Skocz do zawartości



Zdjęcie

Blue Bossa - improwizacja


  • Zaloguj się
6 odpowiedzi na ten temat

#1 FX

  • FX
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3183
  • Dołączył: 19.03.2012

Napisany 29.05.2022 - 16:33

Krótka improwizacja solo bez podkładu do Blue Bossy.

 

 

 

Miała być zapowiedź na festiwal, ale wszystkie bilety się sprzedały na warsztaty po umieszczeniu filmu na FB, mogę zaprosić jedynie na koncert

 

https://www.facebook...rsztaty.wioslo/

 


  • SlawB, rockfun, Radler i 3 inni lubią to

Książka o teorii muzyki:

 

https://metoda.fulara.com/#ksiazka


#2 sever

  • sever
    Nie gram bo piszę na Forum
  • Postów: 13058
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 29.05.2022 - 17:13

Jestem pełen podziwu, ale jednocześnie mam pewien kłopot. Jasne, że jestem tylko zwykłym około-rockowym bardzo amatorskim grajkiem, bez aspiracji, lubiącym proste piosenki na 3 akordach, których tekst opowiada o czymś, więc co ja tam wiem o MUZYCE. Ale nie mogę się oprzeć wrażeniu, że cała innowacyjność w tym graniu to granie tego na gitarze, a nie np. fortepianie. Pewnie wielu już takie rzeczy zagrało na instrumencie klawiszowym dawno temu. Ale co ja tam wiem ;) 



#3 yazzgot

  • yazzgot
    Weteran
  • Postów: 2715
  • Dołączył: 19.10.2014

Napisany 30.05.2022 - 07:20

Qrde, brzmi to bardziej jak Bach niż jak jazz :D
Grasz to bez metronomu???
Wypasik, co tu więcej pisać.
W kwestii tego co pisał @sever mozna robić glissy albo bendy, na fortepianie tego nie ma.
Choć fortepian, jak przywalisz w klawisze, to ma dzwon jak cholera.
W każdym bądź razie jest pomysł na brzmienie, technikę i koncepche grania. Uznanie już masz w środowisku, więc tylko grac dalej.
Zastanawiam się co Ty w ogóle jeszcze ćwiczysz nowego??
  • FX lubi to

#4 FX

  • FX
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3183
  • Dołączył: 19.03.2012

Napisany 31.05.2022 - 16:13

@sever: Jakby babcia wąsy miała to by dziadkiem była. Gdyby metale nie mieli przesterów graliby jazz, a gdybym ja grał na fortepianie to na pewno byłoby to równie "inne" dla pianistów niż to co gram dla gitarzystów. ;) Tego możesz być pewien. Inaczej nie grałbym wcale wiedząc to, co wiem.

 

Różnic jest tyle, że potrzebowałbym co najmniej 10 tys znaków, aby je opisać, ot choćby pianista nie zagra tak blisko głosów chyba, że położy rękę jedną na drugiej :P Ale to trzeba się zagłębić.Glisy i bendy otwierają masę nowych drzwi, będą się pojawiać.

 

@yazzgot: dzięki

-nie gram z metronomem tu, ale normalnie tak,

-ćwiczę bo jest dużo do zrobienia, za długo by pisać, bo potrzebowałbym 3 stron gazety, żeby je opisać.

 

Dzięki za opinie


Książka o teorii muzyki:

 

https://metoda.fulara.com/#ksiazka


#5 yazzgot

  • yazzgot
    Weteran
  • Postów: 2715
  • Dołączył: 19.10.2014

Napisany 31.05.2022 - 19:24

Ej no weź, napisz chociaż 3 rzeczy jakie ćwiczysz
Normalnie zżera mnie ciekawość :D

#6 FX

  • FX
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3183
  • Dołączył: 19.03.2012

Napisany 31.05.2022 - 21:02

Jaram się ostatnio, bo do solowych improwizowanych koncertów wymyśliłem przypadkiem nową formę: wariacje. Tak jakby 3 mini utwory na dowolny temat np. "Summertime" można sobie wyobrazić, że to do góry to jedna wariacja, bo jest krótka i na temat.

 

Kontrapunkt daje taką możliwość natychmiastowej zmiany nastroju i jakby ten sam utwór staje się zupełnie czymś innym. Łatwo to pokazać na polonezie, każdy kojarzy poloneza. No więc prosto można zagrać poloneza do Blue Bossy czy czegoś tam. Ćwiczyłem sobie solo do Summertime w "dwóch" nastrojach: swinga (medium) i kwintol (wolne tempo). Myślałem, co ładniej, co ciekawej, i bum "why don't both". Dodałem trzecią część w metrum 7/4 taka agresywna, szybka. Każda część dostała jakby myśl przewodnią. Więc będzie tak: temat-swing, swing, kwintole, 7/4 temat-kwintole. Masz trzy mini utwory obleczone tematem klamrą. Nie mogę się już doczekać, jak to zagram na koncercie za półtora tygodnia. To jest dla mnie bomba. Fajne, bo dużo ćwiczyć nie trzeba, nie jakaś wielka koncepcja, a daje bardzo dużo kolorów Summertime w jednym strzale, jak to zrobię i będzie palić, to będę tak grał też inne utwory, to jest mega. Na przykład Wariacje Goldbergowskie Bacha to taki właśnie utwór.

 

Druga rzecz - blues i artykulacja. Tu przegruby temat "BLUE NOTES w kontrapunkcie". Co z czym i w jaki sposób działa. Też mega sprawa. Ja tego bluesa jeszcze nie umiem jak trzeba, ale nauczę się, to praca eksperymentalna. Bach tego nie grał, żaden pianista na świecie tego nie zagra, bo nie ma jak. Blue notes to przecież 3 dodatkowe nuty. W kontrapunkcie to nowum totalne i wymaga refleksji, to już z trzy lata nad tym siedzę.

 

Trzecia rzecz dynamika. Generalnie łapię focus na różne elementy muzyki i siedzę na nich po kilka miesięcy, to ma sens. Dynamika jest PRZEPOTĘŻNA, a operowanie nią trudne (dla mnie), jest tu masa rzeczy do zrobienia, np. dynamika tarasowa.

 

I jeszcze 45 innych rzeczy, ale chciałeś trzy.


Jaram się ostatnio, bo do solowych improwizowanych koncertów wymyśliłem przypadkiem nową formę: wariacje. Tak jakby 3 mini utwory na dowolny temat np. "Summertime" można sobie wyobrazić, że to do góry to jedna wariacja, bo jest krótka i na temat.

 

Kontrapunkt daje taką możliwość natychmiastowej zmiany nastroju i jakby ten sam utwór staje się zupełnie czymś innym. Łatwo to pokazać na polonezie, każdy kojarzy poloneza. No więc prosto można zagrać poloneza do Blue Bossy czy czegoś tam. Ćwiczyłem sobie solo do Summertime w "dwóch" nastrojach: swinga (medium) i kwintol (wolne tempo). Myślałem, co ładniej, co ciekawej, i bum "why don't both". Dodałem trzecią część w metrum 7/4 taka agresywna, szybka. Każda część dostała jakby myśl przewodnią. Więc będzie tak: temat-swing, swing, kwintole, 7/4 temat-kwintole. Masz trzy mini utwory obleczone tematem klamrą. Nie mogę się już doczekać, jak to zagram na koncercie za półtora tygodnia. To jest dla mnie bomba. Fajne, bo dużo ćwiczyć nie trzeba, nie jakaś wielka koncepcja, a daje bardzo dużo kolorów Summertime w jednym strzale, jak to zrobię i będzie palić, to będę tak grał też inne utwory, to jest mega. Na przykład Wariacje Goldbergowskie Bacha to taki właśnie utwór.

 

Druga rzecz - blues i artykulacja. Tu przegruby temat "BLUE NOTES w kontrapunkcie". Co z czym i w jaki sposób działa. Też mega sprawa. Ja tego bluesa jeszcze nie umiem jak trzeba, ale nauczę się, to praca eksperymentalna. Bach tego nie grał, żaden pianista na świecie tego nie zagra, bo nie ma jak. Blue notes to przecież 3 dodatkowe nuty. W kontrapunkcie to nowum totalne i wymaga refleksji, to już z trzy lata nad tym siedzę.

 

Trzecia rzecz dynamika. Generalnie łapię focus na różne elementy muzyki i siedzę na nich po kilka miesięcy, to ma sens. Dynamika jest PRZEPOTĘŻNA, a operowanie nią trudne (dla mnie), jest tu masa rzeczy do zrobienia, np. dynamika tarasowa.

 

I jeszcze 45 innych rzeczy, ale chciałeś trzy.


Książka o teorii muzyki:

 

https://metoda.fulara.com/#ksiazka


#7 yazzgot

  • yazzgot
    Weteran
  • Postów: 2715
  • Dołączył: 19.10.2014

Napisany 1.06.2022 - 05:55

Łoooo, ten bluesior i blue notes doda soku do muzy. Ogólnie niezłe zajawki :D
Czekam na wyniki choćby i następne 3 lata.
Respect man!!
  • FX lubi to




0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników