Skocz do zawartości



Zdjęcie

Czy da się nauczyć kogoś grać od zera, wyłącznie przez Internet?! Uczeń po 7 lekcjach online!


  • Zaloguj się
17 odpowiedzi na ten temat

#1 JaroGuitarPlayer

  • JaroGuitarPlayer
    Stary wyjadacz
  • Postów: 545
  • Dołączył: 14.04.2012

Napisany 28.03.2021 - 15:01

Dziś odcinek ze specjalną dedykacją dla osoby, która mówiła, źe lekcje online to ściema, oszustwo itd. :) 

 

https://www.youtube....h?v=bvFQY8hCGEY

 

Zapraszam! :)


  • sever and maciurek lubi to

technika-gry-na-gitarze.pl


#2 sever

  • sever
    Wodolejca
  • Postów: 10910
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 28.03.2021 - 15:34

Pewnie, że się da. Czemu by się miało nie dać. Zakładając, że nauczyciel jest kompetentny, w co w Twoim przypadku nie wątpię, i uczeń wykazuje zaangażowanie. Najczęściej na lekcjach płatnych takowe występuje. Bo na takich pro bono, to w większości przypadków podejście jest takie, że się samo nauczy przez tą jedną godzinę w tygodniu. A pozostałe dni gitara nawet nie wychodzi na światło dzienne z pokrowca. 

Właśnie, jak to u Ciebie jest? Zdarzają Ci się lenie, że widzisz, że nie ćwiczył od lekcji do lekcji? Co wtedy robisz? 
No i uczeń musi mieć to minimum predyspozycji. Ja przez pierwszy rok studiów mieszkałam z takim kolegą, który koniecznie chciał się nauczyć grać na gitarze, takich prostych rzeczy- akordów, akompaniamentu do poezji śpiewanej. Nie był w stanie. Męczył mnie i wszystkich, nie udało mu się opanować tempa, akordów, bicia do najprostszych piosenek. A miał trochę samozaparcia. Dał spokój po roku. ;)


Ten post był edytowany przez sever dnia: 28.03.2021 - 15:35

  • Karloff and grzesiekgregory lubi to

#3 sebjus

  • sebjus
    Najlepsza Gitara 2016 roku
  • Postów: 6658
  • Dołączył: 08.01.2015
  • z:Warszawa

Napisany 28.03.2021 - 15:54

To dało się to zagrać czy nie? Bo nie usłyszałem "w całości" a nawet w "pół"?

Nie to że się czepiam, broń Boże, wręcz przeciwnie, szacun i ukłony dla Ucznia. Natomiast nie nazwał bym tego zagraniem od zera, zresztą... szczerze? To "tak" to zagrać to chyba nauczyciela nie trzeba, można samemu. Oczywiście, zdecydowanie popieram naukę gry z takim nauczycielem jak Ty Jarku, sam mam Twój kurs i uważam że jest świetny, natomiast ten film i jego tytuł uważam za mocno "nietrafione".

 

Może się mylę, nie wiem, ale ten film odbieram jako pewnego rodzaju "reklamę" pod tytułem "zobaczcie jakie fajne są lekce ze mną on-line". No i fakt, atmosfera i sposób prowadzenia bardzo mi się podobają. 



#4 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 2324
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 28.03.2021 - 15:56

nom, kompetentny nauczyciel z powolaniem to jedno, ale wlasnie mental ucznia to chyba jeszcze bardziej istotna kwestia.

no i jak sever napisal - predyspozycje.

kazdy podobno urodzil sie stworzony do czegos innego, i faktycznie, niektorym przychodza pewne kwestie latwiej (dotyczy przeroznych dziedzin zycia).

i to jeszcze nie jest kwestia talentu, bo swiadomosc, ze ma sie to COS przychodzi chyba troche pozniej, bo trzeba najpierw do tego momentu dojsc.


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 28.03.2021 - 15:57

Arek jestem.

#5 sever

  • sever
    Wodolejca
  • Postów: 10910
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 28.03.2021 - 16:09

Predyspozycje ma większość ludzi jakieś tam. Ale są tacy, że od razy widać, że nic z tego nie będzie. Mam takiego znajomego, nie wiem ile lat, ale ze 6- 8  na pewno gra na perkusji. Ma swój zestaw, ma salkę. On nie jest w stanie niczego zagrać. Nie potrafi utrzymać najprostszego rytmu. Ale jest twardy. Z tego co wiem, to dalej tłucze. Dawno tam nie byłem. 



#6 Piotr_Soton88

  • Piotr_Soton88
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5813
  • Dołączył: 07.02.2014
  • z:Southampton

Napisany 28.03.2021 - 16:10

Jak zaczynalem, to dostalem od rodzicow pod choinke kopie strata. Tata pokazal mi hey Joe, wiec juz umialem podstawowe akordy i jakis tam prostrzy riff. Potem rozpisal mi boksy pentatoniki, dwa podstawowe przy 12 progu, nawet nie cale, na kilka strun tylko. I od tego sie zaczelo. Ja uwielbiam dochodzic do wszystkiego na gitarze sam. I nie przejmuje sie jak nie umiem czegos zagrac, robie to wtedy po swojemu.

A taki nauczyciel jak Jaro dla kogos, kto by sie przylozyl i mial talent. Rok czasu i latasz po gryfie jak Kirk w Metallice.

Ten post był edytowany przez Piotr_Soton88 dnia: 28.03.2021 - 16:11


#7 sever

  • sever
    Wodolejca
  • Postów: 10910
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 28.03.2021 - 16:16

Mi wujek pokazał 4 akordy CadG, piosenkę "Pieski małe dwa". Reszty sam się nauczyłem z płyt i kaset, bo nie było z czego i od kogo. Takie były realia na wsi w połowie lat 80's. Pentatonikę odkryłem, jak w programie  5-10-15 leciał krótki występ live Claptona. Podpatrzyłem te jego paluchy 5, 7, 9 próg, struny A, D i G i mnie olśniło ;) Przekładałem to na inne tonacje. Potem poszło już z górki. Oczywiście w pewnym momencie nastąpił szczyt tego co można samemu zrobić, tym bardziej, że rzuciłem gitę w kąt. 



#8 Szczota

  • Szczota
    Gaduła
  • Postów: 402
  • Dołączył: 05.02.2021
  • z:skądże

Napisany 28.03.2021 - 16:51

Mnie chłopaki na klatce schodowej nauczyli Ojca Chrzestnego, co było trudne i długie ale byłem uparty, a oni cierpliwi, hihi. Potem to już było z górki i sam podpatrzyłem w TV jak Santana gra Sambę Pa Ti i z tego patrzenia przetransponowałem to do pierwszej pozycji, bo tam dźwięki już znałem i nawet umiałem sobie policzyć. Potem z tymi dwoma utworami w repertuarze pojechałem na jakiś obóz z gitarą i tam był też kolega, który przywiózł banjo.

No i graliśmy razem tego Santanę, ja solo bo nie umiałem tego h-moll wtedy złapać bowiem był Q barowy, a on podkład. Razem z tym kolegą odkryłem bluesa, hihi. To był przełomowy dzień dla mojej gitary.

Gdzieś po 35 latach moja starsza córka rzekła: tato chcę się nauczyć na gitarze. Zapytałem: co chciałabyś zagrać? Ona: Sambę Pa Ti.

Swego czasu nawet dawałem gdzieś na forach jak to razem po jakimś czasie ciśniemy.

Teraz już jej córka zaczęła się uczyć na klasyku (moim, ale już jej!). Zgadnijcie co gra najchętniej między lekcjami?



#9 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 2324
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 28.03.2021 - 17:02

ja nie mialem nigdy prywatnej lekcji.

do akustyka dostalem cienkie wydawnictwo "Chwyty Gitarowe", ktore i tak gdzies pozniej zapodzialem.

pozniej era Guitar Pro, zapisywanie tabow na kartce, drukowanie, JuTuby, podgladanie Idoli, no jakis tam w miare zawodalajcy mnie poziom udalo sie osiagnac, ale nie pamietam procesu samego w sobie.

czy chcialbym isc dalej? jasne, ale obecnie mental sie nie zgadza z tym pragnieniem, wiec sie nie porywam ;)


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 28.03.2021 - 17:10

Arek jestem.

#10 grzesiekgregory

  • grzesiekgregory
    Stary wyjadacz
  • Postów: 804
  • Dołączył: 29.12.2015
  • z:Dublin

Napisany 28.03.2021 - 17:22

Kiedys nie bylo internetu i sie dalo rade samemu nauczyc, to dlaczego z pomoca internetu mialoby nie dac rady? Nie rozumiem :-)
  • sever lubi to

#11 Szczota

  • Szczota
    Gaduła
  • Postów: 402
  • Dołączył: 05.02.2021
  • z:skądże

Napisany 28.03.2021 - 20:18

Bo dawniej była książka Powroźniaka dla Hani co to na gitarze grać się nauczyła (Waglewski też z niej stawiał pierwsze kroki, ja się nauczyłem "U komarów wesele" na dwie gitary) i trzeba było umieć czytać (brak tabulatur całkowity).

Teraz wystarczy umieć oglądać. :P

(ale) Świat gitarowy nadal jest fajny tylko trochę inaczej.



#12 Piotr_Soton88

  • Piotr_Soton88
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5813
  • Dołączył: 07.02.2014
  • z:Southampton

Napisany 28.03.2021 - 20:19

A znacie kasete Harce na Gitarce? :D

#13 sever

  • sever
    Wodolejca
  • Postów: 10910
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 28.03.2021 - 20:52

U mnie nie było nic dostępne. Przerysowywało się chwyty ręcznie, ręcznie pisało teksty, i nad słowami pisało akordy. Wujek miał zeszyt z akordami i tekstami A4. Wszystko pisane ręcznie. Tylko słuch i pamięć. Jak się ustrój zmieniał, to i stopniowo coś tam zaczęło się pojawiać. Ale ja równocześnie traciłem stopniowo zainteresowanie ćwiczeniem. 



#14 kryho

  • kryho
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5114
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 28.03.2021 - 20:58

A znacie kasete Harce na Gitarce? :D

Znacie... pożal się Boże. Valdi, który uwierzył, że jest klonem Vaia.


Ten post był edytowany przez kryho dnia: 28.03.2021 - 21:03


#15 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 2324
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 28.03.2021 - 21:05

U mnie nie było nic dostępne. Przerysowywało się chwyty ręcznie, ręcznie pisało teksty, i nad słowami pisało akordy. Wujek miał zeszyt z akordami i tekstami A4. Wszystko pisane ręcznie. Tylko słuch i pamięć. Jak się ustrój zmieniał, to i stopniowo coś tam zaczęło się pojawiać. Ale ja równocześnie traciłem stopniowo zainteresowanie ćwiczeniem. 

kumpla ojciec rzezbil na pudle.

za mlodu grywal na ogniskach, piknikach itp.

pokazywal kiedys taki wielki, recznie uzupelniany spiewnik, ktory sam aktualizowal o kolejne piosenki, ktore ogarnial.

jak napisales - tekst, a pod konkretnymi slowami zmiany akordow.

wtedy nie mialem pojecia o dzwiekach i nie kumalem tych oznaczen.


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 28.03.2021 - 21:06

Arek jestem.

#16 Szczota

  • Szczota
    Gaduła
  • Postów: 402
  • Dołączył: 05.02.2021
  • z:skądże

Napisany 29.03.2021 - 07:36

To chyba nie jesteśmy Panowie targetem o 'specjalnej dedykacji' dla @Jaro. Życzmy zatem powodzenia w jego pozyskiwaniu oraz dalszej pracy dydaktycznej i spadajmy stąd.

 

Niech zabrzmi struna po strunie, co kto umie. :P



#17 Rysiek O.

  • Rysiek O.
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1460
  • Dołączył: 17.03.2014

Napisany 29.03.2021 - 23:50

To chyba nie jesteśmy Panowie targetem o 'specjalnej dedykacji' dla @Jaro. Życzmy zatem powodzenia w jego pozyskiwaniu oraz dalszej pracy dydaktycznej i spadajmy stąd.

Niech zabrzmi struna po strunie, co kto umie. :P

O, tak. Ci, co sami rozkminiali hicory, odkrywali interwały, dźwięki na gryfie, doznawali olśnienia przy zależnościach dur i moll albo gotowali struny.. nie powinni uczyć się od nowa.

Moim zdaniem wystarczy praca z metronomem, no może trochę teorii i styka.
W amatorskim miłosno-muzycznym wymiarze.

Patrzę na magików i jest to wery subiektywne. To ja wiem co mnie się podoba. Muza musi mieć energię, a to nie koniecznie metalurgia, czy djenty.

Nowi żołnierze, powinni korzystać. Płacić i wymagać

Ten post był edytowany przez Rysiek O. dnia: 29.03.2021 - 23:51

  • sever lubi to

#18 grzesiekgregory

  • grzesiekgregory
    Stary wyjadacz
  • Postów: 804
  • Dołączył: 29.12.2015
  • z:Dublin

Napisany 30.03.2021 - 00:46

Pierwsza w zyciu tabulatura, jaka mialem to "Midnight" Satrianiego. Postanowilem nauczyc sie tego. 10, 12 godzin dziennie i po miesiacu z hakiem, nawet juz mi calkiem to wychodzilo. Drugiej czesci, za cholere nie moglem ruszyc i pomimo uporu... poddalem sie wreszcie. Dopiero zaczynalem wiec uznalem, ze to za trudne dla mnie.
Wpada jakis kolega, kolegi, ktory juz gral niezle, a ja jemu ta polowke Midnight zagralem. A on "k... nie wierze, to sie gra na dwie rece! TP w tabie, to tapping".
A...ha :-)
A dzis, bym odpalil kompa, wrzucil taba, youtuba...
  • Slowguitar lubi to




0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników