Skocz do zawartości



Zdjęcie

Klub miłośników Sportu


  • Zamknięty temat Ten temat jest zamknięty
537 odpowiedzi na ten temat

#1 Surykat

  • Surykat
    Pożegnanie z Afryką
  • Postów: 3137
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 27.02.2013 - 19:42

Witam wszystkich :)

 

Od dłuższego czasu trenuję na siłowni, trochę biegam i staram się ruszać swoje 4 litery na odległości większe niż klasyczny trójkąt: Komputer-> Lodówka-> Kibel, zatem zakładam klub dla ludzi, którzy lubią się czasem poruszać ale także dla tych, którzy uprawiają sport regularnie oraz intensywnie :)

 

Dobrze byłoby się czasem podzielić poradami, doświadczeniami, czy polecić komuś jakąś fajną formę aktywnego spędzania czasu. :)



#2 Pentatonik

  • Pentatonik
    Stary wyjadacz
  • Postów: 516
  • Dołączył: 21.03.2012
  • z:Katowice

Napisany 27.02.2013 - 20:35

A wpisze się. 10 lat w piłke nożna w klubie, bo kopie od pierwszych kroków. Miłość do muzyki zwyciężyła i zrezygnowałem ze sportu, czasem na orlika wyjdę. To jest jak uzależnienie, dobrze robi;)



#3 Kolumbijczyk

  • Kolumbijczyk
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3540
  • Dołączył: 03.02.2012
  • z:wierzak

Napisany 27.02.2013 - 20:37

To bardzo podobnie jak ja, zanim zacząłem grać na gitarze grałem w Ruchu Radzionków :). Teraz gram doraźnie. 

Oczywiście lubię też czasem popływać no i bardzo lubię pograć w siatę, ale tylko na jakimś tam słusznym poziomie, bo nie lubię odbijać dla samego odbijania. 


Nie tak sobie życie wyobrażałem, miała być sielanka.

 

 


#4 Sighval

  • Sighval
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3349
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Śląsk/Krk

Napisany 27.02.2013 - 20:52

Bardzo długo grałem w tenisa, który jest przerewelacyjną dyscypliną sportu (delikatny wiaterek, ciepłe słońce, świeżo zaczesany kort... no cudo), kupę lat też pływałem. Za dzieciaka zakosztowałem też kilku sztuk walki (judo, karate, aikido, w okresie licealnym kravka, choć to system, nie sztuka :P)... lubię poodbijać w siatę czy porzucać do kosza; wielkim fanem piłki kopanej nie jestem, choć w podstawówce byłem bardzo sprawnym bramkarzem i obrońcą.

Obecnie siedzę na końcu przewodu pokarmowego i się nie ruszam, jakoś brak motywacji :P


Framus Diabo Pro & 8080

 


#5 Daimon

  • Daimon
    Gaduła
  • Postów: 486
  • Dołączył: 29.08.2012
  • z:Brzydgoszcz

Napisany 27.02.2013 - 21:18

za młodziaka trenowałem biegi i sporo sportów kontaktowych...teraz od czasu do czasu,jak robota pozwala przychodzę na Krav Mage żeby się poruszać;) 


...i owoc żywota twojego je ZUS...

mam złoty charakter,przez to ciężki...

#6 excubitor

  • excubitor
    Weteran
  • Postów: 2378
  • Dołączył: 04.04.2012
  • z:Lublin

Napisany 27.02.2013 - 21:45

Całe gimnazjum byłem rezerwowym bramkarzem w szkolnej drużynie w ręczną ;p
Rok demu zacząłem trenować karate, ale koło maja sekcja się rozpadłą i znowu obrastam tłuszczem. Ostatnio eksperymentuję z tabatą i mam nadzieję, że uda mi się pociągnąć ją dłużej niż kilka tygodni.
"Ja się nie znam, to się chętnie wypowiem."

#7 secondtribe

  • secondtribe
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4786
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wrocław

Napisany 27.02.2013 - 22:05

Kupe lat śmigałem w tenisa stołowego (niestety od paru jakoś nie ma okazji żeby więcej pograć). Sporo też lat nałogowo na deskorolce, ale od dość poważnego połamania ręki też odpuściłem. Teraz rekreacyjna siłka, regularny basen, w zimie snowboard, w lecie rower i bieganie, a jak wyjdzie to czasem nawet kite, wakeboard i tenis ziemny :)

#8 msnrc

  • msnrc
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1258
  • Dołączył: 09.07.2012
  • z:Wrocław

Napisany 27.02.2013 - 22:08

Kiedyś za dzieciaka karate. Od 3-4 lat na przemian kick boxing i obrastanie w tłuszcz.



#9 bb_king_tune

  • bb_king_tune
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1140
  • Dołączył: 06.02.2012

Napisany 27.02.2013 - 22:20

Ja od 6-latka gralem w noge (boiska miejsko-uliczno-osiedlowe, rywalizacja pomiedzy dzielnicami), od tegoż wieku również spędzam w sezonie ok 2 tygodnie na stoku, od 5 lat gram w tenisa (wspaniała, ogólnorozwijająca dyscyplina, zaczęło się wiele lat temu od tenisa stołowego), teraz od czasu do czasu na przemian orlik, trening z moim starym trenerem, jakis sparing w tenisa, dorywczo inne sporty zalezne od nastroju, bo gitara wygrala u mnie wszelkie zawody.


Gibson LP Custom 1978/Fender Stratocaster CS 1959 Ri Relic LTD Edition/Gibson LP Traditional Pro/Yamaha A3M
AMPDoctor Custom - Combo, Head, 212Cab/Yamaha THR/Xotic BB Preamp/Morley Bad Horsie II/Morley Volume Plus Pedal/TC Hall of Fame/Strymon Timeline/ISP Decimator G-String/Korg Pitchblack


#10 cauchy

  • cauchy
    Najlepsza Gitara 2013 roku
  • Postów: 10932
  • Dołączył: 13.06.2012
  • z:Warszawa

Napisany 27.02.2013 - 22:36

Ja jestem trzeci sezon na siłce na ciężkich treningach, niebawem skończę robić masę, ważę już 84kg, a startowałem we wrześniu z 73. Chcę dobić do 85 do końca marca. Łapa w obwodzie mi urosła 4-5cm. Niestety, mam już całkiem widoczną oponkę na brzuchu, po świętach trzeba zacząć palić - biegać i zmienić trening na bardziej intenswyny, z mniejszym obciążeniem.

W zeszłym roku głupio robiłem bo biegałem rano i się katowałem na siłce, skutek był taki, że straciłem mięśnie, i tylko trochę tłuszczu. Ranne aeroby na czczo mi nie służą. Tym razem muszę to lepiej przemyśleć... Dużo jeżdżę na rowerze, w tym roku chcę zrobić 200km jednego dnia. Uwielbiam łazić po górach i ogólnie kontakt z naturą niesamowicie mnie relaksuje i regeneruje :) W tym roku na dłużysz treking jadę w Alpy Graickie.

Poza tym na studiach chodziłem na AZS na ping ponga :) super było, bardzo dobrze wspominam..

Ogólnie filozofia jaka mi przyświeca to to, że teraz są moje najlepsze lata i czuję że jestem w szczytowej formie fizycznej. Chcę ten stan utrzymać tak długo jak się da, żeby czuć się silnym i zdrowym, aby dalej ludziki mi odejmowały 5 lat od mojej prawie 30tki :) A kopa motywacyjnego do ciężkiej pracy nad sobą dał mi Richard Kruspe jak go zobaczyłem na koncercie w Spodku w 2009r. Facet 43 lata a wyglada na 30, łapy ogromne, klata napakowana, kaloryfer na brzuchu.. no szczena mi opadła i postanowiłem sobie, że jak będę w jego wieku to też chcę tak wyglądać :)

Gibson Les Paul Standard -> Kemper Powerrack -> Mesa Recto 212 

 


#11 mblbn

  • mblbn
    Weteran
  • Postów: 2437
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:lublin

Napisany 28.02.2013 - 08:33

ja napiepieprzam kickboxing i brazylijskie jiu - jitsu, czasem pobawie się w mma ;) i uwielbiam rower :D a no i do tego crossfit, bo siłownia strasznie zamula ;)

#12 Daimon

  • Daimon
    Gaduła
  • Postów: 486
  • Dołączył: 29.08.2012
  • z:Brzydgoszcz

Napisany 28.02.2013 - 17:14

rowerek fajna sprawa, wypadzik żeby po lesie poszaleć i górkach;) 


...i owoc żywota twojego je ZUS...

mam złoty charakter,przez to ciężki...

#13 sugr

  • sugr
    Stary wyjadacz
  • Postów: 590
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Olsztyn

Napisany 28.02.2013 - 17:48

W sumie to jest zaskoczony ilością osób się tu wypowiadających :)

Ja kiedyś trenowałem siatkówkę i były nawet jakieś sukcesy a teraz judo. Za tydzień mam zawody to trzymajcie kciuki ;)


Królestwo Boże bowiem przejawia się nie w słowie, ale w mocy.

 


#14 Pentatonik

  • Pentatonik
    Stary wyjadacz
  • Postów: 516
  • Dołączył: 21.03.2012
  • z:Katowice

Napisany 28.02.2013 - 17:59

Bo muzycy to ludzie inteligentni, wrażliwi i wszechstronnie rozwinięci, doceniają wagę korzyści hartu fizycznego! B)  :rolleyes:  Nioch nioch



#15 Daimon

  • Daimon
    Gaduła
  • Postów: 486
  • Dołączył: 29.08.2012
  • z:Brzydgoszcz

Napisany 28.02.2013 - 18:20

W sumie to jest zaskoczony ilością osób się tu wypowiadających :)

Ja kiedyś trenowałem siatkówkę i były nawet jakieś sukcesy a teraz judo. Za tydzień mam zawody to trzymajcie kciuki ;)

dasz rade :D mi gdzieś brąz za mp juniora w judo zalegał ;) 


...i owoc żywota twojego je ZUS...

mam złoty charakter,przez to ciężki...

#16 cauchy

  • cauchy
    Najlepsza Gitara 2013 roku
  • Postów: 10932
  • Dołączył: 13.06.2012
  • z:Warszawa

Napisany 28.02.2013 - 18:58

Kamil Stoch został właśnie mistrzem świata w skokach narciarskich w Predazzo :D w tym radosnym nastroju spadam na mordownię :)

http://sport.interia...emme,nId,937922

Gibson Les Paul Standard -> Kemper Powerrack -> Mesa Recto 212 

 


#17 pitermallory

  • pitermallory
    Gaduła
  • Postów: 166
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 28.02.2013 - 21:51

Ja kiedyś w piłkę grałem w lokalnym klubie. Właściwie to były same treningi bo klub nowy, to do ligi miał wejść dopiero na nowy sezon. Ale ja niestety parę dni przed startem ligi złapałem paroletnią kontuzję i dopiero od września wracam do sportu. W listopadzie zapisałem się na boks.



#18 cauchy

  • cauchy
    Najlepsza Gitara 2013 roku
  • Postów: 10932
  • Dołączył: 13.06.2012
  • z:Warszawa

Napisany 28.02.2013 - 22:01

to słabo, men.. a co Ci dolegało?

Gibson Les Paul Standard -> Kemper Powerrack -> Mesa Recto 212 

 


#19 pitermallory

  • pitermallory
    Gaduła
  • Postów: 166
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 1.03.2013 - 08:08

Coś z kolanem, lekarze do teraz nie stwierdzili co to było. Ważne, że już nie boli.



#20 Raider

  • Raider
    Gawędziarz
  • Postów: 6032
  • Dołączył: 04.03.2012
  • z:Wrocław

Napisany 1.03.2013 - 11:04

Ja śmigam na łyżwach - sam się nauczyłem od zera, aktualnie trzeci sezon - super sprawa. Poszło łatwo, bo jeżdżę na nartach z przerwami od 15 lat, a można by się zdziwić, jak wiele jedno pomaga w nauce drugiego. W te trzy sezony zrobiłem mega postępy, chciałbym spróbować gry w hokeja w jakiejś amatorskiej grupie.


"polityczna poprawność, dżuma naszych czasów"
Waldemar Łysiak

#21 Surykat

  • Surykat
    Pożegnanie z Afryką
  • Postów: 3137
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 3.03.2013 - 16:45

Bierze się ktoś za bieganie? Pogoda robi się coraz przyjemniejsza, wypadałoby może coś się zmęczyć :)



#22 mblbn

  • mblbn
    Weteran
  • Postów: 2437
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:lublin

Napisany 4.03.2013 - 00:09

bieganie lipa - masa spada ;)

#23 fire

  • fire
    Gaduła
  • Postów: 241
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Kraków

Napisany 4.03.2013 - 07:35

Kiedyś dość jeździłem na rowerze, czasem jakieś 100km dziennie. Jakieś 4 lata temu zrobiliśmy sobie piwnicową siłownie u kumpla i tam spędziłem pół roku. Ze szkieletora zrobiłem trochę masy, nie chodziło o nie wiadomo co ale z efektów byłem bardzo zadowolony. W międzyczasie jakiś basen. Mieliśmy osiedlową drużynę i graliśmy trochę w takiej małej lidze miejskiej w nogę. Trochę liznąłem żeglarstwa na kumpla Oronie na zalewie Koronowskim. Teraz znowu staram się trochę ćwiczyć siłowo. Ostatnio zajawiłem się boksem ale nie miałem z tym nigdy styczności i nie wiem czy cokolwiek zrobię w tym kierunku. Chyba zacznę od kupna zwykłych rękawic i popróbuję się z kumplami :]


"Gdzie są moi przyjaciele? Bojownicy z tamtych lat. Zawsze było ich niewielu. Teraz jestem sam."


#24 mblbn

  • mblbn
    Weteran
  • Postów: 2437
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:lublin

Napisany 4.03.2013 - 09:52

Chyba zacznę od kupna zwykłych rękawic i popróbuję się z kumplami :]

zacznij od nauczenia się chociaż podstawowych technik - na próbowanie jeszcze będzie czas ;) lepiej ogarnąć najpierw podstawy w jakimś dobrym klubie i tam odbyć swoje pierwsze sparingi żeby trener miał na Ciebie oko
  • pitermallory and msnrc lubi to

#25 fire

  • fire
    Gaduła
  • Postów: 241
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Kraków

Napisany 4.03.2013 - 22:27

Możliwe, że to jest lepsza droga. Można niechcący zrobić sobie, komuś krzywdę ;p


"Gdzie są moi przyjaciele? Bojownicy z tamtych lat. Zawsze było ich niewielu. Teraz jestem sam."


#26 mblbn

  • mblbn
    Weteran
  • Postów: 2437
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:lublin

Napisany 5.03.2013 - 07:50

najczęściej niestety sobie :D

#27 Daimon

  • Daimon
    Gaduła
  • Postów: 486
  • Dołączył: 29.08.2012
  • z:Brzydgoszcz

Napisany 5.03.2013 - 09:15

boks to praca nóg, głowy i rąk ;) na początku będziesz obity jak gruszka ;)   z kolegami odpuść sobie,bo najczęściej włącza się guzik"wygrana za wszelką cenę" ;) a to prowadzi do niepotrzebnego obicia ryła.


...i owoc żywota twojego je ZUS...

mam złoty charakter,przez to ciężki...

#28 Crazy_Rockman

  • Crazy_Rockman
    Weteran
  • Postów: 2115
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 5.03.2013 - 15:02

Widzę, że jest tu trochę judoków :) Fajnie, też latam na judo 3-4 razy w tygodniu. Ale słonko tak fajnie świeci, że trzeba pomyśleć też o dyscyplinach typowo na dworzę, może odkurzę rower?



#29 Sikor

  • Sikor
    Weteran
  • Postów: 2494
  • Dołączył: 30.01.2012

Napisany 6.03.2013 - 13:47

Jako dzieciak za rozne rzeczy sie chwytalem:
zaczelo sie od judo jako 7-latek, potem epizod z zapasami,
na koniec podstawowki strzelani sportowe w klubie wojskowym :)
Czas liceum to byl czas siatkowki, kosza, pilki recznej i silki.
Potem studia i dalej kontynuowalem kosza oraz 5 lat w sekcji plywackiej.
W miedzyczasie gdzies tam rok na silke znowu pochodzilem :)

Potem sporty zaczely sie wygaszac, bo zaczela sie praca.

Juz bedac maluchem (~4 lata) liznalem zeglarstwa i w liceum dorobilem sie sternika.
Po kilkuletnim wyciszeniu sportowym przypomnialem sobie, ze lubie wiatr
we wlosach i zaczalem troche windsurfingowac.
Niestety przeprowadzka w regiony, gdzie otwartej wody jak na lekarstwo
mocno to utrudnila i od kilku lat nie stalem na desce :(

Ale wracajac do deski. Zima zawsze mnie wkurzala, wiec postanowilem cos z tym zrobic.
Kiedys jako dzieciak jezdzilem troche na nartach, ale nie zaskoczylo.
Wybralem sie zatem na snowboard.
Bylo to jakies 8 lat temu(?) i od tej pory kocham zime :D

Ostatnie 2 sezonu cienkie, bo dzieciaki male, ale szykuje juz ostry plan
na nastepny sezon :D

Ulubiona miejscowka: Livigno :)

x8XKX.jpg


I bardziej nostalgicznie... ;)

XRM2s.jpg

Ten post był edytowany przez Sikor dnia: 6.03.2013 - 13:48

Practice cures most tone issues - John Suhr
--
Moje galerie z Musikmesse i nie tylko...

#30 Izzy

  • Izzy
    Gaduła
  • Postów: 198
  • Dołączył: 27.02.2012
  • z:Tomaszów Maz.

Napisany 6.03.2013 - 21:26

A ja śmigam na skimboardzie, taka deskorolka na wodzie :D super jest.



#31 secondtribe

  • secondtribe
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4786
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wrocław

Napisany 6.03.2013 - 22:56

A ja śmigam na skimboardzie, taka deskorolka na wodzie :D super jest.

Popieram, fajna zabawa na plażę :)

#32 sugr

  • sugr
    Stary wyjadacz
  • Postów: 590
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Olsztyn

Napisany 11.03.2013 - 00:02

No dobra, wróciłem z tych półfinałów Akademickich Mistrzostw Polski. To moja walka o brązowy medal - nie będę spojlerował jak się dla mnie skończyła - trzeba obejrzeć ;) Ja to ten wyższy, w zielonym pasie.

http://www.youtube.c...eature=youtu.be


Królestwo Boże bowiem przejawia się nie w słowie, ale w mocy.

 


#33 Daimon

  • Daimon
    Gaduła
  • Postów: 486
  • Dołączył: 29.08.2012
  • z:Brzydgoszcz

Napisany 13.03.2013 - 08:04

piękny lot na plecy :D 


...i owoc żywota twojego je ZUS...

mam złoty charakter,przez to ciężki...

#34 fire

  • fire
    Gaduła
  • Postów: 241
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Kraków

Napisany 23.03.2013 - 19:01

Wie kto czy gdzieś w necie da się obejrzeć na żywo transmisję z Wojak Boxing Night dziś o 21?


"Gdzie są moi przyjaciele? Bojownicy z tamtych lat. Zawsze było ich niewielu. Teraz jestem sam."


#35 Sol

  • Sol
    Magister kanapy, w trakcie doktoratu
  • Postów: 6861
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 24.03.2013 - 15:51

Dopisuję się.

 

U mnie sport przeżywa renesans. Tj. uprawiałem go często i gęsto mniej więcej do studiów.

 

Później przeważyły inne atrakcje właściwe studiom ;).

 

Później była robota i wyjazd do innego miasta.

 

Później robiłem się coraz bardziej przyspawany do biurka, aż się w którymś momencie wpieniłem i kupiłem rower.

 

Wciągnął mnie na całego, a sposób w jaki z niego korzystam dawno przekroczył granice rozsądku. Efekt - połamany obojczyk, żebra, uszkodzony bark i coś tam jeszcze.  Wszystko po trzydziestce i wszystko z uśmiechem na gębie ;)

 

Dwa lata temu wciągnęła mnie jeszcze kalistenika. To efekt lektury "Skazany na trening", prostoty i przystępności ćwiczeń które zawiera oraz efektów, które można osiągnąć.  Tj. efektem nie jest wychodowanie muskulatury, ale zbudowanie siły w stopniu który pozwoli np. podciągać się jednorącz lub robić pompki w stójce jednorącz. Oczywiście rośnie się przy tym, ale to coś w stylu efektu ubocznego ;)


I’m practically afraid of my amp it’s so fucking loud - Vinnie Stigma


#36 excubitor

  • excubitor
    Weteran
  • Postów: 2378
  • Dołączył: 04.04.2012
  • z:Lublin

Napisany 29.03.2013 - 09:52

Pozwolę sobie wyskoczyć z pewnym problemem. Na naciągnięty mięsień to rozgrzewające czy chłodzące specyfiki? Bo znafcy tak i tak piszą.


"Ja się nie znam, to się chętnie wypowiem."

#37 sugr

  • sugr
    Stary wyjadacz
  • Postów: 590
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Olsztyn

Napisany 29.03.2013 - 10:20

maść końską rozgrzewającą


  • msnrc lubi to

Królestwo Boże bowiem przejawia się nie w słowie, ale w mocy.

 


#38 mblbn

  • mblbn
    Weteran
  • Postów: 2437
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:lublin

Napisany 29.03.2013 - 16:02

chłodzące rzeczy to się stosuje na krwiaki i obrzęki, a mięśnie i stawy generalnie lubią ciepło i tergo należy się trzymać (pomijam kwestie krioterapii) :)



#39 raven

  • raven
    Stary wyjadacz
  • Postów: 986
  • Dołączył: 20.02.2012
  • z:Kraków

Napisany 30.03.2013 - 11:33

BMX BMX BMX, jedna z rzeczy która zabiera mi najwiecej czasu w sezonie letnim, niestety im człowiek starszy, tym mniej czasu na takie zabawy, nie mniej jednak w wakacje katuje codziennie, nie mam niestety do tego talentu... progressu własciwie brak od pewnego momentu, ale co tam, czerpie z tego dużą frajdę i tak :)



#40 prempiusz

  • prempiusz
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1197
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 31.03.2013 - 15:07

Też kiedyś nasuwałem na bmxie. Był taki czas, że jak lubię pospać to wstawałem wcześniej żeby tylko więcej pojeździć i tak czasami od 9 rano do 9 wieczorem. Nie robiłem też przerwy w sezonie zimowym dopiero przy - 12 trzeba było przestać bo palce odmarzały w grubych rękawicach. No ale na zdrowie mi to nie wyszło bo się nabawiłem parę lat temu poważnego zapalenia płuc i od tamtej chwili przyciągam choroby jak magnes i niestety musiałem zaprzestać.

A tutaj odnalazłem jakieś dwa archiwalne materiały z kalkulatora z przed jakiś 5 - 6 lat:

 

http://www.youtube.c...h?v=stw4JebHPwg

http://www.youtube.c...h?v=X5GCyH5TuDw



#41 fire

  • fire
    Gaduła
  • Postów: 241
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Kraków

Napisany 10.05.2013 - 21:45

Jak o sporcie mowa to ja pozwolę sobie zaprezentować jakiego to brzydala sobie ostatnio zmajstrowałem :P

Raz na jakiś czas trochę lubię poćwiczyć, co prawda praca mi nie bardzo pozwala ale jednak czasem się przyda taka ławeczka.

Koszt wyszedł praktycznie zerowy bo wszystko miałem w sumie.

 

zdjcie1710.jpg


"Gdzie są moi przyjaciele? Bojownicy z tamtych lat. Zawsze było ich niewielu. Teraz jestem sam."


#42 Surykat

  • Surykat
    Pożegnanie z Afryką
  • Postów: 3137
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 9.06.2013 - 16:40

Ja zapisałem się od piątku na mma. Po pierwszym treningu jestem zadowolony, bo nauczyłem się paru sztuczek, ale nie było też szału. Następne treningi ponoć będą ostre :)



#43 fire

  • fire
    Gaduła
  • Postów: 241
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Kraków

Napisany 9.06.2013 - 17:42

Fajnie :] trenuj, trenuj a może kiedyś zobaczymy Cię na jakiejś gali :D


"Gdzie są moi przyjaciele? Bojownicy z tamtych lat. Zawsze było ich niewielu. Teraz jestem sam."


#44 Kolumbijczyk

  • Kolumbijczyk
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3540
  • Dołączył: 03.02.2012
  • z:wierzak

Napisany 9.06.2013 - 20:35

waga piórkowa :D?


Nie tak sobie życie wyobrażałem, miała być sielanka.

 

 


#45 Surykat

  • Surykat
    Pożegnanie z Afryką
  • Postów: 3137
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 11.06.2013 - 23:28

W porównaniu do innych tam obecnych, to ze mnie chucherko jest, więc tylko ja i mój znajomy reprezentujemy tam wagę piórkową...  :D

 

Na galę się nie wybieram, bo trzeba być twardym sukinsynem żeby sobie tam poradzić :) Pisałem że treningi ponoć będą ostrzejsze- po poniedziałkowym treningu z mojej koszulki spokojnie wyciskałem wodę ;) Godzina ćwiczeń i jakieś pół godziny sparingów zrobiły swoje, jest naprawdę ciężko, ale czuje się usatysfakcjonowany :) Do tego mnie jeszcze trzymają zakwasy na nogach i mam naciągniętą lewą stronę, tzw. kaptur chyba  :)  to pomiędzy barkiem a szyją ;) A kolejny trening już w środę (czyli w sumie dzisiaj :) ) Idę spać, może mi przejdzie...

 

Bałem się odrobinę jakiejś nieprzyjaznej atmosfery tam, ale okazało się że goście tam trenujący to są bardzo spoko ludzie, chętnie dzielący się doświadczeniem ;)



#46 mblbn

  • mblbn
    Weteran
  • Postów: 2437
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:lublin

Napisany 12.06.2013 - 08:59

no i gitara, tak ma wyglądać porządny trening :D co do koszulki to lepiej sobie kup rashguarda, komfort nieporównanie lepszy :) atmosfera - ludzie myślą, że na sporty walki przychodzą dresy co chcą się nietęgo smarować smalcem; owszem, czasem się zdarzą, ale szybko rezygnują :D ale za to jak fajnie sie takich sezonowców oprawia w sparingach :D



#47 yogge

  • yogge
    Weteran
  • Postów: 1615
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 12.06.2013 - 09:38

Ja od marca wróciłem po kilku latach przerwy do Kravki, ale na pełnych obrotach od razu, czyli treningi regularne plus jeśli Bozia pozwala indywidualne. zajefajnie fajna, niewielka grupa, jest kilku niezłych kilerów (pan Bolek, na oko jakieś 60 lat, w sparingu w parterze odklepywałem średnio co pół minuty :) ) i z tymi się najlepiej ćwiczy. Generalnie sporty walki są fajne, chyba, że ktoś się boi siniaków :P Ale za to jaka satysfakcja, jak nowe techniki zaczynają wychodzić.



#48 Surykat

  • Surykat
    Pożegnanie z Afryką
  • Postów: 3137
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 12.06.2013 - 14:26

Kupiłem dzisiaj ochraniacz na zęby, wrzuciłem do wrzątku, dopasowałem do szczeny, ale mam problem z odruchami wymiotnymi, nie mogę się przyzwyczaić do tego. Będę siedział w nim ile wlezie, zobaczymy czy przejdzie.



#49 pitermallory

  • pitermallory
    Gaduła
  • Postów: 166
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 12.06.2013 - 19:21

Kupiłem dzisiaj ochraniacz na zęby, wrzuciłem do wrzątku, dopasowałem do szczeny, ale mam problem z odruchami wymiotnymi, nie mogę się przyzwyczaić do tego. Będę siedział w nim ile wlezie, zobaczymy czy przejdzie.

Spróbuj biegać w ochraniaczu. Najszybciej się do niego wtedy przyzwyczaisz i nauczysz się z nim poruszać, bo z własnego doświadczenia wiem, że siedzenie z ochraniaczem to nic, ale przeszkadzać zaczyna kiedy jesteś w ruchu i chcesz wziąć większy oddech.



#50 Surykat

  • Surykat
    Pożegnanie z Afryką
  • Postów: 3137
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 13.06.2013 - 01:55

Dzisiaj na treningu było ok z tym ochraniaczem, jedynie jak wypuszczałem powietrze przy zadawaniu ciosu, to czasem tryskałem śliną jak kobra jakaś, muszę to opanować :D






0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników