Skocz do zawartości



Zdjęcie

Seriale


  • Zaloguj się
1200 odpowiedzi na ten temat

#1 jaco80

  • jaco80
    Gaduła
  • Postów: 94
  • Dołączył: 22.02.2012

Napisany 24.02.2012 - 01:09

Może temat się przyjmie. Wpisujcie tu seriale z oceną i krótkim uzasadnieniem, które żeście widzieli, które uważacie za godne polecenia.
Ja zacznę:

Sons of Anarchy - moje ostatnie odkrycie. Serial o gangu motocyklowym. Świetni charakterystyczni aktorzy, niesamowita muzyka (blues, rock, country, w niesamowity sposób połączone z różnymi scenami), gorąca kalifornia tworzy niesamowity klimat tego serialu. Dotychczas 4 sezony, ocena 9/10. Peggy Bundy!!! Rozwaliła mnie ta aktorka (Katey Sagal) rolą Gemmy, okazuje się też że świetnie śpiewa, co słychać w serialu.

Gra o Tron: Chyba jedyny naprawdę dobry serial fantasy, oparty na wspaniałych książkach G. Martina. dotychczas 1 sezon 9/10. Sezon 2 juz w kwietniu.

Generation Kill - Niezły miniserial ukazujący wojnę w Iraku oczami jankesów. Bez zbędnego patosu, i kozakowania, wojna wygląda w nim na dość prawdziwą. 8/10

Homeland -obejrzałem póki co tylko 4 odcinki, jak narazie słabo 4/10

Walking Dead - klasyczny motyw zombie przeniesiony w ramy serialu. Czasem dość dużo gadki, co nie zawsze wychodzi na zdrowie ale dałbym 8/10. Dotychczas niecałe 2 sezony.

Battlestar Galactica dobry serial S/F 8/10, 4 sezony.

HIMYM takie tam, dobre na spanie czasem można się pośmiać. Barney trochę ratuję sytuację. 6/10

Bing Bang Theory, tu już lepiej mistrz Sheldon rządzi! 8/10.

Szukam czegoś nowego teraz, najlepiej długiego, dawajcie propozycje.

#2 prempiusz

  • prempiusz
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1197
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 24.02.2012 - 02:12

Dexter - ogólnie ciężko się przebić przez pierwsze sezony, ale ostatni był po prostu genialny, za ten ostatni sezon 9/10

Californication - tutaj znowu odwrotnie ostatnie sezony słabsze, są cycki, fajne dupy, jest chędożenie, śmieszne motywy z Runklem, oprócz tego oglądając to na innej płaszczyźnie można potraktować jako dramat. 8/10

Friends - pierwsze sezony fajne później gorzej, ogólnie takie lajtowe do pooglądania i zabicia czasu 7/10

X files - widziałem pare odcinków jako dzieciak i sceptycznie postanowiłem wrócić spodziewając się tandety kosmitów itepe, ale się mile zaskoczyłem serial niezły chociaż jestem dopiero na drugim sezonie ale już mogę wystawić 9/10 za to, że ciężko rozkminić wątki na początku:D

Two and a half men - fajny lajtowy serial, szkoda, że skończył się wraz z odejściem Sheena, no może nawet trochę wcześniej 7/10

Chłopaki z baraków - totalny odmóżdżacz, kto nie widział musi zobaczyć 10/10

Co do himym to był to całkiem fajny serial dopuki barnej był serial ten nowy sezon jest dla mnie nie do obejrzenia, sons of anarchy kiedyś zacząłem ale przestałem, muszę kiedyś wrócić, opisów co jest o czym troche mi się nie chciało pisac i tak można znaleźć wszystko w googlach.

#3 HalfBlack

  • HalfBlack
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4520
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Oceanu Wolnego Czasu

Napisany 24.02.2012 - 03:01

Panie... OK. To raczej nie są wszystkie, ale spora część obejrzanych przeze mnie.

Skończone/przerwane (emisja):
Babylon V
8/10 - bardzo dobre sci-fi z efektami, które konkurują z dzisiejszymi serialami puszczanymi nocą na kanałach tematycznych. Solidna fabuła, bardzo wiarygodni aktorzy. Dla fanów gatunku obowiązek.

Battlestar Galactica
9/10 - klasyka sci-fi i wyznacznik jakości obecnych produkcji. Gęsta, ciężka atmosfera świetnie oddająca sytuację bohaterów, zwroty akcji, aktorstwo... klasa!

Camelot
5/10 - słaba próba stworzenia serialu o młodym Arturze - kasacja po pierwszym sezonie. Plus za nagą Evę Green.

Dollhouse
6/10 - ogólnie średniawa w stylu urban sci-fi, ale dwa ostatnie odcinki drugiego, ostatniego sezonu łapią solidne 9/10.

Farscape
8/10 - lżejszy fabularnie przedstawiciel sci-fi, ale z konkretnym rozmachem i solidną fabułą. No i Claudia Black, która grała m.in. w którejś serii Stargate potem, czy użyczała głosu Morrigan z Dragon Age, a także w SW:TOR.

Firefly
10/10 - western w kosmosie. Świetna fabuła, świetni aktorzy, świetne wszystko. Tylko jeden sezon, za co stacja wciąż jest napiętnowana. Obecnie symbol, świętość fanów sci-fi symbolizująca walkę gatunku z producentami-debilami.

Friends
8/10 - to chyba każdy już zna.

Heroes
6/10 - ludzie z supermocami i ich perypetie. Ocena taka za to, że ciągnęli serial na siłę. Ogromnie obiecujący, ale nie udźwignął własnego ciężaru. Szkoda. Dla fanów zwykłych-niezwykłych.

Legend of the Seeker
7/10 - lekkie fantasy nawiązujące do serii książek Goodkinda. Można bezboleśnie łyknąć i nacieszyć oko (Kahlan i Cara!), ale szału nie ma.

Lie to me
9/10 - genialny serial, który imho spokojnie bije House'a. Został przerwany z powodów słabej oglądalności - nie wiem dlaczego. Świetny bohater grany przez Tima Rotha, świetne postaci drugoplanowe, ciekawe scenariusze... ludzie to debile.

Scrubs
8/10 - serial komediowy, zaskakująco udany (nie licząc niepotrzebnego sezonu 8). Najbardziej mnie w nim zaskakuje to, że stwarzał sytuacje wesoło-groteskowe, by nagle zrzucić bombę poważnej, życiowej refleksji. I mu się to udawało.

Six Feet Under
10/10 - majstersztyk. Jedyny serial stricte obyczajowy, który byłem w stanie łyknąć. Aktorsko genialny, scenariusze świetne, ciężar emocjonalny i intelektualny na poziomie. Tak się powinno robić seriale. aha - miejsce akcji to dom pogrzebowy.

Smallville
8/10 - ocena końcowa. Początkowe sezony to zbiór przeciętnych historyjek luźno opartych na uniwersum DC z naciskiem na Supermana, lecz tak od m/w 6 akcja zaczyna się zagęszczać i z czasem serial nabiera wyrazu i wartości. Średnią dałbym 6/10, ale oglądanie równie dobrze można zacząć od sezonu 6 - najważniejsze info jest w powtórkach przed odcinkami.

Stargate Universe
9/10 - czyli SG na poważnie. Urzekło mnie to, jak dla mnie to spadkobierca Battlestara na swój indywidualny sposób. Szczególnie silni są tu aktorzy i klimat. Scenariusze nie są epickie, ale też nie mają być takie. To nie cuda i przygody, to walka o przetrwanie. Przerwali emisję po genialnym finale...

X-Files
9/10 - wiadomo.

V (2009)
7/10 - sci-fi, niezbyt udany reboot starej marki (w przeciwieństwie do BSG). Ocena wyższa, bo zaciekawił mnie na tyle, bym myśla co by było, gdyby go nie przerwali.

Trwające:
Alphas
7/10 - taka nowa seria Heroes. Szału nie ma, ale może się rozkręcą.

The Big Bang Theory
7/10 - nerd comedy. Śmieszy mnie, bo rozumiem wszystkie inside jokes.

Californication
8/10 - cycki, Hank, cycki, imprezy, cycki, dramaty, cycki. I cycki.

Castle
9/10 - genialny mix dramatu, komedii i akcji. Pisarz + pani detektyw i inni. Nie ma słabych punktów. Z wystawieniem 10 czekam na finał obecnego sezonu.

Chuck
8/10 - lekki, komediowy serial z akcją. Sporo żartów i pastiszu filmów szpiegowskich - cenię taki dystans do gatunku.

Dexter
9/10 - czyli serial o naszym ulubionym seryjnym mordercy.

Doctor Who
10/10 - najdłużej lecący serial sci-fi w historii. Brytyjczycy to jednak potrafią robić porządne scenarusze. Moffat jest geniuszem. Must see.

Fringe
8/10 - sci-fi w stylu lżejszego X Files. Kolejna udana rola Joshuy Jacksona, który udowadnia że można być dobrym aktorem mimo startu w tasiemcu dla nastolatków.

Game of Thrones
9/10 - cycki, krew i gęsta intryga w świecie magii, mieczy i cycków. Droga produkcja, co widać świetnie.

House
8/10 - aż dziw bierze ile odcinków można oprzeć na jednym schemacie i nie znudzić tym ludzi. W tym sezonie, który ma być ostatnim, jakby złapał oddech przed metą. Było różnie, ale znów jest ok.

How I met your mother
7/10 - czy też raczej "What did legen-wait for it-dary Barney Stinson" (bo kogo obchodzi z kim skończy Ted?). Komediowy serial, spadkobierca Friends (z czego parokrotnie szydzi).

The IT Crowd
9/10 - I znów Brytole ze swoim humorem. Najbardziej stereotypowo-dysfunkcyjna pomoc techniczna ever. MUST SEE.

Lost Girl
6/10 - urban fantasy. Nie wiem sam czemu oglądam. Z przyzwyczajenia chyba. Ani aktorki ładne, ani fabuła ciekawa. Ot, zajmuje trochę czasu.

The Mentalist
8/10 - ostatni z mojej trójki "bystrzaków od czytania ludzi" (obok "House" i "Lie to me"), także na swój sposób. Ciekawa fabuła, przebogata treściowo postać głównego bohatera. I ciągłe pytanie "co dalej"?

The Office
8/10 - amerykański remake brytyjskiego serialu. Bardzo udane mockumentary (pseudodokument komediowy). Odcinki mają po 20min, więc łyka się je szybciorem i pozostaje miły posmak.

Sherlock
10/10 - znów Brytania i znów Moffat jako scenarzysta. Intrygi, mindfucki i aktorstwo najwyższej klasy. 3 odcinki na sezon, każdy po 1,5h. Genialny Holmes, genialny Watson, genialny Moriarty... a zagadki i tok myślenia Sherlocka ryją mózg w sposób nie do wytłumaczenia.

Supernatural
610 - oglądam z przywyczajenia. Urban fantasy. Nie będę płakał, jak przerwą.

Torchwood
8/10 - spin-off Doctora Who dla doroślejszej widowni, ostatnio wzięty (z całkiem niezłym efektem) pod amerykańskie skrzydła. Czekam na kolejne serie.

True Blood
9/10 - czyli CHWD"Twilight" i inne "Pamiętniki Wampirów". Tak się robi dobry serial o wampirach. Nie zrażać się - im dalej, tym lepiej. A w ostatnim sezonie główne role męskie w końcu zachowują się jak na twardych gości przystało. No i cycki!


Pewnie dodam coś w dalszych postach jak mi się przypomni ;)

Gibson "11" BFG || Dimarzio X2N + Gibson P-90

Tone Port UX-1


#4 Page_Hamilton

  • Page_Hamilton
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4580
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 24.02.2012 - 06:51

Breaking Bad - 9/10 ;) Obejrzeć, bo się nie będę rozpisywał.
Move yo' body.

#5 fabber

  • fabber
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4179
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Sieradz

Napisany 24.02.2012 - 07:20

Lie to me - jak u halfblacka, Roth genialny :)

Wysyłane z mojej Nokii 5110 za pomocą Tapatalk

 


#6 p-u-n-k

  • p-u-n-k
    Gaduła
  • Postów: 319
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:za winkla

Napisany 24.02.2012 - 07:57

Breaking Bad - 9/10 ;) Obejrzeć, bo się nie będę rozpisywał.

Z jednym się nie zgodzę, nie 9/10 tylko 11/10, naprawdę nie ma co opisywać, trzeba zobaczyć.

Shameless - (wersja US, UK nie oglądałem) - historia pewnej dysfunkcyjnej rodziny w której wiedzą jak się dobrze zabawić. W sumie to tytuł powinien brzmieć "Fuckin Gallagher" :)
Murder the government, Murder the government, Murder the government, and then do it again yeah

#7 Page_Hamilton

  • Page_Hamilton
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4580
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 24.02.2012 - 08:09

Hehehe :D Dobry serial, ale ten punkt mniej za Sky. doprowadza do szewskiej pasji mnie niemiłosiernie, jest gruba i obleśna.
Move yo' body.

#8 Viehu

  • Viehu
    Morderator
  • Postów: 13819
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Chojnic

Napisany 24.02.2012 - 09:54

Battlestar Galactica
9/10 - klasyka sci-fi i wyznacznik jakości obecnych produkcji. Gęsta, ciężka atmosfera świetnie oddająca sytuację bohaterów, zwroty akcji, aktorstwo... klasa!

Z podobnych polecam jeszcze "Space above and beyond". Serial z początku lat 90 ;)

#9 werman

  • werman
    Weteran
  • Postów: 2198
  • Dołączył: 10.02.2012
  • z:Będzin

Napisany 24.02.2012 - 10:28

Scrubs
8/10 - serial komediowy, zaskakująco udany (nie licząc niepotrzebnego sezonu 8). Najbardziej mnie w nim zaskakuje to, że stwarzał sytuacje wesoło-groteskowe, by nagle zrzucić bombę poważnej, życiowej refleksji. I mu się to udawało.


Wyjąłeś mi to z ust ale ja temu serialowi daje 10/10 - po prostu mój numer jeden aczkolwiek wszystkich serii nie widziałem.

Z mojej strony bardzo lubiłem taki serial:

Millenium - 8/10 - do dziś nie mogę dorwać muzyki z czołówki seriala a wg mnie jest kapitalna - klimat serialu mi się strasznie podobał, trochę lekkiej grozy, trochę zagadaek ale miał w sobie to coś i było tam drugie dno

Gęby za lud krzyczące sam lud w końcu znudzą,I twarze lud bawiące na końcu lud znudzą.Ręce za lud walczące sam lud poobcina.
Imion miłych ludowi lud pozapomina.Wszystko przejdzie po huku, po szumie, po trudzie. Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.


#10 HalfBlack

  • HalfBlack
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4520
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Oceanu Wolnego Czasu

Napisany 24.02.2012 - 12:30

@werman - proszę:

Gibson "11" BFG || Dimarzio X2N + Gibson P-90

Tone Port UX-1


#11 Kwik

  • Kwik
    Ghost of a Navigator!
  • Postów: 9287
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Czerwińska

Napisany 24.02.2012 - 13:12


Battlestar Galactica
9/10 - klasyka sci-fi i wyznacznik jakości obecnych produkcji. Gęsta, ciężka atmosfera świetnie oddająca sytuację bohaterów, zwroty akcji, aktorstwo... klasa!

Z podobnych polecam jeszcze "Space above and beyond". Serial z początku lat 90 ;)

O Gwiezdna Eskadra to czadzik. Z takich klasycznych SF to zobaczcie stary dobry Kosmos 1999. I oczywiście Star Trek z naciskiem na Następne Pokolenie, najlepszy serial z tej sagi moim zdaniem. Zaraz potem Voyager, Stacja Kosmiczna i Originals Series z lat 60-tych z kapitanem Kirkiem na czele :) Enterprise mnie nie "kupił" więc ciężko mi powiedzieć cokolwiek na jego temat, bo obejrzałem kilka odcinków.
Jestem wredny i zmęczony. Jem drut kolczasty i sikam napalmem.

#12 cow

  • cow
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4596
  • Dołączył: 04.02.2012

Napisany 24.02.2012 - 13:52

dwóch i pół - 9/10

hoży doktorzy - było 9/10 z perspektywy czasu daje 8/10, wkuriwający ten główny bohater

biuro (amerykańskie tylko widziałem) - 10/10 dla mnie bomba i znakomity steve carell. musze wersję angielską zobaczyć

chłopaki z baraków - 9/10 jedyny w swoim rodzaju

Ten post był edytowany przez cow dnia: 24.02.2012 - 13:53


#13 werman

  • werman
    Weteran
  • Postów: 2198
  • Dołączył: 10.02.2012
  • z:Będzin

Napisany 24.02.2012 - 17:43

@werman - proszę:
http://www.youtube.com/watch?v=4L7W7rsRJ20

Dzięki halfblack ! - właśnie wałkuje to z 20-sty raz... kurde, kapitalny soundtrack... szukałem cholender mp3 ale chyba będę musiał ukraść wersje youtubowską bo nigdzie tego w mp3 znaleźć nie mogę :/

Dzisiaj chyba sobie zapodam parę odcinków millenium na necie bo aż się wkręciłem w klimat serialu...

Gęby za lud krzyczące sam lud w końcu znudzą,I twarze lud bawiące na końcu lud znudzą.Ręce za lud walczące sam lud poobcina.
Imion miłych ludowi lud pozapomina.Wszystko przejdzie po huku, po szumie, po trudzie. Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.


#14 yacek

  • yacek
    Weteran
  • Postów: 1774
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 24.02.2012 - 18:40

The 70's Show (komediowy) - znane także jako Różowe Lata Siedemdziesiąte. Pierwsze sezony 10/10, potem trochę słabiej. Klasyka z własnym, unikalnym stylem - np. sceny gdzie kamera jest pośrodku stołu i pokazuje po kolei mówiące osoby. Albo sceny, w których bohaterowie sobie wyobrażają "co by było, gdyby". Albo z punktu widzenia będącego na haju Erica, który rozmawia ze swoimi rodzicami. To trzeba obejrzeć.


Skins - obejrzałem pierwsze 2 sezony. Pod żadnym pozorem nie ściągajcie wersji amerykańskiej (badziewna kopia brytyjskiej). 9/10. Grupa przyjaciół i ich imprezowo-alkoholowo-erotyczno-narkotykowe przygody. Pomimo takiej oprawy serial jest całkiem niegłupi i widz łatwo się utożsamia z głównymi bohaterami.

Ten post był edytowany przez yacek dnia: 24.02.2012 - 18:40


#15 HalfBlack

  • HalfBlack
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4520
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Oceanu Wolnego Czasu

Napisany 24.02.2012 - 20:26

@Skins - no to obejrzałeś najlepszą część. Im dalej, tym gorzej. Nie licząc głównej bohaterki serii 3 i 4. Effy rządzi.

Gibson "11" BFG || Dimarzio X2N + Gibson P-90

Tone Port UX-1


#16 p-u-n-k

  • p-u-n-k
    Gaduła
  • Postów: 319
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:za winkla

Napisany 24.02.2012 - 20:55

Ja odtatnio wróciłem do klasyki : "Trzecia planeta od słońca" i "The Drew Carey Show"
http://www.pinkbike.com/video/191604/
Murder the government, Murder the government, Murder the government, and then do it again yeah

#17 werman

  • werman
    Weteran
  • Postów: 2198
  • Dołączył: 10.02.2012
  • z:Będzin

Napisany 24.02.2012 - 20:58

Trzecia planeta od słońca to klasyk ale kurde genialny... dzięki za przypomnienie ;)

Gęby za lud krzyczące sam lud w końcu znudzą,I twarze lud bawiące na końcu lud znudzą.Ręce za lud walczące sam lud poobcina.
Imion miłych ludowi lud pozapomina.Wszystko przejdzie po huku, po szumie, po trudzie. Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.


#18 Sol

  • Sol
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3478
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 24.02.2012 - 22:00

Ja jestem raczej molem książkowym niż oglądaczem TV, więc nie sypnę setką tytułów. Tym bardziej, że oglądam tylko gdy kręcę na trenażerze.

Sypnę więc jednym, a konkretnie Lost.

Ocena ogólna 7/10. Pierwsze trzy sezony są bardzo wciągające i gdyby udało się utrzymać napięcie do końca, byłoby 10. Ale serial notuje obniżkę formy w kolejnych sezonach, momentami zaczyna melodramatyzować lub o zgrozo przynudzać, więc uczciwe (chociaż z bólem) odejmuję. Ale końcówka wzruszająca, gniotło w gardle - nie powiem.

Teraz nabyłem pakiet Kompania Braci/Pacyfik i niebawem zaczynam. Czuję, że będzie moc.

#19 Q-bak

  • Q-bak
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5505
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 24.02.2012 - 22:04

SCRUBS.

How i met your mother.

oba 11/10 i nie ma bata. A gadanie ze ostatni serial nie jest tak dobry - wciąż ma momenty, poza tym w końcu musieli opowiedzieć coś więcej o niektórych postaciach. Nie mówcie że nie chcialo wam się uronić łezki przy epizodzie z robin. banda znieczulców ! ;p

#20 sharent

  • sharent
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3675
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Poznań

Napisany 24.02.2012 - 22:06

Kompania Braci jest zajefajna. Miałem oryginalne wydanie DVD. Przed każdym odcinkiem były wywiady z prawdziwymi żołnierzami. Rewelacja.

#21 HalfBlack

  • HalfBlack
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4520
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Oceanu Wolnego Czasu

Napisany 24.02.2012 - 22:09

banda znieczulców ! ;p

To o mnie :D

Gibson "11" BFG || Dimarzio X2N + Gibson P-90

Tone Port UX-1


#22 thesylwa

  • thesylwa
    Zbanowany
  • Postów: 7619
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 24.02.2012 - 22:10

świetny serial, jeden z najlepszych jakie widziałem.
Pacific też niezły tak przy okazji.

#23 Darkowski

  • Darkowski
    Gaduła
  • Postów: 361
  • Dołączył: 02.02.2012
  • z:BP

Napisany 24.02.2012 - 23:20

How I Met Your Mother - genialny Barney i całkiem niezła reszta
Californication - cycki, Hank, cycki, Runkle, cycki
House M.D. - też bardzo przyjemnie się ogląda
Scrubs - trochę zepsuli go ostatnim sezonem, ale i tak mega
Suits - nowy wakacyjny wypust, bardzo fajny jak wszystkie seriale o jakimś geniuszu :D
IMO wszystkie 10/10
Kiedyś jeszcze liznąłem trochę Czarnej Żmii, fajna brytyjska produkcja ;)

#24 lordmouc

  • lordmouc
    Weteran
  • Postów: 1530
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:RZ

Napisany 25.02.2012 - 00:25

Powiem krótko..
Dodaj obrazek
Dodaj obrazek

TO TRZEBA ZOBACZYĆ.
Jak dla mnie, najlepszy serial jaki został wyprodukowany. Geniusz.
To co Michael C. Hall tutaj pokazał aktorsko, Dexter to przy tym reklama podpasek.

Ten post był edytowany przez lordmouc dnia: 25.02.2012 - 00:28

Some people understand the value of having a good visual impact. The rest use combos.
©Some Dude

 


#25 Sir_Nick

  • Sir_Nick
    Renegat
  • Postów: 4598
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Katowice

Napisany 25.02.2012 - 00:52

Lol, chciałem też temat podobny założyć, bo mi się kończą seriale do oglądania z kobitą.

Oto moje propozycje (kolejność, powiedzmy, przypadkowa)

Six Feet Under - to po prostu majstersztyk. Jeden z najlepszych (o ile nie najlepszy) serial jaki powstał. Nie będę się rozpisywał, polecam obejrzeć wszystkie sezony (zakończenie jest porażające)

Weeds - śmieszne, wciągające, intrygujące. I dość lekkie (z ciekawą fabułą - mamuśka sprzedająca narkotyki). Oczywiście w późniejszych sezonach zaczyna lekko nużyć, ale sam serial warty obejrzenia.

Desperate Housewives - wzbraniałem się rękami i nogami przed oglądaniem tego serialu (widziałem urywki w tv). Że niby serial dla bab. :) Mimo wszystko polecam, z niecierpliwością czekam na następne odcinki.

How I Met Your Mother - jak było napisane wcześniej, lekki, śmieszny sitcom. Jest Barney. To wystarczy.

The Big Bang Theory - wczoraj zaczęliśmy oglądać, dopiero jeden sezon wchłonąłem, ale żałuję, że tak późno zacząłem. ;)

Modern Family - nie wiem czemu nie jest u nas popularny, również dwudziestominutowy serial komediowy, w jednej z głównych ról gra Ed O'neil (Al Bundy). ;) Akcja dotyczy współczesnej rodziny, podzielona jest na trzy wątki (małżeństwo w średnim wieku z trójką dzieci, małżeństwo gejów oraz Bundy ze swoją o wiele młodszą partnerką). Serial paradokumentalny, można powiedzieć, że przypomina parodię programów typu "Trudne sprawy".

Lost - mimo wszystko. ;) Tasiemiec, nie tasiemiec - warto obejrzeć, moim zdaniem sezony nieparzyste miotły, parzyste nieco mniej, ale i tak z zapartym tchem czekałem na każdy odcinek.

Prison Break - jak wyżej, nieco wyświechtane i niepotrzebnie rozciągnięte, ale pierwszy sezon był gitez.

Twin Peaks - to już klasyk. Napięcie, napięcie i jeszcze raz KLIMAT!

The Sopranos - zostały mi ostatnie 4 odcinki ostatniego sezonu. Świetny serial o złych panach o włoskim pochodzeniu. Każdy chyba zna.

Californication - z początku bardzo zajefajny, teraz po prostu fajny (z dużą ilością cycków).


Nie oceniam, trudno jest to zrobić (zwykle seriale mają po kila serii i po pewnym czasie zaczynają się pieprzyć). Jak mi się coś przypomni to dopiszę.
He was a cop, and good at his job...

#26 sharent

  • sharent
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3675
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Poznań

Napisany 25.02.2012 - 11:28

Six Feet Under obejrzałem jeden sezon i dalej mi się za bardzo nie chciało, ale chyba sobie zapodam drugi jak tak namawiacie, bo i tak nie mam czego oglądać.

Ze swej strony wspomnę o South Park i Wonder Years :) W dzieciństwie to oglądałem zawsze z niesamowitą przyjemnością, gdyż problemy chłopaka były bardzo zbieżne z moimi w tamtym okresie czasu, a szerzej chyba każdy choć raz w swoim młodym życiu znalazł się w podobnych sytuacjach. Dzisiaj, jak sobie przypomniałem, wydają się być błahe i często po prostu śmieszne, ale wiadomo, dzieciak patrzy na świat z innej perspektywy. Polecam.

PS Pisałem o Wonder Years. Nie chciałbym nigdy doświadczyć tego, co dzieciaki z SP ;)

Ten post był edytowany przez sharent dnia: 25.02.2012 - 11:29


#27 Q-bak

  • Q-bak
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5505
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 25.02.2012 - 11:49

No to jak SP to i family guy - różne humory, ale mnie nie przestanie Seth rozbrajać swoimi wstawkami :D

#28 jaco80

  • jaco80
    Gaduła
  • Postów: 94
  • Dołączył: 22.02.2012

Napisany 25.02.2012 - 14:39

Futurama też była dobra, Bender Rodriguez;-)

http://www.youtube.c...h?v=OSQO7eum79A

Ten post był edytowany przez jaco80 dnia: 25.02.2012 - 14:41


#29 prempiusz

  • prempiusz
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1197
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 25.02.2012 - 16:56

A to ktoś oglądał też niezłe:


#30 isaac

  • isaac
    Stary wyjadacz
  • Postów: 781
  • Dołączył: 30.01.2012

Napisany 25.02.2012 - 17:51

Zazdroszczę masy czasu na oglądanie tego wszystkiego ;]
Polecam Life on Mars- miniserial BBC. Szesnaście odcinków w sumie,
chodzi o to, że policjant z 2006 roku ulega wypadkowi i- powiedzmy-
przenosi się w czasie do roku 1973. Pracuje tam, gdzie pracował, ale
podlega szefowi i współpracuje z ludźmi, których metody są dalece inne od tych,
które stosuje się obecnie.

Choroby nie czytają książek.


#31 fabber

  • fabber
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4179
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Sieradz

Napisany 25.02.2012 - 17:53

Ale Wy tego oglądacie!
Ja jakoś nie mogę przykuć się regularnie do fotela na kolejne odcinki.
Chociaż zacząłem oglądać ostatnio "Luck" z Dustinem Hoffmanem, rzecz o wyścigach konnych. Zobaczymy czy wciągnie ;)
A i tak "Pingwiny z Madagaskaru" rządzą! " :D

Wysyłane z mojej Nokii 5110 za pomocą Tapatalk

 


#32 Intoxicated

  • Intoxicated
    Stary wyjadacz
  • Postów: 672
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 25.02.2012 - 18:49

Fringe - 8/10, bo alternatywne uniwersum ma ciekawe postacie, końcówka 3 sezonu mnie zniszczyła, 4 imo na siłe ale dalej entertajnment jest i o to chodzi.
The Wire - 9/10. Kto ma złudzenia co do tego jak jest naprawdę w Jułesej, ten obraz odziera z powyższego brutalnie i bez wazeliny - MUST SEE
Friday Night Lights - a co, zawsze lubiłem jak się ludzie tłuką i rzucają o glebę :D, też pokazuje jakie zycie jest na prowicji Jułeseja, z której to składa się 70% tego landu. Postacie wyraźne, montaz i kamerowanie uprzejme, plot niezgorszy. Trzeba lubić konwencję, ale polecam gorąco.
Poza tym wymieniliście wszystko, moje ulubione to:
Battlestar Gallactica, HIMYM, TBBT, LTM, Castle, House, Supernatural (ssie ostatnio po całości ale odcinki pastiszowe jednak to klasa sama w sobie - dotrwajcie do The French Mistake a będziecie wiedzieli o czym tuszę :P)
Oglądałem też Breaking Bad, ale w momencie kiedy się Łysy wygadał przed żoną straciło to dla mnie cały urok.
Czekam teraz na coś spektakularnego, ale za dużo chyba już widziałem bo schematy czuję na kilometr

Ten post był edytowany przez Intoxicated dnia: 25.02.2012 - 18:53


#33 HalfBlack

  • HalfBlack
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4520
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Oceanu Wolnego Czasu

Napisany 25.02.2012 - 19:36

Supernatural (ssie ostatnio po całości ale odcinki pastiszowe jednak to klasa sama w sobie - dotrwajcie do The French Mistake a będziecie wiedzieli o czym tuszę :P)

Święta prawda :D
Jeszcze odcinek, gdzie ich "trickster" przerzucał z programu do programu (japoński teleturniej, sitcom, hospital drama, CSI...) - boski.

No i po jednym odcinku puścili wygłupy na planie:
http://www.youtube.com/watch?v=DvrfQiYS1pc&feature=related

Gibson "11" BFG || Dimarzio X2N + Gibson P-90

Tone Port UX-1


#34 sharent

  • sharent
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3675
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Poznań

Napisany 25.02.2012 - 21:05

"Supernatural (ssie ostatnio po całości ale odcinki pastiszowe jednak to klasa sama w sobie - dotrwajcie do The French Mistake a będziecie wiedzieli o czym tuszę"

O czym to było, bo już nie pamiętam?

Jak dla mnie właśnie ostatnie sezony są dużo lepsze od pierwszych 3-4 które nie były praktycznie związane fabularnie i trzeba było przebrnąć zawsze przez 10-15 pierwszych epów, po których dopiero się coś konkretnego działo.

#35 buszi

  • buszi
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3611
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Kłobuck

Napisany 25.02.2012 - 21:15

Z tych, które oglądałem:

Scrubs - 10/10 - najlepszy serial, jaki widziałem. Łączy bardzo dobrą i śmieszną komedię, z dużą dozą serialu obyczajowego, często dotykającego życiowych problemów - ale w sposób humorystyczny. Niemal wszystkie sezony absolutnie genialne, nawet "dorobiony" sezon 9 (prześmieszny). Kopiący dupę Housowi dr Coxx i bardzo miła rola Sarah Chalke (czy jak jej tam). Doskonały Cieć.

Dexter - 8/10 - wspaniały serial, z jednym mankamentem - zbyt często wiadomo, że Dexowi się upiecze, mimo iż sytuacja jest krytyczna. Obejrzałem 4 sezony, 5 nie mogę zdzierżyć, bo przestałem zupełnie lubić (a kiedyś lubiłem średnio) 40-minutowe seriale.

HIMYM - 9/10 - Bardzo dobre sezony 1-4, bardzo słabe sezony 5-6, również bardzo dobry sezon 7. Świetna postać Barney'a, Robin w sezonach 1-4 (to, co z nią zrobili w 7 niestety jest straszne). Mocno irytujący Marshall i Lilly w sezonach 5 i 6. Śmieszny, przede wszystkim to. Co mnie w nim wkurza? Jest parę odcinków z akcją, fabuła idzie, zaskakujące zwroty, a potem kilkanaście typu: jak poznałem dziewczynę na jeden raz, jak się najebałem - generalnie zapychacze sezonów.

IT Crowd - 9/10 - daję ocenę jedynie za pierwsze 2 sezony, w których serial był absolutnie prześmieszny. Polecam, krótkie sezony, naprawdę śmieszne sytuacje. Życie nerdów w niezłym wydaniu. Potem się popsuło.

That 70's Show - 6/10 - momentami śmieszny, ale szybko mi się znudził

Californication - 8/10 - niezłe 1,2, dobry 3, niewypał 4, genialny sezon 5. Ciekawa postać Hanka, piękne kobiety. Totalny, czasem ciężki emocjonalnie dramat, który błędem jest uznawać za komedię wg mnie. Najbardziej specyficzny serial ever.

Prison Break - 8/10 - ale jedynie za sezon 1 oraz zakończenie sezonu 4 (nie mylić z dwuodcinkowym zakończeniem serialu, które było niepotrzebne).

The Big Bang Theory - 7/10 - w pierwszych sezonach piękna i miła Penny, śmieszne nerdowskie żarty Sheldona. Potem Penny słaba, Sheldon śmieszniejszy. W najnowszym sezonie jest odrobinę lepiej.

Dwóch i pół - 9/10 - bardzo zabawny i udany serial.


Generalnie nie lubię seriali 40-minutowych - nigdy mi się nie chce siadać do nich, wolę obejrzeć do obiadu jakąś 20-stkę ;)

#36 ytiak

  • ytiak
    Stary wyjadacz
  • Postów: 860
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Black Country

Napisany 25.02.2012 - 21:18

Wilfred - seks drags i koleś w przebraniu psa , który jest psem ale właściwie nim nie jest.
Australijskiej wersji nie widziałem ale i hamerykańskiej należy się 10/10.

Ten post był edytowany przez ytiak dnia: 25.02.2012 - 21:19

Wieeeszszszsz ...rozumieeeszszsz...

#37 Sol

  • Sol
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3478
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 25.02.2012 - 23:35

Panowie - Jericho, warte to coś?

Koncepcja i okładka przemawiają do wyobraźni (zwłaszcza jak się lubi klimaty Fallout), ale nie wiem jak to bangla w realu.

#38 Intoxicated

  • Intoxicated
    Stary wyjadacz
  • Postów: 672
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 26.02.2012 - 14:16

"Supernatural (ssie ostatnio po całości ale odcinki pastiszowe jednak to klasa sama w sobie - dotrwajcie do The French Mistake a będziecie wiedzieli o czym tuszę"

O czym to było, bo już nie pamiętam?

Ktokolwiek zdradzi o czym jest ten odcinek tym którzy nie oglądali wart jest permBana, powiadam wam. A odcinek jest tak prześmiewczy że cieknie po nogawkach, ale trzeba znać uniwersum bardzo dobrze. Wart każdej sekundy.
A tak z innej beczki, jakiś hokejowy serial może? Filmy w temacie łykam jak lecą, znam każdy tytuł łącznie z Goon'em, ale na serial się nie natknąłem a w Kanadzie nie bywam. Anyone?

#39 vowthyn

  • vowthyn
    Gaduła
  • Postów: 126
  • Dołączył: 04.02.2012

Napisany 26.02.2012 - 14:26

Skins - 10/10 - Oczywiście tylko wersja UK, wszystkie sezony. Na razie jestem przy trzeciej już zmianie bohaterów, i ciężko dopatrzeć się wtórności, a do nowych postaci człowiek szybko się przyzwyczaja nawet, jak na początku ciężko się przestawić. Naprawdę ciekawy serial, chyba najlepszy jaki oglądałem, wciąga jak cholera.

Californication - 10/10 - Duet Moody&Runkle, takich trzech jak ich dwóch to nie ma ani jednego :-)

Gra o tron - 8/10 - Bardzo ciekawe fantasy.

Borgias - 8/10 - Również wciągające intrygi papieskie.

Dr. House - 8/10 - nie trzeba przedstawiać - późniejsze sezony trochę już nudnawe.

Big Bang Theory - 7/10 - Lajtowy serial komediowy.

#40 Esulcer

  • Esulcer
    Gaduła
  • Postów: 418
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 26.02.2012 - 15:20

ja zacząłem Jericho tak samo zachęcony klimatem, ale to jest taka aktorska bieda, że szkoda gadać... moim zdaniem nie warto.

polecam za to Flash Forward: http://www.filmweb.p...tra-2009-501265 . juz dokladnie nie pamietam o co chodzi, ale zapamietalem dobrze, strasznie zalowalem ze sie skonczyl, bo tylko 2 sezony zrobili.

#41 ytiak

  • ytiak
    Stary wyjadacz
  • Postów: 860
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Black Country

Napisany 26.02.2012 - 20:34

Jeszcze z brytyjskich polecę.
Whitechapel , seria pierwsza i trzecia - bardzo fajne mroczne londyńskie klimaty - sporo makabry i świetnie nakreślone i zagrane postacie. Kryminał, czarna komedia , horror - wszystko w jednym oraz wyrafinowana warstwa wizualna.
Misfits- podobnie ale bardziej młodzieżowo i SF do tego brytyjski cyniczny humor na ostro.
Wieeeszszszsz ...rozumieeeszszsz...

#42 jaco80

  • jaco80
    Gaduła
  • Postów: 94
  • Dołączył: 22.02.2012

Napisany 1.04.2012 - 17:45

Winter is coming pani negocjowalnego afektu!

#43 Kwik

  • Kwik
    Ghost of a Navigator!
  • Postów: 9287
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Czerwińska

Napisany 1.04.2012 - 18:05

Winter is coming pani negocjowalnego afektu!

Weź mnie nie wkurwiaj :) Przyrzekłem sobie, że nie popełnię błędu jak przy pierwszym sezonie i najpierw przeczytam 2 tom. Na razie się nie zanosi więc GOT dopiero za jakiś miesiąc zacznę oglądać :/
Jestem wredny i zmęczony. Jem drut kolczasty i sikam napalmem.

#44 jaco80

  • jaco80
    Gaduła
  • Postów: 94
  • Dołączył: 22.02.2012

Napisany 1.04.2012 - 18:13

Pff i tak masz lepiej, bo ja muszę czekać pewnie jakieś 5 lat na następny tom...

#45 Eldamill

  • Eldamill
    Zbanowany
  • Postów: 3072
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:krwi i kości.

Napisany 1.04.2012 - 18:51

Walking Dead ktoś może polecić? Właśnie zasysam sobie dwa sezony, a że klimaty z zombie lubię, to jestem ciekaw rezultatu.
8433709 - chcesz ze mną pogadać? Pisz.

...nikt jeszcze (prawie) nie napisał. Ze smutku wory pod oczami. ;__;

#46 Kwik

  • Kwik
    Ghost of a Navigator!
  • Postów: 9287
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Czerwińska

Napisany 1.04.2012 - 19:26

jaco no fakt. stoję na lepszej pozycji :) ale mały ból jednak jest:)

Elda bierz w ciemno. ja nie jestem milosnikiem zombie a serial mnie tak wkrecił ze się sam zdziwilem. pierwszy sezon obejrzałem jednej nocy :)
Jestem wredny i zmęczony. Jem drut kolczasty i sikam napalmem.

#47 smerfciamajda

  • smerfciamajda
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3585
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:internetu

Napisany 1.04.2012 - 20:24

Walking Dead ktoś może polecić? Właśnie zasysam sobie dwa sezony, a że klimaty z zombie lubię, to jestem ciekaw rezultatu.


...zajefajny, uwielbiam te klimaty, nie mogę się doczekać 3go sezonu.
Drugi sezon trochę nudnawy w środku, ale zakończenie rozpierdala.

Mam: gitarę elektryczną podłączoną kablem do małego wzmacniacza cyfrowego. 

Nie mam: umiejętności


#48 Eldamill

  • Eldamill
    Zbanowany
  • Postów: 3072
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:krwi i kości.

Napisany 1.04.2012 - 21:19


Walking Dead ktoś może polecić? Właśnie zasysam sobie dwa sezony, a że klimaty z zombie lubię, to jestem ciekaw rezultatu.


...zajefajny, uwielbiam te klimaty, nie mogę się doczekać 3go sezonu.
Drugi sezon trochę nudnawy w środku, ale zakończenie rozpierdala.

Wszyscy giną?
...dobra, dobra, bez spojlerów. :P
8433709 - chcesz ze mną pogadać? Pisz.

...nikt jeszcze (prawie) nie napisał. Ze smutku wory pod oczami. ;__;

#49 Raider

  • Raider
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4079
  • Dołączył: 04.03.2012
  • z:Wrocław

Napisany 1.04.2012 - 22:58

Friday Night Lights - 10/10 - genialny klimat małego teksańskiego miasteczka, gdzie wszyscy się znają, a perspektywy dla młodych nie są świetlane. Doskonała postać głównego bohatera (w tej roli Kyle Chandler) - taki archetyp twardego, mądrego życiowo faceta z zasadami, których teraz - w czasach ogólnego spedalenia - jest jak na lekarstwo. A jak ktoś jeszcze lubi futbol amerykański, będzie w siódmym niebie, choć akurat sport jest w tym serialu tylko tłem dla problemów i wyborów życiowych bohaterów. Nie zniechęcać się na początku - trzeba obejrzeć z 5-6 odcinków, bo pierwszy może wydać się banalny - dlatego, że w ameryce "pilot" musi zawierać skondensowaną, łatwo podaną treść dla tępaków żrących hamburgery przy tv, inaczej serial by się nie przyjął. Nie mylić z filmem o tym samym tytule i tematyce.

A ostatnia seria Californication już naprawdę mnie doprowadza do szewskiej pasji - zepsucie doprowadzone do wszelkich możliwych granic, kompletne odczłowieczenie w świecie, w którym każdy facet myśli czubkiem pigmeja, a każda kobieta to pani negocjowalnego afektu. To już nawet nie jest zabawne, jak pierwsze serie, tylko po prostu prymitywne do bólu i żenujące.

Gra o Tron - jestem chyba jedynym antyfanem tego serialu; może to dlatego, że nie lubię fantasy - nudny jest jak flaki z olejem. Jedyne, co do niego przyciąga, to niewiadoma za murem, tzn. to, co nadciąga z północy. Reszta (intrygi, walki na miecze itp...) nużąca. Daruję sobie drugą serię.
Zastanawia mnie to, że wystarczy ludziom pokazać trochę krwawej napierdalanki i cycków, ubrać to w sprawną grę aktorską i wszyscy pieją z zachwytu.

Sons of Anarchy

Obadam koniecznie - czuję, że to będzie mój nowy faworyt, po FNL.

Ten post był edytowany przez Raider dnia: 1.04.2012 - 23:16


#50 jaco80

  • jaco80
    Gaduła
  • Postów: 94
  • Dołączył: 22.02.2012

Napisany 1.04.2012 - 23:49

Gra o Tron póki co niewiele ma wspólnego z typowym fantasy... Do tego serialu przez to że jest oparty na wyj...ych w kosmos książkach trzeba podchodzić inaczej. A to dlatego że pierwszy sezon jest czyms w rodzaju prologu dopiero.




0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników