Skocz do zawartości



Zdjęcie

Lider czy Liderzy? - mocne postaci w kapelach


  • Zaloguj się
65 odpowiedzi na ten temat

#1 jjhop

  • jjhop
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5788
  • Dołączył: 09.10.2012

Napisany 13.01.2021 - 13:31

To mi każe się zastanawić nad czymś. Zwykle w zespołach (wybitnych) jest albo jeden lider albo dwóch. Trzech nie kojarzę, jak wszyscy mają podobny głos w kwestiach muzycznych to znaczy, że lider jest na zewnątrz, albo zespół (niby-wybitny) jest ewidentnie przehajpowany. Szybki strzały

 

Metalika - von Jungingen i kowboj (2)

Megaśmierc - mustain (1)

Slayer - King/Hanneman (2)

Anthrax - Ian/Benante? (2)

GnR - Axel i Clash (2)

 

Może jakimś wyjatekiem jest TOTO, ale nie jestem z ich historą jakoś obeznany, żeby potwierdzić/zaprzeczyć (sobie)

 

 

Dream Theater (Petrucci/Portnoy)? - chyba tak, co widać po odejściu Portnoya, że choć zachowują poziom, to trochę dryfują...

 

Macie jakieś inne przykłady?


"Socjalizm świetnie nadaje się do fałszowania świadomości zbiorowej, gdyż jest intelektualną pokusą ćwierćinteligenta." S. Kisielewski


#2 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 646
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 13.01.2021 - 13:37

 

 

Anthrax - Ian/Benante? (2)

tak, tylko odwrotnie ;)

meterial Waglika zaczyna i konczy sie na Benante.


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 13.01.2021 - 13:38

Arek jestem.

#3 Sol

  • Sol
    Najlepsza Gitara 2018 roku
  • Postów: 10210
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 13.01.2021 - 13:39

Norma, wielu mówi że demokracja w zespołach się nie sprawdza, a najzdrowszy skład to trio, bo nie ma jak zbudować dwóch równorzędnych obozów.

 

I poza Rush, gdzie panowie sprawnie podzielili się obowiązkami twórczymi i wygląda że wspólnie decydowali o wszystkim, nie kojarzę kapeli, która działałaby demokratycznie.  Normą jest lider czy dwóch.


I'm a fifty years old man who still plays black metal and grindcore, 'cause I don't give a f...k - Dan Lilker

 

Najlepsze wiosło 2018


#4 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 646
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 13.01.2021 - 13:43

z Behemoth jest smiesznie.

ostatnia plyta mocno promowana w hasle Triumviratus, a wiadomo, jak jest  :rolleyes:

________________

 

sa zespoly, gdzie kazdy ma rowny glos, nie generalizujcie.

 

backstreet-boys.jpg

 

BSB vs NIGHWISH na trzy glosy, pff, izi.


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 13.01.2021 - 13:50

Arek jestem.

#5 GameBoy

  • GameBoy
    Weteran
  • Postów: 1847
  • Dołączył: 04.02.2012

Napisany 13.01.2021 - 13:50

Macie jakieś inne przykłady?


Nick Cave i Warren Ellis.



#6 jjhop

  • jjhop
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5788
  • Dołączył: 09.10.2012

Napisany 13.01.2021 - 13:57

Dalej ciągnąc temat liderowania... gram w dwóch zespołach, w jednym powiedzmy jestem liderem, w drugim basista jest liderem. Obaj gramy w obu :) fajne jest to, że w jednym jeśli głos decydujący jest po mojej stronie, to nie ma problemu - robimy tak jak zadecyduję. W drugim głos basmana to wyrocznia. Też nikt z tym problemu nie ma.  Wydaje mi się, ze ważna jest świadomość tego kto ma wizję i czy osobiście decydujemy się tę wizję wspierać i za nią podążać, czy strzelać fochy... dorosłym ludziom chyba jest łatwiej. Do tego dochodzi wzajemny szacunek i chyba da się to ogarnąć. 
Zupełnie inaczej wyglada to w młodych zespołach, gdzie każdy chciałby być liderem, żeby zaimponować dziewczynom (tak, wychowałem się w normalnych czasach) i jest jakaś ciągła walka "o władzę". To jest super głupie (ale widziałem to w sumie nawet w firmach prowadzonych przez dorosłych). Ale i z tego mogą wychodzić perełki (GnR, Skid Row)


Ten post był edytowany przez jjhop dnia: 13.01.2021 - 16:52

"Socjalizm świetnie nadaje się do fałszowania świadomości zbiorowej, gdyż jest intelektualną pokusą ćwierćinteligenta." S. Kisielewski


#7 cauchy

  • cauchy
    Najlepsza Gitara 2013 roku
  • Postów: 13452
  • Dołączył: 13.06.2012
  • z:Warszawa

Napisany 13.01.2021 - 14:22

Norma, wielu mówi że demokracja w zespołach się nie sprawdza, a najzdrowszy skład to trio, bo nie ma jak zbudować dwóch równorzędnych obozów.

 

I poza Rush, gdzie panowie sprawnie podzielili się obowiązkami twórczymi i wygląda że wspólnie decydowali o wszystkim, nie kojarzę kapeli, która działałaby demokratycznie.  Normą jest lider czy dwóch.

Rammstein. Chłopaki od samego początku trzymają się razem i decydują wspólnie. Utrzymać 6tet ponad ćwierć wieku, kiedy styl kapeli ewoluował to sztuka. 


Gibson Les Paul Standard


#8 jjhop

  • jjhop
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5788
  • Dołączył: 09.10.2012

Napisany 13.01.2021 - 14:26

Zajrzałem do wikipedii.. wydaje się Kruspe jednak jest liderem. W każdym razie przeczytałem, że wokalista w przeszłości zajmował się wyplataniem koszyków. Jeden z polskich gitarzystów, też zajmował się wyplataniem koszyków. Kto zgadnie który?


"Socjalizm świetnie nadaje się do fałszowania świadomości zbiorowej, gdyż jest intelektualną pokusą ćwierćinteligenta." S. Kisielewski


#9 motherfunker

  • motherfunker
    Weteran
  • Postów: 1773
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 13.01.2021 - 14:30

To mi każe się zastanawić nad czymś. Zwykle w zespołach (wybitnych) jest albo jeden lider albo dwóch. Trzech nie kojarzę, jak wszyscy mają podobny głos w kwestiach muzycznych to znaczy, że lider jest na zewnątrz, albo zespół (niby-wybitny) jest ewidentnie przehajpowany. Szybki strzały

 

Metalika - von Jungingen i kowboj (2)

Megaśmierc - mustain (1)

Slayer - King/Hanneman (2)

Anthrax - Ian/Benante? (2)

GnR - Axel i Clash (2)

 

Może jakimś wyjatekiem jest TOTO, ale nie jestem z ich historą jakoś obeznany, żeby potwierdzić/zaprzeczyć (sobie)

 

 

Dream Theater (Petrucci/Portnoy)? - chyba tak, co widać po odejściu Portnoya, że choć zachowują poziom, to trochę dryfują...

 

Macie jakieś inne przykłady?

A jak to wyglądało w Led Zeppelin? Trudno mi słownie wyobrazić, że kogokolwiek z tej czwórki mógłby zastąpić ktoś inny.

 

Pytanie do fanów GnR - kto dla Was jest ważniejszym ogniwem w kapeli, Axel czy Slash?



#10 jjhop

  • jjhop
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5788
  • Dołączył: 09.10.2012

Napisany 13.01.2021 - 14:36

teraz widzę, że źle zapisałem ilośc liderów w Megaśmierci powinienem zapisać jako 2 - w końcu Rudy i jego ego to nie w kij dmuchał :) 


"Socjalizm świetnie nadaje się do fałszowania świadomości zbiorowej, gdyż jest intelektualną pokusą ćwierćinteligenta." S. Kisielewski


#11 cauchy

  • cauchy
    Najlepsza Gitara 2013 roku
  • Postów: 13452
  • Dołączył: 13.06.2012
  • z:Warszawa

Napisany 13.01.2021 - 14:36

Zajrzałem do wikipedii.. wydaje się Kruspe jednak jest liderem. W każdym razie przeczytałem, że wokalista w przeszłości zajmował się wyplataniem koszyków. Jeden z polskich gitarzystów, też zajmował się wyplataniem koszyków. Kto zgadnie który?

z tym wyplataniem to plotka :)

Kruspe miał pomysł na kapelę, to fakt, ale on sam mówi, że jest 6 kapitanów i każdy ciągnie w swoją stronę. I że jeśli któryś odejdzie to będzie to koniec kapeli. A co się okaże to zobaczymy.. No i fakt też, że on najdłużej się żegna z fanami po koncercie. 


Gibson Les Paul Standard


#12 jjhop

  • jjhop
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5788
  • Dołączył: 09.10.2012

Napisany 13.01.2021 - 14:37

to ten polski gitarzysta naprawdę wyplatał koszyki i sprzedawał nawet ;) 


"Socjalizm świetnie nadaje się do fałszowania świadomości zbiorowej, gdyż jest intelektualną pokusą ćwierćinteligenta." S. Kisielewski


#13 sever

  • sever
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 9757
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 13.01.2021 - 14:42

Panas i Pan Janek, Jagger i Richards. Są kapele, gdzie bez dwóch filarów to byłby nie to.

@Cauchy- już się poprawiam ;) 


Ten post był edytowany przez sever dnia: 13.01.2021 - 14:43


#14 DaNail

  • DaNail
    Patos
  • Postów: 5555
  • Dołączył: 10.02.2012

Napisany 13.01.2021 - 14:44

A propos takiego braku lidera w bandzie, większość z Was pewnie widziała "Bohemian Rhapsody".
Mnie osobiście rozwaliła scena rozejmu pomiędzy Freddiem i resztą Queen, gdy powiedział coś takiego o nagrywaniu solowych albumów:
- Miałem do dyspozycji fantastycznych muzyków i wiecie co było najgorsze? Że grali dokładnie to, co chciałem.

Ależ to zdanie miało moc. Pokazało w czym tkwiła siła Queen. 
 


  • Ernesto lubi to

Nie umiem zmienić sygnaturki.


#15 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 646
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 13.01.2021 - 14:46

idźcie z kowidami do dedykowanego wątku :P my tu poważnie o muzie rozprawiamy :)

slusznie.

wiec, myslac RAMM**EIN, automatycznie zalacza mi sie ->

;)


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 13.01.2021 - 14:49

Arek jestem.

#16 jjhop

  • jjhop
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5788
  • Dołączył: 09.10.2012

Napisany 13.01.2021 - 14:47

Ja to mam na myśli takie liderowanie, w którym po prostu jest jedna/dwie osoby, które decydują co do numeru wchodzi a co nie i kiedy uznajemy, ze jest gotowy (czyli można pokazać np producentowi). Takie liderowanie, że każdy gra jak lider nakazuje to słabe w sumie... porządek rodzi się z chaosu, piekno w sumie chyba też... 


"Socjalizm świetnie nadaje się do fałszowania świadomości zbiorowej, gdyż jest intelektualną pokusą ćwierćinteligenta." S. Kisielewski


#17 TTU

  • TTU
    Gawędziarz
  • Postów: 6710
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wrocław

Napisany 13.01.2021 - 14:49

O liderowaniu w większości przypadków przesądza twórczość - lideruje ten lub ci co piszą większość tekstów/muzyki zespołu, ale na pewno są wyjątki. Przykladem takiego zespołu jest Queen, w którym pisali wszyscy i decydujacy głos o kształcie numeru należał do tego, kto go napisał. Niby Mercury zdawał się być liderem, ale jednak nie do końca.

 

W Deep Purple liderem był Blackmore, ale chyba nie od początku i nie przed jego odejściem i stworzeniem Rainbow i później, gdy nowo przyjęci Hughes i Coverdale przekonali Lorda i Paice'a do lekkiej zmiany kursu zespołu. W Led Zeppelin to zdecydowanie Page, choć w trakcie nagrań ostatniej płyty, gdy wciągnął go kokainowy nałóg, stery przejął John Paul Jones.

To liderowanie w wielu znanych grupach bywa płynne i zmienne.


Ten post był edytowany przez TTU dnia: 13.01.2021 - 14:50


#18 sebjus

  • sebjus
    Najlepsza Gitara 2016 roku
  • Postów: 6496
  • Dołączył: 08.01.2015
  • z:Warszawa

Napisany 13.01.2021 - 14:54

W GnR oczywiście że Slash i Izzy. Axel, a kto to? ;)

 

Gdyby nie Lider Megaśmierci, to pewnie bym ją bardziej lubił, ale szczerze nie darzę zbyt dużą sympatią DM. Tak, dobra, OK, jestem gotowy na lincz, kopcie!



#19 cauchy

  • cauchy
    Najlepsza Gitara 2013 roku
  • Postów: 13452
  • Dołączył: 13.06.2012
  • z:Warszawa

Napisany 13.01.2021 - 14:54

Ze wszystkich starych wirtuozów (ur. przed 1960) to Blackmora cenię najwyżej. Za styl, za lekkość gry, za sound, za kompozycje.

 

^Seba nie tylko Ty jesteś średnim fanem Megadeth ;) raz mnie Szeryf prawie zablokował za opinie o spiewie jak przez zatkany nos i sound jak z pierdziawki Cuba ;)


  • jjhop lubi to

Gibson Les Paul Standard


#20 jjhop

  • jjhop
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5788
  • Dołączył: 09.10.2012

Napisany 13.01.2021 - 14:58

Satriani urodził się w 1956 ;) 


"Socjalizm świetnie nadaje się do fałszowania świadomości zbiorowej, gdyż jest intelektualną pokusą ćwierćinteligenta." S. Kisielewski


#21 motherfunker

  • motherfunker
    Weteran
  • Postów: 1773
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 13.01.2021 - 14:59

W GnR oczywiście że Slash i Izzy. Axel, a kto to? ;)

 

Hehe, tak myślałem ;) W końcu to forum gitarowe. 
 

Moim zdaniem Slasha mógłby zastąpić ktokolwiek, jest wielu gitarzystów na jego poziomie i lepszych. Axel jest jedyny w swoim rodzaju i myślę, że jakieś 90 % ludzkości kojarzy Gunsów z tym charakterystycznym wokalem :P


Ten post był edytowany przez motherfunker dnia: 13.01.2021 - 15:00


#22 korzo

  • korzo
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 8186
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 13.01.2021 - 15:01

w moim ukochanym Deep Purple w pewnym momencie Blackmore był tego typu liderem, że reszta bez niego nie mogła funkcjonować i pytała sie "hej, Ritchie, masz coś ciekawego? musimy przecież coś w końcu nagrać". ten odpowiadał, że ma i może nawet im pokaże (albo i nie) ale nie da im tego wykorzystać bo trzyma to do swojego solowego zespołu (czyt. Rainbow) ;)


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 13.01.2021 - 15:02


#23 jjhop

  • jjhop
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5788
  • Dołączył: 09.10.2012

Napisany 13.01.2021 - 15:03

obstawiam, że dawca pomysłów to niekoniecznie lider... bo czy von jungingen w metalice daje jakieś pomysły? Nie wiem... a podpisany jest prawie pod każdym numerem i zdecydowanie jest liderem... 


Ten post był edytowany przez jjhop dnia: 13.01.2021 - 16:56

"Socjalizm świetnie nadaje się do fałszowania świadomości zbiorowej, gdyż jest intelektualną pokusą ćwierćinteligenta." S. Kisielewski


#24 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 646
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 13.01.2021 - 15:05

ja mam Mustaine'a za totalnego dupka, ale tez wlasnie to w Nim uwielbiam  :rolleyes:

prawdopodobnie najwiekszy degenerat thrashu.

niedoscigniony wzor, jak nie rzadzic kapela.

 

Asshole Rose vs Slash?

chyba jednak Kapelusznik za scene, z cala niechecia do Axla.

 

jj, musisz postudiowac "making ofy" 'talliki na JuTubach.

to NIE JEST przypadek, ze Ulrich jest wszedzie w credistach.

 

EDIT: Mustaine'a oceniam glownie przez znane mi historie podczas kariery.

jaki jest za zamknietymi drzwiami, z rodzina, nie moja sprawa.

mam tego pewien obraz, bo tez w sieci jest tego troche, jak i czytalem rozne wywody na ten temat.

oceniam kariere, mniej wiecej od '82.

 

zawsze lubilem tych zlych, albo nawet udajacych dupkow.

Dave nie udawal :)


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 13.01.2021 - 15:24

  • jjhop lubi to
Arek jestem.

#25 jjhop

  • jjhop
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5788
  • Dołączył: 09.10.2012

Napisany 13.01.2021 - 15:08

Wprawdzie nie mam dobrej reputacji, ale to, co ludzie o mnie mówią, nie jest prawdą. Zresztą mogą sobie mówić, co chcą, ja i tak jestem inny. Jednak mam nadzieję, że ludzie to w końcu dostrzegą.

 
https://magazyngitar...0-dave-mustaine

 

EDIT: coś mnie jednak łączy z Rudym (oprócz miesiąca urodzenia)

EDIT: z dokładnością do tego, że on ma "nadzieję, że ludzie to w końcu dostrzegą" a ja ma to w pompce ;) :) 


Ten post był edytowany przez jjhop dnia: 13.01.2021 - 15:12

"Socjalizm świetnie nadaje się do fałszowania świadomości zbiorowej, gdyż jest intelektualną pokusą ćwierćinteligenta." S. Kisielewski


#26 cauchy

  • cauchy
    Najlepsza Gitara 2013 roku
  • Postów: 13452
  • Dołączył: 13.06.2012
  • z:Warszawa

Napisany 13.01.2021 - 15:38

Dokładnie, Lars miał spory wkład w kompozycje.

 

 

Satriani urodził się w 1956 ;)

akurat jego i vaia nie trawię, wolę po 10x Szweda

 

 

Moim zdaniem Slasha mógłby zastąpić ktokolwiek, jest wielu gitarzystów na jego poziomie i lepszych. 

niby tak, tylko ze Slashem nie chodzi o jego poziom i umiejętności i dlatego wg mnie jest nie do zastąpienia ;)


Gibson Les Paul Standard


#27 rockfun

  • rockfun
    Wodolejca
  • Postów: 10244
  • Dołączył: 05.02.2012
  • z:bloku obok

Napisany 13.01.2021 - 15:44

 

W GnR oczywiście że Slash i Izzy. Axel, a kto to? ;)

 

Hehe, tak myślałem ;) W końcu to forum gitarowe. 
 

Moim zdaniem Slasha mógłby zastąpić ktokolwiek, jest wielu gitarzystów na jego poziomie i lepszych. Axel jest jedyny w swoim rodzaju i myślę, że jakieś 90 % ludzkości kojarzy Gunsów z tym charakterystycznym wokalem :P

 

Co to znaczy lepszych?

Jak sobie tak słucham  Chinese Democracy i porównuje z ostatnimi płytami Slasha no to jakoś tak blado wypada. Slashowe kawałki duuużo lepsze z wokalem Axla (starym wokalem) to był by mniut. Z dzisiejszym to nie wiem jak album studyjny ale na żywo wolał bym zdecydowanie Mylesa :P

 

Z innej beczki fajny filmik trafiłem

https://www.youtube....ure=emb_rel_end


Are You ready for a good time?

 


#28 sever

  • sever
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 9757
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 13.01.2021 - 15:49

W takiej muzyce nie zawsze chodzi o poziom i umiejętności, ale też o pewien wykreowany wizerunek. Może nawet jest on ważniejszy czasami. 


  • Karloff lubi to

#29 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 646
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 13.01.2021 - 16:14

 

Dokładnie, Lars miał spory wkład w kompozycje.

 

Motorbreath i Anesthesia to jedyne numery bez udzialu kurdupla, wiec tak, sporo ;)

kawalek nie wyjdzie, dopoki zapewne Lars go nie przyklepie ze jest skonczony. 

to facet, ktory mowil inzynierom dzwieku, co maja robic, wiec...  :rolleyes:

 

jj, a Wy dalej macie proby w fioletowej, czy przestoj covidowy?


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 13.01.2021 - 16:14

Arek jestem.

#30 jjhop

  • jjhop
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5788
  • Dołączył: 09.10.2012

Napisany 13.01.2021 - 16:17

pracujemy zdalnie... do salki jeździmy dużo rzadziej... dużoooo...

 

EDIT: ale sobie mocno poogarniałem narzędzie komputerowe do nagrań (chociaż jestem miłośnikiem tradycji git -> wzmacniacz) więc coś jeszcze dodatkowego ode mnie w tym roku powinno wpaść do sieci... (będzie z jajem)


Ten post był edytowany przez jjhop dnia: 13.01.2021 - 16:30

"Socjalizm świetnie nadaje się do fałszowania świadomości zbiorowej, gdyż jest intelektualną pokusą ćwierćinteligenta." S. Kisielewski


#31 Kwik

  • Kwik
    Profesor Kill'em All
  • Postów: 11457
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Czerwińska

Napisany 13.01.2021 - 16:46

Jak czytam niektóre herezje to ogarnia mnie rządza rozdawania banów na lewo i prawo :D

 

Jest jeszcze taka mało znana jednoosobowa grupa Vader :) Bo Vader to Peter ale czy na pewno? Oglądając making off z płyt to jednak nie do końca. Bo Peter opowiadał jak wygląda u nich nagrywanie. Przychodzi kompozytor i nagrywa wszystkie tracki, często łącznie z basem. W większości jest to oczywiście Piotrek :)

 

Przy okazji takich filmów dowiedziałem się, że projekt perkusji układa Peter w Guitar Pro :)


Jestem wredny i zmęczony. Jem drut kolczasty i sikam napalmem.

#32 Raider

  • Raider
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 8021
  • Dołączył: 04.03.2012
  • z:Wrocław

Napisany 13.01.2021 - 16:56

W Def Leppard nie było lidera; ew. był nim nietuzinkowy "szósty Leppard", czyli Mutt Lange - producent.

#33 sebjus

  • sebjus
    Najlepsza Gitara 2016 roku
  • Postów: 6496
  • Dołączył: 08.01.2015
  • z:Warszawa

Napisany 13.01.2021 - 17:00

Sorry Szeryfie, za tą MegaŚmierć i DM'a

#34 sever

  • sever
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 9757
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 13.01.2021 - 17:04

Def Leppard- "Hysteria". Jak heavy metal zamienił się w papier. Był kiedyś taki artykuł w "Tylko rock" , czy innym piśmie z lat 80's. 

E: A u Was- tych którzy mają kapele- jak ta sprawa liderowania wygląda? 


Ten post był edytowany przez sever dnia: 13.01.2021 - 17:07


#35 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 646
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 13.01.2021 - 17:14

Sorry Szeryfie, za tą MegaŚmierć i DM'a

za fakty chcesz przepraszac? ;)

 

tak, General Peter jest tylko jeden, aczkolwiek podejrzewam, ze Pajak tez ma sporo do gadania gitarowo i pelna wolnosc w swoich partiach,

tez widzialem te zarysy bebnow na GP - oldskul.

_________________

 

Gary Holt, Mr. Thrash Metal, "wlasciciel" EXODUSA.

wyobrazcie sobie, ze ma taka wladze, ze podczas nagrywania ostatniej plyty, Jack Gibson (basista/rec/miks) musial lapac Gary'ego podczas trasy Slayera i w busie razem ogarnali partie basu, bo bez zatwierdzenia przez Holta, temat nie przejdzie :)

 

oczywiscie nie jest takim maniakalnym despota jak Mustaine, ale chlopaki musza sie facetowi pucowac.


Arek jestem.

#36 jjhop

  • jjhop
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5788
  • Dołączył: 09.10.2012

Napisany 13.01.2021 - 17:15

nieco wcześniej w poście pisałem jak jest u mnie (lub tam gdzie gram)...

 

tymczasem przyszedł mi do głowy jeszcze jeden specyficzny zespół (uwielbiam!) - Flying Colors, albo liderem jest Bill Evans (producent), albo (tak mi to muzycznie wygląda) - Neal Morse... ale nie wiem... 


"Socjalizm świetnie nadaje się do fałszowania świadomości zbiorowej, gdyż jest intelektualną pokusą ćwierćinteligenta." S. Kisielewski


#37 DaNail

  • DaNail
    Patos
  • Postów: 5555
  • Dołączył: 10.02.2012

Napisany 13.01.2021 - 17:24

A patrząc na rodzime podwórko i takich "niezłomnych" liderów, to po opuszczeniu kapeli ewidentnie mają problem z tym, że kapela nadal gra. 
Przede wszystkim mam tu na myśli Kukiza, który myślał, że bez niego pewnie się posypie, a tu zonk - wyskakują z największym przebojem.
No i Hołdys też ma wieczne awersje do chłopaków z Perfectu :)


Nie umiem zmienić sygnaturki.


#38 motherfunker

  • motherfunker
    Weteran
  • Postów: 1773
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 13.01.2021 - 17:26

Dokładnie, Lars miał spory wkład w kompozycje.

 

 

Satriani urodził się w 1956 ;)

akurat jego i vaia nie trawię, wolę po 10x Szweda

 

 

Moim zdaniem Slasha mógłby zastąpić ktokolwiek, jest wielu gitarzystów na jego poziomie i lepszych. 

niby tak, tylko ze Slashem nie chodzi o jego poziom i umiejętności i dlatego wg mnie jest nie do zastąpienia ;)

 

Wiem, chodzi o kapelusz, fryzurę i fajki ;)

 

 

 

 

W GnR oczywiście że Slash i Izzy. Axel, a kto to? ;)

 

Hehe, tak myślałem ;) W końcu to forum gitarowe. 
 

Moim zdaniem Slasha mógłby zastąpić ktokolwiek, jest wielu gitarzystów na jego poziomie i lepszych. Axel jest jedyny w swoim rodzaju i myślę, że jakieś 90 % ludzkości kojarzy Gunsów z tym charakterystycznym wokalem :P

 

Co to znaczy lepszych?

Jak sobie tak słucham  Chinese Democracy i porównuje z ostatnimi płytami Slasha no to jakoś tak blado wypada. Slashowe kawałki duuużo lepsze z wokalem Axla (starym wokalem) to był by mniut. Z dzisiejszym to nie wiem jak album studyjny ale na żywo wolał bym zdecydowanie Mylesa :P

 

 

Lepszych znaczy lepszych, nie mówię o guście.

 

A moje pytanie nie dotyczyło tego, kto jest liderem, większym/mniejszym bucem itd., tylko kto jest większą ikoną, bez kogo Gunsi lepiej by się obeszli. Wizerunkowo Slash to gigant, ale muzyki głównie się słucha i tutaj zdecydowanie wygrywa Axl.

 

I znowu muszę doprecyzować - oczywiście da się znaleźć wokalistę, który zaśpiewa na tym poziomie co AR albo lepiej. Ale jak wymienisz Axla na innego wokalistę, to od razu usłyszysz, że to nie TO GnR. A gitarzystów którzy zagrają jak Slash jest na pęczki.



#39 sever

  • sever
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 9757
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 13.01.2021 - 17:40

Jest. Pytanie tylko, czy zrobiliby taką muzykę, jak Slash. 



#40 motherfunker

  • motherfunker
    Weteran
  • Postów: 1773
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 13.01.2021 - 17:41

^ No pytanie, ale ja nie o tym.



#41 sebjus

  • sebjus
    Najlepsza Gitara 2016 roku
  • Postów: 6496
  • Dołączył: 08.01.2015
  • z:Warszawa

Napisany 13.01.2021 - 17:44

Bo Gansi to wszyscy razem albo nikt, życie to potwierdziło.

 

@Sever, w naszym band o ile w ogóle można użyć słowa "band", raczej w naszej bandzie, wsie dyrektory, każdy ma równa wagę głosu. Nie przypominam sobie, żeby chociaż raz przez te wszystkie lata pojawiło się chociaż pół niezgody. 



#42 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 646
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 13.01.2021 - 17:54

szkoda, ze ten reunion po wielu latach obrzucania sie gownem Rose'a ze Slashem byl tylko dla kasy (no ale nikt wtedy nie zarabial jak Oni).

byl czas, kiedy jesli Axl zobaczyl jednego czy drugiego nawet w koszule z wizerunkiem Slasha, to kazal ochronie ich usunac.

przykre to, ale taki mamy klimat,


Arek jestem.

#43 sever

  • sever
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 9757
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 13.01.2021 - 17:55

^ No pytanie, ale ja nie o tym.

A o czym? Jasne, że zawodników są miliony. Ale chodzi o coś więcej. O ducha kapeli, kompozycje. Dla mnie twórczość GNR, i różnych odprysków , popłuczyn tej kapeli,   poza "Appetite..." i  "Use your Illusion" mogłaby nie istnieć. To są ikony, pierwsza szaleńcza, szczera i młodzieńcza, druga takie trochę arcydzieło. Widomo, że wielu mogłoby to wszystko "odegrać". Ale nie o to chodzi. Slash jest tego integralną częścią, w tym jest jego duch. Dla mnie nie liczy się tylko jakaś kalkulacja, ważniejsze są emocje. Ja tak do tego podchodzę, Ty możesz mieć inne zdanie. Może nie byłeś nigdy ich fanem, ale ja byłem. Stare dzieje ;)



#44 motherfunker

  • motherfunker
    Weteran
  • Postów: 1773
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 13.01.2021 - 18:05

Sever, jakimś wielki fanem nigdy nie byłem, ale lubię ich pierwszą płytę i cenię za całokształt. To chyba ostatnia naprawdę wielka rockowa kapela, po tych wszystkich Black Sabbathach, Zeppelinach i Purplach. A głos Axla to dla mnie najfajniejszy rockowy głos ever i wręcz symbol rocka lat 90.

 

Moje pytanie to czysta zabawa. Wyobraź sobie, że przychodzi do Ciebie manager Gunsów i mówi: "Jest covid, koniec z koncertami, będziemy tylko nagrywać płyty. Niestety nie stać nas na pensje ;) dla Axla i Slasha, więc jednego z nich musimy się pozbyć. Jednocześnie chodzi o to, żeby fani nie zauważyli, że jednego z nich nie ma. Kogo wywalamy?" :D

 

No dla mnie odpowiedź jest prosta.

 

A co do Slasha i jego wpływu na muzykę kapeli, to nie było tak, że on miał tylko grać solóweczki i ładnie wyglądać? ;) Komponował chyba AR i Stradlin.



#45 Kwik

  • Kwik
    Profesor Kill'em All
  • Postów: 11457
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Czerwińska

Napisany 13.01.2021 - 18:33

Ale Gunsi chyba grali w składzie Axl + muzycy pracownicy? Nie wiem jak z frekwencja na koncertach wtedy było ale ludzie jednak to kupowali.

Też zawsze myślałem, że taki Queen bez Fredka nie ma racji bytu. Ale kilka lat temu jak grali w Łodzi to się nie zastanawiałem. Mówię, do żony - chociaż Briana zobaczymy.
I wielka niespodzianka bo Lambert to kawał wokalisty. I co najważniejsze nie próbował udawać Mercurego. Był sobą i tym właśnie u mnie wygrał :)
Jestem wredny i zmęczony. Jem drut kolczasty i sikam napalmem.

#46 korzo

  • korzo
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 8186
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 13.01.2021 - 18:34

Sever, jakimś wielki fanem nigdy nie byłem, ale lubię ich pierwszą płytę i cenię za całokształt. To chyba ostatnia naprawdę wielka rockowa kapela, po tych wszystkich Black Sabbathach, Zeppelinach i Purplach. A głos Axla to dla mnie najfajniejszy rockowy głos ever i wręcz symbol rocka lat 90.

 

Moje pytanie to czysta zabawa. Wyobraź sobie, że przychodzi do Ciebie manager Gunsów i mówi: "Jest covid, koniec z koncertami, będziemy tylko nagrywać płyty. Niestety nie stać nas na pensje ;) dla Axla i Slasha, więc jednego z nich musimy się pozbyć. Jednocześnie chodzi o to, żeby fani nie zauważyli, że jednego z nich nie ma. Kogo wywalamy?" :D

 

No dla mnie odpowiedź jest prosta.

 

A co do Slasha i jego wpływu na muzykę kapeli, to nie było tak, że on miał tylko grać solóweczki i ładnie wyglądać? ;) Komponował chyba AR i Stradlin.

nie było tak. rzekłbym nawet, że wręcz przeciwnie. 


  • sebjus lubi to

#47 sebjus

  • sebjus
    Najlepsza Gitara 2016 roku
  • Postów: 6496
  • Dołączył: 08.01.2015
  • z:Warszawa

Napisany 13.01.2021 - 18:40

Dokładnie tak. Pisałem wcześniej już o Izzim i Cylindrze.

#48 motherfunker

  • motherfunker
    Weteran
  • Postów: 1773
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 13.01.2021 - 18:43

Ale Gunsi chyba grali w składzie Axl + muzycy pracownicy? Nie wiem jak z frekwencja na koncertach wtedy było ale ludzie jednak to kupowali.

Też zawsze myślałem, że taki Queen bez Fredka nie ma racji bytu. Ale kilka lat temu jak grali w Łodzi to się nie zastanawiałem. Mówię, do żony - chociaż Briana zobaczymy.
I wielka niespodzianka bo Lambert to kawał wokalisty. I co najważniejsze nie próbował udawać Mercurego. Był sobą i tym właśnie u mnie wygrał :)

 

No bo to jedyna słuszna droga, podobnie było po odejściu Fisha z Marillionu - nowy wokalista był zupełnie inny, ale zrobili razem kupę dobrej muzyki. Próby zastąpienia charyzmatycznego wokalisty jakimś klonem to prosta droga do upadku :)


  • yazzgot lubi to

#49 jjhop

  • jjhop
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5788
  • Dołączył: 09.10.2012

Napisany 13.01.2021 - 19:09

(...) ;) Komponował chyba AR i Stradlin.

 

Wszystko można sprawdzić. Serio.

 

1. Welcome to the Jungle Axl Rose Slash, Rose 4:34 2. It's So Easy Duff McKagan, West Arkeen McKagan, Arkeen 3:23 3. Nightrain Rose Izzy Stradlin, Slash, McKagan 4:29 4. Out Ta Get Me Rose Stradlin, Slash 4:25 5. Mr. Brownstone Stradlin, Slash Stradlin, Slash 3:49 6. Paradise City Rose Slash, Rose, Stradlin, McKagan 6:46 7. My Michelle Rose Stradlin, Rose 3:40 8. Think About You Stradlin Stradlin 3:52 9. Sweet Child O' Mine Rose Slash, Rose, Stradlin 5:55 10. You're Crazy Rose, Stradlin Stradlin, Slash 3:17 11. Anything Goes Rose, Stradlin, Stradlin, Chris Weber 3:26 12. Rocket Queen Rose Slash, Rose, McKagan 6:13

 

  1. "Live and Let Die" (Paul McCartney, Linda McCartney) – 3:04
  2. "Don't Cry" (original) (Axl Rose, Izzy Stradlin) – 4:44
  3. "You Ain't the First" (Stradlin) – 2:36
  4. "November Rain" (Rose) – 8:57
  5. "The Garden" (Rose, West Arkeen, Del James) – 5:22
  6. "Dead Horse" (Rose) – 4:17

 

  1. "Civil War" (Rose, Slash, Duff McKagan) – 7:42
  2. "14 Years" (Rose, Stradlin) – 4:21
  3. "Yesterdays" (Rose, Arkeen, James, Billy McCloud) – 3:16
  4. "Knockin' on Heaven's Door" (Bob Dylan) – 5:20
  5. "Estranged" (Rose) – 9:23
  6. "Don't Cry" (alternate lyrics) (Rose, Stradlin) – 4:43

Widać, że debiut Slash z Izzym. UYI I&II to w dużej części robota Axla.


  • motherfunker lubi to

"Socjalizm świetnie nadaje się do fałszowania świadomości zbiorowej, gdyż jest intelektualną pokusą ćwierćinteligenta." S. Kisielewski


#50 yazzgot

  • yazzgot
    Weteran
  • Postów: 2099
  • Dołączył: 19.10.2014

Napisany 13.01.2021 - 19:18

pracujemy zdalnie... do salki jeździmy dużo rzadziej... dużoooo...
 
EDIT: ale sobie mocno poogarniałem narzędzie komputerowe do nagrań (chociaż jestem miłośnikiem tradycji git -> wzmacniacz) więc coś jeszcze dodatkowego ode mnie w tym roku powinno wpaść do sieci... (będzie z jajem)


Dawaj dawaj jestem ciekaw, ja też się pozbroiłem, ale na razie do satysfakcji jakościowej daleko, lampa nadal rozwala system.

Dokładnie, Lars miał spory wkład w kompozycje.
 
 

Satriani urodził się w 1956 ;)

akurat jego i vaia nie trawię, wolę po 10x Szweda
 

Aż mnie oczy zabolały :D ałc




0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników