Skocz do zawartości



Zdjęcie

Najbardziej niedoceniani gitarzyści. Kto wie, może słusznie?


  • Zaloguj się
106 odpowiedzi na ten temat

#1 Sol

  • Sol
    Najlepsza Gitara 2018 roku
  • Postów: 9854
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 20.11.2020 - 16:07

W ramach zajęć kulturalno-rozwojowych, krzewienia zwyczaju długich dyskusji bez większego sensu oraz trochę z nudów zakładam niniejszy temat.

 

Jak wskazuje tytuł służy on wrzucaniu zawodników, którzy Waszym skromnym lub niekoniecznie skromnym zdaniem powinni zasłużyć na więcej uznania niż cieszą się nim obecnie.

 

Mile widziane przykłady i parę słów uzasadnienia, aczkolwiek nie muszą być szczególnie składne :)

 

Zaczynając zatem wrzucam dwóch panów.

 

Pierwszy jest moim faworytem w sumie od samego początku mojej przygody z cięższą muzyką, czyli od dnia w którym w Wideotece Krzysztofa Szewczyka zobaczyłem nowatorski wtedy klip, coś a la Matrix wczesnych ejtis.  I usłyszałem to:

 

 

Wtedy nieuleczalnie zachorowałem na Accept, a parę lat później gdy złapałem za wiosło - na Wolfa Hoffmanna.  No bo to o nim mowa oczywiście.  W moim osobistym rankingu stoi wyżej niż inni wielcy z tych klimatów i czasów, łącznie z duetami Murray/Smith oraz Tipton/Downing.  Niczego nie ujmując wymienionym, to jednak u Hoffmanna słyszę najwyższą melodyjność i smak, połączone z pazurem i świetną techniką, którą - w przeciwieństwie do niektórych - nie epatuje. Nie wiem czy to wpływy muzyki klasycznej, do których się przyznaje czy niemieckie żarcie (chociaż od dawna mieszka w USA), ale to co gra zawsze mi się podoba i zawsze siedzi, w przeciwieństwie do niektórych z wymienionych.

 

Nie mam jednej ulubionej solówki.  Tak samo jak z Gilbertem, biorę w ciemno wszystko co gra i jeszcze się nie zawiodłem. Z resztą zamiast gadać lepiej posłuchać:

 

 

Świetny kawałek, świetnie zbudowane solo, tony melodii i feelingu, a arpeggia - cóż - okazuje się, że mogą służyć do wygrywania melodii a nie pokazywania światu, że się umi machać paluchami.

 

Ok, koniec peanów.  Podsumowując, Wolf jest mega zawodnikiem, ta sama liga co wymienieni - i dlatego mnie dziwi, że nie spotkałem go w żadnym piśmie gitarowym, a tych mam niezłą kolekcję.  W ogóle Accept jest jakoś z boku, oczywiście niesłusznie, przecież wiadomo że są lepsi niż Iron Maiden :)

 

Drugi pan to prostszy kejs.  Prostszy dlatego, że uchodzi w powszechnym mniemaniu za klona Szweda i w sumie trudno myśleć inaczej widząc kolesia, który wycina na Stracie arpeggia w 1000 BPM i nagrywał krążki z Grahamem Bonnetem.  Ale to nie do końca słuszne mniemanie, głównie dlatego że Chris Impellitteri, bo o nim mowa, po prostu świetnie pisze.  Owszem, nie jest to nic nowatorskiego, a jego solówkom brakuje czasem pomysłu i finezji (dobry przykład że szybkość to nie wszystko), ale w klimatach heavy metalu jest to koleś zdolny do wypuszczania rzeczy jakościowo kładących wielu popularniejszych artystów.  Ciężarem też.  I dlatego szkoda byłoby żeby zapisał się w pamięci potomnych jako wspomniany klon.

 

 

 

Kutwa, jak on taką rzeźnię wydobywa ze Strata to za cholerę nie wiem ...

 

Tyle na razie, mam jeszcze paru ale nie powiem :)

 

Zapraszam

 

 


  • jjhop, yazzgot i Ernesto lubi to
Ok, go ahead take my drums, I'll play your damn guitar ... - młody Ed Van Halen do młodego Alexa Van Halena

#2 pandarewski

  • pandarewski
    Świeżak
  • Postów: 3
  • Dołączył: 19.10.2020

Napisany 20.11.2020 - 16:41

Jak dla mnie Martin Miller, fajnie porusza sie miedzy jazzem, fusion i ciezszym graniem, pare kawalkow:

 

https://www.youtube....h?v=9EG8Vwvkm-M

 

https://www.youtube....h?v=KCp6Qu0bkqk

 

https://www.youtube....h?v=t0rPitEVHGY



#3 Raider

  • Raider
    Gawędziarz
  • Postów: 7959
  • Dołączył: 04.03.2012
  • z:Wrocław

Napisany 20.11.2020 - 16:57

Dla mnie to zawsze był Marek Jackowski; Maanam kiczem trąci, ale to, jak on grał rytmicznie w tym zespole, moim zdaniem zasługuje na najwyższe uznanie.

#4 Sol

  • Sol
    Najlepsza Gitara 2018 roku
  • Postów: 9854
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 20.11.2020 - 18:22

Akurat jeżeli chodzi o Millera to uważam, że ma całkiem sporo uznania jak na wiek i osiągnięcia muzyczne. To już człowiek internetu, z sukcesem tam zaistniał, a fakt że do jego sesji live przychodzą duże nazwiska gitary świadczy, że cenią go też muzycy. No i jeszcze ma czas.

W przeciwieństwie do Jackowskiego. Tu się zgodzę, raczej nie istniał jako gitarzysta, bardziej jako twórca repertuaru. Który ja akurat uważam za najlepszy z polskiej sceny ejtis.
Ok, go ahead take my drums, I'll play your damn guitar ... - młody Ed Van Halen do młodego Alexa Van Halena

#5 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 12316
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 20.11.2020 - 18:34

ciezki temat dla mnie do rozkminy... tyle nazwisk moze pasc.

 

na poczatek, nie wiem, The Edge?


Arek jestem.


#6 kryho

  • kryho
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4998
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 20.11.2020 - 19:44

Ted Oberg z Livin' Blues.



#7 Sol

  • Sol
    Najlepsza Gitara 2018 roku
  • Postów: 9854
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 20.11.2020 - 20:39

No a propos The Edge to się zgodzę, też uważałem przez wiele lat, że kolo nie umie grać :P

 

Livin Blues nie znam, obadam.

 

Aczkolwiek tak jak prosiłem szanownych panów, nie obrazilibyśmy się za dwa słowa od siebie czemu ten i czemu tak.  The Edge bo co, za dużo dileja?  Oberg, bo nie trafił do tej kapeli co trzeba, bo nie był Mickiem Taylorem?


  • yazzgot lubi to
Ok, go ahead take my drums, I'll play your damn guitar ... - młody Ed Van Halen do młodego Alexa Van Halena

#8 Vladi

  • Vladi
    5000+
  • Postów: 7043
  • Dołączył: 15.02.2013

Napisany 20.11.2020 - 20:57

Jedno słowo - Prince

Tak BTW są takie zestawiania na YT. Prince tam się ciagle przewija. I bardzo słusznie.
  • theremin and yazzgot lubi to
"Use the Fork, Luke..."
http://soundcloud.com/vlodi

#9 Nobody89

  • Nobody89
    Weteran
  • Postów: 2745
  • Dołączył: 20.07.2015
  • z:Władek

Napisany 20.11.2020 - 20:57

Cholera, napisałbym tu o swoim znajomym Szymonie Prena. Gośćiu który grał w niejednym okolicznym bandzie, typ dzięki któremu conieco zawdzięczam, a przede wszystkim genialny technicznie facet, który będąc fanem Petrucciego, mógłby spokojnie go supportować gdyby ten drugi nagle dostał rozwolnienia przed koncertem.

No ale jeśli ma być o tych bardziej (lub mniej) znanych, to z umieściłbym tutaj z naszego podwórka Marka Raduli, znany jest w jakiś tam kręgach gitarzystów, ale raczej nigdy nie był super znany, szanuje go za to. On zawsze grając czy to w Bajm, Budce, czy teraz z Anią Wyszkoni to zawsze stoi gdzieś tam sobie w cieniu. Fajny, skromny facet z potężnym zapleczem technicznym i słuchowym. Cenię bardzo.

Ten post był edytowany przez Nobody89 dnia: 20.11.2020 - 20:58

  • jjhop lubi to

Zagorzały stratomaniak, lubię dobrą kawę... eeeee to nie ogłoszenia matrymonialne, sorry...


#10 ejay

  • ejay
    Weteran
  • Postów: 1688
  • Dołączył: 05.02.2012
  • z:starego pigmeja

Napisany 20.11.2020 - 21:06

Wojtek Cugowski


chciałbym dużo ale mnie nie stać

#11 theremin

  • theremin
     
  • Postów: 8060
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Klechistan

Napisany 20.11.2020 - 22:03

Kevin Hufnagel


Karol - człowiek, który podtarł się jeżem

#12 kryho

  • kryho
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4998
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 20.11.2020 - 23:38

No a propos The Edge to się zgodzę, też uważałem przez wiele lat, że kolo nie umie grać :P

 

Livin Blues nie znam, obadam.

 

Aczkolwiek tak jak prosiłem szanownych panów, nie obrazilibyśmy się za dwa słowa od siebie czemu ten i czemu tak.  The Edge bo co, za dużo dileja?  Oberg, bo nie trafił do tej kapeli co trzeba, bo nie był Mickiem Taylorem?

trafił i robił co trzeba...świetny aranżer, muzyk, taki od wszystkiego jak Jimmy Page. Ale ogólnie mało znany i tylko w określonych kręgach. Polecam: Blue Breeze - miałem winyla w podstawówce \rok około 1980\ oraz koncert Live 75 - też miałem winyla w podstawówce. Holendrzy, wtedy bardzo popularni w Polsce.

Jakbyś był leń:

Ostrzegam , może wyrwać z butów!


Ten post był edytowany przez kryho dnia: 20.11.2020 - 23:46


#13 ash

  • ash
    Stary wyjadacz
  • Postów: 539
  • Dołączył: 28.03.2012

Napisany 21.11.2020 - 06:19

Vito Bratta.
Pracowałem ostatnio nad solem 'Wait' ,które chciałem wrzucić na yt, ale za cholerę nie umiem tego zagrać jak on. Koleś gra jakby był nie z tej ziemi.



#14 kryho

  • kryho
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4998
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 21.11.2020 - 08:25

Vito Bratta.
Pracowałem ostatnio nad solem 'Wait' ,które chciałem wrzucić na yt, ale za cholerę nie umiem tego zagrać jak on. Koleś gra jakby był nie z tej ziemi.

Mocno Van Halenowaty.



#15 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 12316
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 21.11.2020 - 09:39

co to The Edge - chyba i tak wiekszosc kojarzy U2 glownie z Bono (non-muzykow), no i tyle -_-

swiadomi bardziej muzycy na pewno doceniaja kompozycje pod katem gitarowym, ale dalej wydaje mi sie, ze charyzma wokalisty przykrywa pozostala trojke.

nie jest showmanem, co tez nie pomaga, zeby sie bardziej przebic.

w kazdym razie niesamowicie doceniam faceta.

to ze ma taki pociag zabawek, jest dla mnie obojetne, dopoki dalej tak czaruje, jak potrafi.

 

w skrocie o The Edge: "So no, the Edge isn’t going to win a guitar battle with Jimmy Page. But, I don’t even really consider the Edge a guitar player. Jimmy Page actually said it best himself, The Edge is, in truth, a “sonic architect.”

 

kolejny moze byc np. Alex Lifeson.

duet Peart/Lee chyba przez lata zgarnial najwiecej laurow, a Alex byl po prostu gitarzysa w zespole, jakkolwiek brutalnie to brzmi przy Jego umiejetnosciach.


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 21.11.2020 - 10:46

Arek jestem.


#16 Sol

  • Sol
    Najlepsza Gitara 2018 roku
  • Postów: 9854
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 21.11.2020 - 09:43

Tak, Vito był kolejny na mojej liście. Owszem, inspirował go VH, ale to można powiedzieć o każdym ciężej rockowym wioślarzu z tamtych lat. Miał na pewno swój styl, a w jego ramach dla mnie na pierwszym miejscu było świetne wyczucie melodii. Jego solówki to utwory w utworach, fajnie kombinował akordami w podkładach, ogólnie mocno się wyróżniał na tle reszty podobnych kapel.

Przykład 2:48

https://youtu.be/n2dORQp78vM

WL słucham tylko dla niego.
Ok, go ahead take my drums, I'll play your damn guitar ... - młody Ed Van Halen do młodego Alexa Van Halena

#17 GameBoy

  • GameBoy
    Weteran
  • Postów: 1811
  • Dołączył: 04.02.2012

Napisany 21.11.2020 - 10:41

Annie Clark

 

 

I na koniec solówka od 16:40

 

 

Niesamowita babka.



#18 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 12316
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 21.11.2020 - 10:42

od razu moge podrzucic kolejnego zawodnika, ktory dostaje duzo dissow, bo ludzie dalej czesto nie kumaja, ze Steel Panther to ZART/GIMMICK/ACT.

 

Jan18_LNU_Charvel_SatchelSignatureProMod

oprocz poczucia humoru, dystansu do siebie i fajnych bickow, jest doskonalym gitarzysta.

TAK, jesli ktos ma z tym problem, to niech zwyczajnie poslucha Russella i zapozna sie z Jego CV (gral m.in. z Gilbertem i wykladal w GIT).


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 21.11.2020 - 10:43

  • Jenot lubi to

Arek jestem.


#19 korzo

  • korzo
    Gawędziarz
  • Postów: 7945
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 21.11.2020 - 10:49

z Halfordem w Fight też grał. i ma fajne gitary.


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 21.11.2020 - 10:49


#20 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 12316
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 21.11.2020 - 10:55

jest jeszcze taki problem z Satchelem, ze ma On sporo dobrych dublerow - https://youtu.be/n5QP-24Tfiw?t=318 ;)

gosciu rozjebal - nie pytal czy korpus z olchy, lipy, jakie struny, czy moze uzyc swojej kostki i pokrecic ampem.

wszedl i rozjebal.

bylem na koncercie w Progresji dzien wczesniej, ale w Stolicy nie bylo lokalnego Guitar Hero na scenie ;)


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 21.11.2020 - 11:13

Arek jestem.


#21 korzo

  • korzo
    Gawędziarz
  • Postów: 7945
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 21.11.2020 - 11:04

nie wiem co masz na myśli. ale jeśli chodzi o biegłość w grze na gitarach to dzisiaj zwykli mali kanapowcy mogą roznieść w pył każdego herosa więc to że ktoś jest wymiataczem to w zasadzie nie robi wrażenia ani nic niezwykłego. trzeba sie inaczej wykazać, wnieść coś od siebie itd. a nie tylko zapierniczać po gryfie bo to potrafią już SEKStyliony ;)


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 21.11.2020 - 11:04

  • kangoo, theremin, Karloff i 1 inny lubią to

#22 Raider

  • Raider
    Gawędziarz
  • Postów: 7959
  • Dołączył: 04.03.2012
  • z:Wrocław

Napisany 21.11.2020 - 11:09

Zastanawia mnie od niedawna, czy można pójść na skróty i grać oryginalnie, po swojemu, nie umiejąc zapierniczać.

#23 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 12316
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 21.11.2020 - 11:11

korzo, wiem o tym, dlatego nie bede rzucal tutaj np. JuTuberow.

ale patrzac na to od strony umiejetnosci i osobowosci, jest to krzywdzace, bo miewaja i jedno i drugie.

swiadomie wybrali taka kariere i robote, bo to w pewnym momencie praca, kiedy zaczynasz generowac wieksze zasiegi

koniec koncow - umiejetnosci to nie wszystko.


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 21.11.2020 - 11:13

Arek jestem.


#24 theremin

  • theremin
     
  • Postów: 8060
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Klechistan

Napisany 21.11.2020 - 11:16

Zastanawia mnie od niedawna, czy można pójść na skróty i grać oryginalnie, po swojemu, nie umiejąc zapierniczać.


Karol - człowiek, który podtarł się jeżem

#25 korzo

  • korzo
    Gawędziarz
  • Postów: 7945
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 21.11.2020 - 11:27

Zastanawia mnie od niedawna, czy można pójść na skróty i grać oryginalnie, po swojemu, nie umiejąc zapierniczać.

można. można też nie być wymiataczem a w koncepcji jakiegoś zespołu być kozakiem. kimś oryginalnym. zapierniczanie to już chyba taki przeżytek. albo wspomniany wyżej Bratta, dla laika jakiś tam szreder itp. bardziej obeznani docenią i skumają baze. już nie wspominam o jakichś awangardowych dziadkach jak Frith powyżej (albo to kupujesz albo stwierdzisz że i małpa tak zrobi). był też temat o Mclaughlinie. też dziadek ale on dalej robi coś co jest jakby poza zasięgiem większości tych popierdalaczy z neta czy kolejnych dobrych wymiataczy w jakiejś kapeli. taki Iommi wchodząc na scene i grając po raz tysięczny swój riff ich zgniecie. tak, nie trzeba zapierniczać. w zasadzie często to jest tylko "ziew". Vai niedawno wrzucał swój filmik jak wymyślił kolejną technike, sposób grania. to jest gość i jemu sie jeszcze chce. głęboki temat.

w ogóle dla mnie do dzisiaj jeśli chodzi o awangarde to jest rozkmina. i przytocze taką historie. king crimson nagrywali płyte lizard z Hasskelem na wokalu. Fripp zatruydnił jakiegoś podobno wymiatacza na klawiszach. chciał żeby cos dograł do jakiegoś kawałka, najlepiej napierniczał jakieś swoje chorobliwie otępiałe rzeczy. no tamten tak zrobił. wchodzi Hasskel i mówi że brzmi jak kupa i jeden wielki chaos. brzmi jakby kot przebiegał po fortepianie. na to Fripp, że moze i tak ale gość wie i ma świadomość tego co robi a kot nie. riposta Hasskela: no i co z tego skoro brzmi tak samo gównianie :D


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 21.11.2020 - 11:47

  • kangoo, GameBoy i Ajot lubi to

#26 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 12316
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 21.11.2020 - 11:45

 

 

taki Iommi wchodząc na scene i grając po raz tysięczny swój riff ich zgniecie. 

Tony zgniecie sama aura, jaka roztacza wokol siebie, nie odzywajac sie nawet slowem ;)


  • jjhop and korzo lubi to

Arek jestem.


#27 yazzgot

  • yazzgot
    Weteran
  • Postów: 1951
  • Dołączył: 19.10.2014

Napisany 21.11.2020 - 11:55

To u mnie zacznę od gitary slide.

 

Brett Garsed - koleś fantastycznie gra slide, szkoda, że tak mało go używa; gra nie tak jak wszyscy bluesmani, bardziej jest to ułożone harmonicznie, trochę jak pedal steel troche po jazzowemu po harmonii, znany tylko w wąskim środowisku fusion/rock

Joe Colombo - jego płyta stratoslider była u mnie pół roku w samochodzie!!! BTW koleś mieszka teraz w Krakowie :) praktycznie to koleś nieznany

 

Gitarzyście którzy zasługują na większe uznanie, wręcz na koronowanie :D

 

Jeff Beck - powinien być bogiem jak Clapton czy Hendrix, niestety dla szerokiego grona nie jest

Brian Setzer - król rockabilly 2.0,  może zagrać bluesa, country, swing co chce. Najbardziej lubię go w Stray Cats. Aż strach, że jest znany tylko w wąskich kręgach



#28 korzo

  • korzo
    Gawędziarz
  • Postów: 7945
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 21.11.2020 - 12:02

u mnie ze świata hard'n'heavy często nasuwają sie Criss Oliva (Savatage) i Jakie E Lee (Ozzy, Badlands, Red Dragon Cartel). niby znani w światku gitarowym i metalowym ale jednak coś chyba nie za bardzo. to tylko dwóch takich. jest tego cała masa w różnych gatunkach.

 

Jake E Lee - u Ozzego coś tam jeszcze bajerzy ale potem raczej surowizna. gitara kabel wzmacniacz łapa. świetne brzmienie, takie naturalne. bez tony przesteru. zacięcie bluesowe, funky'owe wbrew pozorom. kompozytor może średni ale ma w sakiewce troche świetnych i nośnych riffów.

 

Criss Oliva - inteligentne zapierdalanie w przeciwieństwie do wielu z tamtej epoki. umiejętne używanie floyda. genialne legato. Rudy nawet chciał go do kapeli. ćpali pili i zasłuchiwali sie w hall of the mountain king. dobry kompozytor, super riffy.


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 21.11.2020 - 12:45

  • Karloff and nygoos lubi to

#29 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 12316
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 21.11.2020 - 14:05

^o tak, Olivia...  :rolleyes:

w ogole dwa dobre typy, imo.

 

jak pisalem, sporo nazwisk mi przychodzi do glowy, mozna sypac z rekawa i rozkminiac.

np. McCabe, Steven Wilson, Shannon Hamm, Fripp, Malcolm Young, Grohl, Rappoport, Stradlin, John 5, Romeo, Poland, Buckingham.

nawet May mozna powiedziec niedoceniany, bo w ceniu Mercury'ego, mimo wszystko, tak jak Stradlin przykryty kapeluszem Slasha.

 

kurde, a jak Gers jest niedoceniany i jak Jego zaslugi dla Maiden sa deprecjonowane, bo ludziom sie nie podoba "malpowanie" na scenie... WTF.

*i to czesto dajhardom.

nie kumum.


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 21.11.2020 - 14:34

Arek jestem.


#30 Sol

  • Sol
    Najlepsza Gitara 2018 roku
  • Postów: 9854
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 21.11.2020 - 14:46

Nie no, May został niedawno nr 1 w jakimś ważnym rankingu, przed Hendrixem. Aczkolwiek fakt, ilekroć się myśli o rockowych tytanach gitary z UK, zazwyczaj wychodzi trójka Page/Blackmore/Iommi, a May jakby krok z tyłu. Oczywiście niesłusznie.

@GameBoy - St.Vincent to faktycznie nieźle odjechany typ, podobny klimat jak David Byrne. No i pewnie dlatego mało kto zwraca uwagę na stronę wykonawczą.
Ok, go ahead take my drums, I'll play your damn guitar ... - młody Ed Van Halen do młodego Alexa Van Halena

#31 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 12316
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 21.11.2020 - 14:57

 

 

ilekroć się myśli o rockowych tytanach gitary z UK, zazwyczaj wychodzi trójka Page/Blackmore/Iommi

no wlasnie o to mi chodzilo, jeszcze za Claptonem np.

jest w TOPce (musi byc), ale z reguly za pudlem, dlatego mnie zdziwil ten ostatni ranking (chyba GW).


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 21.11.2020 - 14:58

Arek jestem.


#32 kryho

  • kryho
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4998
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 21.11.2020 - 15:12

Tak, Vito był kolejny na mojej liście. Owszem, inspirował go VH, ale to można powiedzieć o każdym ciężej rockowym wioślarzu z tamtych lat. Miał na pewno swój styl, a w jego ramach dla mnie na pierwszym miejscu było świetne wyczucie melodii. Jego solówki to utwory w utworach, fajnie kombinował akordami w podkładach, ogólnie mocno się wyróżniał na tle reszty podobnych kapel.

Przykład 2:48

https://youtu.be/n2dORQp78vM

WL słucham tylko dla niego.

Nie o każdym na tyle, na ile u niego słychać, bo tappingu tu tyle i kombinatorstwa z tym związanego multum.



#33 Piotr_Soton88

  • Piotr_Soton88
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4968
  • Dołączył: 07.02.2014
  • z:Southampton

Napisany 21.11.2020 - 15:30

Jeff...

https://youtu.be/BjJORx8xnnA

Te podciagi... Miazga.
A u wymiata Doorsow...

https://youtu.be/hyflyJjJrf4
  • kryho lubi to

#34 korzo

  • korzo
    Gawędziarz
  • Postów: 7945
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 21.11.2020 - 18:10

@Piotr_Soton88, plus za Wykidajło ;)

 

jeszcze ze światka metalowego dorzuciłbym Hanka Shermanna (Mercyful Fate), ogólnie za całokształt a szczególnie za role kompozytora, muzyka a nie tylko "jakiegoś typa co wywija solówki na gitarze" ;)


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 21.11.2020 - 18:16

  • jjhop lubi to

#35 smerfciamajda

  • smerfciamajda
    ulubieniec Smerfetki, pogromca Gargamela...
  • Postów: 7705
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:lasu...

Napisany 21.11.2020 - 18:54

Prince jak napisal Vlad...

A co myślicie o typie ktory gra w cieniu Lenny Kravitza? Niejaki Craig Ross???

Mam: gitarę elektryczną podłączoną kablem do małego wzmacniacza cyfrowego. 

Nie mam: umiejętności


#36 korzo

  • korzo
    Gawędziarz
  • Postów: 7945
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 21.11.2020 - 20:34

Znowu świat metalu. Andy LaRocque (King Diamond). jest znakomity pod każdym względem i używa wajchy jak nikt inny. i moim zdaniem stworzył najlepszy duet gitarowy z Petem Blakkiem.


  • Karloff lubi to

#37 cauchy

  • cauchy
    Najlepsza Gitara 2013 roku
  • Postów: 13103
  • Dołączył: 13.06.2012
  • z:Warszawa

Napisany 21.11.2020 - 20:49

na już do głowy przychodzi mi Jake Lee. Pamiętam swoje zaskoczenie jak się dowiedziałem, że między RR a Zakkiem był jeszcze jakis koleś? :D posłuchałem wtedy pierwszy raz Bark at the moon, nosz kurde, dla mnie lepszy od obu panów pomiędzy którymi był (tfu*)

 

a z takich mniej oczywistych to Emppu /Nightwish. Co prawda jest to band, gdzie główną rolę gra wokal, ale praca gitary jest na poziomie mistrza. Kerki i Hetfieldy no sorry ale się chowajo :)


  • Piotr_Soton88 lubi to

Gibson Les Paul Standard


#38 Piotr_Soton88

  • Piotr_Soton88
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4968
  • Dołączył: 07.02.2014
  • z:Southampton

Napisany 21.11.2020 - 20:53

No dobry jest.

Goscie z Lamb of God.

Uwielbiam ta kapele.

Goscie z In Flames tez sa spoko. Cala trojka.

#39 Sol

  • Sol
    Najlepsza Gitara 2018 roku
  • Postów: 9854
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 21.11.2020 - 21:11

E panie, swego czasu nie było numeru Guitar World w którym nie byłoby czegoś o Mortonie, Adlerze czy LoG, więc tu się niekoniecznie zgodzę.

 

Ale In Flames już tak, aczkolwiek dla mnie bardziej niedocenieni są ci z konkurencji, czyli Soilwork.  No ale to In Flames bardziej się kojarzą jako pionierzy melo-death, więc zasługują na więcej fejmu, fakt.

 

Z niemetalowych klimatów kryminalni niedoceniony był Malcolm Young. 

 

Jest też dwóch zawodników z Kanady, którzy zasługują na znacznie więcej fejmu, nie tylko przez jakość wykonawczą, ale przez to kogo inspirowali.  Czyli Frank Marino i Pat Travers.

 

 


  • korzo lubi to
Ok, go ahead take my drums, I'll play your damn guitar ... - młody Ed Van Halen do młodego Alexa Van Halena

#40 Nobody89

  • Nobody89
    Weteran
  • Postów: 2745
  • Dołączył: 20.07.2015
  • z:Władek

Napisany 21.11.2020 - 22:09


Zastanawia mnie od niedawna, czy można pójść na skróty i grać oryginalnie, po swojemu, nie umiejąc zapierniczać.


Mam.wrazenie, że chłop, wypędził bizony z zakładu psychiatrycznego o zaostrzonym rygorze i nie ma zielonego pojęcia co robi :D

Zagorzały stratomaniak, lubię dobrą kawę... eeeee to nie ogłoszenia matrymonialne, sorry...


#41 korzo

  • korzo
    Gawędziarz
  • Postów: 7945
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 21.11.2020 - 23:16

Steve Morse. chyba wszystko jasne. jestem fanem Deep Purple, byłem na 5 koncertach. dla mnie tematy z Blackmore'em są nietykalne (nawet te słabe). ale chodzi o Morse'a. koleś dla mnie podniósł tą kapele dla dziadków. uwielbiam albumy z tym kolesiem ale ostatnie co było dobre to pewnie abandon. jednak co do samego zainteresowanego to jest mistrz mistrzów. coś jak Andy Timmons (tego też można wpierniczyć tutaj). nawet używam jego sygnowanej przystawki dimarzio. wpisuje go tutaj bo chciałbym być jak on :P


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 21.11.2020 - 23:17


#42 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 12316
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 21.11.2020 - 23:22

nie no, duet Morton/Adler ma branie.

maja nawet deal z MESA :P

Willie z TAKA technika prawej lapy musi byc rozpoznawalny -_-

 

nom, LaRocque koniecznie, podobnie jak James Murphy - zrobili, co trzeba chociazby u Schuldinera w skladzie.

inaczej - gdzie nie zrobili.

 

EDIT: no, Steve Morse by mi chyba tutaj jednak nie przyszedl na mysl, ale Timmons juz tak.

Andy to najlepszy gitarzysta na Ziemi, ever, cokolwiek to znaczy ;)

 

co do Morse'a

 

 

wpisuje go tutaj bo chciałbym być jak on  :P

ja tez, ale nawet nie chodzi o umiejetnosci, ale zeby sie tak fajnie zestarzec, bedac przemilym, dalej przyziemnym gosciem z zajawka do instrumentu, ktora nigdy nie oslabla, a nie jakims gorzkim zgredem.

jedynie Jego paskudnej przypadlosci bym odmowil, szczegolnie ze jest gitarzysta i przykro widziec, jak sie meczy coraz bardziej,


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 21.11.2020 - 23:43

  • korzo lubi to

Arek jestem.


#43 Nobody89

  • Nobody89
    Weteran
  • Postów: 2745
  • Dołączył: 20.07.2015
  • z:Władek

Napisany 22.11.2020 - 01:09

Cholera... Tak w sumie to ja też się czuję niedoceniony :( Kurde człowiek z tymi badylami w łapie od 12-tego roku życia, 26 badyli później, dalej kupa z tego ma poza własną adoracją i cholera zawsze jest ktoś kto gra lepiej ? Co z tego że wieczorami w głowie wymyślił 56242 piosenki, co z tego, że spędził więcej czasu na graniu niż na chodzeniu do szkoły i pracy, nagrało się płytę, plus z 227 innych (w większości niedokończonych) piosenek a i tak jedynie jakaś tam garstka fanow naszego bandu jest tylko i co najgorsze, każdy kojarzy wokalistę 😭 a ile stresu po drodze i kilogramów zapakowanych, rozpakowanych i wniesionych na scene... to nie tak jak u tych znanych, że to się samo rozstawia a przychodzi się grać wypoczętym i po piwku po obiedzie, który się zjadło w restauracji drogiego hotelu godzinę wcześniej... To nie tak, tu przed graniem jedzenia nie było, a po graniu na kebaba do obskurnej budy ;) no dobra, kilka razy mieliśmy własną garderobę z kanapeczkami, napojami i lustrem, którego nie miał u siebie Bednarek (pewnie pomylili nam garderoby) przez co nie chciał wyjść na scenę i strzelił trochę focha, za to Eneje nie chcieli z nami gadać... w sumie to oni z nikim nie chcieli gadać, jedynie z kierownikiem ekipy stawiającej scenę, bo wiatrak do dymu stał nie w tym miejscu co powinien i basiście włosów by nie rozwiewało podczas grania. Happysady były spoko, rozmowy w kółku i jedzenie paluszków z jednej ręki, tyle że wtedy koronawirusów nie było i tak było spoko. Myslovitze nawet się podzielili raz żarciem i piciem + jakieś alko małe, fajni ludzie, ale to pewnie dlatego, że Rojka już nie było a Michał to równy gość, a przynajmniej nie płakał, że w garderobie nie było jego ulubionej kiełbaski (Rojuś biedactwo ronił kiedyś łzy z tego powodu).
Raggafayah w swoim busie paliła tony zielska przed koncertem, pewnie w gęstym dymie nie widzieli że 3m dalej stoi radiowóz z panami policjantami, bo takie duże imprezy to muszą być z udziałem straży, policji i pogotowia, ale pomimo smrodu zielska na kilometr nikogo to nie obchodziło, za to ludzie pod sceną byli do końca przewodu pokarmowego, bo jak grało Farben Lehre, to oni bednarka chcieli (debile). Kasia Nosowska jednak fajna kobita jest, chociaż przytyło jej się przez te lata, no i muzycy to takie lalusie trochę. Wiecie jak miło było kiedyś jak supportowaliśmy Hyżego, a na drugi dzień w Dzienniku Bałtyckim nagłówek artykułu "Hyży spoko, ale Nobody lepsze" to było miłe nawet. Za to przez te wszystkie lata to tak jakoś mimo wszystko niedoceniony jestem...

E: Literówki i ten... Roguc miał śmierdzący sweter brudas jeden :P

E2: Tak sobie jeszcze raz przeczytałem co napisałem i zapomniałem dodać, że kurde nie dość że jestem niedoceniony, to jeszcze wiecznie nosiłem po graniu sprzęty za naszego basistę, bo ten wiecznie miał coś do załatwienia, albo browara musiał iść żłopać ze znajomymi (ledwo poznanymi). W sumie to czasami było nawet śmiesznie gdy jakieś dwie dziewczyny podbiły pogadać po koncercie, a że on to wolny był częściej niż reszta (bo my to raczej związkowe facety jesteśmy a on monogamii nie cenił) to lubił pogadać z dziewuchami, natomiast jak sobie już szły to lubił strzelić tekstem "Ejjjjj, chociaż ręką nooo..." No dobra, może raz strzelił i to że było śmiesznie to nie usprawiedliwia bólu mojego kręgosłupa z noszenia jego paki 4x10 i wzmacniacza podobnego do Ampega Classic ważącego chyba więcej od tej paki (Jedno szczęście namówiłem go do sprzedaży tej kupy złomu po jednym sezonie) No i autem też zawsze moim jeździliśmy więc w tym celu zakupiłem Chryslera Town&Country, który tak mi się spodobał przy okazji że lubiłem w nim czasem latem spać (i to trzeźwy).

No ale tak to już jest w takich zespołach co chcą swoją muzę grać... Ci co Ciebie słyszą to wiedzą jak się band nazywa i wiedzą że jest Wokalista, bo on najczęściej coś mówi no i śpiewa nie ? Basistów lubią bo ma najwiekszą gitarę i jego to czuć we flakach jak nagłośnienie dobre. Perkusisty to i tak nigdy nie widać, więc nikt się nim nie przejmuje ale ich ego nie sprawia że czują się niedocenieni. A gitarzyści ? gitarzyści to są takie marzyciele, które chciały by się znaleźć przynajmniej w pierwszym tysiącu (ale od końca) World Best Guitarrist of The Rolling Stone Magazine...

No cóż... Pomarzyć dobra rzecz ;)


Ps. Wszystko zawarte w tym tekście to prawda :P

Ten post był edytowany przez Nobody89 dnia: 22.11.2020 - 02:06

  • secondtribe, cauchy, Piotr_Soton88 i 1 inny lubią to

Zagorzały stratomaniak, lubię dobrą kawę... eeeee to nie ogłoszenia matrymonialne, sorry...


#44 Piotr_Soton88

  • Piotr_Soton88
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4968
  • Dołączył: 07.02.2014
  • z:Southampton

Napisany 22.11.2020 - 09:20

Dobre panie. Powinnismy zalozyc watek, o ciekawych historiach z koncertow i po... 🤣 🤔

Ten post był edytowany przez Piotr_Soton88 dnia: 22.11.2020 - 09:21

  • Nobody89 lubi to

#45 Ajot

  • Ajot
    Stary wyjadacz
  • Postów: 698
  • Dołączył: 24.04.2016

Napisany 22.11.2020 - 10:31

@Nobody89 w ramach docenienia chciałem zapytać czy jesteście na spotifaju i jak można Was posłuchać? 😀

#46 Nobody89

  • Nobody89
    Weteran
  • Postów: 2745
  • Dołączył: 20.07.2015
  • z:Władek

Napisany 22.11.2020 - 10:47

Będziemy na Spotifaju, Tidalu, iTunes, Amazon Music, Google Play Music, w sumie to chyba na wszystkim od 1.12.2020

Ale Piotr ma w sumie dobry pomysł, o założenie wątku o historiach z koncertów i po :P

Zagorzały stratomaniak, lubię dobrą kawę... eeeee to nie ogłoszenia matrymonialne, sorry...


#47 Klawiszowiec

  • Klawiszowiec
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3625
  • Dołączył: 11.12.2012
  • z:Dąbrowa Górnicza

Napisany 22.11.2020 - 11:09

Zgłaszam naszego niedocenionego gitarzystę, ja gram na klawiszach.

Dawne czasy 1994 rok.

 

https://we.tl/t-a48lPA277O


Squier CV50 strat red metallic, Yamaha THR10 kremowa, Yamaha FG820-12 strun, Yamaha F310, Traveler Ultra-Light,

#48 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 12316
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 22.11.2020 - 11:26

Nobody, chyba bardziej mi pasuje slowo niespelniony niz niedoceniony po lekturze Twojej historii.

 

fajnie, ze masz wspomnienia z tych sztuk, czasu spedzonego z roznymi wiekszymi nazwiskami polskiej sceny, mimo ze czasami okazuja sie dupkami.

tego nikt Tobie nie zabierze.

___________________________

 

BUCKETHEAD

nawet nie wiem, co napisac, bo brak mi slow na umiejetnosci goscia.

dla mnie troche drugi Timmons, tylko z kublem na glowie -_-


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 22.11.2020 - 11:33

Arek jestem.


#49 Piotr_Soton88

  • Piotr_Soton88
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4968
  • Dołączył: 07.02.2014
  • z:Southampton

Napisany 22.11.2020 - 11:36

Phil X

#50 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 12316
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 22.11.2020 - 11:43

^czy ja wiem...

moze The Drills nie sa tak znani szeroko, ale jednak od lat z powodzeniem wskoczyl za Sambore w BON JOVI i raczej nigdzie sie nie wybiera.

mega grajek i mega pozytywnym typem wydaje sie byc.

mozna powiedziec, ze oprocz Triumph, Powder, Drills i bycia sesyjnym, w koncu zostal doceniony, bedac zrekrutowanym do BJ ;)

 

moglby robil klipy promocyjne dla kazdego brandu gitar.

podniesienie sprzedaz - gwarantowane ;)


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 22.11.2020 - 11:46

Arek jestem.





0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników