Skocz do zawartości



Zdjęcie

Srebrne Gody


  • Zaloguj się
52 odpowiedzi na ten temat

#51 bizkit

  • bizkit
    Zbanowany
  • Postów: 6036
  • Dołączył: 09.03.2012
  • z:Warszawa/Będzin

Napisany 9.06.2019 - 13:34

Szkoda plumkać 1/10:D



#52 dirtystrat

  • dirtystrat
    Stary wyjadacz
  • Postów: 703
  • Dołączył: 05.09.2012
  • z:ZST

Napisany 9.06.2019 - 20:34

Trochę głośniej, jak w typowej sypialni - brzmi jak coś dla mnie. Mam ten komfort, że mogę tak grać, a jestem typowym przykładem kanapowca i wzmacniacza szukam przez pryzmat takiego właśnie zastosowania. Brytyjskie brzmienie jest mi najbliższe, więc naturalnie spoglądam w stronę Marshalla, a ten tu SJ - kusi :)


Sutenerstwo, kontrabanda, rock and roll


#53 Pawelt

  • Pawelt
    Gaduła
  • Postów: 170
  • Dołączył: 30.11.2018

Napisany 10.06.2019 - 13:29

Myślę, że warto spróbować jeśli szukasz wzmacniacza o dość klasycznym zakresie gainu, z klasycznym solidnym głośnikiem i z trzema trybami brzmienia z których wybierzesz dwa lub jeden. Niestety momentami trudno jest pogodzić ustawienia gałek między kanałami rhythm i lead a dodatkowy przester na kanale rhythm uruchamiany jest tylko poprzez wyciągnięcie potencjometru Gainu (footswitch zmienia tylko rhythm/lead). Wszystkie 3 brzmienia mogą być przesterowane.

 

Poczytaj też wcześniej na czym polegają patenty w SJ - czyli, że w większości przesterowanie z preampu (czy to rhythm clip czy kanał lead) to efekt zastosowania diód po lampach, czyli sygnał wzmacnia lampa i to jest obcinane przez diody jak w przesterze w kostce (jest ich dość sporo w torze sygnałowym bo 4 na kanale lead i dwie na rhythm clipie ale każda obcina tylko trochę, dzięki czemu brzmienie jest bardzo bogate). Trudno ocenić ile przesterowania generuje się z samych lampek. Na kanale rhythm bez funkcji rhythm clip przesterowanie jest tylko z lampek. Samo włączenie rhythm clip też zamiast dodać gainu powoduje zwyczajnie spadek głośności. Natomiast naprawdę to rozwiązanie udało się w tym modelu bardzo dobrze. Wzmacniacz nie dla purystów, ale z drugiej strony to klasyczne rozwiązanie z lat 80tych.

 

Trochę zakręcony ten wzmacniacz. Miałem zgryz przez jakiś czas, ale teraz bardzo to wszystko doceniam. W końcu całe lata grałem na wszelakich kostkach i nadal do nich wracam.


Ten post był edytowany przez Pawelt dnia: 10.06.2019 - 13:31





0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników