Skocz do zawartości



Zdjęcie

Warsztaty z Patem Metheny!


  • Zaloguj się
340 odpowiedzi na ten temat

#301 korzo

  • korzo
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 8186
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 1.06.2020 - 21:38

Karloff, może dlatego, że ze Skolnickiem jest ten szkopuł, że on zaczął tego słuchać, uczyć sie i tak jakby zapragnął być "jazzmanem" czyli kimś więcej niż tylko szarpidrutem ;) a wiadomo jak takie próby nagle sie kończą. no ale polansował sie troche, podniósł swoje ego, coś mu to dało i git.


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 1.06.2020 - 21:38


#302 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 646
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 1.06.2020 - 21:49

szczerze, to nie wiem, jaki jest jego background jazzowy.

bardzo mozliwe, ze wlasnie tak piszesz - zapragnal liznac troche jazzu.

nie znam sie, ale chyba calkiem niezle chlopu wychodzi, bo sie wynudzilem w pigmej ;)

FX, - sluchales troche SK Trio?

jesli tak, to jak oceniasz?

 

niedawno zbilem z Nim piatke. mam nadzieje, ze nie zostawil mi zadnego jazzu na lapie ;)

kurde - jest autorem chyba mojej ulubionej solowki w thrashu!

https://youtu.be/aXSh-c-Qsf4?t=172

zdarzalo mi sie dwukrotnie robic air guitar przed Nim, kiedy gral na zywca na wprost mnie Practice ;)


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 1.06.2020 - 21:56

Arek jestem.

#303 FX

  • FX
    Weteran
  • Postów: 2986
  • Dołączył: 19.03.2012

Napisany 1.06.2020 - 21:54

Nie wiem. Rozumiem potrzebę istnienia muzyków, których sam nie rozumiem. Oni rozwijają coś, pchają do przodu.
Natomiast nie lubię gdy ktoś stawia jeden gatunek nad drugim i w ten sposób sobie przedłuża to i owo. Z jazzem mam wrażenie, że tak jest.
Sam lubię jazz w wykonaniu i jakim napisałem - głośnym i szybkim. Czyli nieprestiżowym.

Mhm, pomyślmy, czyli jednak nie lubisz jak ktoś powie, że Disco Polo to jest coś gorszego niż np. rock? Tak nie można mówić, bo to przecież równoległa kraina i twórcy tak samo dają z siebie wszystko i są mistrzami muzyki? To mówienie, że DP to coś gorszego przecież nie ma podstaw, jak mawia Jacek Kurski do Pana Zenona - sławnego gitarzysty? Rockers, który tak powie przedłuża sobie to i owo?

 

Rock to coś w pół drogi między DP a J. Trochę ambitne, a trochę pod publikę, ale ani tu ani tu.

 

PS> Skolnicka słyszałem raz z 10 lat temu - nie dawał rady

PS2> Bendy improwizatorzy też grajo, tylko niewielu Scott Henderson np. (dla mnie jazz to nie gatunek, a muzyka improwizowana). Na 13 się trudno podciąga. Natomiast składniki akordowe- w rocku są fundamentem KAŻDEGO przeboju i prócz motywu i rytmu są tam najważniejsze. Na wokalu, czasem w jakiejś natchnionej solówce typu Slash, Hetfield. Bez tego nie ma pojęcia ładnej melodii. Czy się to rockowym gitarzystom podoba, czy nie.


Ten post był edytowany przez FX dnia: 1.06.2020 - 22:13

Nowa płyta Full-X: "An Introduction to Counterpoint":

http://fulara.com/

 


#304 Ernesto

  • Ernesto
    Najlepsza Gitara 2019 roku
  • Postów: 6913
  • Dołączył: 13.11.2016

Napisany 1.06.2020 - 22:20

Nie lubię gdy ktoś dorabia do czegoś jakąś ideologię. I tyle. Rock jest szalenie prosty tam gdzie ja go lubię. Może miejscami prostszy nawet od dp. Ale ja nie zamierzam się ścigać. Gitarę biorę wyłącznie dla przyjemności.

#305 FX

  • FX
    Weteran
  • Postów: 2986
  • Dołączył: 19.03.2012

Napisany 2.06.2020 - 07:39

TO nie ideologia. To nazywanie rzeczy po imieniu. Jak ktoś frazuje to frazuje. Jeśli ma to w pompie to ma w pompie. :) Dorabianiem ideologii jest ignorancja w tym przypadku.


Nowa płyta Full-X: "An Introduction to Counterpoint":

http://fulara.com/

 


#306 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 646
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 2.06.2020 - 07:51

FX, tylko chcialem zapytac - co nie zagralo Tobie u Skolnicka?


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 2.06.2020 - 07:52

Arek jestem.

#307 Ernesto

  • Ernesto
    Najlepsza Gitara 2019 roku
  • Postów: 6913
  • Dołączył: 13.11.2016

Napisany 2.06.2020 - 08:48

FX czasami jest to ideologia, czasami nie. Jeśli ktoś lubi słuchać to spoko. Jeśli ktoś zmusza ludzi do słuchania, jedynie słusznej w jego mniemaniu muzyki, to dla mnie jest to niepoważne. Tak czytam tego kierownika domu kultury.

#308 FX

  • FX
    Weteran
  • Postów: 2986
  • Dołączył: 19.03.2012

Napisany 2.06.2020 - 09:40

Nikt nikogo nie zmusza. NIe wymyślaj bo w tej chwili Ty dorabiasz ideologię. Facet zrobił koncert jazzowy, ludzie nie przyszli. U mnie w mieście od dawna na rockowe nie przychodzą. Czasem przychodzą, ale zdaje się, że akurat rock pikuje ostro w dół od 10 lat.. Wiem do czego zmierzasz, nie traktuj edukacji jak ideologii. Edukacja to właśnie "nazywanie rzeczy po imieniu".


Ten post był edytowany przez FX dnia: 2.06.2020 - 09:43

  • Slowguitar lubi to

Nowa płyta Full-X: "An Introduction to Counterpoint":

http://fulara.com/

 


#309 Ernesto

  • Ernesto
    Najlepsza Gitara 2019 roku
  • Postów: 6913
  • Dołączył: 13.11.2016

Napisany 2.06.2020 - 10:07

Nie wymyślam FX. Ale też wszystko już powiedziałem co miałem powiedzieć więc nie zamierzam się powtarzać i przekonywać.

#310 motherfunker

  • motherfunker
    Weteran
  • Postów: 1773
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 2.06.2020 - 10:37

 

 

 po pięciu minutach jego świetnie wystudiowanego grania ma się ochotę wyjść i przespać.

 

 

 

To subiektywne odczucie. Mnie nudzi rock i metal, nie wytrzymuję nawet pięciu minut. A kiedyś słuchałem rocka namiętnie.

 

Korzo, nie bardzo zrozumiałem o co Ci chodzi, ale chyba piszesz co czują ludzie słuchający jazzu. Zgadza się? ;)

 

E: Sol, jaka nieprzewidywalność w rocku i metalu? Przecież to jest klepanie w kółko tego samego. Nieprzewidywalność to improwizacja.

 

No i nie wiem skąd się bierze to przeświadczenie, że w jazzie nie ma autentyczności i emocji. Wiedza i kompetencje wykluczają emocje?

 

Improwizacja w jazzie jest bardzo przewidywalna.  Może się różnić na poziomie szczegółów, ale w ogólnym obrazie i tak wszyscy grają tak samo, w dodatku boją się bendów jak ognia.

 

Tak, przerysowuję.

 

A może nie ...  :)

 

Jeżeli chodzi o rock/metal, owszem są to bardzo często proste i powtarzalne formy, w dodatku dość hermetyczne, ale mnóstwo tej muzyki powstaje w sposób intuicyjny i na ucho, tudzież liczy się w niej ekspresja, której w jazzie najbardziej mi brakuje.

 

Co nie zmienia faktu, że jeżeli ktoś lubi nosowo, bez bendów, a wartością dla niego jest to, że ktoś odważnie zagrał septymę wielką w miksolidyjskiej albo ogrywa akordy pół tonu wyżej, to spox.

 

Też przerysowuję.

 

A może nie ... :)

 

Mam wrażenie, że nie nasłuchałeś się dużo jazzu, co? Widzisz, ja nasłuchałem się rocka do zrzygania (dosłownie). I ta ekspresja i emocje w rocku o których piszesz, zwykle kończą się kiedy rockmanowi wyłączysz przester   :D Wtedy z reguły nic nie zostaje. Przerysowuję? Może tak, może nie ;)

 

A że nie nasłuchałeś się jazzu wnoszę po tym, że bardzo uogólniasz, np. z tymi bendami i nosowym brzmieniem. Posłuchaj takich gości jak Oz Noy czy wspomniany przez FX Scott Henderson. Tam jest ogień, emocje, bendy ;) A muzyka się zgadza.

 

Karloff, ja bardzo lubiłem Skolnicka kiedy grał w Testamencie (słuchałem sporo, bo w liceum miałem niemal samych kumpli metali, nawet grałem w kapeli metalowej). Ponoć odszedł z Testamentu bo chciał improwizować solówki na koncertach, a koledzy z zespołu chcieli żeby grał tak jak na płytach. Ten jego pseudo jazz to jest TRAGEDIA. Miałem kilka podejść, nie wytrzymuję nawet dwóch minut.

 

E. Uzupełniam moja listę: Apokaliptica nie gra metalu, Malmsteen nie gra klasyki, Skolnick nie gra jazzu ;)


Ten post był edytowany przez motherfunker dnia: 2.06.2020 - 10:43

  • FX lubi to

#311 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 646
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 2.06.2020 - 11:00

*dalej gra w Testamencie ;)

nie znam sie, wiec ciezko mi ocenic Alexa jazz, ale to wlasnie w niego w stylu takiejgo typowego meczenia buly, z jakim mi sie kojarzy po prostu ten gatunek. czy wierze, ze sa inne oblicza ten muzyki? TAK - jeszcze tam bylem. moze kiedys.


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 2.06.2020 - 11:00

Arek jestem.

#312 FX

  • FX
    Weteran
  • Postów: 2986
  • Dołączył: 19.03.2012

Napisany 2.06.2020 - 11:01

No ja też wyszedłem z rocka i zgadzam się z przedmówcą.

 

Mam też dodatkowo wrażenie, że to ja w tej dyskusji nie dzielę na gatunki, bo piszę, że Timmons (rocker) ma lepszą frazę niż większa część jazzmanów. Jakby gatunek nie ma znaczenia, tylko muzyka.


Nowa płyta Full-X: "An Introduction to Counterpoint":

http://fulara.com/

 


#313 Sol

  • Sol
    Najlepsza Gitara 2018 roku
  • Postów: 10210
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 2.06.2020 - 11:56

Ależ ja się też zgadzam i nieco współczuję

 

Bo u Hendersona, Noya, Herringa, Sterna, Holdswortha, Gambalego (wbrew pozorom trochę słuchałem) i multum innych kocurów zgadza się bardzo wiele rzeczy, poza melodią i emocją.

 

Tak jak w sumie pisałem -  żeby napawać się ich muzyką najlepiej samemu być muzykiem, bo inaczej trudno docenić oryginalność i pomysłowość, a przy tym można się nieco pogubić w gąszczu. Wolę jednak dobrze trafiony bend, slow wibrato, a jeżeli już bardziej zaawansowane granie i totalną kontrolę instrumentu, to raczej w stylu Verheyena, Garseda czy Gilberta.

 

Co w niczym nie zmienia faktu, że jeżeli dla kogoś punktem odniesienia dla jakości muzyki jest improwizacja, oryginalność, permutacje, łamanie barier itp. itd., proszę bardzo, przecież to jego gust, jego wartości i jego doznania.

 

Ja natomiast nie chcę żeby gdzieś po drodze zgubiła mi się zwykła dziecięca radość ze stworzenia/zagrania/usłyszenia łapiącej za ucho i serce melodii.  To jest dla mnie największa wartość muzyki, nawet jeżeli ta melodia to pentatonika Am zagrana w 4/4.


I'm a fifty years old man who still plays black metal and grindcore, 'cause I don't give a f...k - Dan Lilker

 

Najlepsze wiosło 2018


#314 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 646
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 2.06.2020 - 13:15

z ostatnim zdaniem wyzej juz bardziej zgodzic sie nie moge.

 

troche nie rozumiem "wyjscia z rocka", czy innej muzy, ktora sie latami podobala, z ktorej sie czerpalo zajawke i inspiracje.

dlaczego opuszczac jakis gatunek, zeby wejsc w kolejny?

dla jakichs wyzszych celow duchowych i stanow podswiadomosci?

przeciez na kazdy rodzaj sie znajdzie miejsce w glowie , jesli chce sie tylko utrzymywac otwarty umysl na "nowosci".

albo moze cos zle zrozumialem.

 

np. w jazz nawet w sumie nie wszedlem, tylko liznalem cos tam, ale jesli znajde tam kiedys cos dla siebie, to dlaczego mialbym z tego wychodzic, skoro pewne motywy zaczna mi sie podobac. zeby odkryc cos jeszcze bardziej "prestizowego" za kilka lat? mam czas.(mam nadzieje).

chyba sie nie zanosi i muzyka juz na to nie pojdzie ;)


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 2.06.2020 - 13:16

Arek jestem.

#315 korzo

  • korzo
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 8186
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 2.06.2020 - 13:29

no ja tam z niczego nie wychodziłem tylko dochodziły mi kolejne tematy ;) przez co jestem "bogatszy" niż ci co to wyszli z czegoś ^^ wyjść to można z więzienia albo jakiegoś nałogu :P 



#316 FX

  • FX
    Weteran
  • Postów: 2986
  • Dołączył: 19.03.2012

Napisany 2.06.2020 - 13:40

To "wychodzenie" to kwestia potrzeb. Muzyka klasyczna, albo dobry (!) jazz to ogromne bogactwo np. stanów emocjonalnych. Na klasyce to bardziej widać, bo rockers ją lepiej słyszy. Wiem,że często mówi się, że Beethoven to plumkanie, ale to wulkan emocji. I to takich, że przy nim największe metalowe symfonie brzmią jak przedszkole.

 

Ale nie każdy tego bogactwa muzyki potrzebuje. Czysto emocjonalnie - płacz, lament, krzyk, wrzask, ckliwe tknienie, kantylena. Co rockersi z tego mają do zaoferowania? Bardzo niewiele. Jest głośno albo bardzo głośno i czasem jakiś emocjonalny (fajny) bend. Też słuchałem rocka, lubię do dziś, ale można wyrosnąć. Jest biednie, choć są pewne wartości spotykane tylko tam. Akurat bendy i wibrata to najczęściej nie są opowieścią a manierą i po dwóch kawałkach wiesz wszystko o bendach muzyka (są wyjątki).

 

Emocjonalnie to każdy będzie mówił, że jego muzyka jest najlepsza - disco-polowiec też. Pewno każdy ma rację :P.

 

Nie słucham muzyki nieemocjonalnej. Holdsworth to wulkan. Ale do tego trzeba czasu.


Ten post był edytowany przez FX dnia: 2.06.2020 - 13:41

Nowa płyta Full-X: "An Introduction to Counterpoint":

http://fulara.com/

 


#317 korzo

  • korzo
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 8186
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 2.06.2020 - 13:56

dla mnie to takie dziwne podejście troche. bo o ile w każdym z tych wymienionych gatunków (disco polo nie wliczam) są emocje i melodie, które czuje to nie kumam jednak tego wyrastania, wychodzenia czy co tam innego wymyślimy. nie mam problemu tak samo chłonąć jakiś utwór klasyczny na fortepian czy symfonie by potem przejść do np in a silent way Daviesa a jak sie skończy zapuścić np machine head czy made in japan Deep Purple a potem odpalić butchered at birth Cannibal Corpse. wszystko sprawia mi mniej więcej taką samą radość i przyjemność ze słuchania. dlatego troche współczuje tym "wyrośniętym" ;)


  • Karloff lubi to

#318 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 646
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 2.06.2020 - 13:56

 

 

Czysto emocjonalnie - płacz, lament, krzyk, wrzask, ckliwe tknienie, kantylena. Co rockersi z tego mają do zaoferowania? Bardzo niewiele

z kolei z tym zdaniem powyzej juz bardziej nie zgodzic sie nie moge ;)

 

akurat na obecnym etapie, jazz jaki poznalem, to wlasnie brak takich emocji - spiaczka albo katatonia.

rock - to zycie!

*dla mnie.

co kto lubi - nie mam zamiaru toczyc piany ;)

 

EDIT: u mnie na playliscie randomowej czesto losuja sie z wora tak skrajnie rozne klimaty, ze czasami sie zastanawiam, kto mi do podrzucil -_-

najwazniejsze - nie wpasc do szuflady.


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 2.06.2020 - 14:04

Arek jestem.

#319 korzo

  • korzo
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 8186
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 2.06.2020 - 13:59

To "wychodzenie" to kwestia potrzeb. Muzyka klasyczna, albo dobry (!) jazz to ogromne bogactwo np. stanów emocjonalnych. Na klasyce to bardziej widać, bo rockers ją lepiej słyszy. Wiem,że często mówi się, że Beethoven to plumkanie, ale to wulkan emocji. I to takich, że przy nim największe metalowe symfonie brzmią jak przedszkole.

 

Ale nie każdy tego bogactwa muzyki potrzebuje. Czysto emocjonalnie - płacz, lament, krzyk, wrzask, ckliwe tknienie, kantylena. Co rockersi z tego mają do zaoferowania? Bardzo niewiele. Jest głośno albo bardzo głośno i czasem jakiś emocjonalny (fajny) bend. Też słuchałem rocka, lubię do dziś, ale można wyrosnąć. Jest biednie, choć są pewne wartości spotykane tylko tam. Akurat bendy i wibrata to najczęściej nie są opowieścią a manierą i po dwóch kawałkach wiesz wszystko o bendach muzyka (są wyjątki).

 

Emocjonalnie to każdy będzie mówił, że jego muzyka jest najlepsza - disco-polowiec też. Pewno każdy ma rację :P.

 

Nie słucham muzyki nieemocjonalnej. Holdsworth to wulkan. Ale do tego trzeba czasu.

tak samo moge napisać, że kwestia subiektywna :) i tak właśnie napisałem.



#320 FX

  • FX
    Weteran
  • Postów: 2986
  • Dołączył: 19.03.2012

Napisany 2.06.2020 - 15:47

Jest pewna hipokryzja. Odmawiasz disco polowym melodiom emocji, a fan dp Ci powie tak jak Ty mi. Że przecież rock to tylko darcie ryja i tam nie ma emocji, a w DP jest melodia, nóżka tańczy i jest emocja. I będzie miał rację. Ja to rozumiem i szanuję. Co więcej statystycznie na milion fanów emocjonalnie zakochanych w dp przypadnie kilkudziesięciu fanów doszukujących się emocji w rocku.

 

Tymczasem w sferze bogactwa już tak sprawa nie wygląda, podam jeden z wielu przykładów - dynamika. Muzyka "mocna" prawie jej nie ma (1. przester, 2. dodatkowy kompresor na kilku stopniach - praktycznie sprasowany instrument do zera), a przecież to potężna siła, która doprowadziła do jednej z największych rewolucji w muzyce: romantyzmu. To jak mi tu gadasz o emocjach gitary rockowej, skoro ma ona zero dynamiki. A to cały romantyzm, cała temperatura muzyki. Rockers słyszy emocje w artykulacji (i słusznie) ale w dynamice już nie. Daj rockersowi zakres dynamiki (np. wyłącz przester dodatkowo odbierzesz część artykulacji) i po gościu.

 

Jazz (muzyka improwizowana) różni się tym, że tam nie ma żadnych ograniczeń. Chcesz grać blasty - proszę bardzo. A więc środki muzyczne są dokładnie wszystkie i tylko od muzyka zależy czy zagra bend, czy nie. Chcesz słuchać na przesterze, z wibratem? Jest.

 

Tak więc w sensie bogactwa rock> dp (żywy muzyk ma więcej emocji od kompa), ale dokładnie tak samo jazz > rock. Bogactwo to też ilość stanów emocjonalnych - bo jak ktoś nie jest wrażliwy na dynamikę to mu ona do szczęścia niepotrzebna. Mi potrzebna. Dlatego słucham takiej muzy, gdzie ona jest. Stąd - stopniowanie bogactwa = edukacja. Zobacz prosty gość ze wsi potrzebuje dp, ale muzyk już woli rocka, bo są instrumenty i on wie, że w dp ich nie ma.

 

Oprócz dynamiki są inne rzeczy takie jak np. timing fundamentalny dla bujania, budowa formy i inne.

 

A teraz ciekawostka. Ostatnio na lekcji graliśmy "Jesteś szalona". Progresja I VI II V (znana przeróbka), zrobiliśmy z VI septymowy pod melodię. Grał gość rockers, który nagrał kilka płyt wiek 40+. Zrobił akordy, ładne solo pod to i stwierdził, że to jest dobra piosenka i linia nie jest banalna. Ale do tolerancji się dorasta. Mi nie przeszkadza żadna muzyka, są tylko twórcy wrażliwi (np. tacy z dynamiką) i nie.


Ten post był edytowany przez FX dnia: 2.06.2020 - 19:52

  • motherfunker lubi to

Nowa płyta Full-X: "An Introduction to Counterpoint":

http://fulara.com/

 


#321 korzo

  • korzo
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 8186
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 2.06.2020 - 16:40

@FX, nie wiem do kogo adresowałeś ten post ale jeśli do mnie to nie widze związku z tym co napisałem. ja o jednym a Ty wykład o drugim. żeby nie było to ja zgadzam sie z Tobą ani niczego nie odmawiam. nie wykluczam też żadnego gatunku. przeczytaj uważnie.



#322 FX

  • FX
    Weteran
  • Postów: 2986
  • Dołączył: 19.03.2012

Napisany 2.06.2020 - 18:22

Można założyć, że piszę bezosobowo, atakuję tezę nie osobę.


Ten post był edytowany przez FX dnia: 2.06.2020 - 20:06

Nowa płyta Full-X: "An Introduction to Counterpoint":

http://fulara.com/

 


#323 motherfunker

  • motherfunker
    Weteran
  • Postów: 1773
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 2.06.2020 - 18:39

Ja nie piszę, że z czegoś wyrosłem, tylko że mi się znudziło. Znudziła mi się rockowa estetyka i nie mam zamiaru się nią katować ;) Wciągnął mnie jazz i póki co odnajduję tam wszystko czego w muzyce szukam.

 

A wspominam o tym (że słuchałem rocka, metalu itd.) żeby było jasne: nie jestem gościem po konserwatorium, tylko zwykłym zjadaczem chleba, który zaczynał od bluesa i rocka. Wszystkie te Purple, Zeppeliny i inne Gunsy mam w małym palcu ;) Ale nie dam rady tego słuchać, przejadło mi się i tyle.

 

Sol, nie chcę Cię martwić, ale Ty akurat wyglądasz mi na gościa, który za parę lat może rozkminiać jazz. To komplement ;)


Ten post był edytowany przez motherfunker dnia: 2.06.2020 - 18:42

  • FX lubi to

#324 FX

  • FX
    Weteran
  • Postów: 2986
  • Dołączył: 19.03.2012

Napisany 2.06.2020 - 19:10

Ja też i prawie każdy fan jazzu był kiedyś rockersem/fanem rocka, tak to najczęściej idzie.  Przypomina mi się historia ś. p. Krzycha Kukiełki - speca od gitary rockowej. Na koniec życia powiedział, że żałuje bo doszedł do momentu, że nie ma  już "nic do dodania", a gdyby wziął się za gitarę akustyczną, jazz, albo coś innego to by miał zajawkę na całe życie. Inna historia to Jason Becker i to, co mówił o edukacji jazzowej z filmu (polecam).

 

Ps> Jazz nie ma emocji? A "Psy" widzieli? I to Polacy grajo.

Ps2> Sol, +1


Ten post był edytowany przez FX dnia: 2.06.2020 - 20:04

  • Slowguitar lubi to

Nowa płyta Full-X: "An Introduction to Counterpoint":

http://fulara.com/

 


#325 FX

  • FX
    Weteran
  • Postów: 2986
  • Dołączył: 19.03.2012

Napisany 3.06.2020 - 08:10

Sory za post pod postem, chciałem tylko powiedzieć, że oprócz wywiadu wartego poczytania ta nowa płyta jest bardzo dobra, najlepsza od czasów PMG, od 20 lat.

 

 

Kupiłem miesiąc temu, jest czad, oprócz tego całego mistrzostwa muzyki jest też m. in. polifoniczna solówka na fortepianie (co jest muzycznym rodzynkiem - pianiści rzadko po to sięgają). Bomba. Słucha się.


  • Ajot lubi to

Nowa płyta Full-X: "An Introduction to Counterpoint":

http://fulara.com/

 


#326 Slowguitar

  • Slowguitar
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1196
  • Dołączył: 03.01.2017

Napisany 3.06.2020 - 08:34

Nowa płyta PM jest mega ale jeśli chodzi o polifoniczne granie na fortepianie to znajdziesz je na każdej płycie Brada Mehldaua, który u mnie obecnie zdetronizował Pata :) 

Ogólnie dlaczego słucham teraz głownie jazzu i muzyki filmowej a innych gatunków marginalnie....? Bo lubię być zaskakiwany przez muzykę. W większości innych gatunków rozrywki łatwo przewidzieć następny akord, nutę melodii. Nie mówiąc o formie - intro-zwr-ref-zwr-ref-solo/bridge-ref-ref.
Hans Zimmer powiedział, że to właśnie go odrzuciło od muzyki pop - wytwórnia domagała się ustalonych form, on to czuł jak rodzaj niewoli.... a w filmie może operować dowolną formą. W jazzie jest względnie najwięcej wolności w zakresie rytmu, harmonii doboru dźwięków w melodii oraz formy.  No i to zaskoczenie, którego źródłem jest improwizacja. A stylistyk okołojazzowych jest mnóstwo i każdy jak zechce znajdzie cos dla siebie :) Od Scotta Hendersona i Napiórkowskiego poprzez Charlie Huntera i Marka Lettieri po J.Lage'a itp


Ten post był edytowany przez Slowguitar dnia: 3.06.2020 - 08:35

  • motherfunker, FX i Ajot lubi to

#327 dobry_jezu

  • dobry_jezu
    Gaduła
  • Postów: 61
  • Dołączył: 30.08.2012

Napisany 3.06.2020 - 21:42

https://m.youtube.co...sXgt278&index=3

#328 FX

  • FX
    Weteran
  • Postów: 2986
  • Dołączył: 19.03.2012

Napisany 4.06.2020 - 19:13

Jeszcze kilka historii moich przyjacół.

 

1. Bluesman 50+. Doświadczenie w zespołach - ogromne, uczestnik Guitar Zone. Dawniej mówił, że Pat to takie plumkanie, teraz mówi, że jak go słucha to ma łzy w oczach (i nie ściemnia). Brak emocji? Nadal gra bluesa.

 

2. Basman rocker, wiek 50+. Mój uczeń. Bas to wredny instrument jak ktoś nie umie grać (wiecie co znaczy "average bass solo?" i te chamskie dowcipy, teraz będzie solo na basie). Mówi, że lata całe grał solówki w pentatonice i one zawsze były brzydkie (tam nie ma bendów) był u mnie w szkole i musiał się nauczyć ogrywać harmonię. Teraz mówi, że może grać skomplikowaną solówkę, ale może zagrać dosłownie 3 długie nuty i wyjdzie z tego ładna melodia, bo słyszy i ma z tego niesamowitą frajdę bo te trzy nuty nim TARGAJĄ (emocja?), jarał się nimi jak małe dziecko.

 

3. Historia z muzyką w tle. Byłem świadkiem kiedyś spotkania jak kobieta (fajna) prowadziła rozmowę, trwało to około godzinę, nagle patrzę, a ona płacze. Co się stało? - pytam. - Bo ta muzyka jest taka piękna... W tle "A Map Of The World" Pata - cała płyta. Przypadkowy słuchacz - nie zna jazzu. Nie gra.

 

To są absolutnie niewymuszone historie. Chciałem tylko przestrzec - klapki na oczach. Klapki ma ten, który mówi o tym, czego nie rozumie. My rocka rozumiemy, potrafimy go słuchać, grać (mój staż to 3 lata x 5 godzin dziennie shred) i choć czasem nie lubimy, to nawet umiemy się przy nim wzruszyć.

 

W konfrontacji w prawdziwym życiu wydaje mi się, że jestem w stanie każdego (otwartego) muzyka przekonać do muzyki improwizowanej poprzez odkrycie w jego wewnętrznym  potencjale-  ładnych melodii.

Pozdrawiam.


Ten post był edytowany przez FX dnia: 4.06.2020 - 19:23

  • exigus lubi to

Nowa płyta Full-X: "An Introduction to Counterpoint":

http://fulara.com/

 


#329 Sol

  • Sol
    Najlepsza Gitara 2018 roku
  • Postów: 10210
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 4.06.2020 - 21:14

Ta historia jest niepełna, brakuje cudownych ozdrowień i urodzaju pszenicy.
  • kangoo and Ernesto lubi to

I'm a fifty years old man who still plays black metal and grindcore, 'cause I don't give a f...k - Dan Lilker

 

Najlepsze wiosło 2018


#330 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 646
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 5.06.2020 - 06:55

ja sie potrafie wzruszac przy death metalu (szczegolnie przy Leprosy).

musi byc ze mnie naprawde niezly wrazliwiec w takim razie ;)

 

dalej - bede sluchal muzyki, ktora lapie mnie zarowno za serce jak i za worek.

cieszac sie przy tym jak maly dzieciak, ktory jeszcze zre swoje gile.

jesli dozyje, to w wieku 50+ bede pewnie koneserem jazzu ;)

poki co - I will pass.

 

 

 

klapki na oczach. Klapki ma ten, który mówi o tym, czego nie rozumie. My rocka rozumiemy, potrafimy go słuchać

nie wiem, czy dobrze odczytuje, ale dziwnie to zabrzmialo - jakbym byl w tej glupszej grupie ignorantow, ktory jeszcze nie rozumieja.

ja nawet nie chce na obecnym etapie za bardzo poznawac. zrazilem sie tym, czego sluchalem.

jest tyle fantastycznej muzyki do ogarniania z roznych gatunkow, ze faktycznie moze na jazz mi przyjdzie czas na etapie 50+, jak sie uda dotyrac, tak jak Twoim uczniom, ktorym w koncu zatrybilo.


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 5.06.2020 - 07:45

Arek jestem.

#331 slomiany_zapal

  • slomiany_zapal
    Gaduła
  • Postów: 136
  • Dołączył: 30.01.2012

Napisany 5.06.2020 - 07:44

Rozprawy FXa  chętnie czytam i przeważnie uśmiecham się pod nosem.

 

To chyba typowy przykład patrzenia szkiełkiem i okiem vs sercem.

 

Nie wiem jaki jest sens przekonywania kogoś do muzyki którą Ty szczególnie cenisz, każdy słucha tego co wywołuje w nim jakieś emocje. Bardzo mnie bawi fakt pisania, że w jakiejś muzyce jest wulkan emocji, a w jakiejś nie. Przecież do każdego trafia coś innego...

 

Mam wrażenie, że masz się za tego z tych "świadomych" pisząc o klapkach na oczach, a sam jesteś mocno ograniczony poprzez patrzenie z góry na coś innego niż jazz.


Ten post był edytowany przez slomiany_zapal dnia: 5.06.2020 - 07:55

  • kangoo and TTU lubi to

#332 Ernesto

  • Ernesto
    Najlepsza Gitara 2019 roku
  • Postów: 6913
  • Dołączył: 13.11.2016

Napisany 5.06.2020 - 07:51

Dlatego się z tej dyskusji wymiksowałem. Co innego rozwój muzyki (mam tu mgliste pojęcie bo muzyka jest dla mnie odskocznią od obowiązków, a nie kolejnym obowiązkiem), a co innego wzruszenie. Moja muzyka to mój świat. Jest dla mnie najlepszy nawet jeśli nikt mi tego świata nie zazdrości.

#333 korzo

  • korzo
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 8186
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 5.06.2020 - 07:56

nie do końca zgodze sie z tym, że FX patrzy na kogoś czy na jakiś gatunek muzyczny stricte z góry. poza tym wiele razy podkreśla, że już to zna, przerabiał więc rozumie. teraz siedzi w jazzie i klasyce.


  • motherfunker lubi to

#334 Slowguitar

  • Slowguitar
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1196
  • Dołączył: 03.01.2017

Napisany 5.06.2020 - 08:01

Niezależnie od tego, co kto lubi czytać i słuchać to zadziwiająca jest skłonność ludzka o "ewangelizacji" myślących inaczej.... Skoro temat  wątku brzmi "Warsztaty z Patem Metheny" - a tak brzmi - to dlaczego piszą to, co piszą, Ci, którzy nie czają/nie czują co ten dżentelnem gra przez całe życie... albo wręcz nigdy nie słyszeli? Jeśli ma być dyskusja i krytyka to w porządku ale może bardziej rzeczowa na takim forum jak to: np. w tym i w tym takcie zagrał tak a ja bym to zrobił lepiej tak i tak.... tu zagrał nierówno a tu nieczysto....to brzmienie jego gitary ssie a to nie... itp itd.  A tu jak nastolatki na pudelku - nie kręci mnie bo nie czuję motyli w brzuchu...


  • motherfunker, exigus i FX lubi to

#335 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 646
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 5.06.2020 - 08:11

^temat jak kazdy inny tutaj - predzej czy pozniej ktos musi "nasrac".

temat ma juz prawie poltora roku. wiec "narane" zostalo duzo wczesniej.

no i nie zostal zalozony chyba do czystej dyskusji o jazzie, ale to byla kwestia czasu, kiedy niedocelowi jeszcze odbiorcy wyleja swoje zale.

 

poza tym - tacy jak ja "utrzymuja" ten watek :P


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 5.06.2020 - 08:12

  • FX and Slowguitar lubi to
Arek jestem.

#336 Ernesto

  • Ernesto
    Najlepsza Gitara 2019 roku
  • Postów: 6913
  • Dołączył: 13.11.2016

Napisany 5.06.2020 - 08:27

Slowguitar ale ten temat jakoś bardzo wg Ciebie zjechał w offtop? Bo ja te linki lub tytuły, które pojawiły się wielokrotnie w trskcie dyskusji, odpaliłem, posłuchałem i dla mnie (kogoś kto Pata zna słabo) to jest najbardziej wartościowa część z tego tematu. Sama dyskusja też pozwala zrozumieć obie strony. Dla mnie to właśnie jest najlepsze w forum. Żeby temat płynął i czasami rozwinął się w zaskakujący sposób (w końcu nie rozmawiamy tu o samochodach czy gitarach więc tak daleko nie odleciał).
  • Slowguitar lubi to

#337 FX

  • FX
    Weteran
  • Postów: 2986
  • Dołączył: 19.03.2012

Napisany 5.06.2020 - 08:57

Rozprawy FXa  chętnie czytam i przeważnie uśmiecham się pod nosem.

 

To chyba typowy przykład patrzenia szkiełkiem i okiem vs sercem.

 

Nie wiem jaki jest sens przekonywania kogoś do muzyki którą Ty szczególnie cenisz, każdy słucha tego co wywołuje w nim jakieś emocje. Bardzo mnie bawi fakt pisania, że w jakiejś muzyce jest wulkan emocji, a w jakiejś nie. Przecież do każdego trafia coś innego...

 

Mam wrażenie, że masz się za tego z tych "świadomych" pisząc o klapkach na oczach, a sam jesteś mocno ograniczony poprzez patrzenie z góry na coś innego niż jazz.

Dlaczego zakładasz, że nie patrzę sercem? A może patrzę szkiełkiem i sercem? Czy przykład Beethovena jest aż tak zły?

 

Pisząc o klapkach w tym kontekście napisałem dokładnie, że krytykują ci co nie słuchają (nie wiedza o czym piszą), a ja rocka owszem czasem skrytykuję (za brak dynamiki np.), ale też czuję, to znaczy lata słuchałem, ten czad z "Seventh Son of The Seventh Son" mną zawsze targa, ale jednak dotarłem potem do innej muzyki. Z nas dwóch - który ma klapki ten, co krytykuje czego nie zna, czy ten co pisze o tym, co zna na wskroś? To proste pytanie. A teraz pomyśl: ja wtedy też czułem, wiem jakie emocje ma rock. Wiem jakie emocje we mnie wywołuje metal, jazz, klasyka, hip hop, blues wiem bo słucham, a rocka i metal grałem. Piszę o tym co przeżyłem. Nie dorabiam filozofii. Chce ktoś pisać o tym, czego w jazzie nie ma to niech go dosłucha, pozna. Nie raz, nie przez tydzień.

 

Wyraźnie wyżej też napisałem, że każdy jest inny i każdy ma prawo do emocji- np. przy muzyce disco polo, tu każdy ma racje - ale jeśli chodzi o BOGACTWO muzyki, to już nie. Bogactwo środków to konkretna rzecz.

 

Dobrze napisał kolega korzo -  dla mnie jazz stricte nie istnieje (jazz=wszystko dozwolone) -co napisałem 5 razy wyżej - zatem pisanie, że patrzę z góry przez jazz świadczy źle o piszącym, ja powiedziałbym bardziej polistylistyka improwizowana, czyli styl dowolny. Klasyczni mistrzowie to np. wielcy improwizatorzy. Liczy się muzyk, to jakie dźwięki wybiera, jak to płynie, jak to narasta, jak to zaskakuje i jakie emocje wywołuje dźwiękami. Dla mnie: Nie darciem ryja, nie tekstem. 

 

Zobaczcie jakie oburzenie wywołał tekst o tym, że jazz też może mieć emocje. ;)


Ten post był edytowany przez FX dnia: 5.06.2020 - 09:53

Nowa płyta Full-X: "An Introduction to Counterpoint":

http://fulara.com/

 


#338 Ajot

  • Ajot
    Stary wyjadacz
  • Postów: 791
  • Dołączył: 24.04.2016

Napisany 5.06.2020 - 13:01

 

Dla mnie właśnie jazz to muzyka wolności i emocji  :D  (choć Coltrane'a nie trawie  :P )

 


  • motherfunker and Slowguitar lubi to

#339 FX

  • FX
    Weteran
  • Postów: 2986
  • Dołączył: 19.03.2012

Napisany 25.10.2020 - 16:02

Tu jest ta konferencja o której pisał Pat mówił w wywiadzie:

 

https://www.brainfac...he-brain-112718


Nowa płyta Full-X: "An Introduction to Counterpoint":

http://fulara.com/

 


#340 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 646
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 7.12.2020 - 21:26

https://magazyngitar...road-to-the-sun


  • FX and Slowguitar lubi to
Arek jestem.

#341 FX

  • FX
    Weteran
  • Postów: 2986
  • Dołączył: 19.03.2012

Napisany 8.12.2020 - 14:04

Płyta Pata bez Pata (no prawie) + Fur Alina - jeden z moich ulubionych utworów klasycznych ;). Mówił o tej płycie w wywiadzie w Bielsku-Białej.

 

Tu Vieaux - gra na tej płycie I część. Pat o nim mówił, że ze wszystkich wykonań Bacha on gra najlepsze na gitarze:

 

Mimo wszystko dużo bardziej wolę osobiście tego miśka:

https://youtu.be/Y5xFTl0k374?t=220


Ten post był edytowany przez FX dnia: 8.12.2020 - 14:15

  • Slowguitar lubi to

Nowa płyta Full-X: "An Introduction to Counterpoint":

http://fulara.com/

 





0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników