Skocz do zawartości



Zdjęcie

Śpiewający gitarzysta - za niska tonacja na występach.


  • Zaloguj się
11 odpowiedzi na ten temat

#1 Klawiszowiec

  • Klawiszowiec
    Weteran
  • Postów: 2361
  • Dołączył: 11.12.2012
  • z:Dąbrowa Górnicza

Napisany 4.04.2018 - 16:02

fototapety-zmywalne-ilustracja-rysunku-a

 

 

 

Koledzy.

Jeżeli ktoś śpiewa i gra na gitarze, to proszę o poradę.

 

Sprawa jest następująca :

W domu opracowuję utwory, próbuję rozmaite wysokości tonacji wokalu, nie za nisko, nie za wysoko

i jest ok, ustalone zapisane w kwitach.

 

Natomiast na występach jest za nisko, buczę zwrotkę i refren i dla ratowania sytuacji 

od drugiej zwrotki muszę podnieść tonację przechodzę z tonacji np. h-moll na e-moll.

Po przyjeździe do domu jak śpiewam tonację z występu, to jest za wysoka, ta pierwsza jest ok.

 

Wiadomo mógłbym przyjąć tonację pośrednią czyli c cis d dis,

ale cisować disować na gryfie jest sprawą kłopotliwą, 

po prostu podstawowe tonacje C a , D h , F d , G e , A fis , wystarczają mi i chcę zostać w nich.

 

Pytanie :

macie tak samo odnośnie wysokości w domu i na występach ?

w domu ok, na występach za nisko ?

 

 

 

 

 

 


Classic Vibe 50 Ltd Candy Apple Red, Yamaha THR10 kremowa, pedalboard Marshall PB8 + wszystkie kostki Marshalla 8 sztuk

 


#2 Vladi

  • Vladi
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4100
  • Dołączył: 15.02.2013

Napisany 4.04.2018 - 16:16

Nic nie czaję po pigmej przechodzisz z hmol na emol? Nie możesz na cmol?

Że już nie wspomnę o całkowitym absurdzie unikania innych tonacji. W odróżnieniu od klawiszy na gitarze gra się to tak samo tylko w innym miejscu. Rozumiem gdybyś chciał grać otwarte akordy, ale przy wymienionych tonacjach i tak w większości nie pograsz otwartych. Jeszcze jest wynalazek jak kapodaster do takich rzeczy i możesz otwarte grać.
Możesz tez się przestroić np o pol tonu niżej (co zwykle i tak pozytywnie na brzmienie wpływa).

A Jak masz klawiszowca w zespole i nie wyrabia to niech sobie transpozycję włączy.

Wokal jest najważniejszy, jak nie wyrabiasz to pigmej z tego jest. Lepiej się przestroić niż kaleczyć.
"Use the Fork, Luke..."
http://soundcloud.com/vlodi

#3 TTU

  • TTU
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4100
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wrocław

Napisany 4.04.2018 - 16:37

Oprócz ćwiczeń w domu, przed występem powinny być próby, czyli teoretycznie wszystko jak na występie ale bez publiczności. Już na pierwszej próbie byłoby oczywiste, że trzeba zmienić tonacje. Może okazać się, że warto przestroić gitarę by móc używać akordów najczęciej używanych w piosenkach C,D,G,a,e i nie męczyć się z Cis-ami, Gis-ami, itp.



#4 Klawiszowiec

  • Klawiszowiec
    Weteran
  • Postów: 2361
  • Dołączył: 11.12.2012
  • z:Dąbrowa Górnicza

Napisany 4.04.2018 - 16:46

O właśnie, 

tu chyba jest błąd, nie mamy prób na większej sali tylko w mieszkaniu,

a wiadomo mordy nie będę darł obok sąsiadów, chociaż są tolerancyjni i lubią nasze granie od czasu do czasu

w ramach swoich emeryckich nudów,

 

Tu nie chodzi, że nie wyrabiam, 

tylko właśnie wyrabiam i to za bardzo na występach, bo przeskok z h na e jest duży,

Przechodzę na emoll, bo jak uderzę emoll, to na występie wokal wchodzi mi w ten emoll.

 

Natomiast jak opisałem wyżej :

w domu jest ok, na występach podnoszę żeby było ok, 

po powrocie do domu muszę obniżyć do stanu początkowego żeby było ok.


Classic Vibe 50 Ltd Candy Apple Red, Yamaha THR10 kremowa, pedalboard Marshall PB8 + wszystkie kostki Marshalla 8 sztuk

 


#5 cancer

  • cancer
    Spoko Gość
  • Postów: 10812
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Namysłowa

Napisany 4.04.2018 - 19:57

Problem polega na głośności próbowania. Musisz próbować w domu na całe gardło, wtedy będzie ok. Jak masz problem z próbami w domu, to polecam samochód. Jedziesz w trasę, nagrywasz podkłady i wydzierasz się na pełnej petardzie.

 

Drugie rozwiązanie - bierzesz klawiaturę, sprawdzasz swoją skalę głosu, sprawdzasz najwyższy dźwięk który podczas występu wyśpiewujesz bez zdzierania gardła i później tak transponujesz utwory, żeby linia melodyczna sięgała do tego dźwięku (lub pół tonu, cały ton niżej). Wtedy zawsze będzie dobrze i możesz dobrać prawidłowo tonację nawet po cichu w środku nocy.

 

Mam nadzieję, że zrozumiale wytłumaczyłem.



#6 samm164

  • samm164
    Stary wyjadacz
  • Postów: 656
  • Dołączył: 17.12.2012

Napisany 4.04.2018 - 20:40

Jeśli w domu się specjalnie zaciskasz (żeby nie przeszkadzać komuś, bo się wstydzisz, bo nie możesz być za głośno itd.), to śpiewasz niżej. Cechą wszystkich nieszkolonych wokalistów jest to, że niższe dźwięki śpiewają ciszej, a wyższe coraz głośniej. Musisz grać próby w środowisku koncertowo-salkowym. Czyli wchodzicie i nic Was nie ogranicza. Możecie rozkręcić sprzęt, kolumnę do wokalu itd. Tylko wtedy zobaczysz jak naprawdę brzmisz w jakiej tonacji.



#7 bans

  • bans
    Gaduła
  • Postów: 218
  • Dołączył: 01.08.2017

Napisany 5.04.2018 - 07:39

Że już nie wspomnę o całkowitym absurdzie unikania innych tonacji. W odróżnieniu od klawiszy na gitarze gra się to tak samo tylko w innym miejscu. Rozumiem gdybyś chciał grać otwarte akordy, ale przy wymienionych tonacjach i tak w większości nie pograsz otwartych. Jeszcze jest wynalazek jak kapodaster do takich rzeczy i możesz otwarte grać.
 

 

Ech... to czemu ci gitarzyści tak często grają w  tonacji a i e? ;)

 

A co do kapo - zmienia brzmienie. Czasem na plus, czasem na minus, zależy co kto lubi i czego potrzebuje, ale na pewno trzeba o tym pamiętać. Są kawałki które trzeba zagrać z kapodastrem na wysokim progu, bo inaczej po prostu brzmią gorzej i technicznie jest trudniej. "Scarborough Fair" czy nawet "I See Fire" to dobre przykłady - ale to zna może z 2-3 gości którzy na tym forum graja na pudłach ;)


Ten post był edytowany przez bans dnia: 5.04.2018 - 07:40

  • aciek_l lubi to

#8 aciek_l

  • aciek_l
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3387
  • Dołączył: 11.10.2012
  • z:Poznań

Napisany 5.04.2018 - 08:32



Ech... to czemu ci gitarzyści tak często grają w tonacji a i"Scarborough Fair" czy nawet "I See Fire" to dobre przykłady - ale to zna może z 2-3 gości którzy na tym forum graja na pudłach ;)

Pierwszego nie znam, ale I See Fire mnie przekonało do kupna kapo :D

#9 Vladi

  • Vladi
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4100
  • Dołączył: 15.02.2013

Napisany 5.04.2018 - 09:57

 

Że już nie wspomnę o całkowitym absurdzie unikania innych tonacji. W odróżnieniu od klawiszy na gitarze gra się to tak samo tylko w innym miejscu. Rozumiem gdybyś chciał grać otwarte akordy, ale przy wymienionych tonacjach i tak w większości nie pograsz otwartych. Jeszcze jest wynalazek jak kapodaster do takich rzeczy i możesz otwarte grać.
 

 

Ech... to czemu ci gitarzyści tak często grają w  tonacji a i e? ;)

 

A co do kapo - zmienia brzmienie. Czasem na plus, czasem na minus, zależy co kto lubi i czego potrzebuje, ale na pewno trzeba o tym pamiętać. Są kawałki które trzeba zagrać z kapodastrem na wysokim progu, bo inaczej po prostu brzmią gorzej i technicznie jest trudniej. "Scarborough Fair" czy nawet "I See Fire" to dobre przykłady - ale to zna może z 2-3 gości którzy na tym forum graja na pudłach ;)

 

 

Grają bo im łatwiej grać Cdur, amol, Gdur, emol.  Nie ma wyboru albo dostosujesz gitarę do wokalu albo wokal do gitary. Jak ktoś ma głos jak Freddie Mercury to wszystko jedno pewnie, gdzie zagra na gryfie. W tym przypadku, sorry jak autor nie daje rady, to nie daje i fizyki nie oszukasz - trzeba się dostosować. Opcje są dwie: transpozycja albo zmiana wokalisty.

 

Jak grałem kiedyś z bandem covery to nie było opcji, było parę numerów gdzie była transpozycja, mimo że grało się trudniej.

A nierobienie głośnych prób przed występem to nie lada ekstrawagancja. Myślę, że nawet najwięksi zawodowcy by sobie na nią nie pozwolili:) nie wiem gdzie mieszkasz, ale wynajem salki na parę godzin, żeby się przygotować to nie jest naprawdę fortuna. Pomijając kwestie wokalu to wychodzi masa aspektów brzmieniowych, sprzętowych, logistycznych etc. z którymi lepiej się zmierzyć wcześniej, żeby koncert był fajną chwilą, a nie serią zaskoczeń i fukc-upów. 


Ten post był edytowany przez Vladi dnia: 5.04.2018 - 09:59

"Use the Fork, Luke..."
http://soundcloud.com/vlodi

#10 bans

  • bans
    Gaduła
  • Postów: 218
  • Dołączył: 01.08.2017

Napisany 5.04.2018 - 11:57

Nie. Grają bo wiele akordów w tych tonacjach brzmi inaczej niż z poprzeczką. Przy standardowym stroju w tych tonacjach można ciekawie wykorzystać puste struny.



#11 Vladi

  • Vladi
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4100
  • Dołączył: 15.02.2013

Napisany 5.04.2018 - 12:16

wiadomo, ale nie zmienia faktu że kapo na struny głosowe sobie nie założy. 


"Use the Fork, Luke..."
http://soundcloud.com/vlodi

#12 Charvee

  • Charvee
    Gaduła
  • Postów: 108
  • Dołączył: 20.02.2014

Napisany 5.04.2018 - 13:40

Klawiszowiec, tak jak już padło wcześniej: próbujesz i ćwiczysz tak jak grasz. I to jedyny klucz do sukcesu w tym obszarze. Sztuką jest nauczyć się grać zawsze na takim samym poziomie "decybeli" ale paradoksalnie, to nie jest problem, bo przecież i tak to przody Cię nagłaśniają. Trudno jest tylko wtedy, gdy nie nagłaśniasz instrumentów przodami i wszystko idzie z backline'u. I wtedy faktycznie na jednej sztuce musi być ciszej a na drugiej głośniej z różnych powodów. Ale ponieważ temat dotyczy wokalu, to przecież zawsze to nagłaśniasz.

Czemu tak jest jak piszesz? Bo przepona i cały "aparat" głosowy pracuje zupełnie inaczej gdy dajesz mu niskie i wysokie ciśnienie. 

To trochę tak, jak granie na wieśle w sypialni a później to samo na pełnej żeńskim odpowiedniku pigmeja na scenie. Począwszy od soundu przez dynamikę na artykulacji skończywszy. Inaczej gra rozbujany wzmak i paka w którą ładujesz petardę a inaczej odsłuch na 8 calowej pierdziawce w domu (lub nawet na full stacku ale odkręconym poniej 0,5 czyli w sumie zakręconym). I inaczej Ty to słyszysz. Swój wokal też.






0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników