Skocz do zawartości



Zdjęcie

Czy rock i muzyka gitarowa umierają?


  • Zaloguj się
305 odpowiedzi na ten temat

#51 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5529
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 2.04.2018 - 13:04

Dawaj! Sądząc po tym co piszesz spodoba mi się :) Ja od niedawna też gram w kapeli, a nawet czasem dwóch. Jak coś z tego wyjdzie, to wrzucę.



#52 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5338
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 2.04.2018 - 13:50

Może na naszym podwórku nie jest tak różowo jak kiedyś. Ogólnie i tak nigdy nie było. Poza tym na świecie miliony ludzi grają, koncertują, ludzie chodzą na te koncerty itd. A to, że muzyka stricte rockowa/gitarowa nigdy nie była promowana, wypychana w ogólnopojętych mediach to już pisałem. Sami artyści to mówią. Sprzedaż płyt, jakieś tam historyczne listy sprzedaży to inny temat niż to, że niektórzy wykonawcy prawie w ogóle nie istnieli np. w radio, byli ignorowani przez media a mimo to płyty sprzedawali, koncerty zapełniali.

#53 Kris Gee

  • Kris Gee
    Najlepsze Gitary 2015 i 2016 roku
  • Postów: 700
  • Dołączył: 07.10.2013
  • z:Zimno i mokro

Napisany 2.04.2018 - 14:01

Guitar center to jedna z najgorszych sieci sprzedazy instrumentow w Stanach, maja spory klopot z obsluga klienta na poziomie, reklamacjami etc. Gdzies te żale swoje wylewaja, a wystarczy zajrzec na wlasne podworko, slupki sprzedazy same nie podskocza. Przy takim dlugu to podejrzewam ze szykuje sie bankrut.

#54 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5529
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 2.04.2018 - 14:03

@korzo- nie zgadzam się. Muzyka gitarowa była promowana do momentu boomu syntezatorów i elektroniki. Czym było disco lat 70's?  Toż to żywa, zajefajna muzyka, tyle, że bez dż dż dż. Muzyka gitarowa zagubiła się właśnie w latach 80's , kiedy to zaczęły się wyścigi po gryfie. Sam padłem ich ofiarą ;)


  • FX lubi to

#55 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5338
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 2.04.2018 - 14:31

Wyścigi po gryfie to była naturalna ewolucja ;)

#56 Sol

  • Sol
    Magister kanapy, w trakcie doktoratu
  • Postów: 6564
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 2.04.2018 - 14:45

No ale 80-ies to nie tylko shred, ale też The Cure, The Smiths czy chociaż Bad Religion. To też rozkwit kultu idola gitary i przy okazji chyba też jego zmierzch, bo w takiej postaci i natężeniu jak wtedy już nie wrócił. I chyba nie wróci, bo gitara się zdemokratyzowała. Raz że można kupić przyzwoity sprzęt za grosze, dwa że tak komfortowych warunków do nauki nie było chyba nigdy, w sensie materiałów, kursów, nauczycieli itp. W rezultacie ludzie szredzą prawie od razu i taki YJM na nikim nie robi wrażenia, chyba że tuszą.

Problem w tym, że ten dobrobyt nie spowodował że ludzie skupili się na samej muzyce. Mam problem z odróżnieniem obecnych kapel po tym co grają, podczas gdy nie miałem z tym żadnego problemu w 80/90-tych. Ale nie przypuszczam znowu, że winnym jest szred :)
  • theremin and FX lubi to

I’m practically afraid of my amp it’s so fucking loud - Vinnie Stigma


#57 Sarmata

  • Sarmata
    Weteran
  • Postów: 2526
  • Dołączył: 17.02.2016
  • z:Wychowanek Forum

Napisany 2.04.2018 - 14:53

 

 

 dwa że tak komfortowych warunków do nauki nie było chyba nigdy, w sensie materiałów, kursów, nauczycieli itp. 

A czy to nie jest tak, że taki łatwy dostęp do materiałów, zabija w młodych gitarzystach ich własną indywidualność ?


"Czy jest jeszcze na świecie honor i rozsądek? Czy już zostały na nim tylko skurwysyństwo i pogarda?"


#58 cebix

  • cebix
    Weteran
  • Postów: 1830
  • Dołączył: 05.02.2012

Napisany 2.04.2018 - 15:09

Nie, jest zupełnie odwrotnie, bo każdy ma narzędzia do robienia tego, co chce, a nie tego, co jest akurat dostępne na rynku jak za PRL i musi obrać "jedyną słuszną drogę".



#59 yazzgot

  • yazzgot
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1153
  • Dołączył: 19.10.2014

Napisany 2.04.2018 - 15:21

Dawaj! Sądząc po tym co piszesz spodoba mi się :) Ja od niedawna też gram w kapeli, a nawet czasem dwóch. Jak coś z tego wyjdzie, to wrzucę.


No dobra spróbuje coś powoli ogarnąć :)

#60 acoto

  • acoto
    Weteran
  • Postów: 2715
  • Dołączył: 05.02.2012
  • z:apyziały mongoł

Napisany 2.04.2018 - 15:24

@yazzgot- wrzuć jakiś link, chętnie tez się zarażę :)

Ja bym się nie martwił tym, że rock umiera. Umiera klimat na rzecz prymitywizmu. Młodzi się zawsze buntowali. Młodym zawsze chodziło o coś więcej. Bitnicy chcieli coś zmieniać, hipisi, punki. Była zawsze jakaś idea, którą co prawda korporacje zmieniały w mamonę. A dziś? Jaką młodzi mają ideę? Lepsze buty, dres, smartfon? Bunt i zamieszki polegają na okradaniu sklepów z upragnionych gadżetów?  Pod pretekstem, że policja ubiła jakiegoś bandziora zbyt pochopnie. Jak Terminator wspomniał, to banda wytresowanych konsumentów.

Konsumenci byli zawsze, jedynie czasem płynęli z modą , dołączając do punków, hipów czy gitowców. Idee interesowały nielicznych. Tak było,jest i będzie. To zresztą jest powód upadku utopijnych systemów na rzecz rządów pieniądza.

 

A szred i wyścigi to nie wymysł lat 80-tych. Wystarczy posłuchać Les Paula i jemu współczesnych.


https://www.reverbna...com/acoto/songs
http://www.facebook.com/acoto.music
SPRZEDAM/ZAMIENIĘ :Vantage Avanger310(SDinvader), Ibanez Roadstar RG200


#61 Sol

  • Sol
    Magister kanapy, w trakcie doktoratu
  • Postów: 6564
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 2.04.2018 - 15:24

Nie, bo ograniczenia otwierają umysł i zmuszają do szukania własnej drogi. Jeżeli masz wszystko podane na tacy i jeszcze jesteś z generacji, która uważa że wszystko powinno być bez wysiłku i od ręki, łatwiej siąść na laurach.

I już z nich nie wstać :)
  • yazzgot lubi to

I’m practically afraid of my amp it’s so fucking loud - Vinnie Stigma


#62 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5529
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 2.04.2018 - 15:31

@cebix- nie zgodzę się z Tobą. Wraz z lawinowym wzrostem dostępności nie rośnie lawinowo inwencja. Raczej klonowanie. Jak się uczyło grać słuchając nagrań i przewijając od nowa kasety, rodziło się wyrabianie własnego warsztatu, bo trzeba było użyć wyobraźni, żeby coś zagrać, często w bardziej karkołomny sposób niż w oryginale.  Dziś jest wszystko kawa na ławę, stąd kupa doskonałych technicznie klonów.

@korzo- rozumiesz chyba muzykę gitarową przez pryzmat dż dż dż. Dla mnie Dylan to też muzyka gitarowa.

@acoto- w sumie racja, co napisałeś, ale weź to przez pryzmat skali.

@Sol- no własnie, ale Cure, Bad Religion, Smiths to już wtedy były nisze. Może większe niż teraz, ale margines.  Słuchałem tych kapel namiętnie, na 480 osób w akademiku znało je kilka.  


Ten post był edytowany przez sever dnia: 2.04.2018 - 15:40


#63 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5338
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 2.04.2018 - 15:37

To, że jest to wszystko takie dostępne, powszechne, 'łatwe' to rozleniwia. A co za tym idzie...miałkość, brak charakteru i buntu. Dzisiaj już nie zrobisz takiego wrażenia, nie staniesz sie bogiem, symbolem, między innymi przez to.
sever, co ty masz z tym dż dż. Dlatego pisałem wcześniej co wrzucamy do tej pojemnej szufladki bo równie dobrze można niemal wszystko gdzie pojawia sie gitara.

Ten post był edytowany przez korzo dnia: 2.04.2018 - 15:39


#64 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5529
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 2.04.2018 - 15:46

Kaczmarskiego też ;) No właśnie, bo różnie rozumie się pojęcie rock. Bo cóż to jest? Dla mnie wiele rockowych kapel gra na poziomie disco polo, tylko że inaczej wyglądają i na innych instrumentach.  Jak się wsłuchać w teksty to żenuła. Jak i melodyjki.

Tak pomyślałem- może nie jest tak źle. W moim mieście w zasadzie jedyne koncerty biletowane to muzyka właśnie gitarowa. Inne popularne zdawało by się gatunki to tylko darmowe spędy na rocznicę supermarketu, ubojni świń albo dni miasta. I choć na taką Aptekę, legendę undergroundu przyszło ze 40 osób, bilety po 20 zł, to na taki HappySad który gra co rok zawsze jest komplet, a bilety po 50-60. 


Ten post był edytowany przez sever dnia: 2.04.2018 - 17:49

  • GameBoy and yazzgot lubi to

#65 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5338
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 3.04.2018 - 11:05

jestem przekonany, że ludzie nie przestaną grać, tworzyć, koncertować itd. gatunek będzie wiecznie żywy. czasem może po prostu troche na uboczu będzie i tak robił swoje. jak to sie mówi raz, na wozie raz pod wozem. listy przebojów itd. akurat mnie grzeją jeżeli chodzi o rocka. on wcale nie musi tam być w tych rubryczkach.


  • rollingstone lubi to

#66 cebix

  • cebix
    Weteran
  • Postów: 1830
  • Dołączył: 05.02.2012

Napisany 3.04.2018 - 16:11

To jak ma ten rock zaszczepiać w młodych ludziach chęć grania, skoro go nie ma w mediach, skoro nie ma w tym pieniędzy?

 

Wszyscy moi idole, z tego co wyczytałem w wywiadach, wgryzali się w rocka dzięki radiu, TV. Potem dochodziło dopiero szukanie albumów, koncerty, itd.



#67 yazzgot

  • yazzgot
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1153
  • Dołączył: 19.10.2014

Napisany 3.04.2018 - 16:46

Jak ktoś chce to znajdzie w radiu to czego szuka.
Metal, blues, jazz, reggae itp.
No chyba że znajomość radia ogranicza się do RMF.

Ja cyklicznie słucham 4/5 audycji + dzięki uprzejmości @rockena kolejnej

Ten post był edytowany przez yazzgot dnia: 3.04.2018 - 16:47

  • sever lubi to

#68 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5338
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 3.04.2018 - 17:39

Rock nie potrzebuje zaszczepiania w listach przebojów.

#69 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5529
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 3.04.2018 - 20:28

Prawda. Na szczęście istnieją jeszcze stacje radiowe gdzie można znaleźć coś dla siebie. Nie koniecznie rock. W zasadzie dobra sztuka jest dobrą sztuką. Czy robiona na samplach, czy gitarach. Ale kto jest prawdziwym muzykiem okaże się, kiedy wyłączą światło, tzn. prund zabierą ;)   


Ten post był edytowany przez sever dnia: 3.04.2018 - 20:29


#70 rockfun

  • rockfun
    Gawędziarz
  • Postów: 7938
  • Dołączył: 05.02.2012
  • z:bloku obok

Napisany 4.04.2018 - 13:58

Rock and Roll is Dead

https://www.youtube....h?v=GqzzAyGl3zA

 

Ta, a wszystkie programy info zaczynają od tego, że w PL zagra GnR, The Rolling Stones, Metallica itd... a bilety są w sprzedaży parę godzin....


Are You ready for a good time?

 


#71 kilgore.trout

  • kilgore.trout
    Gitarzysta z poszetką
  • Postów: 6246
  • Dołączył: 06.02.2012
  • z:Kraków

Napisany 4.04.2018 - 14:15

Ta, a wszystkie programy info zaczynają od tego, że w PL zagra GnR, The Rolling Stones, Metallica itd... a bilety są w sprzedaży parę godzin....


No właśnie. W latach 60 stadiony zapełniały zespoły z lat 60, w latach 70 zespoły z lat 70, a dzisiaj jakieś dinozaury.
no pain, no gain

#72 bans

  • bans
    Gaduła
  • Postów: 270
  • Dołączył: 01.08.2017

Napisany 4.04.2018 - 14:57


Ta, a wszystkie programy info zaczynają od tego, że w PL zagra GnR, The Rolling Stones, Metallica itd... a bilety są w sprzedaży parę godzin....

 

 

No cóż, ludzie mają kasę i lubią się w towarzystwie pochwalić "byłem na stonsach", nawet jeśli znają tylko "Satisfaction"... Nie zmyślam, znam takie przypadki. W skali kraju to może być spora armia.


Ten post był edytowany przez bans dnia: 4.04.2018 - 14:58


#73 yazzgot

  • yazzgot
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1153
  • Dołączył: 19.10.2014

Napisany 4.04.2018 - 16:09

Oooooo tak, u mnie kadra zarządzająca się rzuciła, a nie wiedzą kto to jest Keith.

#74 rockfun

  • rockfun
    Gawędziarz
  • Postów: 7938
  • Dołączył: 05.02.2012
  • z:bloku obok

Napisany 4.04.2018 - 16:51

Ale kadzicie głupoty. Zwyczajnie po 1 ww zespoły dalej są popularne, cały czas tworzą, 2 też zmieniła się mentalność ludzi, dzisiaj to nic dziwnego, że 50 latek chodzi w skórzanych galotach i kolczykiem w nosie. Ludzie są cały czas "młodzi". Ja bym nawet zaryzykował że muzyka rockowa stała się bardziej POPowa w sensie, że jest jej więcej w mediach jak kiedyś. Już nie jest niszowa, a rockersi są dziś celebrytami.

Jeśli idzie o biletowane koncerty no to po 1 nie ma w Polsce gwiazd formatu wyżej wymienionych ale z tego co wiem takie TLove, Heye czy inne topowe zespoły ba taki Nocny Kochanek nawet raczej nie mają problemów z zapełnieniem klubowych sal.

 

PS Ed Sheeran sprzedał w kilka chwil 2 koncerty na narodowym, gra dzień za dniem.


Are You ready for a good time?

 


#75 Sarmata

  • Sarmata
    Weteran
  • Postów: 2526
  • Dołączył: 17.02.2016
  • z:Wychowanek Forum

Napisany 4.04.2018 - 23:37

Nam, którzy słuchają rocka 20/30 lat, co do jakości słuchanej muzyki mamy już poprzeczkę powieszoną bardzo wysoko, i jest nas bardzo trudno zaskoczyć czymś nowym, i dlatego może się nam wydawać, że rock się kończy, ale nowych kapel jest mnóstwo, na różnym poziomie artystycznym, tylko trzeba pamiętać, że nasi muzyczni bogowie nie zostawali nimi po jednej czy drugiej dobrej płycie, na to trzeba trochę czasu.


"Czy jest jeszcze na świecie honor i rozsądek? Czy już zostały na nim tylko skurwysyństwo i pogarda?"


#76 Eclipse

  • Eclipse
    Wykidajło
  • Postów: 8062
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Głogowa

Napisany 5.04.2018 - 11:48

Rock nie tyle umiera, ale idzie w stronę taką, że jest coraz bardziej odczuwalny brak nowych dinozaurów, których indywidualne koncerty mogły wypełniać wielkie hale i stadiony. Tzn. są takie kapele, ale ludzi jakoś nie ciągnie. Mamy przesyt festiwali gdzie można upchać kilkadziesiąt kapel, z drugiej strony znane zespoły światowe grają po maluśkich klubach. Nie piszę tu o gwiazdach pokroju Mety, czy Ironów, ale o tych wszystkich kapelach znanych na świecie, ale troszeczkę mniejszych.

Jak wyginą stare autorytety, które są w stanie same wyprzedać duży koncert, to przez jakiś czas może być niedosyt.

 

Gra się teraz sporo dobrej muzy, owszem, ale wiecie czego mi najwięcej w tym brakuje? Silnych młodych, ale też oryginalnych autorytetów, czasem też skandalistów, którzy emanowali by tym latami, tak jak kiedyś, np. był Bowie, Mercury, itp. itd. Brakuje nawet mniej walecznych, ale takich jakby to nazwać z magnetyzmem osobowości, czy autokreacji. Bierzesz płytę do ręki, od razu myślisz - o tam jest ten gościu. Tyle, że no właśnie, własnej i jedynej, a nie naśladownictwa. Być może jest też na odwrót, że takich osób jest dużo, ale to publika, media i ogólnie rynek muzyczny od tego odchodzą. Nie mi to oceniać. Coś mi się tak wydaje, że jednym z ostatnich gości, który miał ten dryg gwiazdorski na dłuższy czas w tym znaczeniu do którego uderzam był Jack White.


Ten post był edytowany przez Eclipse dnia: 5.04.2018 - 13:08


#77 Dog

  • Dog
    Najlepsza Gitara 2017 roku
  • Postów: 6752
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Czechowice-Dziedzice

Napisany 6.04.2018 - 12:31

Jak powstanie coś nowego na miarę "Child In Time", "Immigrant song", czy choćby "Enter Sandman", to mnie zaalarmujcie.

Żyjemy w świecie nadmiaru, dobrobytu, powszechności, dostępności i tyle dostaliśmy do przeżarcia, że już nic nie jest wybitne, unikatowe, jednostkowe, bo wszystko ma tysiące niewiele różniących się od siebie wariantów. Dla mnie dzisiejszy rock, czy metal znaczy mniej więcej tyle samo, co muzyczka z windy. 



#78 FX

  • FX
    Weteran
  • Postów: 2547
  • Dołączył: 19.03.2012

Napisany 6.04.2018 - 12:39

Nie powstanie. Teraz takie to Skrillex ;). No i np. wspomniane Periphery, które biduje, bo kasy z koncertów i płyt nie starcza nawet na porządne nagranie materiału. Ale gdybym się mylił, to chętnie też posłucham przełomowego dzieła rocka 2018 :).


Nowa płyta Full-X: "An Introduction to Counterpoint":

http://fulara.com/

 


#79 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5338
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 6.04.2018 - 13:46

Pytanie: co to jest te przełomowe czyli jak zagrane? :P

#80 Dog

  • Dog
    Najlepsza Gitara 2017 roku
  • Postów: 6752
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Czechowice-Dziedzice

Napisany 6.04.2018 - 17:06

Jak się pojawi będziemy wiedzieć :P

Albo takie będziemy widzieć świata koło, jakimi tępymi zakreślimy oczy i nie zrozumiemy nowej muzyki.

 

Od wybuchu grunge, na który i tak się nie załapałem, niespecjalnie widać w rocku jakiekolwiek znaczące novum. 

Niby jest sporo rewelacyjnych instrumentalistów, realizatorów, producentów, ale mam wrażenie, że duch rocka '70 i '80 to coś nie do powtórzenia.

'90 były też super, ale chyba wtedy duch zaczął tracić na rzecz biznesu. W Polsce był niesamowity rockowy boom i chyba to już nie wróci...

 

Z ostatnich lat chyba jedynym rockowym pomnikiem było "Seven nation army". Nie umniejszając w ogóle wielu fantastycznym kawałkom, które jednak są często muzyką dla muzyków i nie będą tak ruszać, jak "Smoke on the water", czy "Stairway to heaven" (ok ten ostatni nudzi mnie przepotwornie he he ). 



#81 Raider

  • Raider
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5811
  • Dołączył: 04.03.2012
  • z:Wrocław

Napisany 6.04.2018 - 17:17

"Seven Nation Army"... jedna z najbardziej irytujących piosenek, jakie w życiu słyszałem.


  • secondtribe and aciek_l lubi to
"polityczna poprawność, dżuma naszych czasów"
Waldemar Łysiak

#82 aciek_l

  • aciek_l
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3625
  • Dołączył: 11.10.2012
  • z:Poznań

Napisany 6.04.2018 - 17:29

"Seven Nation Army"... jedna z najbardziej irytujących piosenek, jakie w życiu słyszałem.

+1! ;D Też za nią nie przepadam...
Za to w temacie klasyków przypomniało mi się Highway Star. Będzie słuchane dziś wieczorem w aucie! :D

#83 Eclipse

  • Eclipse
    Wykidajło
  • Postów: 8062
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Głogowa

Napisany 6.04.2018 - 17:30

Ja też nie jestem jakimś wielkim fanem Jacka White'a. Seven Nation Army natomiast ma dosłownie null czegokolwiek świeżego, pomijając to, że może wpadać w ucho.

Ale właśnie gościu miał w sobie to coś, co miały stare rock'n'rollowe dinozaury. Stworzył jakby własną markę rozpoznawalną. Od wczoraj w sumie myślę kto z nowszych grajków mógłby poszczycić się niepowtarzalnym własnym wizerunkiem, charyzmą do bycia trochę też wyżej niż sama muza, no i w sumie nic mi nie przychodzi do głowy. Za to na pęczki można wymienić sporo świetnej muzy powstałej w ostatnim czasie.

 

Być może to nie wina samych zespołów i luda, ale w świecie szybkich gwiazd może już nie ma ciśnienia ze strony mediów na takie długoletnie pomniki osobowości. Nie wiem.


Ten post był edytowany przez Eclipse dnia: 6.04.2018 - 17:33


#84 Sarmata

  • Sarmata
    Weteran
  • Postów: 2526
  • Dołączył: 17.02.2016
  • z:Wychowanek Forum

Napisany 6.04.2018 - 18:13

Pewnie większość z nas to zatwardziałe konserwatywne betony muzyczne, i może się zdarzyć, że pewnych nowinek nie "zauważymy"... . :o


"Czy jest jeszcze na świecie honor i rozsądek? Czy już zostały na nim tylko skurwysyństwo i pogarda?"


#85 Eclipse

  • Eclipse
    Wykidajło
  • Postów: 8062
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Głogowa

Napisany 6.04.2018 - 18:26

Słuszna uwaga.



#86 Raider

  • Raider
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5811
  • Dołączył: 04.03.2012
  • z:Wrocław

Napisany 6.04.2018 - 18:28

Te nowinki to z reguły mieszanie super-ciężkiego brzmienia z melodyjkami wyśpiewywanymi głosami młodych "alternatywnych" chłopców, co mocno zalatuje gejozą. Mnie to zupełnie nie bierze. Chrzanić nowinki - dobra piosenka zawsze się obroni.
  • Dog, theremin i kilgore.trout lubi to
"polityczna poprawność, dżuma naszych czasów"
Waldemar Łysiak

#87 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5529
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 6.04.2018 - 19:01

Tak, dobra piosenka zawsze się obroni. U Ciebie "Seven nation army" się nie broni, a u mnie absolutnie tak.  I to jest piękne :)


  • aciek_l lubi to

#88 Dog

  • Dog
    Najlepsza Gitara 2017 roku
  • Postów: 6752
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Czechowice-Dziedzice

Napisany 6.04.2018 - 21:14

Chłopy - nie mam żadnego albumu Jacka White'a a SNA podałem, bo jest dla mnie jedynym identyfikowalnym kawałkiem w miarę ostatnich lat, o którym myślę, że będzie jeszcze długo ćwiczony przez początkujących grajków. Kilka dźwięków, histeryczny wokal i to jest patent na coś, co się dwóch sekundach rozpoznaje. 

 

Wciąż szukam i grzebię. Z kapel powstałych, tworzących po Y2K bardzo ciężko jest mi podać jakąkolwiek, która by mnie kręciła. 

Bardzo rzadko udaje mi się wysłuchać kawałek do końca - a jak sięgnę w lata gdzieś od tak początku pięćdziesiątych do końca dziewięćdziesiątych, to zatrzymam się na dłużej.

Jeżeli mamy mówić o szeroko pojętym rocku.

I na dziś bardziej chwytają mnie te ograne do porzygu sztampy, które w muzyce coś wyznaczyły, niż kontynuatorzy. 

Wrzucam na playlistę np. okolice Vietnam War i mam o wiele więcej przyjemności, niż przy kolejnych rzekomych odkryciach ostatnich czasów. 

Jasne, że to pewnie też kwestia patyny na mózgu i permanentnego wapnienia, ale nawet patrząc na młodych nie widzę takiego zainteresowania rockiem, jak np. 20 lat temu.

Może zwyczajnie trzeba było bardziej się postarać, zajść do sklepu, wydać kasę, przegrać album i cała ta otoczka pozwalała na poczucie więzi, której nie daje kliknięcie w nieograniczonych zbiorach...


  • sever lubi to

#89 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5529
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 6.04.2018 - 21:34

Kliknięcie jest łatwe. Nic nie kosztuje. Już kliknięcie "kupuję" jest trudniejsze. A jak potem trzeba jeszcze ruszyć doopę na koncert, to już makabra. E, tam, na YT se obejrzę.



#90 Raider

  • Raider
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5811
  • Dołączył: 04.03.2012
  • z:Wrocław

Napisany 6.04.2018 - 22:15

- i to jest właśnie coś, czego nie pojmuję. Przecież przeżycie takiego koncertu "na żywo" to zupełnie co innego niż na youtube, już nawet pomijając kwestie brzmienia i "odczuwania" muzyki, bo te dla gimbazy raczej są kwestią drugorzędną.


"polityczna poprawność, dżuma naszych czasów"
Waldemar Łysiak

#91 kryho

  • kryho
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4583
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 6.04.2018 - 22:51

a ja już zbliżam się do wieku starczego i w związku z tym lubię słuchać tego, co znam :P no niestety, rzadko słucham nowych rzeczy, oczywiście jak najbardziej, jeśli mnie coś zaintryguje.

No właśnie, jak sobie przypomnę...rok 1983 -84, pierwsza pudło, pożyczone, praworęczna i struny odwrotnie. Bębny w szkole, styrany polmuz, stukrotnie poklejone naciągi, popękane blachy, gitary Jola2 z pokładami potobłota na strunach bo nowych kupić nie można, ciągła walka, walka... ciągłe marzenia o sprzęcie, o kopii strata którą w końcu przytargałem z usa w 1986 roku. To wszystko budowało miłość do muzyki i jej grania, to był wieczny gas i zdobywanie doświadczeń. Teraz?? uuu... nie ma co porównywać. Teraz każdy pisze stu stronicowe wywody o wyższości Seymour Ducan nad Dimarzio czy strunami 10-46 nad 9-42. Boże, gdybyśmy mieli takie dylematy...


  • sever lubi to

#92 Raider

  • Raider
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5811
  • Dołączył: 04.03.2012
  • z:Wrocław

Napisany 6.04.2018 - 23:09

Ja to widzę trochę inaczej: wtedy to była nieustanna męka na tych sprzętach, które do grania średnio się nadawały. Stratocaster urastał do rangi Świętego Graala, za którego człowiek oddałby nerkę. Obcowanie z tym, dotykanie tego... mokre sny, niemalże.

...podczas gdy to tylko kawał drewna, który ładnie wygląda i ładnie gra (nie sam, oczywiście). Uderzyło mnie ok. przełomu wieków, że w amerykańskich filmach Stratocaster stoi w kącie pokoju nastolatka, oparty o ścianę - "jak to tak? - nie w futerale, pieczołowicie zamknięty, wyczyszczony, dotykany tylko rękami dokładnie umytymi i wysuszonymi?" - wtedy też był poza moim zasięgiem.

To jest coś, co wynieśliśmy z komuny - głód dobrobytu, to wypacza w pewien sposób. To jest tylko gitara elektryczna i wg mnie, jeśli kogoś stać (a stać coraz więcej osób ), naukę powinno zaczynać się od najlepszego instrumentu w zasięgu.

 

Osobna kwestia - "stustronicowe wywody SD vs. DiMarzio" - jeśli tak piszą amatorzy, nie przejmuj się nimi - to przeważnie gawędziarze, dla których muzyka ma znaczenie marginalne. Jeśli ktoś chce sprowadzać muzykę do tego, jaki magnes wkłada w gitarę, to gratuluję. Jeśli to zawodowcy, to cóż... pieniądz nie śmierdzi. Nie o to w tym wszystkim chodzi - w dzisiejszych czasach pierwsza lepsza wzięta z półki sklepowej przystawka jest doskonała; czy to SD, DiMarzio, czy inna znana marka - naprawdę nie ma to żadnego znaczenia, którą się wybierze, 99% ludzi na koncercie nie będzie słyszeć różnicy.  Można oczywiście podyskutować o sprzęcie, ale mam wrażenie, że czasem zapomina się przy tym, co jest istotą rzeczy. Daleko nie trzeba szukać - choćby to forum.


Ten post był edytowany przez Raider dnia: 6.04.2018 - 23:17

  • cebix and Ernesto lubi to
"polityczna poprawność, dżuma naszych czasów"
Waldemar Łysiak

#93 kryho

  • kryho
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4583
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 6.04.2018 - 23:29

tak, teraz z perspektywy czasu człowiek widzi jak piszesz. Ale jak przypomnę sobie te emocje sprzed 30+ lat to jest w tym coś. Czego obecni młodzi nie znają.A może tylko tak mi się wydaje?...



#94 Eclipse

  • Eclipse
    Wykidajło
  • Postów: 8062
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Głogowa

Napisany 7.04.2018 - 00:09

My możemy prezentować własne zdziadziałe spojrzenia, i nie percypować w sposób należyty tego co obecnie się dzieje, mimo iż nam się wydaje, że wszystko widzimy i słyszymy. Każdy z nas już ma swoje pierdzielskie przyzwyczajenia i wyobrażenia co do muzyki, często nawzajem się zazębiające, ale w ogólnym rozrachunku możemy po prostu nie pojmować młodzieży. Zresztą dzieje się to ponoć jak świat stary, że każde dziadostwo upatruje w młodszym od siebie pokoleniu przyczynę zguby, która i tak nigdy nie następuje, a wprost przeciwnie.

btw. Sarmata to dość trafnie ujął.


Ten post był edytowany przez Eclipse dnia: 7.04.2018 - 00:13


#95 Raider

  • Raider
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5811
  • Dołączył: 04.03.2012
  • z:Wrocław

Napisany 7.04.2018 - 01:01

Ta "nasza" młodzież przynajmniej była jakaś - ta dzisiejsza sprowadza się do smartfona i tego, co się tam wyświetla.

 

...choć po chwili zastanowienia dochodzę do wniosku, że to może zbyt krzywdzące - gdyby tak było, ten świat już dawno by zginął. :P


Ten post był edytowany przez Raider dnia: 7.04.2018 - 01:05

"polityczna poprawność, dżuma naszych czasów"
Waldemar Łysiak

#96 Sarmata

  • Sarmata
    Weteran
  • Postów: 2526
  • Dołączył: 17.02.2016
  • z:Wychowanek Forum

Napisany 7.04.2018 - 02:26

Raider, już za naszych czasów, klasyk śpiewał:

Złota polska młodzież, wykończy się sama

Wykończy się sama...",

I jakoś się nie wykończyła... .


  • Ernesto lubi to

"Czy jest jeszcze na świecie honor i rozsądek? Czy już zostały na nim tylko skurwysyństwo i pogarda?"


#97 bans

  • bans
    Gaduła
  • Postów: 270
  • Dołączył: 01.08.2017

Napisany 7.04.2018 - 17:21

 

No właśnie, jak sobie przypomnę...rok 1983 -84, pierwsza pudło, pożyczone, praworęczna i struny odwrotnie. Bębny w szkole, styrany polmuz, stukrotnie poklejone naciągi, popękane blachy, gitary Jola2 z pokładami potobłota na strunach

 

No widzisz, a Jack White dałby teraz za to majątek. Oglądałem ostatnio "Bedzie głośno" i utwierdziłem się tylko w przekonaniu że to ściemniacz jakich mało. Edge i Page gadali o muzyce, a on o modyfikowaniu sprzętu (oczywiście starego i nietypowego, bo to takie hipsterskie...)



#98 Sol

  • Sol
    Magister kanapy, w trakcie doktoratu
  • Postów: 6564
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 7.04.2018 - 17:28

Rzeczywiście, nic nie osiągnął, zero przebojów, zero muzyki filmowej, zero popularności, a to z syreną wycieczkowca to na pewno fake ...

 

BTW, przesiadł się już na normalne wiosła.


I’m practically afraid of my amp it’s so fucking loud - Vinnie Stigma


#99 Vladi

  • Vladi
    5000+
  • Postów: 5085
  • Dołączył: 15.02.2013

Napisany 7.04.2018 - 18:07

White jest pozerem na maksa. Tyle, że to cecha chyba wszystkich artystów z charyzmą. Trzeba mieć ego i być pozerem, tak samo to działa u wielu artystów, jest to element składowy. Wiem, że zaraz ktoś rzuci jakiś skromnych miłych kolesi jako przykład, ale to są wyjątki. Większość prawdziwych gwiazd ma ego jak stodoła i nie dlatego że jest gwiazdą. Bez tego nie będzie gwiazdą.

Co do Jacka White to mimo, że nie jestem raczej typowym rockmenem ani bluesmanem to bardzo go cenię. Kojarzenie go tylko ze SNA raczej nie daje prawa do komentowania jego twórczości. Osobiście lubię najbardziej jego twórczość w Raconteurs, solowe płyty też są dobre. Najmniej mnie kręci Dead Wheather , ale w tym składzie grał na perkusji.

Jak ktoś tego nie widział, a słucha muzyki gitarowej IMHO jest to must-see. Miałem to na DVD i zdarłem tą płytę praktycznie.

https://youtu.be/a-SeNaClWmo


Polecam popatrzeć też na solówki jak ktoś uważa, że White nie ma inwencji, albo swojego stylu. Oby sam byl tak odtwórczy we frazowaniu, harmonii i brzmieniu.

Ten post był edytowany przez Vladi dnia: 7.04.2018 - 18:30

  • sever lubi to
"Use the Fork, Luke..."
http://soundcloud.com/vlodi

#100 Eclipse

  • Eclipse
    Wykidajło
  • Postów: 8062
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Głogowa

Napisany 7.04.2018 - 18:15

O tak, ego jak stodoła, ale połączone z hiper motywacją do pracy nad muzyką. Przeważnie u gości jest albo to pierwsze, albo to drugie.

btw. Miałem kiedyś taśmy rehersal z sesji nagraniowych Queen. Freddie pracował na maxa pełną parą jak reszta, jeśli nawet nie bardziej.


Ten post był edytowany przez Eclipse dnia: 7.04.2018 - 18:16





0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników