Skocz do zawartości



Zdjęcie

Problem z delayem w pętli efektów


  • Zaloguj się
27 odpowiedzi na ten temat

#1 motherfunker

  • motherfunker
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1096
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 15.03.2018 - 08:17

Kupiłem niedawno head Koch Jupiter, po wpięciu delaya w pętlę delay zamula brzmienie, szumi, a podczas włączania z głośników wydobywa się jakby gwizd. Wcześniej miałem Kocha Studiotone i nie było takich problemów. W linii brzmi normalnie. Ktoś domyśla się co może być przyczyną? Delay to Source Audio Nemesis.



#2 cancer

  • cancer
    Spoko Gość
  • Postów: 11250
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Namysłowa

Napisany 15.03.2018 - 08:43

Pętla mas? Jak masz rozwiązane zasilanie tego wszystkiego?



#3 s@+@nis+@

  • s@+@nis+@
    Weteran
  • Postów: 1704
  • Dołączył: 05.02.2012

Napisany 15.03.2018 - 09:20

j.w.

 

Przerobiłem właśnie coś podobnego - gotową niezmienianą od dawna (i nie do końca używaną - tez od dawna) podłogę wpiąłem w nowy piec - w pętli były delay i chorus. Delay - to był pisk, szum, strzelanie - maskara. Chorus niewiele lepiej.

Przy drugim podejściu podpinałem te kostki osobno - na innym zasilaczu niż ten z podłogi - i cisza - działa - fajnie jest.

Obstawiałem zwalony zasilacz ten z deski.

 

Jak wziąłem się za przebudowę podłogi, to przy rozkładaniu wyszło że jedna kostka sprzed wzmaka była zapięta zasilaczem z pętli. 

Ot klasyka klasyki pętli mas ;)



#4 motherfunker

  • motherfunker
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1096
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 15.03.2018 - 10:06

Efekty zasilam Strymonem Ojai. Z tym, że tam jest pięć wyjść, a efektów w pedalboardzie mam sześć, więc jedno z wyjść zasila dwa efekty dzięki specjalnemu kabelkowi. W Studiotone używałem identycznej konfiguracji i nie było problemów, dlatego obstawiałem, że wina leży po stronie pętli w Jupiterze.

 

Spróbuję podłączyć delaya osobnym zasilaczem, zobaczę co z tego wyjdzie.


Ten post był edytowany przez motherfunker dnia: 15.03.2018 - 10:09


#5 s@+@nis+@

  • s@+@nis+@
    Weteran
  • Postów: 1704
  • Dołączył: 05.02.2012

Napisany 15.03.2018 - 10:10

Wiem, że strymon to klasa, ale spróbuj podłączyć ten delay sam jeden, na innym zasilaczu, na innych kablach.



#6 secondtribe

  • secondtribe
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4672
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wrocław

Napisany 15.03.2018 - 11:48

Z tym, że tam jest pięć wyjść, a efektów w pedalboardzie mam sześć, więc jedno z wyjść zasila dwa efekty dzięki specjalnemu kabelkowi.

 

I delay jest jednym z tych wspólnie zasilanych efektów?

Jeśli już koniecznie trzeba robić takie kombinacje, to polecam zasilić z jednego wyjścia efekty, które są zaraz obok siebie w łańcuchu i są w pełni analogowe.



#7 s@+@nis+@

  • s@+@nis+@
    Weteran
  • Postów: 1704
  • Dołączył: 05.02.2012

Napisany 15.03.2018 - 12:54

Można, byle te przed wzmakiem były na osobnym zasilczu/separowanym wyjściu, niż te w pętli.



#8 cancer

  • cancer
    Spoko Gość
  • Postów: 11250
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Namysłowa

Napisany 15.03.2018 - 13:11

Ojai ma 5 separowanych wyjść, więc musisz tylko zadbać o to, żeby te dwa efekty na Twoim rozdzielaczu były albo w pętli, albo przed preampem. Oba w jednej sekcji.

A tak poza tematem - jak oceniasz brzmienie Studiotone vs. Jupiter?

#9 motherfunker

  • motherfunker
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1096
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 15.03.2018 - 13:53

 

Z tym, że tam jest pięć wyjść, a efektów w pedalboardzie mam sześć, więc jedno z wyjść zasila dwa efekty dzięki specjalnemu kabelkowi.

 

I delay jest jednym z tych wspólnie zasilanych efektów?

Jeśli już koniecznie trzeba robić takie kombinacje, to polecam zasilić z jednego wyjścia efekty, które są zaraz obok siebie w łańcuchu i są w pełni analogowe.

 

 

Nie, delay jest zasilany z osobnego wyjścia. Jednym kabelkiem zasilam dwa efekty które pobierają najmniej prądu, oba wpięte w linię.

 

 

@cancer

 

Miałem Studiotone XL combo, Jupiter to head plus dedykowana paczka. Wzmacniacze bardzo podobne brzmieniowo, zwłaszcza na cleanie. W Jupiterze bardziej podoba mi się przester, ale może różnica wynika z tego, że Studiotone upchany jest w małej obudowie, a ta paka Jupitera to jednak większa i przemyślana konstrukcja, z czymś w rodzaju komory rezonansowej. Po podłączeniu do 4x12 to już w ogóle miód. Studiotone ma więcej bajerów do studia - wybór symulacji mikrofonu i paczki podczas recordingu. W Jupiterze podoba mi się bardzo opcja "boost" włączana footswitchem - różni się znacznie od kanału "overdrive +" w Studiotone, jest wyraźnie głośniejsza od obu kanałów - czystego i przesterowanego, i fajnie nasyca przester niezależnie od poziomu gainu. Największą różnicę robią jednak potencjometry "gain" na obu kanałach, zwłaszcza na czystym - tego mi brakowało w Studiotone. Daje to znacznie większe możliwości w kreowaniu brzmienia. W Studiotone np. delikatnie przełamać clean było prawie niemożliwością.

 

Generalnie ja lubię prostotę, a Jupiter ma mało potencjometrów, ale praktycznie w każdym ustawieniu brzmi dobrze. Podoba mi się np. że zamiast potka "contour" jest pstryczek - niby tylko dwie opcje do wyboru, ale obie super, wyraźnie zmieniają charakter wzmacniacza, jedna jakby bardziej Marshallowska, druga kojarzy się z Fenderem. Można też wybrać, czy prawy przycisk w footswitchu włącza booster, czy reverb. Reverb jest chyba cyfrowy, ale podoba mi się bardziej niż w Studiotone, jest jakby subtelniejszy, fajnie siedzi w miksie. W Studiotone już na godzinie 10 robił lekki bałagan.

 

Ogólnie Kochy to super wzmacniacze, jestem fanem. Studiotone miałem parę lat i zawsze jak mi się wydawało, że czegoś mu brakuje, to kupowałem inny i po jakimś czasie pozbywałem się go a Koch zostawał. Poza tym są niezawodne, nigdy nie miałem z moim najmniejszych problemów. Zmieniłem na Jupitera, bo potrzebowałem zestawu head plus paka. 



#10 secondtribe

  • secondtribe
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4672
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wrocław

Napisany 15.03.2018 - 14:17

Można, byle te przed wzmakiem były na osobnym zasilczu/separowanym wyjściu, niż te w pętli.

 

Oczywiście że można, z tym, że przy "wspólnych" wciąż będą pętle mas.

 

 

 

 

Z tym, że tam jest pięć wyjść, a efektów w pedalboardzie mam sześć, więc jedno z wyjść zasila dwa efekty dzięki specjalnemu kabelkowi.

 

I delay jest jednym z tych wspólnie zasilanych efektów?

Jeśli już koniecznie trzeba robić takie kombinacje, to polecam zasilić z jednego wyjścia efekty, które są zaraz obok siebie w łańcuchu i są w pełni analogowe.

 

 

Nie, delay jest zasilany z osobnego wyjścia. Jednym kabelkiem zasilam dwa efekty które pobierają najmniej prądu, oba wpięte w linię.

 

Może w takim razie kwestia zbyt wysokiego poziomu sygnału w pętli efektów?

U mnie Jet City "zapychało" w ten sposób niektóre efekty po wpięciu ich w pętlę.



#11 motherfunker

  • motherfunker
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1096
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 15.03.2018 - 14:36

@secondtribe

 

Serwisant z pewnego sklepu muzycznego sugerował mi w mailu, że to może być coś takiego. Konkretnie użył stwierdzenia "problem z dopasowaniem czułości pętli do efektu i przetwornik A/C w delay'u się wzbudza". Cokolwiek to znaczy :)

 

A jeśli tak, to co? Jupiter nie ma regulowanej pętli, w delayu też chyba nie mam możliwości ustawienia poziomu sygnału...



#12 secondtribe

  • secondtribe
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4672
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wrocław

Napisany 15.03.2018 - 14:51

Roboczo spróbowałbym podłączyć Volume Pedal przed delayem żeby sprawdzić, czy to na pewno to.

Jeśli tak, to możnaby docelowo polutować dzielnik na jednym potencjometrze.



#13 s@+@nis+@

  • s@+@nis+@
    Weteran
  • Postów: 1704
  • Dołączył: 05.02.2012

Napisany 15.03.2018 - 16:22

G-Lab robił kiedyś takie coś na za silny sygnał z pętli:

http://www.glab.com....al-adapter-sa-1

 

Obecnie nie robią i nie mają w planie... 



#14 Piotr_Soton88

  • Piotr_Soton88
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3957
  • Dołączył: 07.02.2014
  • z:Southampton

Napisany 15.03.2018 - 16:42

Moj stary wzmak mial dwa tryby na taki wypadek. Glosniejsza petla i cichsza. High and low. Nie wiem z czym to sie je. Ale ten low przelacznik wlasnie byl na takie efekty ktore nie lubia takiego sygnaly.

Tutaj by sie przydalo, zeby ktos kumaty to wytlumaczyl. Pozdr!

#15 s@+@nis+@

  • s@+@nis+@
    Weteran
  • Postów: 1704
  • Dołączył: 05.02.2012

Napisany 15.03.2018 - 17:38

Proste - w trybie 'low' sygnał na wyjściu ze wzmaka jest ściszony, w na wejściu z powrotem wzgłośniony do poprzedniego poziomu.



#16 motherfunker

  • motherfunker
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1096
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 15.03.2018 - 17:39

Dzięki za podpowiedzi. Na początek spróbuję podłączyć delaya z osobnym zasilaczem który był w zestawie, a jak nie pomoże to będę kombinował dalej.



#17 motherfunker

  • motherfunker
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1096
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 16.03.2018 - 19:23

Osobny zasilacz nie pomógł, ewidentnie wina leży po stronie pętli we wzmacniaczu.



#18 Mad220V

  • Mad220V
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 9043
  • Dołączył: 06.02.2012

Napisany 17.03.2018 - 16:23

Podlaczales samego dilera do petli i ciągle jest pisk? tylko z tym efektem czy z innymi osobno podlaczanymi efektami też?

#19 motherfunker

  • motherfunker
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1096
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 17.03.2018 - 21:56

Podłączałem samego delaya do pętli i jest pisk, brzmienie zamulone i szumi. Poza delayem w pętli mam tylko looper, samego loopera nie sprawdzałem.



#20 Mad220V

  • Mad220V
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 9043
  • Dołączył: 06.02.2012

Napisany 18.03.2018 - 09:50

Sprawdź czy dobrze wszystko podpiales, ten efekt to dość rozbudowana maszyna, mo ze jakieś gniazdo zle przekierowales i masz "send to uot" ?

#21 s@+@nis+@

  • s@+@nis+@
    Weteran
  • Postów: 1704
  • Dołączył: 05.02.2012

Napisany 18.03.2018 - 10:12

i czy to samo się dzieje na niższych głośnościach z pieca?

(nie wiem jak ten piec, ale pot głośności bywa przed pętlą - jeśli na niższej głośności problemu nie ma, to może to faktycznie być wina tej pętli)



#22 motherfunker

  • motherfunker
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1096
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 18.03.2018 - 11:14

Sprawdź czy dobrze wszystko podpiales, ten efekt to dość rozbudowana maszyna, mo ze jakieś gniazdo zle przekierowales i masz "send to uot" ?

 

Sprawdzę, chociaż wydaje mi się, że w takim wypadku w ogóle nie byłoby słychać dźwięku z głośników. Coś kojarzę, że kiedyś miałem taką sytuację ze Studiotone.

 

i czy to samo się dzieje na niższych głośnościach z pieca?

(nie wiem jak ten piec, ale pot głośności bywa przed pętlą - jeśli na niższej głośności problemu nie ma, to może to faktycznie być wina tej pętli)

 

Nie sprawdzałem na niższych głośnościach, na razie śnieg się u mnie zwalił i nie dostanę się do sali prób, ale jak tylko droga będzie przejezdna to sprawdzę.



#23 motherfunker

  • motherfunker
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1096
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 26.03.2018 - 08:08

Wygląda na to, że problem jest z tym efektem, który jest wpięty w pętlę jako pierwszy. Podłączyłem na próbę Keeley bubble tron przed delayem i delay działa normalnie, za to Keeley świszczy i sprzęga. Skręciłem potek "level" w Keeleyu i teraz wszystko śmiga jak trzeba.



#24 secondtribe

  • secondtribe
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4672
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wrocław

Napisany 26.03.2018 - 08:25

Czyli pierwszy efekt w pętli "bierze" na siebie zbyt wysoki poziom sygnału z "send"



#25 motherfunker

  • motherfunker
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1096
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 26.03.2018 - 09:59

No na to wygląda. Pewnie jakaś modyfikacja pętli by się przydała, ale nie będę w tym grzebał. Zostawię Keeleya w pętli i będzie ok.

 

Znalazłem też coś takiego - pewnie mogłoby pomóc, ale szkoda mi pieniędzy na taki gadżet:

 

https://www.thomann....p_corrector.htm



#26 Viehu

  • Viehu
    Moderator
  • Postów: 13985
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 26.03.2018 - 11:01

 Jak nie ma bufora to sygnał z preampu leci prosto na send i im głośniej robisz wzmak tym większy sygnał masz na wejściu pętli. Najtańsze rozwiązanie jest takie, że ściszasz wzmak do poziomu aż efekty "odetchną z ulgą", a na końcu łańcucha zapinasz booster lub eq i nim podkręcasz "master volume" całego zestawu.



#27 secondtribe

  • secondtribe
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4672
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wrocław

Napisany 26.03.2018 - 11:20

To urządzenie po send to potencjometr, 2 gniazda i jakaś obudowa. W sumie groszowe sprawy.



#28 motherfunker

  • motherfunker
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1096
  • Dołączył: 01.02.2012

Napisany 26.03.2018 - 13:14

Dzięki, panowie. Teraz, jak już wiem czym to się je, tak czy inaczej ogarnę temat.






0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników