Skocz do zawartości



Zdjęcie

Czy w dobie Internetu fizyczne nośniki mają jeszcze sens?


  • Zaloguj się
164 odpowiedzi na ten temat

#101 FX

  • FX
    Weteran
  • Postów: 2546
  • Dołączył: 19.03.2012

Napisany 18.03.2018 - 20:00

Jeszcze tylko taka mała dygresja - wiecie, że Spotify i inne takie są robione pod "Britnej Spirs", to znaczy żadna ambitna muzyka (choćby ten jazz czy klasyka) nie przynosi tam znaczących dochodów (wyjątek mogą stanowić "hity" komercyjne klasyki). Rock jest gdzieś po środku między Britnej i jazzem, często nie mogąc się zdecydować czy postawić na ilość sprzedanych płyt, czy na ideę (gra się dla ludzi, right?).


  • sever lubi to

Nowa płyta Full-X: "An Introduction to Counterpoint":

http://fulara.com/

 


#102 yazzgot

  • yazzgot
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1153
  • Dołączył: 19.10.2014

Napisany 18.03.2018 - 21:45

Amen!

#103 kilgore.trout

  • kilgore.trout
    Gitarzysta z poszetką
  • Postów: 6246
  • Dołączył: 06.02.2012
  • z:Kraków

Napisany 18.03.2018 - 22:19

Jeszcze tylko taka mała dygresja - wiecie, że Spotify i inne takie są robione pod "Britnej Spirs", to znaczy żadna ambitna muzyka (choćby ten jazz czy klasyka) nie przynosi tam znaczących dochodów (wyjątek mogą stanowić "hity" komercyjne klasyki). Rock jest gdzieś po środku między Britnej i jazzem, często nie mogąc się zdecydować czy postawić na ilość sprzedanych płyt, czy na ideę (gra się dla ludzi, right?).


Myślę że może być jeszcze gorzej. Spotify jest skrzywione w stronę "muzyki do fryzjera". Z tego co mi wiadomo, wypłata dla artysty wynika z stosunku jego odsłuchań do ilości wszystkich odsłuchań. Z tego wynika, że jak ktoś słucha Spotify przez godzinę dziennie, a zakład fryzjerski puszcza muzykę z Spotify przez 12 godzin na dobę, to ten ostatni wpływa na to kto ile zarobi z wagą 12-krotnie większą. Tak więc gdy artysta załapie się na jakąś playlistę z "muzyką do poczekalni" to wygrał los na loterii. Inaczej dostaje jakieś drobniaki.
  • FX lubi to
no pain, no gain

#104 Eclipse

  • Eclipse
    Wykidajło
  • Postów: 8062
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Głogowa

Napisany 18.03.2018 - 22:32

Pod względem klasyki to na Spotify jest dosyć mocny chaos. Przeważnie jest taki gąszcz, tytułów w różnych językach, różnie pisanych i dosyć dziwne pozycjonowanie, że czasem wydaje się, że czegoś nie ma, a tu nagle pach, 5 albumów. Później słucham takiej płyty co ma może z tysiąc odsłuchów na utwór i sobie myślę, że jeśli ja nagłowiłem się żeby te utwory znaleźć to ile było takich, co szukali, a nie znaleźli.


Ten post był edytowany przez Eclipse dnia: 18.03.2018 - 22:52


#105 theremin

  • theremin
    Gawędziarz
  • Postów: 6074
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:w: y: r: o: l:

Napisany 18.03.2018 - 22:34

Ale się temat rozrósł :D

To co lepsze blondynki czy brunetki??

 

 Oczywiście, że najlepszy jest streaming z pornsajtów - do wyboru tysiące blondynek, brunetek i rudych :D


Ten post był edytowany przez Thereminator dnia: 18.03.2018 - 22:36

  • yazzgot lubi to
Karol - człowiek, który podtarł się jeżem

Na gitarze grasz jak zero - kup kontroler Guitar Hero

#106 yazzgot

  • yazzgot
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1153
  • Dołączył: 19.10.2014

Napisany 19.03.2018 - 06:48

:D

#107 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5524
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 19.03.2018 - 08:38

To wszystko jest robione pod pokolenie szybkich kciuków, które to nie mogą się skupić nawet na przesłuchaniu jednego kawała do końca. Może to i narzekanie, itd, ale jak widzę co się dzieje dookoła, to poziom zidiocenia i powierzchowności u ludzi przeraża mnie.


  • theremin and yazzgot lubi to

#108 kilgore.trout

  • kilgore.trout
    Gitarzysta z poszetką
  • Postów: 6246
  • Dołączył: 06.02.2012
  • z:Kraków

Napisany 19.03.2018 - 08:46

Nie jest tak źle. Idiotów jest tyle samo, dzisiaj w dobie internetu stali się po prostu bardziej widoczni.
no pain, no gain

#109 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 12077
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Derry, Maine

Napisany 19.03.2018 - 09:26

wlasnie sobie moje wszystkie kolekcjonerki znow poprzegladalem. warto kupowac fizyczne kopie :)


TREAT PLAYING LIKE IT'S A DISTRACTION FROM YOUR DAY JOB.

#110 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5524
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 19.03.2018 - 09:52

Nie jest tak źle. Idiotów jest tyle samo, dzisiaj w dobie internetu stali się po prostu bardziej widoczni.

No właśnie. Przez to, że nastąpiła demokratyzacja idiotyzmu, to oni kreują rzeczywistość, napędzają trendy. Kiedyś idioci siedzieli cicho, dziś są główną siłą nabywczą, której da się wcisnąć każde kupa i zarobić na tym. Jak mówisz takim, że nie słuchasz Sławomira, albo Despacito Alfonsiego jakiegoś, tylko jakichś tam Rollingstonesów, to patrzą na ciebie z wyższością i ironicznym uśmiechem jak na idiotę właśnie ;) To pokolenie w większości nigdy nie przesłuchało żadnej całej płyty. Oglądają obrazki, czytają nagłówki ewentualnie i przewijają dalej kciukiem, muzykę też.


Ten post był edytowany przez sever dnia: 19.03.2018 - 09:53

  • theremin lubi to

#111 Eclipse

  • Eclipse
    Wykidajło
  • Postów: 8062
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Głogowa

Napisany 19.03.2018 - 10:18

Niestety ta powierzchowność przerzucać się potrafi też na osoby, z którymi kiedyś można było porozmawiać o muzie. Dajesz starszemu gościowi płytę, a on przy tobie po łebkach na podstawie 5s fragmentów ocenia czy na albumie fajna muza czy nie. Pach i następna. Nosz pani negocjowalnego afektu! Gdybym sam tak robił, to nie poznałbym 80% czegoś wartościowego. Muza przecież często wymaga kilku, jeśli nie nastu odsłuchów by otworzyć swój łeb na nowe doznania.

Wszystko przez nieograniczony dostęp do muzy i jej przesyt, brak czasu.


Ten post był edytowany przez Eclipse dnia: 19.03.2018 - 10:44

  • yazzgot lubi to

#112 Dog

  • Dog
    Najlepsza Gitara 2017 roku
  • Postów: 6749
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Czechowice-Dziedzice

Napisany 19.03.2018 - 10:35

Jest nowa rzeczywistość.

 

Dla młodych CD powoli staje się prehistorią i nie dziwi mnie, że nie pakują się w coś archaicznego. A co dopiero winyl.

Część z nas to ludzie 40-50 letni i dla nas nawet ten winyl jest jeszcze "nasz". Tak, jak papierowa książka/gazeta, dopasowanie ciuchów u krawcowej, sprzęt vintage bez pilota, papierowa encyklopedia, naprawianie zamiast wymiany na nowe itd. itp.

Czasem część tego, co nazywa się retro to coś rytualnego, czasem sentymentalnego, czasem modowego, ale w przypadku nas w wieku średnim to też coś, co stanowi część nas wdrukowaną, jako element znanego świata a obcego dla pokolenia naszych rodziców.

 

Fajne i wygodne są te nowe rozwiązania, ale od dawna łapię się na tym, że nie nadążam. Za dużo już dla mnie wszystkiego.

Nie korzystam z chmury, nie używam smartfona, kijka do selfików i zdecydowanej większości nowoczesnych rozwiązań, o których nie wiem nawet, że istnieją. 

Mamy renesans winyli, może będzie i renesans CD w swoim czasie. Póki co jeszcze większość z nas ma odtwarzacze, wciąż się produkuje nowe, kolekcjonerstwo wymaga obiektów a pudełko z książeczką i płytą cieszy i oko, i rękę, i poczucie posiadania. Dla wielu z nas nośnik i muzyka są mniej niezależne od siebie, niż dla 20 lat młodszych od nas ludzi. Jeszcze ma to wszystko sens, skoro istnieje pokolenie przyzwyczajonych a jak wymrze, to może kolejne grupy retromaniaków będą fascynować się tym, co dziś powszechne. Jak i tym, co teraz nowoczesne a za rok, dwa będzie przestarzałe.

 

Każde rozwiązanie szybko staje się przeżytkiem.

Ciekawe, kiedy muzyka tworzona przez maszyny, ba! spersonalizowana do upodobań słuchacza, stanie się bardziej popularna od wszystkiego, co zagra żywy człowiek. 

I będą dyskusje, czy jest sens słuchać człowieka, skoro maszyna stworzy utwór, dobierze idealnie wszystkie dźwięki, brzmienia i prześle wprost do chipa we łbie słuchacza.

A ludziki każdy w swoim pokoju, z indywidualną muzą sączoną do łba wprost przez elektronikę, z dobranym instrumentarium, tonacją, artykulacją, dynamiką i całą resztą, być może łącznie ze sztucznie wywoływanymi obrazami, wrażeniem dotyku, czy zapachami będą uczestniczyć we wspólnej imprezie...


  • cebix lubi to

#113 Eclipse

  • Eclipse
    Wykidajło
  • Postów: 8062
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Głogowa

Napisany 19.03.2018 - 10:41

Nie wiem czy CDeki i ten renesans winyli nie zapewniają głównie ludzie tacy jak my. 30, 40, 50 latki. Wydaje mi się, że za jakiś czas może dojść do takiej sytuacji, że trzeba będzie trochę inaczej się dostosować. Boleję najbardziej nad albumami, które często są jakby zwartą zamkniętą opowieścią. Sporo luda też coraz bardziej słucha tylko własnoręcznie układanych playlist niż całych albumów, nie wiem czy niedługo do tego nie dojdzie, że lepszym biznesem będzie częstsze wydawanie krótszych EPek i singli niż albumów. 


Ten post był edytowany przez Eclipse dnia: 19.03.2018 - 10:42

  • Dog lubi to

#114 Nimfoman

  • Nimfoman
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3967
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 19.03.2018 - 10:41

A może wreszcie ludzkość dojdzie do wniosku że ta cała muzyka, to tylko rytmiczny hałas będący podkładem do prymitywnego tańca godowego.



#115 Dog

  • Dog
    Najlepsza Gitara 2017 roku
  • Postów: 6749
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Czechowice-Dziedzice

Napisany 19.03.2018 - 10:56

A tak by the way, ilu z Was jest na forach gramofonowych?



#116 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5335
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 19.03.2018 - 11:21

ja raczej zbieram informacje tylko jak coś potrzeba niż zapisuje sie na fora. jestem tylko na tym od 2004 i w zupełności mi to wystarcza. kiedyś było kilka innych ale stwierdziłem, że nie potrzebne mi to i zjada czas więc sie wypisałem albo nie używam. jedno forum styknie. reszte po prostu przeglądam z ciekawości czasem lub jak potrzebuje jakiegoś info.



#117 sebjus

  • sebjus
    Najlepsza Gitara 2016 roku
  • Postów: 5083
  • Dołączył: 08.01.2015
  • z:Warszawa

Napisany 19.03.2018 - 12:18

Ale Panowie sprawa przecież jest oczywista z czego to wynika, dlaczego tak się stało ---> SMARTPHONE.

 

P.S. i wcale nie nazywałbym tego jakimś tam idiotyzmem, a zwykłą wygodą, czas idzie do przodu, ludzie w drodze do pracy, autobus, metro, smart-słuchawki-ucho. 



#118 Eclipse

  • Eclipse
    Wykidajło
  • Postów: 8062
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Głogowa

Napisany 19.03.2018 - 12:27

A tak by the way, ilu z Was jest na forach gramofonowych?

 

Ja jestem na winyl.net, ale napisałem tam może z 2 posty, w zasadzie od lat tam nie zaglądałem. Czytywałem kiedyś namiętnie przed zabawą w winyle i sporo się dowiedziałem. :) Jeśli chodzi o zagramaniczne fora poświęcone samym nośnikom to chyba najlepsze i rzeczowe rozmowy są na http://forums.stevehoffman.tv


Ten post był edytowany przez Eclipse dnia: 19.03.2018 - 12:28


#119 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5524
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 19.03.2018 - 13:43

Ale Panowie sprawa przecież jest oczywista z czego to wynika, dlaczego tak się stało ---> SMARTPHONE.

 

P.S. i wcale nie nazywałbym tego jakimś tam idiotyzmem, a zwykłą wygodą, czas idzie do przodu, ludzie w drodze do pracy, autobus, metro, smart-słuchawki-ucho. 

Nie chodzi mi o technikę, ja tam jestem za wszelkimi nośnikami, można wybierać w zależności od miejsca, czasu, wygody. Chodzi mi o sposób korzystania- większość młodszego pokolenia to szybkie kciuki, nie potrafiące się dłużej na niczym skupić, pokolenie obrazkowe. Wszystko szybko przewinąć, przeskoczyć, tysiące  informacji, ale każda po łebkach. Ktoś kiedyś powiedział w wywiadzie, jakaś psycholog, że dziś w ciągu dnia bombarduje nas wielokrotnie więcej informacji niż kiedyś w ciągu roku. W związku z tym do mózgu wpada wszystko, a zostaje nic, haos. I rośnie pokolenie półidiotów.  



#120 Eclipse

  • Eclipse
    Wykidajło
  • Postów: 8062
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Głogowa

Napisany 19.03.2018 - 14:32

Stąd się pewnie wzięło powiedzenie "Za moich czasów". Prababka jak jeszcze żyła mówiła mi, że ono istniało już przed wojną. Dla starych pierdzieli młodzież jawiła się zawsze jako rozpasana, nieporadna banda nieuków i ciamajd. My stare pryki nie musimy tego do końca rozumieć, ale myślę że młodzi się ogarniają we własnej teraźniejszości.


Ten post był edytowany przez Eclipse dnia: 19.03.2018 - 14:43

  • cebix, kilgore.trout i sever lubi to

#121 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5524
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 19.03.2018 - 14:36

No jakoś to musi być, wszystko się zmienia, i tego nie zatrzymamy, to normalne. Tylko ostatnio zmienia się tak szybko, że ewolucja człowieka chyba nie nadąża. 



#122 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5335
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 19.03.2018 - 14:39

Mnie ostatnio 10 latka powiedziała, że jej pokolenie i ogólnie ludzie w przyszłości jej zdaniem będą leniwi i mało ciekawi :D

#123 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5524
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 19.03.2018 - 14:51

Rzymianie tak mieli w V wieku. Wiadomo, jak to się skończyło ;)


  • Eclipse lubi to

#124 sebjus

  • sebjus
    Najlepsza Gitara 2016 roku
  • Postów: 5083
  • Dołączył: 08.01.2015
  • z:Warszawa

Napisany 19.03.2018 - 15:17

Wiadomo wiadomo... Mają teraz Ferrari i Lamborghini...  :D  :D  :D


  • Ernesto lubi to

#125 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5524
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 19.03.2018 - 16:23

Którzy? Pojedź do jakiegokolwiek miasteczka trochę na południe od Rzymu. W Hajnówce lepsze auta stoją przy chałupach.



#126 cebix

  • cebix
    Weteran
  • Postów: 1830
  • Dołączył: 05.02.2012

Napisany 19.03.2018 - 16:43

(...) ale co to za muzyk (a nawet tylko fan muzyki), który nie kupuje płyt? (...)

 

 

Nie kupuję tego argumentu. Jeśli pytanie brzmiałoby "co to za muzyk, który nie słucha muzyki?", to jeszcze możnaby polemizować. Ale są tacy muzycy, co twierdzą, że nawet nie słuchają muzyki (!), np. Michael Schenker.

 

Gdybym napisał, że "co to za muzyk, który nie kupuje kaset?", to miałoby ten sam sens, co Twój zarzut. Kupujesz kasety?



#127 Klawiszowiec

  • Klawiszowiec
    Weteran
  • Postów: 2683
  • Dołączył: 11.12.2012
  • z:Dąbrowa Górnicza

Napisany 19.03.2018 - 18:39

fajny temat o nośnikach czyli co z postępem elektroniki idzie po kolei,

ktoś tutaj napisał o syntezatorach i że miały zastąpić ludzi w zespole i nie wyszło,

jako klawiszowiec napiszę, że niestety wyszło - są maszyny zastępujące wszystkich grających,


Classic Vibe 50 Ltd Candy Apple Red, Yamaha THR10 kremowa, 

 


#128 kilgore.trout

  • kilgore.trout
    Gitarzysta z poszetką
  • Postów: 6246
  • Dołączył: 06.02.2012
  • z:Kraków

Napisany 19.03.2018 - 18:53

W Japonii są nawet vocaloidy zastępujące wokalistów!
no pain, no gain

#129 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5335
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 19.03.2018 - 18:56

to są tylko zajawki, które uważam, że nie zastąpią człowieka na stałe.



#130 Eclipse

  • Eclipse
    Wykidajło
  • Postów: 8062
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Głogowa

Napisany 19.03.2018 - 19:04

Obserwując to co można teraz zrobić z dźwiękiem to z jednej strony jest to fajne, z drugiej to trochę przerażające. Gitary można już praktycznie nagrywać dźwięk po dźwięku, nie trzeba już w cale nie wiadomo jak maskować cięcia, bo co prawda wsadzając w to masę pracy, ale zawsze, można tak zrobić, że w kawałku mającym cięcia praktycznie co sekundy nie będzie tego słychać. Tak już jest dopracowana technologia mikro-crossfadów, dopasowania dźwięków, stretchy, itd.. Jest to co prawda w cholerę czasochłonne, ale myślę, że możliwe, ku zdziwieniu tych co twierdzą, że usłyszą cięcia w partiach. To już nie są te czasy jak, np. z 7 lat temu. że robiło się półsekundowego crossfada, o nie. ;)


Ten post był edytowany przez Eclipse dnia: 19.03.2018 - 19:39


#131 Klawiszowiec

  • Klawiszowiec
    Weteran
  • Postów: 2683
  • Dołączył: 11.12.2012
  • z:Dąbrowa Górnicza

Napisany 19.03.2018 - 19:10

na występach oszukują,

najmują ludzi do stania z instrumentami, wokal i cała muzyka idzie z playbecku,

 

nie oglądacie telewizji ?

nie byliście na weselu w rodzinie ?


Classic Vibe 50 Ltd Candy Apple Red, Yamaha THR10 kremowa, 

 


#132 Ajot

  • Ajot
    Gaduła
  • Postów: 66
  • Dołączył: 24.04.2016

Napisany 19.03.2018 - 19:28

Dla mnie idealnie było by przy kupnie
CD dostać kod do pobrania flac'a bo mi przydaje się to i to w różnych sytuacjach 😑..

#133 cebix

  • cebix
    Weteran
  • Postów: 1830
  • Dołączył: 05.02.2012

Napisany 19.03.2018 - 19:38

Obserwując to co można teraz zrobić z dźwiękiem to z jednej strony jest to fajne, z drugiej to trochę przerażające. Gitary można już praktycznie nagrywać dźwięk po dźwięku, nie trzeba już w cale nie wiadomo jak maskować cięcia, bo co prawda wsadzając w to masę pracy, ale zawsze, można tak zrobić, że w kawałku mającym cięcia praktycznie co sekundy nie będzie tego słychać. Tak już jest dopracowana technologia mikro-crossfadów, dopasowania dźwięków, stretchy, itd.. Jest to co prawda w cholerę czasochłonne, ale myślę, że możliwe, ku zdziwieniu tych co twierdzą, że usłyszą cięcia w partiach. To już nie są te czasy jak, np. z 7 lat temu. gdy ktoś myślał, że jest kozak, bo zrobił w Cubasie pół sekundowego crossfada, o nie. ;)

 

W metalu już od dawna wyrównują gitary w miksie, nie tylko bębny. Za analoga też to robili, na przykład na ...And Justice For All ;)

 

To wszystko jest starsze, niż myślisz. Dużo starsze. Teraz po prostu może to robić każdy. I dobrze.



#134 Eclipse

  • Eclipse
    Wykidajło
  • Postów: 8062
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Głogowa

Napisany 19.03.2018 - 19:44

Nie chodzi mi o samą starą jak świat kwantyzę. And Justice For All również wiem, że było ponad tysiąc editów na miksie pierwotnym. Chodzi mi o to, że teraz można to wszystko robić w takiej mikroskali, która jeszcze na prawdę nie była możliwa kilka lat temu. :) Myślałem, że temat jest raczej na finiszu, ale DAWy przez te kilka lat zrobiły jeszcze ogromniasty skok naprzód. :)


Ten post był edytowany przez Eclipse dnia: 19.03.2018 - 19:59


#135 Sarmata

  • Sarmata
    Weteran
  • Postów: 2526
  • Dołączył: 17.02.2016
  • z:Wychowanek Forum

Napisany 19.03.2018 - 19:48

Wiecie co, miałem na twardym dysku 200 GB muzyki, ogrom jej to pościągane z netu, nieraz płakałem jak udało mi się jakąś płytę ściągnąć, gdyż w latach '80/'90 taka muza była w naszym kraju nieosiągalna, i wiele pozgrywanych z płyt z CD, no i co, dysk się rozwalił, i co pustka, szok, panika, 3 lata zajęło mi odtworzenie moich zbiorów.

Od tej pory, to co najważniejsze trzymam na CD w szafie, a internet traktuję jako obszar zwiadowczo-rozpoznawczy.


"Czy jest jeszcze na świecie honor i rozsądek? Czy już zostały na nim tylko skurwysyństwo i pogarda?"


#136 Mayo

  • Mayo
    Weteran
  • Postów: 1879
  • Dołączył: 06.08.2012
  • z:okolice Olsztyna

Napisany 19.03.2018 - 19:50

Obserwując to co można teraz zrobić z dźwiękiem to z jednej strony jest to fajne, z drugiej to trochę przerażające. Gitary można już praktycznie nagrywać dźwięk po dźwięku, nie trzeba już w cale nie wiadomo jak maskować cięcia, bo co prawda wsadzając w to masę pracy, ale zawsze, można tak zrobić, że w kawałku mającym cięcia praktycznie co sekundy nie będzie tego słychać. Tak już jest dopracowana technologia mikro-crossfadów, dopasowania dźwięków, stretchy, itd.. Jest to co prawda w cholerę czasochłonne, ale myślę, że możliwe, ku zdziwieniu tych co twierdzą, że usłyszą cięcia w partiach. To już nie są te czasy jak, np. z 7 lat temu. że robiło się półsekundowego crossfada, o nie. ;)

 

Da się trochę rozpoznać takie nagranie. Po nienaturalnej sterylności :)



#137 Eclipse

  • Eclipse
    Wykidajło
  • Postów: 8062
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Głogowa

Napisany 19.03.2018 - 19:56

Najczęściej tak to wychodzi, ale myślę, że jakby ktoś poświęcił na takie coś baaardzo, bardzo sporo czasu to przy obecnych narzędziach byłby w stanie zrandomować i zamaskować tą nienaturalną sterylność. I to jest właśnie z jednej strony straszne. :) A co będzie za kilka lat. :)


Ten post był edytowany przez Eclipse dnia: 19.03.2018 - 20:05


#138 Mayo

  • Mayo
    Weteran
  • Postów: 1879
  • Dołączył: 06.08.2012
  • z:okolice Olsztyna

Napisany 19.03.2018 - 20:05

A ja kupuję od jakiegoś czasu CD, jak kiedyś kasety, czy też CD. W ostatni weekend 2x Riverside i Vader. I w domu zazwyczaj słucham muzyki z CD. Skończyłem z odsłuchem pierdyliona nagrań. Powróciłem do stanu, kiedy muzyka to był nie tylko dźwięk, ale całe dzieło stanowiła też okładka i nośnik. 


Najczęściej tak to wychodzi, ale myślę, że jakby ktoś poświęcił na takie coś baaardzo sporo czasu to przy obecnych narzędziach byłby w stanie zrandomować i zamaskować tą sterylność. I to jest właśnie z jednej strony straszne. :) A co będzie za kilka lat. :)

 

Nic się nie obawiam, mimo wielu proroctw o zniknięciu muzyki gitarowej. Blues i heavy metal będzie trwał.


  • korzo lubi to

#139 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5335
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 19.03.2018 - 20:05

Wiecie co, miałem na twardym dysku 200 GB muzyki, ogrom jej to pościągane z netu, nieraz płakałem jak udało mi się jakąś płytę ściągnąć, gdyż w latach '80/'90 taka muza była w naszym kraju nieosiągalna, i wiele pozgrywanych z płyt z CD, no i co, dysk się rozwalił, i co pustka, szok, panika, 3 lata zajęło mi odtworzenie moich zbiorów.

Od tej pory, to co najważniejsze trzymam na CD w szafie, a internet traktuję jako obszar zwiadowczo-rozpoznawczy.

ja kiedyś tego pościągałem od groma. część zgrałem na cd a część jest na dysku. wcale to tak nie cieszy jak kiedyś wysępiona płyta a ilość sprawia, że nie chce sie słuchać ani nie wiadomo jak i od czego zacząć.

 

Mayo, żółwik!


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 19.03.2018 - 20:07


#140 Mayo

  • Mayo
    Weteran
  • Postów: 1879
  • Dołączył: 06.08.2012
  • z:okolice Olsztyna

Napisany 19.03.2018 - 20:10

 

Wiecie co, miałem na twardym dysku 200 GB muzyki, ogrom jej to pościągane z netu, nieraz płakałem jak udało mi się jakąś płytę ściągnąć, gdyż w latach '80/'90 taka muza była w naszym kraju nieosiągalna, i wiele pozgrywanych z płyt z CD, no i co, dysk się rozwalił, i co pustka, szok, panika, 3 lata zajęło mi odtworzenie moich zbiorów.

Od tej pory, to co najważniejsze trzymam na CD w szafie, a internet traktuję jako obszar zwiadowczo-rozpoznawczy.

ja kiedyś tego pościągałem od groma. część zgrałem na cd a część jest na dysku. wcale to tak nie cieszy jak kiedyś wysępiona płyta a ilość sprawia, że nie chce sie słuchać ani nie wiadomo jak i od czego zacząć.

 

Mayo, żółwik!

 

 

Strzała ;)



#141 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5524
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 19.03.2018 - 20:35

fajny temat o nośnikach czyli co z postępem elektroniki idzie po kolei,

ktoś tutaj napisał o syntezatorach i że miały zastąpić ludzi w zespole i nie wyszło,

jako klawiszowiec napiszę, że niestety wyszło - są maszyny zastępujące wszystkich grających,

Na szczęście ludzie ciągle jeszcze grają sami, własnoręcznie, co widać chociażby na YT. Jest ogrom świetnych muzyków, dużo więcej niż kiedyś. Oczywiście to zasługa tego, że sprzęt stał się dostępny dla wszystkich. Nie przekłada to się na sprzedaż, czy frekwencję na koncertach mało znanych wykonawców, ale mimo to ludzie ciągle grają. Chyba liczba grających przewyższa liczbę słuchających ich muzyki :(



#142 Kwik

  • Kwik
    Ostatni Diakon
  • Postów: 10091
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Czerwińska

Napisany 19.03.2018 - 21:00

A do mnie dziś dotarła płyta Jarka. I kręci się już w odtwarzaczu 3 raz :) I jestem bardzo zadowolony, że zajęła mi miejsce na półce. 

 

sPQ6mK2.jpg


Jestem wredny i zmęczony. Jem drut kolczasty i sikam napalmem.

#143 Klawiszowiec

  • Klawiszowiec
    Weteran
  • Postów: 2683
  • Dołączył: 11.12.2012
  • z:Dąbrowa Górnicza

Napisany 19.03.2018 - 22:23

trzeba rozróżnić sami a sami :

sami - swoją muzykę zrobili wszystko o podstaw sami  i to rzeczywiście można określić sami,

sami - robią covery i w domu to przeżywają sobie, OK w domu jest prywatna strefa i robimy co chcemy,

sami - publicznie występują sami, a przez maszynę udają gitarę czy perkusję i mówią, że to czasy nowoczesności,

 

elektronika z dziada zrobiła muzyka,

i odwrotnie dla leni,

elektronika dziada zrobiła z muzyka,


Ten post był edytowany przez Klawiszowiec dnia: 19.03.2018 - 22:27

  • theremin lubi to

Classic Vibe 50 Ltd Candy Apple Red, Yamaha THR10 kremowa, 

 


#144 FX

  • FX
    Weteran
  • Postów: 2546
  • Dołączył: 19.03.2012

Napisany 19.03.2018 - 22:59

Dobrych muzyków się nie kwantyzuje, bo brzmią gorzej. Ucieka czad. Nie mówiąc już o niuansach takich, jak granie za i przed beatem. To jak Elvin Jones. Mówi mu realizator : "Elvin, zagrałeś genialnie, ale to jest nierówno." Na co Elvin "Bo moje ósemki są dłuższe" :D. Kurtyna

 

Sterylność i kwantyzacja to wiocha, jeśli mówimy o naprawdę dobrej muzie. Niestety to dziś rzadkie, nawet metalowi perkusiści nie uciągają często tego, co sami wymyślili.


  • theremin, Eclipse i yazzgot lubi to

Nowa płyta Full-X: "An Introduction to Counterpoint":

http://fulara.com/

 


#145 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5524
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 20.03.2018 - 19:15

@Klawiszowiec- nie kumam, o co Ci chodzi. Kompletnie. O cyfrowe procesory gitarowe? O to, że ktoś coweruje czyjąś twórczość, i to już nie jest, że sam to zrobił? Czy o to, że kolesie z playbacku grają?



#146 Klawiszowiec

  • Klawiszowiec
    Weteran
  • Postów: 2683
  • Dołączył: 11.12.2012
  • z:Dąbrowa Górnicza

Napisany 20.03.2018 - 19:22

Że powstał nowy rodzaj klawiszy tzw. samograje, które zastępują wszystkich ludzi w zespole.

Są one przeznaczone do domowego hobby, ale Polak zawsze cwany

i te maszyny wykorzystuje publicznie, wiele zespołów przez to upadło.

 

Mało który klawiszowiec gra teraz normalnie czyli pianinowo, organowo, syntezatorowo

tylko przyłoży lewą rękę i maszyna wyzwala zapętlone sekwencje wszystkich instrumentów,

również posiadają one odtwarzacze midi czy mp3, a wtedy nawet rąk nie trzeba przykładać,

ale oczywiście przykładają, aby stworzyć pozory że grają.

 

Mało zdolne osoby robią się muzykami i odwrotnie

klawiszowcy potrafiący grać wchodzą w lenistwo i obsługują te maszyny tracąc technikę gry.


Ten post był edytowany przez Klawiszowiec dnia: 20.03.2018 - 19:32

Classic Vibe 50 Ltd Candy Apple Red, Yamaha THR10 kremowa, 

 


#147 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5524
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 20.03.2018 - 19:33

To, że są takie zjawiska absolutnie nie obala mojej tezy. Ciągle są "żywi" muzycy, nie zaprzestano grania na gitarach, fortepianach, saksofonach z powodu wymyślenia syntezatorów w latach 80. A to, że odbiorcy coraz częściej dają się nabierać na taka "sztukę"  to już znak czasów. Nie rozumiem ludzi, którzy np na wesele biorą "udawaczy" zamiast po prostu DJ-a. To po prostu debile. 



#148 Eclipse

  • Eclipse
    Wykidajło
  • Postów: 8062
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Głogowa

Napisany 20.03.2018 - 19:41

Że powstał nowy rodzaj klawiszy tzw. samograje, które zastępują wszystkich ludzi w zespole.

Są one przeznaczone do domowego hobby, ale Polak zawsze cwany

i te maszyny wykorzystuje publicznie, wiele zespołów przez to upadło.

 

Mało który klawiszowiec gra teraz normalnie czyli pianinowo, organowo, syntezatorowo

tylko przyłoży lewą rękę i maszyna wyzwala zapętlone sekwencje wszystkich instrumentów,

również posiadają one odtwarzacze midi czy mp3, a wtedy nawet rąk nie trzeba przykładać,

ale oczywiście przykładają, aby stworzyć pozory że grają.

 

Mało zdolne osoby robią się muzykami i odwrotnie

klawiszowcy potrafiący grać wchodzą w lenistwo i obsługują te maszyny tracąc technikę gry.

 

Bo wiesz, taka muza, że stał pan z parapetem to już trochę taki archaizm.

W elektronice, industrialu, synth popie itp. itd. jest to norma od jakiś 25 lat, że niektóre paterny, czy całe loopy odpada się z pada. Nie widzę nic złego w stosowaniu tego w takich klimatach. Przeważnie po prostu ułatwia to życie gdy grasz na jednym instrumencie, np. jesteś gitarowy industiralowiec, a musisz dodatkowo coś odpalić. Możesz po prostu przywalić w taki pad by odpalić loopa. Przy okazji fajnie to wygląda. Np. NINy. Nie wygrasz wszystkiego z klawisza, bo czasem to są to po prostu brudy.

 

Podobnie można się przecież przypultać, że ktoś ma czelność odtwarzać elektroniczny ciężki beat, a nie wystukuje z palców, czy lepiej, w ogóle ma czelność grać bez żywej perki.

Wszystko stosowane mądrze ma swoje uzasadnienie.


Ten post był edytowany przez Eclipse dnia: 20.03.2018 - 20:08


#149 Klawiszowiec

  • Klawiszowiec
    Weteran
  • Postów: 2683
  • Dołączył: 11.12.2012
  • z:Dąbrowa Górnicza

Napisany 20.03.2018 - 19:47

Udawacze stwarzają pozory grania i ludzie myślą, że grają.

Ale jak grają, skoro na scenie widać tylko klawisz, a brak perkusji, gitary, basu, saksofonu.

Dochodzi nawet do takiego przekrętu, że zespół w pełnym składzie udaje, w wszystko leci z playbecku.


Classic Vibe 50 Ltd Candy Apple Red, Yamaha THR10 kremowa, 

 


#150 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5524
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 20.03.2018 - 19:49

@Klawiszowiec- piszesz bardzo subiektywnie. Jasne, że tracą technikę gry itd. Ale dziś jest o wiele więcej technicznie bardzo dobrych muzyków niż w latach 80. Open your mind! ;)

Sorry, ale mam wrażenie, jak bym gadał do ściany .


Ten post był edytowany przez sever dnia: 20.03.2018 - 19:50





0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników