Skocz do zawartości



Zdjęcie

Czy w dobie Internetu fizyczne nośniki mają jeszcze sens?


  • Zaloguj się
164 odpowiedzi na ten temat

#51 rocken

  • rocken
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3415
  • Dołączył: 09.03.2012
  • z:W-wa

Napisany 13.03.2018 - 22:19

[...]Jest nad czym debatować, bo wg mnie zabicie CD wymusi na artystach wymyślenie nowych, kreatywnych metod na rozpowszechnianie muzyki.

Artysta nie jest od wymyślania metod rozpowszechniania. Chyba że mylisz artystów z celebrytami.


"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis

#52 cebix

  • cebix
    Weteran
  • Postów: 1827
  • Dołączył: 05.02.2012

Napisany 13.03.2018 - 22:20

Niczego nie mylę. Dzisiaj właśnie artysta jest odpowiedzialny również za rozpowszechnianie tak samo, jak za dzieło, jeśli chce zachować wszelkie z tego płynące profity.



#53 rocken

  • rocken
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3415
  • Dołączył: 09.03.2012
  • z:W-wa

Napisany 13.03.2018 - 22:22

W takim razie, ci których słucham są z innej parafii.


"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis

#54 cebix

  • cebix
    Weteran
  • Postów: 1827
  • Dołączył: 05.02.2012

Napisany 13.03.2018 - 22:24

Założę się, że nie sprzedają się więc dzisiaj za dobrze.



#55 rocken

  • rocken
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3415
  • Dołączył: 09.03.2012
  • z:W-wa

Napisany 13.03.2018 - 22:26

Najważniejsze aby się "nie sprzedawali". B)


Ten post był edytowany przez rocken dnia: 13.03.2018 - 22:26

  • kilgore.trout and Slowguitar lubi to
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis

#56 cebix

  • cebix
    Weteran
  • Postów: 1827
  • Dołączył: 05.02.2012

Napisany 13.03.2018 - 22:26

No to nie o tym tu dyskutujemy. Dyskutujemy o rynku z technicznego punktu widzenia, nie z artystycznego.



#57 Sarmata

  • Sarmata
    Weteran
  • Postów: 2438
  • Dołączył: 17.02.2016
  • z:Wychowanek Forum

Napisany 13.03.2018 - 23:18

Dla mnie to co jest w sieci, wydaje się takie ulotne, pstryk i nie ma... .

A płyta CD to zawsze płyta i realna własność... .


  • Karloff lubi to

"Czy jest jeszcze na świecie honor i rozsądek? Czy już zostały na nim tylko skurwysyństwo i pogarda?"


#58 cebix

  • cebix
    Weteran
  • Postów: 1827
  • Dołączył: 05.02.2012

Napisany 13.03.2018 - 23:27

Spójrz na to odwrotnie - pstryk i jest! A dysk twardy to zawsze dysk twardy/SSD/pendrive i zawiera te same dane albo i lepsze i też jest realną własnością.



#59 lysy32

  • lysy32
    Weteran
  • Postów: 2373
  • Dołączył: 22.04.2012

Napisany 13.03.2018 - 23:31

 Po upadku winyla i taśmy w dobie zapisu cyfrowego przełomem było cd. Kto by się spodziewał takiego powrotu winyli jaki mamy obecnie. Internet to źródło a nie nośnik. Żaden stream, czy nawet cd nie daje takiego doznania jak winyl. Pomijam kwestę czy brzmi lepiej czy gorzej, bo od strony technicznej sterylność cd jest bezdyskusyjna. Mimo wszystko winyli słucha się dużo przyjemniej. Brzmi inaczej, prezentuje  szerszą i głębszą scenę jak i stereofonię. Nie piszę o trzeszczących smażących słabo utrzymanych plackach gdzie trzaski irytują i zabijają przyjemność odsłuchu. Nowe (dobre wydania) czy idealnie zachowane epokowe w zasadzie słucha się niemal jak cd . Sam fakt ze można głośno słuchać długo i namiętnie bez uczucia zmęczenia to kolejny atut. Dyskusja ma sens jeśli się porówna i przekona co bardziej odpowiada , a to już sprawa indywidualna każdego. Mnie np. cholernie drażni kompresja i przesycenie obecnie prezentowanej muzyki w radiu  nie wspominając już o tym  że  żadna stacja radiowa nie nadaje tego czego ja słucham. Tak wiec radio dla mnie może nie istnieć. Streaming jest wygodny i to jest największy i chyba jedyny atut jaki dostrzegam. Dodatkowo muzyka jest tak robiona żeby słuchając na gównianych głośniczkach komputerowych czy na słuchaweczkach z telefonu brzmiała jak potężnych kolumn. Może dlatego zatrzymałem się na latach 80-tych i głównie słucham kapel z epoki NWOBHM :) Można to porównać jak jazdę na motocyklu. Samochód wygodniejszy, na łeb nie kapie, zawsze ciepło ale klimat i doznania na moto zupełnie inne. Patrząc od strony jakości czy opłacalności to na koncerty nie było by sensu chodzić. Drogo, gorsze brzmienie niż z płyty czy radia, drogo, dojazd, kupa czasu straconego, lepiej z dvd zobaczyć ? 


Ten post był edytowany przez lysy32 dnia: 13.03.2018 - 23:40


#60 tomo34

  • tomo34
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4487
  • Dołączył: 24.02.2014
  • z:Polska

Napisany 14.03.2018 - 08:58

Jest to trochę przerąbane, że technika studyjna i realizacyjna idzie do przodu, nagrania i sprzęt są coraz doskonalsze a końcowy format dla odbiorcy jest coraz gorszy, czyli brick wall, streaming zamiast fizycznego nośnika z książeczką, tekstami itd. Ja odnoszę wrażenie, że tutaj chodzi tylko o ekonomie, tj. gryzipiórkom w biurowcach w excellu wychodzi, że CD drogie i trzeba pchać streaming bo można więcej zarobić.
  • theremin lubi to

#61 Eclipse

  • Eclipse
    Wykidajło
  • Postów: 7847
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Głogowa

Napisany 14.03.2018 - 09:44

Stream streamem, ale jak kupujesz album w wersji cyfrowej to dostajesz do wyboru, albo mp3, albo flac. Dodatkowo osobno full scany w wysokiej rozdzielczości pełnej wkładki. Ostatnio na szybciora kupowałem jakieś 3 numery Opeth w sieci, to ku mojemu zdziwieniu w pliku mp3 miały zakodowane już pełne grafy.

 

W przypadku streamingu tego nie ma, ale tam ideą jest szybki dostęp do muzyki z każdego miejsca, apka z możliwością downloadu na urządzenie albumów, itp. Dla mnie akurat jest to fajne, jadę gdzieś pociągiem, wszystko co mam w komórce już nie mogę słuchać, włączam na chwilę internet, ściągam ze Spotify kilka albumów na które mam ochotę do urządzenia, i dalej do słuchania już mi internet nie potrzebny.


Ten post był edytowany przez Eclipse dnia: 14.03.2018 - 09:59


#62 aciek_l

  • aciek_l
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3526
  • Dołączył: 11.10.2012
  • z:Poznań

Napisany 14.03.2018 - 09:58

U mnie streaming wygrywa wygodą. Dużo muzyki słucham w pracy, w aucie, czy jadąc gdzieś tramwajem. Poza tym odtwarzacz, kolumny, wzmacniacz to też inwestycja i konieczność jakiegoś sensownego umieszczenia tych wszystkich gratów. Ale „spłacę swoje długi” wobec muzyki - jak sytuacja mieszkaniowa mi się ustabilizuje, to inwestuję w amplituner z obsługą Spotify, do puszczenia czegoś „na szybko”, ale też gramofon, żeby móc spokojnie usiąść wieczorem i w dobrym klimacie posłuchać czegoś szczególnego. Nawet przedwcześnie sobie zacznę kupować płyty, żeby mieć chociaż kilka w momencie kupna odtwarzacza. ;)
Zatem moim zdaniem – „best of both worlds”. Do auta świadomie kupiłem radio z BT, zamiast CD, bo kolekcjonowanie CDków mnie ominęło. ;)

#63 rocken

  • rocken
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3415
  • Dołączył: 09.03.2012
  • z:W-wa

Napisany 14.03.2018 - 10:59

Jeszcze w latach ’90 nagranie i wydanie płyty/kasety/winylu było etapem selekcji. Na to trzeba było solidnie zapracować i coś już znaczyć lub przynajmniej mieć potencjał. Dziś nagrać materiał, wydać płytę, czy nawet winyl lub wypuścić muzykę do sieci może każdy. Wydarzenie jakim było przed laty wydanie płyty od lat podlega dużej deprecjacji, przez co sam fizyczne przedmiot nie ma już takiego znaczenia dla masowego odbiorcy.


Ten post był edytowany przez rocken dnia: 14.03.2018 - 11:00

"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis

#64 FX

  • FX
    Weteran
  • Postów: 2526
  • Dołączył: 19.03.2012

Napisany 14.03.2018 - 14:14

Analog zginie śmiercią naturalną, ale ja jestem starej daty pod tym względem. Przewrotnie powiem, że jest bardzo mało muzyki, którą jestem w stanie wysłuchać w formie całej kompletnej płyty od początku do końca, z przyjemnością - to taką sobie kupuję na płytach (klasyki dużo mam, ale raczej starzy wirtuozi no i jazz). Reszty nie kupuję wcale, nie kupuję streamingów.

 

Streaming (darmowy) jest dla mnie po to, aby rozeznać się co jest wartościowe, a co nie. Tu się sprawdza.


Nowa płyta Full-X: "An Introduction to Counterpoint":

http://fulara.com/

 


#65 GameBoy

  • GameBoy
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1461
  • Dołączył: 04.02.2012

Napisany 14.03.2018 - 19:05

Myślę, że winyle nie znikną całkowicie tylko w najgorszym wypadku będą limitowanymi przedmiotami kolekcjonerskimi robionymi dla najbardziej zagorzałych fanów danego zespołu co zapłacą kilkadziesiąt/kilkaset dolców za oficjalny winyl.

 

Swoją drogą ciekawe czy wraz z rozwojem drukarek 3D będzie możliwość taniego drukowania sobie dowolnego pliku audio na czarnej płycie w warunkach domowych. :)



#66 Sol

  • Sol
    Magister kanapy, w trakcie doktoratu
  • Postów: 6102
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 14.03.2018 - 19:14

Nie wiem czemu ale jak czytam ten temat to mam przed oczami niektóre sceny z WALL-E :)


I’m practically afraid of my amp it’s so fucking loud - Vinnie Stigma


#67 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 11472
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Derry, Maine

Napisany 15.03.2018 - 13:07

http://www.terazrock...cznie-plyt.html


TREAT PLAYING LIKE IT'S A DISTRACTION FROM YOUR DAY JOB.

#68 bans

  • bans
    Gaduła
  • Postów: 244
  • Dołączył: 01.08.2017

Napisany 15.03.2018 - 14:10

Myślę, że winyle nie znikną całkowicie tylko w najgorszym wypadku będą limitowanymi przedmiotami kolekcjonerskimi robionymi dla najbardziej zagorzałych fanów danego zespołu co zapłacą kilkadziesiąt/kilkaset dolców za oficjalny winyl.

 

...podniecających się "prawdziwym analogowym brzmieniem" winyla i nie rozumiejących że muzyka nagrana cyfrowo pozostaje taką mimo że ktoś ją skopiował na winyl. Aha, i jeszcze utożsamiających "ciepło analogowego dźwięku" z szumem i trzaskami czarnej płyty. Aaa, nie, to nie przyszłość, tak jest już teraz! :)))


 

No i oczywiście ani słowa o tym że nagrywają "na komputer" ;) Gdyby nagrywali analogowo to trąbiliby o tym jeszcze głośniej.

 

Gdyby winyle były oznaczane tak jak płyty CD - trzema literkami nagranie/obróbka/zapis - to przytłaczająca większość teraz  byłaby komicznie opisana  jako "DDA" :))) Ale takich oznaczeń się nie wprowadzi, bo frajerzy mogliby się zorientować że ktoś ich robi w ch... i przestać je kupować


Ten post był edytowany przez bans dnia: 15.03.2018 - 14:12


#69 lysy32

  • lysy32
    Weteran
  • Postów: 2373
  • Dołączył: 22.04.2012

Napisany 15.03.2018 - 17:06

Gdyby winyle były oznaczane tak jak płyty CD - trzema literkami nagranie/obróbka/zapis - to przytłaczająca większość teraz  byłaby komicznie opisana  jako "DDA" :))) Ale takich oznaczeń się nie wprowadzi, bo frajerzy mogliby się zorientować że ktoś ich robi w ch... i przestać je kupować

 

 

Porównywałem nowe wydania płyt współczesnych, choćby ostatnią płytę mety na cd i z winyla. Tak jak pisałem wcześniej, bliżej zlokalizowana scena , większa przestrzeń i lepsza stereofonia. Nie musi być lepiej bo brzmi niemal identycznie ale pewne aspekty zdecydowanie i słyszalnie przyjemniejsze w odbiorze z winyla.  Sadzę ze większość ,,frajerów,, ma świadomość cyfrowej obróbki, choćby z tego powodu że stosuję się już od wielu dekad nawet w dobie gdy materiał był rejestrowany analogowo.  Może również frajerami są kanapowi gitarzyści kupujący sprzęt za kilkanaście tysięcy do plumkania w domu , kierowcy kupujacy 3-litrowe fury na dojazd 3 km do pracy. Trochę samokrytyki i dystansu by się przydała kolego. Ja akurat ma w końcu przewodu pokarmowego twoją opinię, ale chyba przyznasz że nie chciałbyś chyba żeby ktoś bez powodu nazywał cie frajerem. 



#70 theremin

  • theremin
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5944
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:w: y: r: o: l:

Napisany 15.03.2018 - 18:05

Po pierwsze primo - CD jest ekskluzywnie tłoczone w rozdzielczości 44,1kHz.

 

 To uczucie, gdy zabrylujesz kalką z angielskiego...

 

https://sjp.pwn.pl/s...ny;2456503.html


Ten post był edytowany przez Thereminator dnia: 15.03.2018 - 18:06

  • Dog, cebix, kilgore.trout i 2 inni lubią to
Karol - człowiek, który podtarł się jeżem

Na gitarze grasz jak zero - kup kontroler Guitar Hero

#71 Dog

  • Dog
    Najlepsza Gitara 2017 roku
  • Postów: 6510
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Czechowice-Dziedzice

Napisany 15.03.2018 - 21:19

Temat z gatunku "masz rację i co z tego?".

Jak się komu podoba niech słucha cyfrowo rejestrowanych nagrań z woskowanych walców.

 

A usilne promowanie winyli, CD,  gwiżdżącego sąsiada, czy równie usilne negowanie i uświadamianie użytkownika, jak to błądzi, jest tylko biciem piany. 


  • cebix and lysy32 lubi to

#72 bans

  • bans
    Gaduła
  • Postów: 244
  • Dołączył: 01.08.2017

Napisany 16.03.2018 - 08:27


 Sadzę ze większość ,,frajerów,, ma świadomość cyfrowej obróbki,

 

Jeśli ktoś jest frajerem to _nie_ma_świadomości_  cyfrowego elementu w nagraniu (bo to nie tylko obróbka przecież, tak na marginesie).

 

Niby wszystko napisałem jasno i wyraźnie, ale i tak ktoś zrozumiał tylko "kupujesz winyle - jesteś frajerem". Typowy internet ;)



Porównywałem nowe wydania płyt współczesnych, choćby ostatnią płytę mety na cd i z winyla. Tak jak pisałem wcześniej, bliżej zlokalizowana scena , większa przestrzeń i lepsza stereofonia. Nie musi być lepiej bo brzmi niemal identycznie ale pewne aspekty zdecydowanie i słyszalnie przyjemniejsze w odbiorze z winyla.

 

A teraz zastanów się z czego może to wynikać i dowiedz się w jakiej wersji nagrano tę płytę. Może faktycznie analogowo (choć wątpię, bo by się tym chwalili wokoło)? Ale jeśli nagrano ja od razu cyfrowo (mamy XXI wiek, w nagrywanie na taśmy to chyba bawią się chyba tylko całkowicie odjechani indywidualiści - ale może się mylę?) to jedyny powód z jakiego może wynikać "bliżej zlokalizowana scena , większa przestrzeń i lepsza stereofonia" winylu to spie...lenie przez producenta wersji na CD. Ale to nie jest sprawa nośnika.


Ten post był edytowany przez bans dnia: 16.03.2018 - 08:32


#73 GameBoy

  • GameBoy
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1461
  • Dołączył: 04.02.2012

Napisany 16.03.2018 - 09:20

Winyle i CD różnią się miksem i stąd różnica w brzmieniu. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by wydać miks z CD na winylu i wtedy jest kaszanka na całego.



#74 tomo34

  • tomo34
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4487
  • Dołączył: 24.02.2014
  • z:Polska

Napisany 16.03.2018 - 09:50

Bans, każde profesjonalne studio posiada wieloślad. Wykorzystuje go w różny sposób ale generalnie zawsze wykorzystuje się "cyfrę" tj. edycję nagrania dokonuje się PT i generalnie poskładany już utwór jest "pchany" na wieloślad, aby uniknąć ręcznego cięcia taśmy jak to miało miejsce w latach kiedy były wyłącznie wieloślady taśmowe.
Tak jak pisze GameBoy, wersje miksu są różne dla winyla i dla CD, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby wytłoczyć CD na winylu, co ma miejsce np. na winylach z biedry i pewnie innych podobnych taniościach.

#75 ice

  • ice
    Użytkownik
  • Postów: 43
  • Dołączył: 05.09.2012
  • z:Kielce

Napisany 16.03.2018 - 10:28

 

Po pierwsze primo - CD jest ekskluzywnie tłoczone w rozdzielczości 44,1kHz.

 

 To uczucie, gdy zabrylujesz kalką z angielskiego...

 

https://sjp.pwn.pl/s...ny;2456503.html

 

Naprawdę chciało Ci się poświęcić swój czas na tego typu odpowiedź? :)

-

Zgodzę się z Dogiem - w tym momencie ten wątek to rozważania "co się komu bardziej podoba" i jakaś chorobliwie otępiała misja przekonania do swojej racji innych (ubarwiając dyskusję wyskoczył jeszcze jeden grammar nazi ;)).

 

Czasy są takie, jakie są. Pan z Crematory płacze w internecie, że odwołują trasę, a ostatni album faktycznie będzie "ostatni", bo nie idzie ani sprzedaż biletów, ani sprzedaż CD (przy dobrych ilościowo wynikach np na Spotify). Misha Mansoor z Periphery z rozbawianiem reaguje na pytanie dziennikarza o dochody ze sprzedaży albumów, czy też przychody związane z trasami koncertowymi. Pokaźna ilość artystów ze zdecydowanie bardziej "rozwiniętymi" karierami w muzycznym biznesie (no offence, oczywiście) bierze to na klatę i szuka rozwiązania, alternatywnych sposobów albo na sprzedaż swojej twórczości, albo na zarabianie na życie z nieco innych, muzycznych źródeł.

 

Niestety, zdaje się, że nie ma tu znaczenia konfrontacja brzmieniowa (analog vs cyfra, taśma vs lampa, winyl vs cd, czy cd vs streaming).


Ten post był edytowany przez ice dnia: 16.03.2018 - 10:33

  • cebix lubi to

http://facebook.com/ninjasyndrom | http://youtube.com/wavesonsolaris

-

Dziwne gitary, cyfrowe brzmienia, nie dozbierałem :(


#76 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5194
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 16.03.2018 - 11:11

już pisałem , że nie ma tu nic nad czym można debatować. pojawi sie inny nośnik, potem jeszcze inny itd. whatever. ja tam sobie cd kupuje i słucham. słucham też w internecie (znacznie częściej)


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 16.03.2018 - 11:11

  • ice lubi to

#77 Vladi

  • Vladi
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4623
  • Dołączył: 15.02.2013

Napisany 16.03.2018 - 11:24

Po pierwsze primo - CD jest ekskluzywnie tłoczone w rozdzielczości 44,1kHz.

To uczucie, gdy zabrylujesz kalką z angielskiego...

https://sjp.pwn.pl/s...ny;2456503.html
Naprawdę chciało Ci się poświęcić swój czas na tego typu odpowiedź?
-
Zgodzę się z Dogiem - w tym momencie ten wątek to rozważania "co się komu bardziej podoba" i jakaś chorobliwie otępiała misja przekonania do swojej racji innych (ubarwiając dyskusję wyskoczył jeszcze jeden grammar nazi ;)).

Czasy są takie, jakie są. Pan z Crematory płacze w internecie, że odwołują trasę, a ostatni album faktycznie będzie "ostatni", bo nie idzie ani sprzedaż biletów, ani sprzedaż CD (przy dobrych ilościowo wynikach np na Spotify). Misha Mansoor z Periphery z rozbawianiem reaguje na pytanie dziennikarza o dochody ze sprzedaży albumów, czy też przychody związane z trasami koncertowymi. Pokaźna ilość artystów ze zdecydowanie bardziej "rozwiniętymi" karierami w muzycznym biznesie (no offence, oczywiście) bierze to na klatę i szuka rozwiązania, alternatywnych sposobów albo na sprzedaż swojej twórczości, albo na zarabianie na życie z nieco innych, muzycznych źródeł.

Niestety, zdaje się, że nie ma tu znaczenia konfrontacja brzmieniowa (analog vs cyfra, taśma vs lampa, winyl vs cd, czy cd vs streaming).
Czasy się niestety zmieniają, jest to dłuższy proces. Muzykom stopniowo od dekad coraz trudniej żyć z muzyki. Tak naprawdę największym winowajcą są właśnie nagrania. Oglądałem kiedyś film o Les Paulu i opowiadał, jak wyglądały czasy przed wojną. W mieście były setki bandów jazzowych swingowych i blusoweuch. Jak ktoś był dobry to nie mógł się opędzić od propozycji, grali po 7 razy w tygodniu i dało się z tego żyć. Ludzie wynajmowali ich jako hifi. Nie było imprezy bez muzyków, prywatki, potańcówki, odpowiednich współczesnych klubów z muzą etc. To była rzesza kolesi. Tak naprawdę nagrania i sprzęt hifi zmienił wszystko. Na początku wybranym pozwolił się bardzo wzbogacić wydając płyty i zdobywając ogólnokrajową/światową sławę, ale ta cała pozostała masa zaczęła klepać biedę. Teraz doszedł streaming i dostępność nie tylko środków do odtwarzania, ale też nagrywania i publikowania. To znowu zabija nawet tych, którzy już się wybili na jakąś popularność. W sumie to jest miejsce teraz tylko dla supergwiazd, reszta musi dorabiać. Ciekawe co dalej?:)

Ten post był edytowany przez Vladi dnia: 16.03.2018 - 11:25

"Use the Fork, Luke..."
http://soundcloud.com/vlodi

#78 ice

  • ice
    Użytkownik
  • Postów: 43
  • Dołączył: 05.09.2012
  • z:Kielce

Napisany 16.03.2018 - 11:35

Vladi, zgadzam się.

 

Obserwuję proces, w którym "popularność" wykonywanej muzyki/zespołu to tylko środek do innego celu - uczepię się tutaj akurat względnie "młodych" wykonawców.

 

Wspomniane Periphery - masa transkrybcji, własna firma tworząca stompboxy gitarowe, własna firma świadcząca usługi realizacji dźwięku, produkująca instrumenty wirtualne, wtyki VST. Tosin Abasi ostatecznie "wszedł" w sprzedaż >swoich< gitar, nie gitar sygnowanych jego nazwiskiem przez np Ibaneza. Z drugiej strony Plini, czy względnie mało jeszcze popularny David Maxim Micic, który oferuje albumy z ilustracjami wykorzystanymi w swoich wydawnictwach, wspomniane nuty/taby, warsztaty dla instrumentalistów. Koleżka z Modern Day Babylon ma w swojej ofercie nawet własne presety do Kempera, Axe-FX itd, poza tym odpalił własne studio nagrań. 

 

Powtórzę - mówię tutaj zapewne o względnie młodych wykonawcach, którzy do popularności Iron Maiden, Guns'n'Roses czy Hetfielda z kompanią nigdy nie dotrą, ale to właśnie tacy artyści muszą chyba przecierać dla siebie szlak właśnie w taki sposób.


http://facebook.com/ninjasyndrom | http://youtube.com/wavesonsolaris

-

Dziwne gitary, cyfrowe brzmienia, nie dozbierałem :(


#79 theremin

  • theremin
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5944
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:w: y: r: o: l:

Napisany 16.03.2018 - 12:15

Jako następny temat z dupy proponuję: "czy w dobie internetu "fizyczne "kobiety mają jeszcze sens?" :P


  • kilgore.trout, Raider, lysy32 i 1 inny lubią to
Karol - człowiek, który podtarł się jeżem

Na gitarze grasz jak zero - kup kontroler Guitar Hero

#80 Vladi

  • Vladi
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4623
  • Dołączył: 15.02.2013

Napisany 16.03.2018 - 12:22

Ja proponuję co w dobie internetu zrobić z ludźmi ze ściskiem dupy, którym wszystko przeszkadza:)
  • cebix, kilgore.trout, sever i 3 inni lubią to
"Use the Fork, Luke..."
http://soundcloud.com/vlodi

#81 lysy32

  • lysy32
    Weteran
  • Postów: 2373
  • Dołączył: 22.04.2012

Napisany 16.03.2018 - 17:48

Bans, każde profesjonalne studio posiada wieloślad. Wykorzystuje go w różny sposób ale generalnie zawsze wykorzystuje się "cyfrę" tj. edycję nagrania dokonuje się PT i generalnie poskładany już utwór jest "pchany" na wieloślad, aby uniknąć ręcznego cięcia taśmy jak to miało miejsce w latach kiedy były wyłącznie wieloślady taśmowe.
Tak jak pisze GameBoy, wersje miksu są różne dla winyla i dla CD, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby wytłoczyć CD na winylu, co ma miejsce np. na winylach z biedry i pewnie innych podobnych taniościach.

To mit. Te same winyle co w biedronce są sprzedawane w empiku mm i wielu innych sklepach. Wiele z tych płyt chodzi wyśmienicie. Mam santanę i dwie płyty nirwany i jest bez zastrzeżeń. Dire straits comunique porównywałem z angielskim wydaniem sprzed kilkunastu lat które również posiadam i brzmi identycznie. Nie wiem skąd takie informacje że to płyty robione specjalnie dla biedronki ale zapewniam ze to mit



#82 tomo34

  • tomo34
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4487
  • Dołączył: 24.02.2014
  • z:Polska

Napisany 16.03.2018 - 17:52

To mit. Te same winyle co w biedronce są sprzedawane w empiku mm i wielu innych sklepach. Wiele z tych płyt chodzi wyśmienicie. Mam santanę i dwie płyty nirwany i jest bez zastrzeżeń. Dire straits comunique porównywałem z angielskim wydaniem sprzed kilkunastu lat które również posiadam i brzmi identycznie. Nie wiem skąd takie informacje że to płyty robione specjalnie dla biedronki ale zapewniam ze to mit

Hmm, kiedyś w którymś poście Eclipse pisał o tych płytach z biedry że to raczej zwykłe wytłoczki z CDków. Podobno on coś siedzi w tym temacie. Może by się zechciał wypowiedzieć :)

#83 Vladi

  • Vladi
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4623
  • Dołączył: 15.02.2013

Napisany 16.03.2018 - 18:58

nie znam sie ale z tego co wiem to piszą na porządnych płytach z czego były tłoczone.są jakieś klasy chyba określana literkami, jest wątek fanów trzeszczącej płyty i tam jest chyba dużo fachowców


"Use the Fork, Luke..."
http://soundcloud.com/vlodi

#84 FX

  • FX
    Weteran
  • Postów: 2526
  • Dołączył: 19.03.2012

Napisany 17.03.2018 - 14:10

Moim zdaniem jest jeszcze inne zjawisko - audiofili nie wrażliwych na muzykę. Często kupują sprzęt za dziesiątki tysięcy i płyty analogowe zespołów, które np. w ogóle nie są wrażliwe na dynamikę. Totalna zajarka jaki to sprzęt audio i jak bardzo analogowa płyta (mniejsza o cyfrę w studiu), ale w graniu jest lipa i to jest wielki słoń na środku pokoju, którego nikt nie widzi. Winna jest elementarna edukacja w szkołach. Słuchanie takich "produktów" muzykopodobnych na analogach nie ma sensu, bo tam po prostu nie ma tych szczegółów.


  • theremin and jjhop lubi to

Nowa płyta Full-X: "An Introduction to Counterpoint":

http://fulara.com/

 


#85 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5155
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 17.03.2018 - 16:45

Czy w dobie Internetu, cyfryzacji, przebojów robionych na laptopach fizyczne granie na gitarze ma jeszcze sens? Poważnie, nachodzą mnie takie myśli.

Pociesza mnie, że w latach 80's też wydawało się, że syntezatory wyprą tradycyjne instrumenty, a jednak nic takiego się nie stało. Mam nadzieję, że może ludzie w pewnym momencie już będą rzygać tym plastikiem, i znów zaczną chodzić słuchać żywych, emitowanych tu i teraz emocji.

Trzeba znów kupić akustyka i parę kompletów strun. Jak cała ta cywilizacja pierdolnie i prądu zabraknie, znów będziemy na topie ;)


Ten post był edytowany przez sever dnia: 17.03.2018 - 17:24

  • theremin, lysy32 i yazzgot lubi to

#86 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5194
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 17.03.2018 - 17:39

myśle, że masz całkowitą racje. i to w sumie naturalny, normalny proces. zawsze wszystko zatacza koło. to co żywe i prawdziwe zostaje i trwa.


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 17.03.2018 - 17:40


#87 theremin

  • theremin
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5944
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:w: y: r: o: l:

Napisany 17.03.2018 - 18:15

Trochę to zabawne:

 

Ja proponuję co w dobie internetu zrobić z ludźmi ze ściskiem dupy, którym wszystko przeszkadza:)

 

 

 

że cebix to polubił, bo cały temat wziął się jego bólu dupy, że są tacy co kupują fizyczne nośniki i po pigmej, bo on nie kupuje.


  • sever and lysy32 lubi to
Karol - człowiek, który podtarł się jeżem

Na gitarze grasz jak zero - kup kontroler Guitar Hero

#88 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5155
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 17.03.2018 - 18:21

:D ironia losu :D



#89 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5194
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 17.03.2018 - 18:36

bo temat z dupy. jeżeli nawet tak będzie to nie kumam co tu roztrząsać a tym bardziej uświadamiać kogoś kto kupuje płyty, że to niepotrzebne i dobrze, że se to wszystko zdycha. 


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 17.03.2018 - 18:37


#90 kilgore.trout

  • kilgore.trout
    Gitarzysta z poszetką
  • Postów: 6109
  • Dołączył: 06.02.2012
  • z:Kraków

Napisany 17.03.2018 - 18:58

Na siusiak ludzie kupują fizyczne gitary jak można w guitar hero grać.
no pain, no gain

#91 cebix

  • cebix
    Weteran
  • Postów: 1827
  • Dołączył: 05.02.2012

Napisany 17.03.2018 - 19:33

Trochę to zabawne:

 

Ja proponuję co w dobie internetu zrobić z ludźmi ze ściskiem dupy, którym wszystko przeszkadza:)

 

 

 

że cebix to polubił, bo cały temat wziął się jego bólu dupy, że są tacy co kupują fizyczne nośniki i po pigmej, bo on nie kupuje.

 

Bo mi to nie przeszkadza - kupujcie sobie. Temat wziął się z tekstu kogoś, że "sprzedaż płyt CD ma się dobrze". 

 

Powiem więcej - uważam, że ścisk dupy mają ci, którzy chcą zostać przy prehistorii.

 

Mi absolutnie nie przeszkadza, że CD zdychają, ale co niektórym tak. Odwróciłeś trochę temat ogonem.


Ten post był edytowany przez cebix dnia: 17.03.2018 - 19:38


#92 theremin

  • theremin
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5944
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:w: y: r: o: l:

Napisany 17.03.2018 - 19:42

 


Bo mi to nie przeszkadza - kupujcie sobie. Temat wziął się z tekstu kogoś, że "sprzedaż płyt CD ma się dobrze". 

 

Powiem więcej - uważam, że ścisk dupy mają ci, którzy chcą zostać przy prehistorii.

 

Mi absolutnie nie przeszkadza, że CD zdychają, ale co niektórym tak. Odwróciłeś trochę temat ogonem.

 

 

Kto co odwraca widać aż nadto:

 

 

 

(...) Ale fizyczne albumy mają się dobrze (...)

 

Sorry, ale nie. Spadek o 20% każdego roku to absolutnie żaden synonim "trzymania się dobrze". To katastrofa. I dobrze.

 

Dobrze, bo to bezsensowny, stary nośnik cyfrowy, który oferuje dokładnie to samo, co muza w internecie, tylko że ma masę wad - zajmujące miejsce, konieczność wożenia masy płyt, jeśli się słucha różnych, niszczące się nośniki, koszty produkcji, cena. Kupowanie CD jest dzisiaj już retro.

 

 


Karol - człowiek, który podtarł się jeżem

Na gitarze grasz jak zero - kup kontroler Guitar Hero

#93 cebix

  • cebix
    Weteran
  • Postów: 1827
  • Dołączył: 05.02.2012

Napisany 17.03.2018 - 19:43

No właśnie, cieszę się z aktualnego stanu rzeczy, gdzie CD są wycofywane. Absolutnie to uwielbiam. Gdzie tu ból dupy?



#94 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5194
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 18.03.2018 - 08:04

ja nie kumam. bo jak tu sie cieszyć albo nie? i niby z czego? dla mnie to taki troche temat i podejście, że dzisiaj fajnie, że nie ma na obiad schabowego bo zrobie sobie kurczaka a jak nie to podgotuje pomidorową i też będzie dobrze. czyli w sumie o co choziii?

 

p.s. aaaa, nie ma dzisiaj gulaszu. super. a może nie?

 

cebix, co daje ci to, że cd jest wycofywane, umiera itd.? tak samo co dałoby ci jakby było odwrotnie albo od razu wchodził inny nośnik? radość konkretnie z czego, po co i na co? 



#95 sebjus

  • sebjus
    Najlepsza Gitara 2016 roku
  • Postów: 4875
  • Dołączył: 08.01.2015
  • z:Warszawa

Napisany 18.03.2018 - 09:40

Dla jednego strat dla drugiego LP, dla jednego CD dla drugiego FLAC, co kto lubi, nie widzę tutaj sensu w przepychankach co lepsze.

Bardzo lubię CD, ale nie bronię się przed FLAC, też mi pasuje. 

CD na półkach w sklepie są fajne, można pooglądać, coś wybrać, rzucić okiem na grafiki, książeczki, teksty. FLAC też fajnie, można wybrać sobie myszką i kupić tylko to co się podoba.

Mimo że muzyka w "plikach" jest już wszędzie, to myślę że przed CD jeszcze wiele wiele lat "bytu", taki jak ja jeszcze długo będzie je kupował. 


  • Dog lubi to

#96 rocken

  • rocken
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3415
  • Dołączył: 09.03.2012
  • z:W-wa

Napisany 18.03.2018 - 09:48

Widzę, że robi się konkurs na najlepszą paralelę.

 

Ja tak tylko przy okazji, za miesiąc kolejny Record Store Day.

Miałem też kiedyś sytuację, że na koncert pewnego amerykańskiego bluesmana wziąłem kilka jego płyt. Po koncercie podchodzę, aby mi podpisał i..... artysta dwie chciał ode mnie odkupić.


  • sebjus and Slowguitar lubi to
"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis

#97 Slowguitar

  • Slowguitar
    Stary wyjadacz
  • Postów: 576
  • Dołączył: 03.01.2017

Napisany 18.03.2018 - 10:32

Ja widzę tylko jedną korzyść, że CD są w odwrocie, można sie na przecenach fajnie obkupić :)


  • rocken and yazzgot lubi to

#98 yazzgot

  • yazzgot
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1037
  • Dołączył: 19.10.2014

Napisany 18.03.2018 - 11:07

Ale się temat rozrósł :D

To co lepsze blondynki czy brunetki??

Ja generalnie mam w d..ie zdanie wróżbitów. Kupuje CD i będę kupował (dużo słucham w samochodzie).

Ktoś nie chce nie kupuje. Proste.

Co do przecen to fakt, w empiku zamówiłem w tym miesiącu 13 płyt bluesowych, średnio o 25 zł. W następnym też przeprowadzę taką akcję.

Wole Zion niż siedzenie w Matrixie :D :D :D


  • Dog, theremin, Sol i 2 inni lubią to

#99 Sol

  • Sol
    Magister kanapy, w trakcie doktoratu
  • Postów: 6102
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 18.03.2018 - 11:12

Z gorącą dedykacją dla cebixa :)

 


  • Dog, theremin, cebix i 2 inni lubią to

I’m practically afraid of my amp it’s so fucking loud - Vinnie Stigma


#100 Slowguitar

  • Slowguitar
    Stary wyjadacz
  • Postów: 576
  • Dołączył: 03.01.2017

Napisany 18.03.2018 - 15:36

Ale się temat rozrósł :D

 Kupuje CD i będę kupował (dużo słucham w samochodzie).

Ktoś nie chce nie kupuje. Proste.

Co do przecen to fakt, w empiku zamówiłem w tym miesiącu 13 płyt bluesowych, średnio o 25 zł. W następnym też przeprowadzę taką akcję.

Wole Zion niż siedzenie w Matrixie :D :D :D

 

I racja, każdy robi co chce ale co to za muzyk (a nawet tylko fan muzyki), który nie kupuje płyt? Nie mówię, że obsesyjnie ale przynajmniej swoich największych mistrzów dyskografie trzeba mieć. Widzieliście kiedyś pracownie pisarza - Kapuścińskiego np było takie zdjęcie: książki wszędzie pod sam sufit. Pokarm dla ducha - od niego się nie tyje ;)


  • yazzgot lubi to




0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników