Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Nie kupujcie Chibsonów !


  • Zaloguj się
347 odpowiedzi na ten temat

#101 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 11480
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Derry, Maine

Napisany 26.01.2018 - 10:09

kryho wyjasnil.

 

* ale dobrze, ze nie brakuje tutaj tych w bardziej otwartym umyslemm, ktorzy nadal poszukuja idealnego kabla zasilajacego do ampa :D ;)


TREAT PLAYING LIKE IT'S A DISTRACTION FROM YOUR DAY JOB.

#102 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5202
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 26.01.2018 - 10:21

W sumie jakby to wszystko już doprowadzić do granic absurdu to wyszedłby niezły odcinek w stylu monty pythona 😁
Btw. jak gitary to tylko fit bezglutenowe!

#103 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 11480
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Derry, Maine

Napisany 26.01.2018 - 10:41

najbardziej sprowadza na ziemie granie w zespole, kiedy okazuje sie, ze wypracowane latami sypialniane brzmienie, ktorym chwalilismy sie na forum i myslelismy sobie, kurde, super brzmie, to cale voodoo istnieje, warto bylo kupic drewniana nakladke cavity! idzie sie yebac i trzeba zupelnie zresetowac setup zeby w ogole byc slyszalnym, to raz, zeby sie spodobalo dopiero pozniej z  calym procesem za tym idacym :) ja sie tak wiele lat temu wyleczylem z tego calego zamieszania gitarowego, wkrecania sie w jakies chore szczegoly, nasluchiwanie glosow wydobywajacych sie z deski, itp.


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 26.01.2018 - 10:45

  • IrekB lubi to
TREAT PLAYING LIKE IT'S A DISTRACTION FROM YOUR DAY JOB.

#104 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5202
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 26.01.2018 - 10:45

No co ty? Nie słyszysz różnicy w brzmieniu gity z jednego kawałka deski i gryfu a takiej z 3 kawałków? 😮 cienias 😛 😉

#105 rockfun

  • rockfun
    Gawędziarz
  • Postów: 7738
  • Dołączył: 05.02.2012
  • z:bloku obok

Napisany 26.01.2018 - 10:49

Ciakawe czy goście grający na szklankach wypełnionych wodą też mają takie rozkminy. Woda tylko źródlana, szklanka ze szkła wysoko...... :D


  • kryho lubi to

Are You ready for a good time?

 


#106 Nimfoman

  • Nimfoman
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3958
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 26.01.2018 - 10:56

najbardziej sprowadza na ziemie granie w zespole, kiedy okazuje sie, ze wypracowane latami sypialniane brzmienie, ktorym chwalilismy sie na forum 

 

Oczywiście masz 100% racji.  Scena weryfikuje . Oddziela ziarna od plew.To co na kanapie jest debeściarskie ( tak technika gry, jak i sprzęt ) a scenie okazuje się często totalną porażką. Martwią  mnie tylko dwa fakty. Pierwszy to taki że chińscy podrabiacze popełniają ewidentnie przestępstwo i nikt nie jest w stanie nic z tym zrobić. Bezsilność jest dołująca. Drugi fakt, żerowanie przez podrabiaczy na emocjach młodych i niezamożnych ludzi u których takie gitary jak Fender,  Gibson, Ibanez ,  PRS wzbudzają niewątpliwie emocje i pożądanie. Cały ten temat założyłem, żeby ostrzec młodych, niedoświadczonych ludzi przed ewidentnym oszustwem i rozczarowaniem. 



#107 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5202
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 26.01.2018 - 11:05

I chwała za to. Tu nikt nie popiera tych podróbek ani nie twierdzi, że są wypas. Temat jak zwykle zszedł na inne tory z tych konkretnych chibsonów alliexpress

#108 Nimfoman

  • Nimfoman
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3958
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 26.01.2018 - 11:07

No i świetnie. Burzliwe dyskusje są najbardziej twórcze.



#109 kilgore.trout

  • kilgore.trout
    Gitarzysta z poszetką
  • Postów: 6109
  • Dołączył: 06.02.2012
  • z:Kraków

Napisany 26.01.2018 - 11:16

Ciakawe czy goście grający na szklankach wypełnionych wodą też mają takie rozkminy. Woda tylko źródlana, szklanka ze szkła wysoko...... :D


Jak woda to tylko strukturalna!
https://martabrzoza....-co-to-takiego/
https://mojadrogadoz...a-strukturalna/

Ewentualnie programowana:
http://www.quintsystem.pl/quint-drink/

o_O
no pain, no gain

#110 rockfun

  • rockfun
    Gawędziarz
  • Postów: 7738
  • Dołączył: 05.02.2012
  • z:bloku obok

Napisany 26.01.2018 - 11:16

A wracając do sceny to jednak w tych klubowych (czyli takie tam grajki garażowe) ja osobiście w większości widzę Gibsony, Fendery czasami Epi, Squier.... wzmaki to samo Marshall, Fender żadne tam Bugery ale też i butików raczej nie widać. I przeważnie różnicy w brzmieniu nie słychać.


Are You ready for a good time?

 


#111 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5202
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 26.01.2018 - 11:23

Ciakawe czy goście grający na szklankach wypełnionych wodą też mają takie rozkminy. Woda tylko źródlana, szklanka ze szkła wysoko...... :D

Jak woda to tylko strukturalna!
https://martabrzoza....-co-to-takiego/
https://mojadrogadoz...a-strukturalna/

Ewentualnie programowana:
http://www.quintsystem.pl/quint-drink/

o_O

Dlaczego jeszcze nikt nie wpadł na pomysł produkowania i sprzedawania soku z gumijagód? Jestem przekonany, że część wiary to łyknie. Gorzej jak ktoś bedzie chciał skoczyć z 9 piętra.

#112 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3400
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 26.01.2018 - 16:09

Zarobić na produktach chcą Gibson, Skervessen i chińscy "podrabiacze". Wiara w to, że w halach fabrycznych tych firm pracują sami natchnieni i pełni pasji ludzie jest złudna. W większości przypadków pracują tam ludzie utalentowani, potrafiący z kawałków drewna wyczarować kształty, dać im atrakcyjne kolory i pięknie polakierować (tej umiejętności niemal zazdroszczę). Ale też wszyscy bez wyjątku robią to dla pieniędzy. I dobrze zresztą! Resztę w ich produktach stanowią lepszy lub gorszy osprzęt i jego montaż. Potrafią to robić Polacy, Chińczycy, Amerykanie, Meksykanie i raczej wszyscy przedstawiciele wszystkich nacji, o ile ktoś ich tego nauczy. Poza drobiazgami (na plus Gibsona) mój Les Paul wcale nie drastycznie różnił się od chińskiej kopii. Osprzętem tak: lepszymi pickupami, potami i lepiej zamontowanymi progami. Klucze już ten sam beznadziejny poziom. Największą różnicą była cenowa przepaść. Gdybym miał porównać trzy LP: Gibsona, Edwardsa i Chibsona, to różnica w jakości wykonania dechy i gryfu  pomiędzy pierwszym wymienionym a Gibolem jest dużo większa niż między Gibolem a Chinolem. Na korzyść Edwardsa niestety. 
Mam też kumpla, który woli grać na swym Stratocasterze made in China, niż na drugim z USA. Oczywiście ten chińczyk to nie podróba, tylko legalna produkt Fendera z kraju środka. 

Wkurza mnie ta łatwość robienia z Chińczyków nieporadnych, tępych wytwórców byle czego. W czasach gdy u nas były zaledwie pierwociny zachowań społecznych, oni mieli rozwinięte technologie które w Europie pojawiły się tysiące lat później: wytopu metali, ceramikę, papier, druk, etc., etc. A ich rozprawy dotyczące strategii wojennych nie straciły na znaczeniu do dziś i bywają przewodnikami współczesnego zarządzania. 
Może czas zrozumieć to, że te "małe żółte rączki" (jak się i na tym forum pogardliwie wyrażano) robią masowo te podróby, ponieważ jest na nie zbyt i popyt. A ponieważ są do bólu pragmatyczni i robią biznes od tysięcy lat, to osiągają swoje cele możliwie najniższymi nakładami. Będąc w przeciętnym chińskim mieście, wielkości Warszawy (czyli raczej niewielkim), widziałem tam zdecydowanie więcej Aston Martinów, Porsche Panamera, Audi A8 Long, BMW 7 Long, i innych bardzo drogich marek niż można spotkać w naszej stolicy. Chińczycy  to nie głupki, jak się niektórym wydaje, a naród na dorobku, który ciężko pracuje na swój sukces. O ile nic się nie zmieni w światowej gospodarce, to nie minie zbyt wiele czasu, gdy produkcja instrumentów też zostanie w całości (lub niemal w całości) przeniesiona do Chin i innych krajów dalekiego wschodu. Tak się już de facto stało z gitarami akustycznymi (większość produkcji  pochodzi z Azji) i jakoś gitarzyści nie zastrajkowali, i nie przestali gitar kupować. Wystarczy parę tysięcy zł.,  by odbyć fascynującą i pouczającą wyprawę do Chin i nabrać pokory do tego jak tam ludzie żyją, pracują i co osiągnęli. Chciałbym, by w naszym kraju ludzie mieli tyle siły i woli, by w tak krótkim czasie jak Chińczycy osiągnąć choć w połowie (proporcjonalnie do wielkości państw) taki potencjał przemysłowy i mieć w podobnym zakresie przyrost klasy średniej.

P.S. Oczywiście nie krytykuję wypowiedzi kolegów, którzy szanują prawo, marki, tradycję i wkład w rozwój gitar elektrycznych. Zwracam jednak uwagę na to, że dobra substytucyjne często z czasem wypierają z rynku swe pierwowzory.                


Ten post był edytowany przez spawel dnia: 26.01.2018 - 18:24

  • Karloff, exigus i excubitor lubi to

#113 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5155
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 27.01.2018 - 17:27

Tak czytam ten temat, podejrzewam, że Fendery Std, Gibsony Studio, Std robią w USA i Mexyku tacy sami taśmowi pasjonaci jak w Chinach.

Ludzie chcą coraz więcej, i coraz taniej. Nie wiem jak nazwać kupowanie Chibsona za 200 czy 300 dolców, skoro za trzy cienkie pensje można dziś kupić oryginał Std, Classic czy Tradi.

A miejsce produkcji- nie ma znaczenia, kwestia jest taka, ile to ma kosztować. Fender już robi pod marką Fender gitary w Chinach. Np.

https://magazyngitar...n-player-jaguar


Ten post był edytowany przez sever dnia: 27.01.2018 - 19:12


#114 aAngel

  • aAngel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3460
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:harmonizowany

Napisany 27.01.2018 - 20:09

Robi w Chinach bo taniej (a nie zeby podniesc jakosc instrumentu)

 

Masz racje, ludzie chca coraz wiecej i taniej i to jest zguba...


REGIPS - płyta gibsonowo-kartonowa


#115 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5155
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 27.01.2018 - 20:21

Oczywiście, że chodzi o koszty. Wszystko jest kwestią kasy. Ale nie sądzę, żeby była jakaś różnica pomiędzy kobitą z Puerto Rico na robiącą na taśmie Fendera American Standard, a Chinką robiącą na taśmie Fendera Jaguara w Chinach. Kwestia uczciwości właściciela marki, czy zadba o dobry materiał i kontrolę jakości. Chciwość konsumentów, chęć posiadania coraz to nowych zabawek do tego prowadzi. Chińczycy robią swoje. Ale to społeczeństwa zachodnie chcą coraz taniej i więcej. Każdy sam może wyciągnąć wnioski.  


  • excubitor lubi to

#116 Mad220V

  • Mad220V
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 8963
  • Dołączył: 06.02.2012

Napisany 27.01.2018 - 21:08

oczami wyobraźni widzę czas kiedy Gibson i Fender jest robiony tylko w Chinach.... właściciele modeli z USA pewnie już zacierają ręce ;)



#117 tomo34

  • tomo34
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4487
  • Dołączył: 24.02.2014
  • z:Polska

Napisany 27.01.2018 - 21:27

Masz racje, ludzie chca coraz wiecej i taniej i to jest zguba...


Zgubą jest też to, że niektórzy producenci chcą temu za wszelką cenę sprostać.
  • aAngel lubi to

#118 aAngel

  • aAngel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3460
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:harmonizowany

Napisany 27.01.2018 - 21:50

tomo34: Dokladnie. I robi sie bledne kolo.


REGIPS - płyta gibsonowo-kartonowa


#119 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5155
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 27.01.2018 - 23:08

I dodatkowo nikogo nie obchodzi kto na czym gra, oprócz samych gitarzystów.



#120 Nimfoman

  • Nimfoman
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3958
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 28.01.2018 - 08:15

Robi w Chinach bo taniej (a nie zeby podniesc jakosc instrumentu)

 

Masz racje, ludzie chca coraz wiecej i taniej i to jest zguba...

 

Może pora zastanowić się dlaczego w Chinach jest taniej? Może dlatego, że w świecie zachodnim fiskalizm i biurokracja urosły do  absurdalnych rozmiarów. Robotnik zarabia mało, ale jego  praca jest obłożona takimi podatkami, że dla firmy jest drogi. Firma musi  zatrudniać  sztab ludzi , którzy zajmują się tylko biurokracją.  W każdej firmie, połowa ludzi  zajmuje się papierami. Idiotycznymi koncesjami, pozwoleniami, rozliczeniami  milionem bezproduktywnych pierdół wymaganych przez zbiurokratyzowany system.Drogie jest utrzymanie firmy ,  materiały , energia itp. Może właśnie zachłanność nieudolnych polityków świata zachodniego jest przyczyną "sukcesu" chińskich podróbek?


  • secondtribe lubi to

#121 bans

  • bans
    Gaduła
  • Postów: 244
  • Dołączył: 01.08.2017

Napisany 28.01.2018 - 08:29

To raczej Chinach zasada "jak ci nie pasuje to mam tysiąc innych kandydatów na twoje miejsce" została doprowadzona do poziomu mistrzowskiego. Bo tam jest to prawda...


Ten post był edytowany przez bans dnia: 28.01.2018 - 08:30


#122 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3400
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 28.01.2018 - 09:34

Bans: Raczej nie masz pojęcia jak jest w Chinach. W miastach, które są nasycone przemysłem zaczynają mieć problemy z pozyskaniem bardzo taniej siły roboczej.  Ludzie zauważyli swoje szanse w edukacji, chcą dobrze żyć, zarabiać, mieć wygodne życie, dobre samochody, etc. Na ulicach Pekinu, Shanghaju, Hangzou, itp. miastach, w ich centrach trudno zauważyć ludzi wyglądających źle, wymizerowanych, marnie ubranych. Chińczyk ma ręce smartfona (z reguły Iphone, Samsung), dobry zegarek na nadgarstku i modne ciuchy. Jeżdżą do kurortów, podróżują po świecie, mają kasę i wydają kasę. Mam mnóstwo zdjęć zrobionych w Chinach i nawet to co czasem wydaje się nam zapyziałe i nędzne (np. Hutongi) wcale takie nie musi być naprawdę. Zapamiętałem sobie taki obrazek jak płacimy za poranne śniadanie w peryferyjnie położonym lokaliku (Często można tam znaleźć super jedzenie), a Chińczyk dołącza kasę do takiej "buły" banknotów, że moglibyśmy za nią spędzić tam pewnie z rok.
Oczywiście jeśli mogą, to nabiją w butelkę frajera, który jest gotów przepłacić za jakiś szajs, taka wschodnia tradycja, że trzeba się targować i choć trochę znać na tym co się kupuje. W tym wszystkim fajne jest to, że o ile naciągną Cię na wysoką cenę (jeśli się dasz), to trudno być wprost okradzionym. Niestety, Chińczycy uważają Europejczyków i Amerykanów za naiwnych, słabo rozumiejących złożoność Świata, pewnych siebie i aroganckich ludzi, których można i należy doić ile się da. Oni nie dlatego sprzedają Chibsony, że nie potrafią ich zrobić należycie, tylko dlatego, że są nabywcy na taki towar. Produkują towary z każdej półki jakościowej, nawet takiej która do Polski i Europy Zachodniej w ogóle nie trafia (super jakościowe, i super drogie towary na rynek amerykański i japoński), ale zawsze cena jest adekwatna do poziomu. Do nas wędrują  towary takie, na jakie nas stać zapłacić. A ponieważ mamy często pazernych handlowców, którzy chcą  tanio kupić i drogo sprzedać, to efektem jest chłam. 
Przed laty kupiłem tam garnitur z cieniutkiej, przewiewnej wełny, z jedwabną podszewką. Zapłaciłem po długich targach, 3/4 ceny naszego garnituru z Bytomia.Tyle, że ten chiński, okazał się jedynym na przestrzeni lat, który naprawdę dzielnie wytrzymywał próbę czasu w częstym użytkowaniu. Polskie gajerki w codziennym użytkowaniu błyskawiczne uzyskują "poler" na łokciach i po pół roku tracą wygląd i raczej kwalifikują się na śmietnik. Chińczyk do dziś wygląda dobrze choć fason już nie ten. 
Naprawdę, nie oceniajcie Chin po Chibsonach i tanich bazarowych ciuchach i zabawkach. Są i takie rzeczy, ale też takie, na które nas raczej nigdy stać nie będzie. Chiny to gigantyczna rozpiętość poziomów, jakości, biedy i bogactwa, ale też gigantyczna produkcja wszystkiego z równie gigantyczną rozpiętością jej jakości i cen.                                



#123 secondtribe

  • secondtribe
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4635
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wrocław

Napisany 28.01.2018 - 09:48

..Chińczycy uważają Europejczyków i Amerykanów za naiwnych, słabo rozumiejących złożoność Świata, pewnych siebie i aroganckich ludzi...                                

 

Po dłuższym zastanowieniu trudno się z nimi w tym aspekcie nie zgodzić


  • Nimfoman and Król Julian lubi to

#124 Nimfoman

  • Nimfoman
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3958
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 28.01.2018 - 09:59

Ale dlaczego zaraz "dłuższym" ? 



#125 secondtribe

  • secondtribe
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4635
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wrocław

Napisany 28.01.2018 - 11:07

Bo jednak są jeszcze środowiska ludzi ambitnych i ciekawych świata.

Znamienne jest to, że w takich środowiskach arogancja niemal nie istnieje.

Jak to w tych przysłowiach o krowie która dużo "muczy" i piesku który najwięcej szczeka ;)



#126 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5202
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 28.01.2018 - 21:10

możemy tak stukać w klawiature do końca roku a i tak nic nie zmieni tego, że po prostu gitarzysta, muzyk (szczególnie amator bo przypuszczam, że zawodowcy jakoś chyba mniej patrzą na takie "pierdoły", tak mi sie wydaje) wybierze gitare wyprodukowaną w stanach albo japonii.


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 28.01.2018 - 21:11


#127 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 11480
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Derry, Maine

Napisany 28.01.2018 - 21:17

nie mozna go za to winic.

 

tez bym chcial miec same  takie fajne napisy na glowkach, zeby pozniej, znowu, pochwalic sie na forum :P


TREAT PLAYING LIKE IT'S A DISTRACTION FROM YOUR DAY JOB.

#128 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5155
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 28.01.2018 - 21:19

Nie, o zagalopowałeś się ;) Zawodowcy grają na gitarach hamerykańskich, japońskich i ewentualnie lutniczych. Pewnie są wyjątki, ale to wyjątki.



#129 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5202
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 28.01.2018 - 21:23

chodzi mi o to, że raczej amatorzy spuszczają sie bardziej nad takimi rzeczami niż zawodowcy ;) jakoś tak mie sie wydaje :P


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 28.01.2018 - 21:23


#130 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5155
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 28.01.2018 - 21:37

No właśnie, bo większość amatorów nie ma pojęcia o co w tym tak naprawdę chodzi. A trzeba po prostu wyjść na scenę, podpiąć się kablem do pieca  bez żadnych bajerów i zagrać z kapelą. Kawa na ławę. Ktoś kto plumka na małych głośnościach w pokoiku, albo na cyferkach i wyjdzie na scenę, gdzie go podepną do surowej osiemsety z wypaśnym Gibsonem polegnie. To zupełnie inny temat. Wpinasz się w Kemperka i wszystko ładnie chodzi, babole uchodzą. Wpinasz się w Buddę i musisz cholernie uważać na każdy ruch palca, bo wszystko słychać. Doświadczyłem na ostatnim zlocie. :)



#131 rockfun

  • rockfun
    Gawędziarz
  • Postów: 7738
  • Dołączył: 05.02.2012
  • z:bloku obok

Napisany 28.01.2018 - 22:50

Chodzi o to ze zawodowiec kupuje zawodowy sprzęt. Budowlaniec nie testuje 15 wiertarek z biedronki tylko kupuje profesjonalny sprzęt bo wie że mu będzie działał i tyle w tym temacie. Szkoda czasu.

Are You ready for a good time?

 


#132 Nimfoman

  • Nimfoman
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3958
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 29.01.2018 - 11:37

chodzi mi o to, że raczej amatorzy spuszczają sie bardziej nad takimi rzeczami niż zawodowcy ;) jakoś tak mie sie wydaje :P

 

Nie można generalizować. Amatorzy i zawodowcy mają identyczne podejście do sprzętu. Są tacy, którzy nie zawracają sobie głowy bzdurami, bo ważne są dla nich nuty i przekaz, a są tacy którzy nie zepną głowy i paki kablem no name. To zależy od człowieka, a nie od tego czy jest zawodowcem, czy amatorem. Zresztą jak odróżnić amatora od zawodowca? Czy pewien muzyk grający w przeszłości w pierwszoligowych polskich zespołach, a obecnie pracujący w myjni samochodowej jest amatorem, czy zawodowcem? Czy student grający w weekendy w klubach za 50 PLN to zawodowiec, czy amator? Młody chłopaczek, który gra w kultowym polskim zespole ale za darmo  to amator, czy zawodowiec?


Ten post był edytowany przez Nimfoman dnia: 29.01.2018 - 12:01


#133 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5202
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 29.01.2018 - 13:01

taki, który regularnie koncertuje, tworzy muzyke i wydaje płyty na rynek ;) jasne, że ciężko określić i generalizować to czy tamto. przedstawiłem tak ogólnie tylko jakąś tam swoją myśl.



#134 Nimfoman

  • Nimfoman
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3958
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 29.01.2018 - 14:30

Czyli z Twojej definicji wynika, że basista grający w cyrku to amator?



#135 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5202
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 29.01.2018 - 14:48

niekoniecznie. prawdopodobnie i tak zależy od samego muzyka czy czuje sie amatorem czy może już o sobie powiedzieć, że coś w tej materii osiągnął. co z kolei znowu jest odczuciem subiektywnym. mój wcześniejszy post był nieco z przytykiem. jakby nie było jakoś zawsze mam wrażenie, że gitarzyści powiedzmy tacy jak gilbert, vai, page, slash czy inni tytani tego instrumentu mniej analizują i przywiązują wage do tych wszystkich "pierdół" niż forumowi kanapowcy itd. ;) a może to po prostu lata grania i doświadczenia znieczulają na takie fazowanie? podkreślam, to tylko moje odczucie.


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 29.01.2018 - 14:48


#136 slash1

  • slash1
    Weteran
  • Postów: 1586
  • Dołączył: 06.02.2012
  • z:Turza

Napisany 29.01.2018 - 15:27

A podobno taki Slash w większości grał na lutniczym Les Paulu z logo Gibsona. Czyli oni też wierzą w te całe bajki

#137 aAngel

  • aAngel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3460
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:harmonizowany

Napisany 29.01.2018 - 20:53

slash1: mam dla Ciebie nowego avatara (z racji ze Slash przechodzi na emeryture):

Spoiler

 

:D


Ten post był edytowany przez aAngel dnia: 29.01.2018 - 20:54

  • slash1 lubi to

REGIPS - płyta gibsonowo-kartonowa


#138 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5155
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 29.01.2018 - 21:06

Pojęcie zawodowca w sztuce jest bardzo płynne i trudno definiowalne. Np. w moim mieście jest pewien muzyk, który wypłynął kilkanaście lat temu na fali popularności "folku". Grał tylko ogniskowe akordy, śpiewał jak podpity marynarz. pijał tylko Heinekena, a po koncercie w mieście na pytanie jak było skwitował: kwa, sami amatorzy dookoła. Buc straszny. Przypadkowo byłem na pokoncertowej imprezie. Irytował mnie strasznie, więc opiłem go z Heinekena i wychodząc ostentacyjnie zerzygałem się w progu.  No ale parę lat ciągnęli, grali dużo nieźle zarabiając. Zawodowiec? Zawodowiec. Teraz widzę wyprzedaje się ze sprzętu, bardzo drogiego sprzętu. Koniunktura się skończyła. 


  • Król Julian lubi to

#139 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3400
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 29.01.2018 - 22:07

Podejrzewam, że sporo zawodowych muzyków używa takich instrumentów, za których używanie ktoś im płaci, lub mają umowy na endorsement. Zapewne bardziej  zależy na pokazaniu instrumentu w rękach popularnego muzyka dużym, bogatym firmom, niż małym manufakturom, a już chyba zupełnie nie zależy na tym podrabiaczom (bo to by ich chyba przybliżało do procesów). 
Jako głównie kanapowy grajek, hobbysta, ale ze sporym stażem, wyzbyłem się złudzeń, że gitarę robi kraj pochodzenia. Mam wiosła z USA, Korei, Japonii, Chin i polskie lutnicze. Niekoniecznie te amerykańskie są nr 1. I gdybym musiał pozostać tylko przy jednej, to w pierwszej kolejności wskazałbym na koreańskiego Kramera, potem już równorzędnie byłyby japońskie, amerykańskie i polskie (chińskie na końcu choć i tak są przyzwoite).     



#140 Mad220V

  • Mad220V
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 8963
  • Dołączył: 06.02.2012

Napisany 30.01.2018 - 11:07

Sever,  haha.... ja swego czasu puściłem sporego wodnisto krwistego bełta centralnie przed barem na chałturze gdzie oczywiście grałem.

Ładny lokal, goście wystrojeni.... ale wtedy nie miałem gibsona :D



#141 rockfun

  • rockfun
    Gawędziarz
  • Postów: 7738
  • Dołączył: 05.02.2012
  • z:bloku obok

Napisany 30.01.2018 - 11:32

Nie no ale przecież wystarczy sprawdzić na czym zaczynali grać zanim zaczęli być sławni, bogaci i "skorumpowani" :P

 

A podobno taki Slash w większości grał na lutniczym Les Paulu z logo Gibsona. Czyli oni też wierzą w te całe bajki

 

Grał na takiej gitarze na jaką go było stać. Amerykańska podróba Gibsona- pewno nie kosztowała tysięcy dolarów....


Are You ready for a good time?

 


#142 Sarmata

  • Sarmata
    Weteran
  • Postów: 2441
  • Dołączył: 17.02.2016
  • z:Wychowanek Forum

Napisany 30.01.2018 - 12:25

Wiecie co, im dłużej tu siedzę na forum, tym coraz mniej zaczynam zwracać uwagę na logo firmy gitary... . 


"Czy jest jeszcze na świecie honor i rozsądek? Czy już zostały na nim tylko skurwysyństwo i pogarda?"


#143 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5155
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 30.01.2018 - 14:02

A powinno być odwrotnie :D  Ale fakt, coraz więcej w podejściu ludzi się zmienia, coraz więcej pojawia się wioseł lutniczych. Moim zdaniem, jeśli chodzi o firmę G warto kupić tańsze wypusty, bieda w wykończeniu, ale pięknie grają. Firma F zdecydowanie przegina z cenami wszystkich modeli, i tu już bym poszedł w składanie albo zamówienie u lutnika. Ponad 7 tysi za Am Prof, dawny Std to jakaś kpina, tak samo jak ponad 4 tysie za MiM CP60.



#144 rocken

  • rocken
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3415
  • Dołączył: 09.03.2012
  • z:W-wa

Napisany 30.01.2018 - 14:05

Wiecie co, im dłużej tu siedzę na forum, tym coraz mniej zaczynam zwracać uwagę na logo firmy gitary... . 

Pewnie dlatego, że "w realu" znacznie rzadziej widzisz gitarę. B)


"Moja muzyka jest niemodna, wiec nigdy z mody nie wyjdzie" - Mark Knopfler
"Zarówno w życiu, jak i muzyce chodzi przede wszystkim o styl" - Miles Davis

#145 slash1

  • slash1
    Weteran
  • Postów: 1586
  • Dołączył: 06.02.2012
  • z:Turza

Napisany 30.01.2018 - 14:47

Masło też było kiedyś tańsze. A My mniej zarabialiśmy.

#146 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5155
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 30.01.2018 - 15:06

Nie o to chodzi. W porównaniu do czasów sprzed np. 25 lat dziś Fender USA z 7,5 koła jest tani i każdego praktycznie stać. Ale ta cena to przegięcie w stosunku do cen podobnych konstrukcji z podobnych materiałów na rynku.


  • excubitor lubi to

#147 Ernesto

  • Ernesto
    Weteran
  • Postów: 2415
  • Dołączył: 13.11.2016

Napisany 30.01.2018 - 15:35

Dlatego tu tez warto kupić bieda wersję z mexyku.
  • Nimfoman lubi to

#148 rockfun

  • rockfun
    Gawędziarz
  • Postów: 7738
  • Dołączył: 05.02.2012
  • z:bloku obok

Napisany 30.01.2018 - 15:48

No ale bieda wersja kosztuje tyle co biedny Gibson z USA, który to znowu w porównaniu z takim tele czy stratem z meksyku taki biedny nie jest.


Are You ready for a good time?

 


#149 aAngel

  • aAngel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3460
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:harmonizowany

Napisany 30.01.2018 - 15:58

Zgodze sie co do ceny Stratów. Najgorsze ze chce wlasnie kupic jakiegos na SSS. Nowe za drogie, uzywki za drogie :D

A Gibsonów pelno i w atrakcyjnych cenach.


REGIPS - płyta gibsonowo-kartonowa


#150 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5202
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 30.01.2018 - 16:38

wszystko kwestia egzemplarza a to że ceny są wysokie za gitary to niestety ale tak jest i trza sie pogodzić. dla mnie też te kwoty są po prostu nieadekwatne do trzymanego w ręku instrumentu. co do stratów ostatnio ogrywałem jakieś usa i jeden kumpla z kapeli. no sorry,  nie mam pojęcia za co tu tyle wybulić. no nie mam. i sto razy bardziej podobał mi sie mój ostatni mex classic 50s (jakieś 7 lat temu) i drugiego kolegi classic 50s niż te std. amerykańskie. loteria jak cholera.

ale co ciekawe nigdy nie zawiodłem sie na instrumentach japońskich marek, produkcji, nigdy. czy to nowe były czy jakieś staruszki. mam wrażenie, że oni są bardziej solidni, skrupulatni, dbają o klienta. tzw. japanese craftmanship. chyba po prostu taka ich natura, kultura ;)

natomiast najlepiej zrobione taki tip top były instrumenty lutnicze. ale w tych co miałem żadnej magii i chemii nie poczułem i poszły w świat. chyba takie zbyt to już idealne i wychuchane było dla mnie. zero mojo.


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 30.01.2018 - 16:44





0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników