Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Nie kupujcie Chibsonów !


  • Zaloguj się
347 odpowiedzi na ten temat

#51 Raider

  • Raider
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5266
  • Dołączył: 04.03.2012
  • z:Wrocław

Napisany 9.01.2018 - 21:01

Rzecz rozchodzi się o kontrolę jakości - sam fakt, że gitara została zrobiona w Chinach absolutnie jej nie dyskwalifikuje jakościowo, tylko musi być zrobiona pod szyldem jakiejś marki, bo wtedy firma tę kontrolę przeprowadza. Na "Gibsona" z aliexpress nie zdecydowałbym się nigdy.

 

Edycja: właściwie nie chciałbym takiego czegoś nawet darmo.


Ten post był edytowany przez Raider dnia: 9.01.2018 - 21:02

"polityczna poprawność, dżuma naszych czasów"
Waldemar Łysiak

#52 Sim1

  • Sim1
    Gaduła
  • Postów: 431
  • Dołączył: 20.10.2015

Napisany 9.01.2018 - 21:24

Moim zdanim sprawa jest prosta.

 

Jeśli zrobią Les Paula z napisem na główce "Dr Paj-Chi-Wo" to może Gibson się sądzić o prawa do kształtu itp. (jeśli takowe posiada) ale nie jest to produkt celowo sprawiający wrażenie że został przez Gibsona w USA zrobiony. 

 

Inaczej jest to rodzaj kradzieży, powiedziałbym kradzieży dobrego imienia firmy (lub też pokrewnie dobra intelektualnego).

 

Problem z Chinami jest taki, że to nie jest jakaś nisza, 3 lutników na zapomnianym końcu świata i nikogo nie objedzie 20 zrobionych przez nich gitar (może nawet świetnych) tylko potrafią naprodukować ilości bijące na głowę produkcje firm z których mówiąc eufemistycznie czerpią garściami pomysły... i nazwy.

 

Chęć posiadania Chibsona to w mojej ocenie albo przejaw ciekawości (dla jaj lub eksperymentu) bez zakładania, że będzie to instrument na którym się będzie grało... albo dowód na brak umiejętności gry gdy oczy a nie ręce na gryfie mówią że "ale fajna gitara" ;)



#53 Nimfoman

  • Nimfoman
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3848
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 9.01.2018 - 22:25

Ale zadziwiająca jest bezsilność dużych firm wobec zalewu podróbek. Ja zrobiłem kiedyś z kolegą bas.

 

original.jpg?1514801251

 

Wystawiłem na Ebayu z precyzyjnym opisem i tytułem "bas lutniczy w stylu Rickenbacker" Usuwali mi to ze trzy razy na żądanie Rickenbackera. W końcu kupiłem do niej struny Rickenbackera i napisałem "lutniczy bas + struny Rickenbacker" Nie mieli już podstaw usunięcia aukcji, więc napisali do mnie z firmy, że podróbka coś tam,coś tam, sąd itepe. Odpisałem im, że to nie jest kopia ich basu, bo znacznie się różni. Na koniec wrzuciłem im linka z Aliexpress z całą stroną perfidnych podróbek Ricków i zapytałem " a co Wy na to?"  Nie doczekałem się odpowiedzi i dali mi spokój.



#54 wmirus

  • wmirus
    Gaduła
  • Postów: 385
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 9.01.2018 - 22:34

Piękna sztuka!!!!!



#55 Nimfoman

  • Nimfoman
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3848
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 9.01.2018 - 22:38

Dzięki. To masz jeszcze filmik


Ten post był edytowany przez Nimfoman dnia: 9.01.2018 - 22:39

  • jjhop and tomo34 lubi to

#56 Raider

  • Raider
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5266
  • Dołączył: 04.03.2012
  • z:Wrocław

Napisany 9.01.2018 - 22:38

Ano, ładny instrument stworzyliście.


"polityczna poprawność, dżuma naszych czasów"
Waldemar Łysiak

#57 bans

  • bans
    Gaduła
  • Postów: 218
  • Dołączył: 01.08.2017

Napisany 10.01.2018 - 09:02

 

Jeśli zrobią Les Paula z napisem na główce "Dr Paj-Chi-Wo" to może Gibson się sądzić o prawa do kształtu itp.

 

A spadkobiercy Brzechwy o nazwę ;)



#58 rockfun

  • rockfun
    Gawędziarz
  • Postów: 7572
  • Dołączył: 05.02.2012
  • z:bloku obok

Napisany 10.01.2018 - 15:47

http://forum-gitara....wa-gitara-rdza/  to tak apropo's tego, że lepiej kupić firmowego  Epiphona. Wygląda na to, że przynajmniej ten warty niekoniecznie więcej niż pseudo Gibsony z Chin.

Nic podobnego. Poprostu sprzedawca/importer/ dystrybutor dał ciała z magazynowaniem.

 

 Niestety konkluzja jest smutna. Gibson, Fender i inni czołowi producenci totalnie zawyżają ceny swych produktów, robionych przez robotników, o zdaje się podobnych kwalifikacjach jak ci w Chinach, czyli przyuczonych  stolarzy i monterów podzespołów. Druga taka, że wyjątkowo głupie wydaje mi się myślenie, że Chińczycy nie potrafią zrobić produktów na światowym poziomie. Otóż potrafią, ale też policzą sobie jak za produkty  na światowym poziomie.             

Może i zawyżają tylko robotnik z fabryki Gibsona mieszka w domu z ogródkiem, do roboty dojeżdzą Herleyem i lata na wakacje do Meksyku. Chiński mieszka w czworaku (jak w obozach zagłady), a o wakacjach no pewno nie ma tego słowa w słowniku...

Tak, że jak chcecie promować chińską wizje rozwoju świata to kupujcie dalej ichnie podróby....


Are You ready for a good time?

 


#59 tomo34

  • tomo34
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4297
  • Dołączył: 24.02.2014
  • z:Polska

Napisany 10.01.2018 - 16:03

Może i zawyżają tylko robotnik z fabryki Gibsona mieszka w domu z ogródkiem, do roboty dojeżdzą Herleyem i lata na wakacje do Meksyku. Chiński mieszka w czworaku (jak w obozach zagłady), a o wakacjach no pewno nie ma tego słowa w słowniku...


Myślę, że na upartego idzie znaleźć stawki godzinowe robotników z Gibsona i tego Harleya to raczej na kredyt wzięli. Mogli też za gotówkę, ale raczej po odliczeniu ubezpieczenia zdrowotnego.

#60 Vladi

  • Vladi
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4100
  • Dołączył: 15.02.2013

Napisany 10.01.2018 - 17:07

 

http://forum-gitara....wa-gitara-rdza/  to tak apropo's tego, że lepiej kupić firmowego  Epiphona. Wygląda na to, że przynajmniej ten warty niekoniecznie więcej niż pseudo Gibsony z Chin.

Nic podobnego. Poprostu sprzedawca/importer/ dystrybutor dał ciała z magazynowaniem.

 

 Niestety konkluzja jest smutna. Gibson, Fender i inni czołowi producenci totalnie zawyżają ceny swych produktów, robionych przez robotników, o zdaje się podobnych kwalifikacjach jak ci w Chinach, czyli przyuczonych  stolarzy i monterów podzespołów. Druga taka, że wyjątkowo głupie wydaje mi się myślenie, że Chińczycy nie potrafią zrobić produktów na światowym poziomie. Otóż potrafią, ale też policzą sobie jak za produkty  na światowym poziomie.             

Może i zawyżają tylko robotnik z fabryki Gibsona mieszka w domu z ogródkiem, do roboty dojeżdzą Herleyem i lata na wakacje do Meksyku. Chiński mieszka w czworaku (jak w obozach zagłady), a o wakacjach no pewno nie ma tego słowa w słowniku...

Tak, że jak chcecie promować chińską wizje rozwoju świata to kupujcie dalej ichnie podróby....

 

 

 

Większość robotników w Coronie, czyli najeksluzywniejszym zakładzie fendera to kobiety pochodzenia latyniskiego. Widziałem i wygląda to tak:

L6v9W0Ll.jpg

 

OfcR4fKl.jpg

 

może część ma Harleye? :) kto wie. 

Nie wiem czy Fender zawyża cenę, skoro jak dumnie ogłosili ich dług ostatnio spadł poniżej 100 milionów USD, a Gibson słania się na nogach. Jeśli gitara kosztuje 200 dolarów wiadomo, że oszczędza się na wszystkim i porównywanie jej porduktu za 1000+ USD jest bez sensu.

 

Czy Chińczycy potrafią robić dobre rzeczy? jasne coraz więcej im wychodzi, ale gitary jeszcze nie widziałem. Nie chcą, albo nie potrafią jeszcze. Pytanie jeszcze dla kogo jest produkowany Chibson? Oczywiście, że dla 3 miliardów ludzi w Azji wschodzniej a nie na rynek USA czy Europę zachodnią. Mógłby sie tam nie przyjąć ;) A na rynkach Azji jest: A) dostępny cenowo dla szerokiego odbiorcy, B) odbiorca nie ma przywiązania do jakości albo nie rozumie zależności między wartością produktu i cenę, C) przeciętny Azjata nie spuszcza się widząc znaczek Made in USA - wszystko co go otacza jest made in Asia (prędzej drgnie mu prącie na znaczek made in Japan)


Ten post był edytowany przez Vladi dnia: 10.01.2018 - 17:09

"Use the Fork, Luke..."
http://soundcloud.com/vlodi

#61 dirtystrat

  • dirtystrat
    Stary wyjadacz
  • Postów: 503
  • Dołączył: 05.09.2012
  • z:ZST

Napisany 10.01.2018 - 17:11

Co nie zmienia faktu, że jest przepaść między Amerykaninem a Chińczykiem - to nie tylko stawka, ale także warunki pracy, itd. Też miałem przyjemność pospacerować po robotniczych rejonach Chin i jest to naprawdę smutne, jak żyją ludzie, którzy pewnie także takie Chibsony produkują.

 

Z drugiej strony - gdyby świat tego nie łykał, chińskie firmy nie zaprzątałyby sobie głowy produkowaniem takich podróbek. Widać jest z tego zysk. Sam znam kilka osób, które noszą podróby Patek Philippe kupione za 40USD, choć ja za te pieniądze kupiłem Seiko, który przynajmniej niczego nie udaje.

 

@Vladi, wcale nie byłbym taki pewien, że to kupują wyłącznie Azjaci. Pytanie: ilu ludzi pomyślało, że po co kupować Harleya (jak w Fenderze :D ), skoro można mieć "Gibsona"?


Ten post był edytowany przez dirtystrat dnia: 10.01.2018 - 17:15

Sutenerstwo, kontrabanda, rock and roll


#62 Vladi

  • Vladi
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4100
  • Dołączył: 15.02.2013

Napisany 10.01.2018 - 17:22

 

@Vladi, wcale nie byłbym taki pewien, że to kupują wyłącznie Azjaci. Pytanie: ilu ludzi pomyślało, że po co kupować Harleya (jak w Fenderze :D ), skoro można mieć "Gibsona"?

 

No nie wiem, do tej pory nie znałem nikogo kto ma Chibsona :) :) tym bardziej ciężko mi sobie wyobrazić, żeby ktoś z USA, czy Europy Zach. tak myślał.

To jest w kulturze Azjatów, kopiowanie jest ok. Tam się wszystko podrabia od zegarków, poprzez ajfony, nike'i, po mercedesy. I to wszystko na lokalny rynek, ewentualnie Afryka i Bliski Wschód. Te Rolexy to turyści raczej tylko kupują. Raczej bym obstawiał, że eksport na cywilizowane rynki to jednak ułamek procederu.


Ten post był edytowany przez Vladi dnia: 10.01.2018 - 17:31

"Use the Fork, Luke..."
http://soundcloud.com/vlodi

#63 dirtystrat

  • dirtystrat
    Stary wyjadacz
  • Postów: 503
  • Dołączył: 05.09.2012
  • z:ZST

Napisany 10.01.2018 - 17:33

Obyś miał rację :)

Sutenerstwo, kontrabanda, rock and roll


#64 rockfun

  • rockfun
    Gawędziarz
  • Postów: 7572
  • Dołączył: 05.02.2012
  • z:bloku obok

Napisany 10.01.2018 - 18:07

Chińczycy nas zalewają swoim kupą, gdzie się obejrzysz to made in china. Najgorsze jest to, że już tego nikt nie kontroluje, a cholera wie czym oni (jakim toksycznym) świństwem oni to malują. Nawet zabawki robią z zawartością związków niebezpiecznych/ toksycznych ...


Are You ready for a good time?

 


#65 Sol

  • Sol
    Magister kanapy, w trakcie doktoratu
  • Postów: 5690
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 10.01.2018 - 18:31

Według chińskiej filozofii podrabianie cudzej marki to wyraz szacunku. Co nie zmienia faktu, że jest to podrabianie cudzej marki, a produkt końcowy jest podróbą. Produkowanie podrób to psucie rynku i nieuczciwa konkurencja, kupowanie to obciach - chyba że w ramach poznawczych. E nie, to też obciach - tylko mniejszy :)

#66 Nimfoman

  • Nimfoman
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3848
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 11.01.2018 - 01:03

Według chińskiej filozofii ,  okładanie psa grubym kijem przed zabiciem , poprawia smak mięsa. 

Dlatego unikam chińszyzny, na ile to tylko możliwe. Tak bardzo, że kupiłem polską podróbkę chińskiego woka. Bardzo wierną podróbkę, świetnej jakości.


Ten post był edytowany przez Nimfoman dnia: 11.01.2018 - 01:04

  • Król Julian lubi to

#67 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3380
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 11.01.2018 - 07:26

Czy aby nie jest to polska podróbka chińskiego woka, ale made in PRC? ;)


  • Alchemik, kilgore.trout i tomo34 lubi to

#68 Nimfoman

  • Nimfoman
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3848
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 12.01.2018 - 00:13

Zalewanie świata podróbkami, to zemsta Chińczyków na Amerykanach  za Simpsonów.

 

simpsons-nothing-happened-2.png


  • kilgore.trout lubi to

#69 ajax

  • ajax
    Gaduła
  • Postów: 199
  • Dołączył: 09.02.2012

Napisany 14.01.2018 - 12:32

Nie ma się co dziwić, że są produkowane podróbki markowych rzeczy. Po prostu jest na nie zbyt. Gdyby ludzie nie kupowali tej tandety nie byłoby podróbek. Tak samo jest z tanimi częściami do samochodu. Wiadomo, że pochodzą ze skradzionych i rozebranych na części samochodów ale ludzie to kupują i uważają, że wszystko jest w porządku. Jednak gdy takiemu nabywcy tanich części ukradną samochód to wtedy pomstuje na cały świat. To jest zasadniczy problem.Jest zbyt jest podaż.Niestety chciwość, głupota i próżność ludzi prowadzą do takich działań. A wystarczyłoby postępować uczciwie i nie kupować tego rodzaju rzeczy.



#70 Nimfoman

  • Nimfoman
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3848
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 14.01.2018 - 12:42

Tak samo jest z tanimi częściami do samochodu. Wiadomo, że pochodzą ze skradzionych i rozebranych na części samochodów ale ludzie to kupują i uważają, że wszystko jest w porządku. 

 

 

Używane części do samochodów pochodzą w większości ze zezłomowanych legalnie rozbitków. To dobrze rozumiany recykling. Zapewne jakiś ułamek pochodzi z kradzieży, ale patologie wszędzie się zdarzają. 



#71 smerfciamajda

  • smerfciamajda
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4928
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:internetu

Napisany 17.01.2018 - 12:05

Ciekaw jestem statystyk dot. pochodzenia części zamiennych z drugiej ręki.


Mam: gitarę elektryczną podłączoną kablem do małego wzmacniacza cyfrowego. 

Nie mam: umiejętności


#72 Piotr_M

  • Piotr_M
    Gaduła
  • Postów: 195
  • Dołączył: 16.11.2017
  • z:Mazowsze

Napisany 17.01.2018 - 12:27

Sądzę, że tak jak wspomniał Nimfoman obecnie części z kradzionych aut to ułamek i to raczej niewielki. Mieszkam w małym miasteczku jakich w Polsce wiele, lubię czasem samemu cos pogrzebać w aucie i w promieniu 10 km mam dwie firmy które co miesiąc ściągają od kilkunastu do kilkudziesięciu aut, głównie z UK - stare lub rozbite. Wszystko rozbebeszają, a karoserie tną na elementy. Spora część jest kupowana przez lokalne warsztaty samochodowe lub takich grzebaków jak ja, a reszta wędruje na Allegro lub inne OLX.  



#73 exigus

  • exigus
    Stary wyjadacz
  • Postów: 704
  • Dołączył: 21.02.2012

Napisany 24.01.2018 - 21:32

Rzecz rozchodzi się o kontrolę jakości - sam fakt, że gitara została zrobiona w Chinach absolutnie jej nie dyskwalifikuje jakościowo, tylko musi być zrobiona pod szyldem jakiejś marki, bo wtedy firma tę kontrolę przeprowadza. Na "Gibsona" z aliexpress nie zdecydowałbym się nigdy.

 

 

 

Jestem posiadaczem dwóch niemal identycznych akustyków Guild gad-50 (jeden z piezo drugi bez). Jednego z nich  możecie zobaczyć na giełdzie (marzy mi się po raz pierwszy jakiś choćby tańszy Gibson-więc zamienię jednego lub sprzedam). Gad-50 To chyba pierwsza seria, którą Guild wypuścił po przeniesieniu części produkcji do Chin! Obydwa egzemplarze są wykonane po prostu perfekcyjnie. Nie ma się do absolutnie do czego przyczepić. W środku też: klejenia idealnie równo, czysto. Miałem z akustyków Taylora, Furchy ,Martina. Te dwa Guildy jakością wykonania i brzmienia spokojnie mogą stać obok najlepszych marek. Pewnie za precyzją wykonania i użytymi materiałami stoi właśnie kontrola Guilda.Gitary z Chin ale (nie myślałem, że kiedyś to napiszę) nie ma wstydu-wręcz przeciwnie.Gdyby ktoś chciał obejrzeć-zapraszam w Krakowie.Czyli da się.



#74 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4941
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 24.01.2018 - 21:40

nie wiem ile razy trzeba ludziom wbijać do głowy, że samo miejsce gdzie stoi fabryka, kraj produkcji nie ma znaczenia? 


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 24.01.2018 - 21:40


#75 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3380
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 25.01.2018 - 18:13

"Te dwa Guildy jakością wykonania i brzmienia spokojnie mogą stać obok najlepszych marek.". Sama marka Guild to przecież synonim wysokiej klasy gitar akustycznych i elektryków Hollow Body. Nawet ich wypusty Solid Body to zwykle nietuzinkowe i klasowe instrumenty.



#76 Nimfoman

  • Nimfoman
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3848
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 25.01.2018 - 18:38

nie wiem ile razy trzeba ludziom wbijać do głowy, że samo miejsce gdzie stoi fabryka, kraj produkcji nie ma znaczenia? 

 

Korzo ja wolę grać na gitarach wyprodukowanych przez ludzi, którzy WIEDZĄ do czego ta gitara służy, którzy lubią muzykę gitarową, którzy wiedzą kim był Lester Polfus  i wiedzą czego oczekuje klient.  Instrument ( nie tylko gitara) to specyficzny produkt. Większość muzyków wiąże się ze swoim  instrumentem emocjonalnie  dlatego oczekują, że ich instrumenty będą wykonywane z sercem i pasją.  I na pewno w amerykańskich i europejskich fabrykach tacy ludzie pracują (oczywiście nie wszyscy - wiadomo ) . W Chinach ? Wątpię. 


  • aAngel and Król Julian lubi to

#77 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4941
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 25.01.2018 - 18:55

ojjj, to nie wiem, musiałbyś zlecać lutnikom z CS osobiste robienie swoich gitar no bo na taśmie w fabryce zwykły robol albo inna gosposia domowa raczej będą mieli to w dupie ;) taka przenośnia: gitara za 500zł to gitara za 500zł nieistotne w której fabryce tłuczona. gitara za 10k to gitara za 10k też nieistotne gdzie tłuczona. ale Twoje podejście jak najbardziej rozumiem, bo tak miło po prostu sobie pomyśleć ;) z tym, że zależy bo np. ja, choć fajnie mieć świadomość, że masz wiosła z usa czy japan, to po przerabianiu, sprawdzaniu, odpicowywaniu i zobaczeniu na prawde sporej ilości gitar w swoim życiu, na dłuższą mete po prostu to olewam ani nie myśle, nie obchodzi mnie to ani kto tam stał w fabryce, jakiś robotnik i tyle. dla mnie miejsce produkcji nie ma znaczenia dopóki instrument jest dobry i prezentuje jakąś klase. przywiązuje sie do instrumentu i tego jak sie z nim czuje a nie do fabryki czy jakichś ludzi, przez których ręce przechodziła gitara. i wbrew pozorom nie traktuje instrumentu jako tylko narzędzia do pracy albo tego co chce przekazać. ja na prawde potrafie sie zwiazać z instrumentem i traktować jak kochanke :D mam np. słabość do starych gitar robionych w jakichś legendarnych już dzisiaj fabrykach na świecie ale absolutnie nie jest to dla mnie jakimś wyznacznikiem. dobry instrument z jakąś "magią" może być zrobiony gdziekolwiek. ale to ja.


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 25.01.2018 - 19:07

  • IrekB lubi to

#78 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 10624
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Derry, Maine

Napisany 25.01.2018 - 19:08

to jest Nas juz dwoch ;)

 

gitara jest albo okej albo nie, regardless. szanuje punkt widzenia i preferencje, ale to zupelnie nie moje klimaty. 

tyle razy kraj pochodzenia zrobil ze mnie glupka, ze oduczylem sie sugerowac w jakikolwiek sposob tym kryterium, co jest super.

 

steve vai - "it's just wire and wood".


  • kangoo, IrekB i Ernesto lubi to

TREAT PLAYING LIKE IT'S A DISTRACTION FROM YOUR DAY JOB.


#79 aAngel

  • aAngel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3343
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:harmonizowany

Napisany 25.01.2018 - 19:52

korzo: Za 10k nikt gitary nie wyprodukuje w Chinach, bo nikt by tego nie kupil (oprocz Ciebie :lol: )


  • Nimfoman lubi to

REGIPS - płyta gibsonowo-kartonowa


#80 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4941
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 25.01.2018 - 20:35

oczywiście racja, nie produkuje sie tak drogich rzeczy w tamtych stronach. ale jeżeli istniałaby tam fabryka produkująca swoje markowe i drogie gitary to byłyby przecież tak samo ok jak wyprodukowanie gdzie indziej więc jakieś rozkminianie nie miałoby sensu. gitara za 500zł dalej będzie gitara za 500zł choćby była zrobiona gdzieś w japonii, europie czy usa. gitara za 10k będzie taką za 10k zrobiona gdzieś na kamczatce. to taka przenośnia była, zbyt dosłownie chyba wziąłeś to co napisałem ;)

poza tym, jestem ciekaw jak rynek będzie wyglądał w przyszłości. czy np. będzie taka sytuacja, że to produkty robione w tamtych stronach będą prestiżem i wyznacznikiem jakości dla przyszłych pokoleń. nie wiadomo.


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 25.01.2018 - 20:44


#81 Nimfoman

  • Nimfoman
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3848
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 25.01.2018 - 20:48

Wybaczcie koledzy, ale dla mnie osobiście gitara jest magicznym fetyszem. A magia to tradycja, legendy, genialni konstruktorzy, pasjonaci i emocje. Tego w Chinach nie ma. To tylko bezduszna produkcja "czegośtam" na eksport. 

Piotr Łukaszewski spotkał się z Paulem . Gdy pokazywał mu swoje gitary, Paul wytarł jedną z nich rogiem swojej marynarki. I to jest piękne. Żywi ludzie. Artyści grający i tworzący instrumenty. Nie "odtwarzający" według wzorca, tylko tworzący na bazie kultury i tradycji.

 

Dodam jeszcze jedno. Jak Japończycy zaczęli interesować się muzyką gitarową i sami zaczęli grać,  pojawiły się bardzo  ciekawe i oryginalne gitary Made In Japan. Poczuli gitarę.  To wszystko.


Ten post był edytowany przez Nimfoman dnia: 25.01.2018 - 20:54

  • rollingstone, aAngel i Król Julian lubi to

#82 aAngel

  • aAngel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3343
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:harmonizowany

Napisany 25.01.2018 - 20:55

korzo: Zeby wyprodukowac profesjonalna i sprzedajaca sie gitare trzeba miec marke ktora buduje sie latami. Liczą się nie tylko walory akustyczne ale i sam zamysł i koncepcja. Do tego trzeba miec dostep do dobrego drewna (osobiście uważam, że nawet najtanszy Gibson "brzmi"). To jest skomplikowany proces.

Granie na gitarze to emocje, muzyka to sztuka. A więc i instrument musi być sztuką i powinien grac na emocjach instrumentalisty poprzez dzwiek, ksztalt czy wyjatkowe wykonanie.


REGIPS - płyta gibsonowo-kartonowa


#83 Nimfoman

  • Nimfoman
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3848
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 25.01.2018 - 21:02

A tak przy okazji. Kiedyś  wyprodukowałem z kolegą pięciostrunowy bas, który sprzedaliśmy do Chin. Poszedł za $3000. Nabył go jakiś basista chińskiego-metalowego zespołu. gdzieś tam funkcjonują na YT.

 

original.jpg?1515027534


Ten post był edytowany przez Nimfoman dnia: 25.01.2018 - 21:02


#84 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4941
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 25.01.2018 - 21:04

rozumiem Twoje podejście i fetysz. sam jak sobie pomyśle to tak miło. tu nie chodzi też o obrone gitar z chin czy coś bo taki temat jest w ogóle zbędny i co to kogo by interesowało. chodzi tylko o to, że kraj produkcji nie determinuje od razu tego czy instrument jest dobry dla grającego czy nie.

poza tym we wszystkich fabrykach na świecie są po prostu zwykli zatrudniający sie ludzie, robotnicy jak wszędzie, robiący i właśnie odtwarzający według jakichś wzorców, receptury. ktoś sie może podniecać, ok ale jego gitare robił i montował zwykły kolo a pickguard skręcała gosposia domowa zarabiająca na czynsz. jak już to sama magia leży w tej właśnie tradycji a nie samej fabryce, jej położeniu i ludziach stojących przy taśmach.

aAngel, próbujesz tłumaczyć jak jakiemuś nowicjuszowi, który sprzedaje jakąś wiedze tajemną i magie. spoko. a co do tych emocji i wyjątkowości która tak sie podniecacie to dla jednego będzie to stara, obdrapana, wcale nie wyjątkowo wykonana landara a dla drugiego super wypicowana maszyna tak zrobiona, że mucha nie siada ;)

 

a ja będe sie trzymał tylko tego, że albo gitara jest dobra i pasuje albo po prostu nie, nie ma chemii albo jest słaba. i tylko tyle. miejsce produkcji to wtedy sprawa nieistotna, do niczego nieprzydatna. bo chyba o to sie rozchodzi a nie o pasje, tradycje, emocje itd. itd.


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 25.01.2018 - 21:14


#85 aAngel

  • aAngel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3343
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:harmonizowany

Napisany 25.01.2018 - 21:05

okropna ale zrozumiale bo robiona na rynek chinski ;) Oni tam lubia smoki i takie inne wynalazki ;)

 

korzo: no kumam. Ale w chinskich instrumentach spotyka sie gitary klejone z kilku kawalkow (bo taniej) a osprzet pozostawia wiele do zyczenia nawet jak bywa markowy (bo taniej). I domyslam sie ze w CS Gibsona sa wykwalifikowani pracownicy z pasja w przeciwienstwie do Chin.

Nie twierdze ze Chinczycy nie potrafia zrobic dobrej gitary czy stworzyc marki ktora bedzie slawna. Ale do tego potrzeba tradycji, a nie tylko checi zysku i budzetowych skladowych aby bylo taniej.


Ten post był edytowany przez aAngel dnia: 25.01.2018 - 21:11

  • Nimfoman lubi to

REGIPS - płyta gibsonowo-kartonowa


#86 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4941
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 25.01.2018 - 21:25

akurat gitary klejone z kilku kawałków, korpusy, gryfy itd. to powszechna praktyka stosowana wszędzie u drogich czy tanich, markowych czy lutniczych. ale fakt, jest to zabieg tnący koszty fabryce, tylko tyle.

jasne, też jestem posiadaczem i fanem gitar z usa czy japan (szczególnie tych starych z kultowych już manufaktur) i nie widze potrzeby nabywania instrumentu z chin. chce tylko zaznaczyć, że dla mnie miejsce ich produkcji nie jest istotne dopóki instrument jest dobry i spełnia wymagania. nie mam podejścia w stylu: oooo nie, nie tykam, nie ma szans, nie chce, to jakieś badziewie z chin.


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 25.01.2018 - 21:27


#87 aAngel

  • aAngel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3343
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:harmonizowany

Napisany 25.01.2018 - 21:35

Tak praktyka powszechnie stosowana w Epiphonach, w PRSach S2 (o SE nawet nie wspomne)

 

korzo ja nie tykam bo mi sie zle kojarzy, Chinczycy wiadome jak zaczynali i co sprzedawali i w jakiej jakosci. Wszystko co przenieśli do Chin (baterie hans-grohe, swietlowki Osram) jakos dziwnie krocej sluza (przed tem bylo made in Germany. Nie mam zaufania do chinskich wyrobow a skoro stac mnie na wioslo hi-end z USA to po co mam sie zastanawiac?

 

p.s. Z tym ze musze przyznac ze chinole brzmia coraz lepiej a wykonanie bije czasami drogie wiosla popularnych marek. Ale i ceny zaczynaja miec z czapki = kolo sie zamyka :D


Ten post był edytowany przez aAngel dnia: 25.01.2018 - 21:41

REGIPS - płyta gibsonowo-kartonowa


#88 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4941
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 25.01.2018 - 21:43

noooo, esp, fendery usa, gibsony, ibanezy, jacksony itd. itd. sporo by wymieniać o stosowaniu tej praktyki. o wieloczęściowych gryfach nie wspomne i jakichś innych przekładkach ;)

ja tam swoje zdanie mam. w różnego rodzaju voodoo też nie wierze. ale ok, każdy ma inaczej.

 

gadka ładnie nam sie rozwinęła a chodziło tylko o to, że dopóki instrument jest dobry to jest i nie determinuje tego kraj produkcji ;)



#89 Nimfoman

  • Nimfoman
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3848
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 25.01.2018 - 21:45

Wszystko co przenieśli do Chin (baterie hans-grohe, swietlowki Osram) jakos dziwnie krocej sluza (przed tem bylo made in Germany. Nie mam zaufania do chinskich wyrobow 

 

Mam znajomą, której ulubionym fatałaszkiem jest koszulka Adidasa w której grał  jej ojciec w Polonii Bytom 40 ( czterdzieści) lat temu. Koszulka jest biała i wygląda na nówkę  !!!

 

Sorki skłamałem. To nie była Polonia Bytom, tylko Ruch Radzionków.


Ten post był edytowany przez Nimfoman dnia: 25.01.2018 - 21:52


#90 aAngel

  • aAngel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3343
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:harmonizowany

Napisany 25.01.2018 - 21:52

Dla mnie dobry instrument to instrument stworzony z najlepszych badz prawie najlepszych mozliwych materiałów. I oczywiscie wykonany bardzo dobrze pod wzgledem lutniczym. Gitara z przystawkami noname (chinskimi?:D) czy nietrzymajacymi noname kluczami to nie jest dobra gitara. Druga sprawa - musi miec charakter i brzmienie.

 

ja tam mam swoje voodoo gitarowe i pewnie gdyby nie one to bym nie ogral i nie kupil tyle gitar tylko kupilbym ultra-technologicznie nowoczesnego i najlepiej strojacego Parkera.


Ten post był edytowany przez aAngel dnia: 25.01.2018 - 21:52

REGIPS - płyta gibsonowo-kartonowa


#91 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4941
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 25.01.2018 - 22:12

w zasadzie masz racje aAngel, tak samo uważam. ale dalej nie do końca sie rozumiemy, nie o to chodzi, nie chodzi o osprzęt i elektronike noname itp. gibson ma klucze name i nie stroi :P  ;) poza tym zazdroszcze aż takich umiejętności w stwierdzaniu jakości użytych materiałów ;) lub takiego zaufania co do producentów :)

co do parkera to dla niektórych to jest właśnie to czego potrzebują itp. np. adrian belew. 

dobra, z mojej strony eot. bo już mi sie nie chce w sumie :P

aha, każdy ma swój fetysz ale trzeba mieć umiar i odróżniać od voodoo, mitów itp. bo to niebezpieczne i potem dochodzą teorie spiskowe i inne fazy. a przecież jesteśmy muzykami a nie obłąkańcami czy politykami ;)


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 25.01.2018 - 22:25


#92 aAngel

  • aAngel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3343
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:harmonizowany

Napisany 25.01.2018 - 22:24

Moim zdaniem wszystko to jest kwestia ogrania (i czytania forum :D). Ceny nowek a zwlaszcza uzywek tez sie nie biora z kapelusza (Gibson bardzo wolno traci na wartosci).

Umiar trzeba miec, ale faze na Gibsona, Fendera (no tu niekoniecznie USA) kazdy gitarzysta ma. Dodalbym jeszcze PRSa, MusicMana czy ESP.

Ps. Artysta-muzyk cos tam ma z oblakanca ;) :D


REGIPS - płyta gibsonowo-kartonowa


#93 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4941
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 25.01.2018 - 22:30

nie no jasne, ja to wszystko troche z przekąsem pisałem bo nikt nie jest rentgenem i nigdy nie stwierdzi jakiej faktycznie jakości są materiały użyte na jego instrument. oczywiście na mój zawsze najlepsze, inaczej być nie może :P

 

p.s. musicman/peavey wolfgang mi nie podchodzą, prs już lepiej :) faza na coś to jest faktycznie fajna sprawa ale też uciążliwa. choć jestem już od jakiegoś czasu spokojny i dawno przestałem podniecać sie gitarami (no chyba, że to jakieś fajne starocie minimum 20-25 lat, które mnie urzeknie) to nigdy nie zarzekne sie, że w jakimś momencie znowu coś mi nie odpierdoli i bede łaził jak nakręcony za "nowym" :P


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 25.01.2018 - 22:32


#94 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 10624
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Derry, Maine

Napisany 26.01.2018 - 00:51

wszystko pojmuje, Panowie. ja tez bym chcial zeby wioslo dla mnie zrobil np. Mike Shannon, niz randomowi chinczycy,

 

fajnie by sie bylo pochwalic... na forum :P

 

jestem mocno zwiazany emocjonalnie z kilkoma gitarami, opowiadam im sekrety, jak to mowi Vai. sa to tez gitary chinskie. nawiazala sie ta wiez bardzo naturalnie, a ja nigdy zadnej nie zapytalem "ej, skad pochodzisz?" ;)


TREAT PLAYING LIKE IT'S A DISTRACTION FROM YOUR DAY JOB.


#95 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3380
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 26.01.2018 - 07:29

Kraj pochodzenia gitary to takie samo voodoo jak dusza w mechanicznym zegarku. Albo gitara jest dobra albo zła. Reszta to marka, marketing i bla bla bla. Skervessen nie jest firmą amerykańską i jakoś im to nie przeszkadzało wejść na światowe rynki, i sprzedawać gitary znanym muzykom. Do niczego im nie była potrzebna amerykańska legenda. Stworzyli swoją - polską.   


  • Nimfoman lubi to

#96 Nimfoman

  • Nimfoman
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3848
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 26.01.2018 - 07:53

Wiesz dlaczego? Bo wiedzą co robią i robią to z pasją. Cały czas o tym mówię. Muzyka to pasja. Od zaprojektowania instrumentu, przez wykonanie, granie, aż do odbiorcy.  W Chinach mają to w pupie. Dla nich liczą się tylko $. Więc po co mają uczestniczyć w naszym misterium? Po co dawać im zarabiać na naszych pasjach i słabościach?



#97 kryho

  • kryho
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4560
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 26.01.2018 - 09:35

Dla jednych to fetysz, dla innych po prostu instrument czyli narzędzie do tworzenia muzyki. Ja zaliczam się do tych drugich. Od tych pierwszych biorą się nie kończące dyskusje nad sustainem, znaczeniem tego czy innego drobiazgu itp podobnie jak się ma z audiofilami. Ci drudzy koncentrują się na treści nie lekceważąc oczywiście aspektów jakościowych. Wielu legendarnych muzyków w tym Van Halen, Malmesteen czy Vai obala rozrośnięte do chorych granic mity twierdząc: koncentruj się na twórczości a nie na pierdołach. Oczywiście każdy może wybrać sobie drogę tą lub tamtą, ja tego nie krytykuję.


  • Karloff lubi to

#98 secondtribe

  • secondtribe
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4540
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wrocław

Napisany 26.01.2018 - 09:43

A może rozwiążaniem problemu byłoby poprawienie jakości w firmie G?

 

Aż się ten komiks przypomina z gościem wylatującym przez okno po złożeniu tego typu propozycji :D



#99 kilgore.trout

  • kilgore.trout
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5861
  • Dołączył: 06.02.2012
  • z:Kraków

Napisany 26.01.2018 - 09:51

Serio myślicie że gibsony (powiedzmy z wyłączeniem najwyższej półki CS) robią sami pasjonaci gitary a nie po prostu robotnicy zarabiający na rachunki? Tak samo jak w fabrykach samochodów pracują nie tylko fani motoryzacji.

Wiesz dlaczego? Bo wiedzą co robią i robią to z pasją. Cały czas o tym mówię. Muzyka to pasja. Od zaprojektowania instrumentu, przez wykonanie, granie, aż do odbiorcy.  W Chinach mają to w pupie. Dla nich liczą się tylko $. Więc po co mają uczestniczyć w naszym misterium? Po co dawać im zarabiać na naszych pasjach i słabościach?

Skervesen to mała manufaktura która rzeczywiście może być napędzana pasją. Gibson to wielka maszyna do robienia pieniędzy (choć z tego co wiem to ostatnio raczej traci je niż zarabia).
  • Karloff lubi to
no pain, no gain

#100 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4941
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 26.01.2018 - 09:55

Próbuje cały czas to powiedzieć co chłopacy w kilku ostatnich postach.
kilgore, widze, že skumałeś 😉
btw. jestem pasjonatem gitar i muzyki ☺




1 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych użytkowników