Skocz do zawartości



Zdjęcie

Dream Rig POD HD500 + wzmacniacz DT + gitara Variax - czy warto?


  • Zaloguj się
29 odpowiedzi na ten temat

#1 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3283
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 3.06.2017 - 05:33

Czy to faktycznie zestaw marzeń czy tylko marketingowy bełkot? Proponuję mały poradnik dla tych, którzy myślą o jego zakupie oraz dla tych posiadają ten sprzęt i mogą na nowo odkryć jego możliwości.
POD HD500X - zaczynamy od mózgu zestawu czyli procesora i sterownika. Wybrałem akurat 500X dlatego, że ma większe zasoby pamięci i mniej nas ogranicza w budowaniu łańcucha brzmień. POD HD dostarcza nam 16 modelowanych odwzorowań wzmacniaczy, stosunkowo mało ale to zupełnie inna liga niż to oferował choćby POD X3. Oznaczenie HD to skrót od high definition i faktycznie modelowanie HD lepiej odwzorowuje charakter i zachowanie wzmacniaczy. Gdyby komuś było zbyt mało dostępnych wzmaków, może dokupić sobie dodatkowe model packi, które poszerzą nam zestaw wzmacniaczy o kolejne 24 - http://store.line6.c...ded-bundle.html. Nie rozpisuję się o efektach jakie oferuje ten POD, zakładam że jest wystarczająco znany, np. na youtubie można znaleźć mnóstwo poradników. POD obsługuje osiem grup po 64 presety każda (Set Lists), trochę szkoda, że nie ma możliwości przełączania wszystkich 512 presetów jeden po drugim. Ważna cecha PODa HD500(X) to możliwość zastosowania go jako sterownika midi. Moim zdaniem jest czasem lepszy niż wiele typowych kontrolerów. Można w prosty sposób obsłużyć 64 presety i mieć cztery stompboxy (jednym przyciskiem można włączać nawet kilka zestawów kostek) lub 128 presetów i trzy stompy. Używam go z powodzeniem jako zastępczy sterownik do obsługi Fractala FXII. Świetnie spełni się również również jako sterownik do Eleven Rack czy Kempera. Jego dużą przewagą nad innymi jest to, że ma wbudowany pedal ekspresji o podwójnej funkcji z programowalnym przez midi włącznikiem. możemy go używać jako np. pedalu głośności, a po wciśnięciu przycisku (Toe switch) jako pedalu ekspresji (kaczka, whammy, etc.). Przy tym bajecznie prosto w porównaniu do typowych sterowników konfiguruje się parametry komunikatów Program Change i Control Change dla poszczególnych presetów.

Wzmacniacze DT25 i DT50 - konstrukcje lampowe powstałe we współpracy z guru od lampiaków Reinholdem Bognerem. Rekomendacja świetna, ale czy to faktycznie światowa I liga jaką znamy ze wzmaków sygnowanych Bogner? Po dłuższym zastanowieniu należy odpowiedzieć, że nie, .... ale prawie. To "prawie" to jednak mniej lamp i nieco kontrowersji jakie budzą niektóre rozwiązania. Seria DT jest sprytnym połączeniem rozwiązań cyfrowych i lampowej klasyki. Wzmacniacz możemy znaleźć w czterech odsłonach: dwa DT25 - head i combo plus dedykowana kolumna 1x12 (Celestion G12H-90) oraz dwa DT50 - również head i combo z dedykowaną kolumną 4x12 (2 x Celestion Vintage 30 + 2 x Custom Celestion G12H90). DT50 oferuje więcej lamp, większą moc, lepszy headroom i ciut więcej regulacji. Każdy możemy używać jak klasyczny dwukanałowy wzmacniacz, z regulowaną pętlą efektów i prostym przełącznikiem kanałów. Wtedy każdy z kanałów oferuje jeszcze cztery przełączalne ręcznie preampy o bardzo zróżnicowanym brzmieniu i (tu pierwsza kontrowersja) bardzo zróżnicowanym natężeniem dźwięku. Jest to poniekąd zrozumiałe, ponieważ preampy odwzorowują oryginały, a jak wiemy wzmacniacze różnią się nie tylko brzmieniem ale też poziomem decybeli, jednak różnica w poziomie głośności jest kolosalna i może nieprzyjemnie zaskoczyć. Faktycznie DT oferuje więcej niż 4 preampy i to nie są symulacje, tylko przełączane obwody. Na pokładzie ma ich trzydzieści, są konfigurowalne z użyciem zewnętrznego interfejsu midi i dostępnego, darmowego softu (szkoda, że nie przez USB). Cyfrowe w brzmieniu są we wzmacniaczach DT reverby, symulacje paczek i ich omikrofonowania (uff, co za słowo). Trzeba przyznać, że reverby są z reguły świetne i wolę je niż niejeden prawdziwy sprężynowy, który potrafi zmarnować najlepsze brzmienie wzmaka przez nadmierne szumy. Używając zewnętrznego sterownika midi można znacząco poszerzyć możliwości brzmieniowych. Samo programowanie jest trochę uciążliwe, łatwo rozregulować całość błędnie wpisując komunikaty. Warto dodać, że całości dopełniają cztery dostępne topologie końcówek mocy, które bardzo zmieniają charakter brzmienia, zmiana trybu pracy pentoda/trioda i klasa A/AB oraz bardzo skuteczny tryb obniżonej mocy. Ten ostatni warto omówić oddzielnie. Do pozycji godz.12-ta wzmacniacz gra cicho, powyżej już całkiem głośno i z nieco innym charakterem - bardzo ciekawie!

Pełnię możliwości DT pokaże dopiero wtedy, gdy używa się go z PODem HD500 przez dedykowane połączenie Line6 link. Wtedy mamy łatwą dostępność do niemal wszystkich możliwości równocześnie: preampów i ich ustawień, klasy końcówki, jej topologii i ustawień mikrofonów. Nie mamy jednak wpływu na reverby wbudowane we wzmacniacz. Dla pełni możliwości można złożyć zestaw z dwóch wzmacniaczy DT i PODa, dostajemy do prawda stereofoniczny zestaw, ale to już rozwiązanie duże, ciężkie i bardzo kosztowne.

Teraz trochę o drobnych kontrowersjach. Pierwsza i najpoważniejsza to stosunkowo wysoki poziom szumów dla topologii końcówki mocy numer III. Można go nieco ograniczyć, ale całkowicie usunąć się nie da. Line6 twierdzi, że to po prostu charakterystyka pracy tego rozwiązania i rzecz normalna.Trochę szkoda, bo akurat w tej topologii są piękne brzmienia o bardzo szerokim spektrum i ładnie nasycone. Druga rzecz, która jest moim zdaniem nieco niedopracowana, to reakcja samego pieca na przełączanie via Line6 Link, czyli kablem XLR. Sam wzmacniacz ma dwa, w pełni regulowane kanały i odzywa się naprawdę lampowo, w niczym nie kojarzy się z cyfrowym modelowaniem. Jednak po skojarzeniu go z PODem ten efekt się gubi, mordercza skuteczność lampiaka nieco ginie, brzmienie robi się płaskie i mało ciekawe. Tak jest gdy układa się łańcuch kostki, wzmak, FXy zgodnie z logiką. Byłem bardzo bliski, by z tego powodu sprzedać wzmacniacz i mieć z głowy nerwy z tym, że przez głupią rzecz gubi się fajne brzmienie. Na szczęście znalazłem całkiem proste obejście problemu. Wystarczyło zmienić nieco logikę ustawienia kanałów wzmaka w torze dźwiękowym.

Gitary Line6 Variax - Obecnie mamy do czynienia z drugą generacją gitar elektrycznych Variax. Pierwsza odsłona składała się z modeli numerowanych 300, 500, 600 i 700, pozycjonowanych od 300 w górę, z mostkami stałymi (300, 500) oraz z tremolo (600 i 700). Wszystkie modele tej serii nie miały znanych nam pickupów, rolę tę pełniły siodełka piezo w mostkach i układy elektronicznego modelowania. W efekcie można uzyskać brzmienia zbliżone do kilkunastu znanych (słynnych) modeli elektrycznych, sitar, dobro oraz akustycznych, a także "przestrajać" gitarę do różnych strojów alternatywnych. Z użyciem zewnętrznego softu można sobie również stworzyć własną wariację na temat gitary, komponując zestawienie i położenie różnych przetworników. Variaxy swą największą siłę pokazują wtedy, gdy podłączymy je do POD-ów i użyjemy ze specjalnie pod nie przygotowanymi presetami. Same modele gitar są tożsame dla wszystkich modeli. Mnie osobiście niestety gitary tej serii nie przypadły brzmieniem do gustu. podobnie jak wielu użytkowników nie mogłem się odnaleźć bez dobrze brzmiącego wiosła przy palm mutingu. Dobrze mi znane starty, tele, czy LP nie doi końca przypominały mi pierwowzory. Bardziej leżały mi modelowane brzmienia jakie oferowały urządzenia Roland VG-99, GR-55 i boss GP-10 z przystawkami GK-3. Mniej więcej w tym samym czasie firma wypuściła również model Variax Acoustic 700, lekki instrument z cieniutkim i pudłem, i oczywiście modelami różnych znanych instrumentów akustycznych. Manualnie gitara była raczej udana, brzmieniowo leżała mi bardziej niż elektryki, choć nie potrafię powiedzieć na ile faktycznie symulacje były wiarygodne.
Kolejna generacja sygnowana była dodatkowo nazwą James Tyler Variax i objęła modele JTV-59 w typie LP, JTV-69 i JTV-69S (z pickupami HSS i SSS) w typie strat, oraz modele JTV-89 (z mostem stałym) i 89F z mostem typu FloydRose. Wszystkie modele były produkowane w Korei (tańsze) i w USA (bezsensownie drogie). Moim wyborem był JTV-69, jako że jestem przywiązany do stratocasterów i bardzo lubię mostki ruchome. Nowa generacja prócz modelowanych brzmień przetworzonych z sygnału z mostka piezo oferuje również zestaw klasycznych pickupów (SSS lub HSS). Odczuwa się postęp w kwestii modelowanych brzmień, tradycyjne pickupy też dawały sobie radę zupełnie przyzwoicie. Sama gitara była wykonana przyzwoicie i raczej wygodna. Wizualnie wołałbym coś innego - bardziej przypominającą strata główkę i pokrętło wyboru stroju w miejsce pokrętła tone. Estetykę można uznać za drugorzędną. Niestety gitara okazała się niewypałem z uwagi na mostek, który za nic w świecie nie chciał poprawnie trzymać stroju przy używaniu wajchy. Było to na tyle uciążliwe, że gitarę byłem zmuszony zwrócić. Bardzo dobrą opinią cieszą się za to gitary JTV-59 i JTV-89 (ta ostatnia pomyślana jako gitara dla wymiataczy). Z miłych drobiazgów otrzymujemy również akumulator dedykowany do zasilania elektroniki w miejsce szybko rozładowujących się baterii.
Firma Line6 wypuściła kolejną serię Standard ( z tą samą elektroniką co modele JTV), pozycjonowane poniżej Tyler'ów i powstałe już pod egidą Yamahy i spokrewnione z niższymi modelami serii Pacyfica. Ostatni wypust to barytonowy Shuriken!
Niewątpliwie wszystkie Variaxy zyskują po podłączeniu do PODów (i Helixa), ułatwiają też życie tym gitarzystom, którzy chcieliby mieć brzmienie kilku różnych rodzajów gitar bez wydatkowania wielkich kwot.
Godne polecenia są nowsze Variaxy JTV, raczej nie polecane są tanie Standardy z uwagi na przeciętne wykonanie samego instrumentu. W necie można też znaleźć poradniki jak poprawić stabilność stroju w JTV-69.

Ciąg dalszy nastąpi - a w nim jak sensownie skojarzyć PODa ze wzmacniaczem DT.


Ten post był edytowany przez administrator dnia: 9.06.2017 - 15:33

  • Martini lubi to

#2 tymon1313

  • tymon1313
    Stary wyjadacz
  • Postów: 620
  • Dołączył: 05.02.2012

Napisany 3.06.2017 - 07:55

Fajnie napisane. Miałem do tego jeszcze variaxa jtv. W sumie niegłupio to nawet grało jak na cyfrę. Trochę grzebania, kupowania presetów. Ale mam takie przemyślenia co do cyfry bo potem przybył kurier z kemperem i okazało się ze to inna liga. Później okazało się, że zamiast grać więcej kręcę gałkami itd. Przybyła wiec lampa. I zaczęło się budowanie Pedalboardu. G system i tony innych puszek. Zaczęło to trochę ważyć. Przybył wiec Fractal.
Oni z kolei częściej wypuszczają aktualizacje niż Microsoft łata windę.
Znowu więcej grzebania niż grania.
Wniosek nasuwa się sam ;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

#3 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3283
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 3.06.2017 - 08:46

Oprócz Kempera przerabiałem prawie wszystko co możliwe. Fractale, lampay, PODy, Elven Rack, Bossy, Zoomy, Digitechy, Rolandy, kostki. itd. I zawsze, ale to zawsze czegoś brakuje. 
Teraz mam PODa HD500 i DT jako zestaw rezerwowy i drugi na jakieś okazjonalne granie, Fractala i sterownik MFC 101, do niego lada dzień zamówię w MG Amp końcówkę lampową i ostatnio nabyłem "małą" i świetną lampkę  MG Raven 20W - jest tylko jeden taki egzemplarz. Z kolumną Marshall 4x12 na V30 jest to maloeństwo nieprzeciętynei dynamiczne i wbrew mocy potrafi być baaaardzo głośne. Łoi tak, że właściwie prócz kaczki do rockowego grania nic więcej nie trzeba! Pan Marek Gierszewski ma mi jeszcze dorobić do niego wewnętrzną i niezwykle skuteczną bramkę szumów.  Tak więc po latach poszukiwań mam właściwie wszystko co dobre w cyfrze, super użyteczną lampę o dość szerokiej palecie brzmień  i rozwiązanie hybrydowe  cyfrowo- lampowe od Line6 :D    


  • Kolumbijczyk lubi to

#4 tymon1313

  • tymon1313
    Stary wyjadacz
  • Postów: 620
  • Dołączył: 05.02.2012

Napisany 3.06.2017 - 09:36

No to gratuluję osiągnięcia celu :) Mi chyba nigdy to się nie uda, choć w sumie przerabiałem wszystko co wypisałeś. Zawsze albo brzmienie, albo funkcjonalność, albo gabaryty.

Obecnie jestem na etapie ax8 + szerokopasmowy marchall AS 100 (jako odsłuch). Moc w przody. Zapas to totalna prostota - combo budda sd45 + wah.

Oczywiście pomijam tony biasów irigów itd. - nie używane od dawna.

 

I jeszcze apropo gitar Line6 variax JTV.

Oprócz swojej miałem dwie inne w reku. Bardzo słabe wykonanie. Za 4k powinni bardziej się postarać. 


Ten post był edytowany przez tymon1313 dnia: 3.06.2017 - 09:44


#5 knazin11

  • knazin11
    Świeżak
  • Postów: 8
  • Dołączył: 04.06.2017

Napisany 4.06.2017 - 03:59

Hej spawel

 

 

Czy w tym wypadku w ogóle warto rozważać cokolwiek innego w okolicach 2k pln, poza właśnie Line 6 HD500?

Napisałeś, że przerobiłeś wszystko co możliwe, a właśnie przymierzam się do zakupu multi-efektu/interfejsu i każde informacja jest dla mnie na wagę złota.

 

Szerzej zastanawiam się nad modelami w tym temacie:

http://forum-gitara....kt-do-2000-pln/

 

PS. Fractal chodź niestety byłby idealny to niestety poza zasięgiem

 

Z góry dzięki za pomoc!



#6 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3283
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 4.06.2017 - 15:02

W tej kasie (do 2tys. zł) dwa podłogowe procki w zasadzie wchodzą w rachubę: Boss GT-100 i POD HD500 lub jeszcze lepiej HD500X. Chyba bym szedł w kierunku HD500X z uwagi na to, że ma ciut lepsze 'wzmacniacze" niż GT-100 . Ten drugi z kolei ma więcej różnych efektów, jest nieco łatwiejszy w obsłudze ale nie będzie np.. dobrym sterownikiem midi. No i HD500X możesz  rozbudować o dedykowany wzmacniacz DT i wtedy już na 100% mało co w tej cenie może podskoczyć. Inna liga to np. Roland GR-55 i Boss GP-10. One jednak pełnię możliwości pokazują gdy do gitary dołoży się jeszcze pickup GK-3. Trzeba jednak być naprawdę sprawnym technicznie wioślarzem  by grać bez słyszalnych kiksów.   



#7 knazin11

  • knazin11
    Świeżak
  • Postów: 8
  • Dołączył: 04.06.2017

Napisany 4.06.2017 - 20:02

Dzięki wielkie za rekomendacje.

Opcja MIDI + lepsze wzmacniacze w zasadzie wyczerpuje temat. Jednak lepiej mniej ale dobrze, niż więcej ale miernie.

Gitara i przystawki to historia na inną okazję także GR-55 i GP-10 odpadają.

 

DT25 i DT50 ,,brzmią'' wstępnie spoko, jednak jestem ciekaw jak dalej rozwiniesz wątek.

Aktualnie stopniowo wymieniam wszystko (poza gitarą), także powoli rozglądam się też za wzmakiem.

Pytanie czy w ogóle warto bawić się w ,,brzmienia'' we wzmacniaczu jeśli de facto Multi ma przejąć pałeczkę?

 

Wracając do HD500X to pytanie czy Model Packi są ,,obowiązkowe''?

W sensie -> Czy wrzucili ,,ok'' jakość jako domyślną do urządzenia ale te ,,porządne'' trzeba dokupić?

Może też modele do dokupienia są po prostu inne a niekoniecznie lepsze?

Jeśli miałbyś chwilę, to prośba o kilka słów więcej w związku z model packami.



#8 slash1

  • slash1
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1492
  • Dołączył: 06.02.2012
  • z:Turza

Napisany 6.06.2017 - 18:09

Na jakiej zasadzie działa wzmacniacz DT? Mamy do wyboru 4 rodzaje końcówki mocy. A gdzie i jak wybieram symulatory preampu? Czy zamiast tych wbudowanych w wzmacniacz mogę wykorzystać symulację z PODa? Czy jest opcja grania na dwóch symulacjach wzmacniaczy jednocześnie (dual tone)? Czy wykorzystując np.: pierwszy voicing symulujący wzmacniacz Fender mam do wyboru preampy wielu wzmacniaczy np Bassman, Twin, Blues Deluxe itd czy jeden no-name fender?

#9 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3283
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 6.06.2017 - 21:37

Slash1:
1. DT jest wzmacniaczem lampowym z cyfrowymi obwodami,

2. Symulatory preampów nie bardzo, to raczej raczej modele preampów znanych producentów + własne Line6. O ile wzmacniacz nie jest połączony z PODem kablem XLR (specjalne gniazda i łącze Line6 Link) to do wyboru mamy po cztery preampy ustawione fabrycznie, na każdy kanał, czyli de facto osiem. Możemy to zmienić używając zewnętrznego interfejsu midi  i darmowego programu  DT Edit. Wtedy można sobie na nowo i  po swojemu skonfigurować wzmacniacz, co bardzo polecam, bo bardzo zyskuje. Z poziomu wzmaka preampy wybiera się switchem (od I do IV).
3. Wzmacniacz ma do wyboru po 30 preampów na każdy kanał, ale dostępne z poziomu wzmaka "tylko" po cztery.
4. O ile jesteśmy połączeni z PODem przez LIne6 Link możemy używać opcji Dual Tone, ale .... tak nie do końca. Brzmi to dziwnie, ale jest to troszkę dziwacznie rozwiązane. Wtedy raczej POD "udaje" obecność dwóch wzmaków niż się to dzieje naprawdę. Prawdziwej opcji Dual Tone możemy użyć wtedy, jeśli z PODem połączymy dwa wzmacniacze DT. Sam wzmacniacz działający samodzielnie może wykorzystywać jeden kanał w jednym czasie za to z czterema preampami do wyboru. Ma też opcję zapamiętywania ostatniego ustawienia, czyli dla przykładu, jeśli wybraliśmy  sobie Voicing nr 3, klasę A/AB oraz tryb Pentoda/Trioda dla kanału pierwszego i przełączymy się chwilowo na kanał nr 2, to po powrocie na kanał 1 znów mamy do dyspozycji wcześniej wybrane i zapamiętane parametry w kanale 1.
5. Do wyboru mamy 30 preampów w tym sześć klasyków Fendera, kilka klasycznych  Marshalli, są Voxy, Soldano, Mesa, itd. Każdemu można przypisać symulację dedykowanej kolumny, lub jakąś inną spośród 16 różnych, mamy też 8  rodzajów mikrofonów, 12 rodzajów reverbów  oraz  (tylko  dla DT50) dodatkowe regulacje Boost - podbicie dla lamp 12AX7,  PIV B+ voltage High/low  (ma to jakieś znaczenie dla wzmaków Voxa) oraz  Feedback Capacitor Tight/Smooth - to akurat dotyczy tego, jak się odzywają przy high gainach niektóre modele  - np. Mesa.

Jak pisałem powyżej, można używać wielu funkcji wzmacniaczy DT niedostępnych normalnie, sterując nimi przez jakiś zewnętrzny kontroler midi. Pobawiłem się tak ze sterownikiem Rocktron All Access i z nim plus np. jakąś kaczką mamy zestaw, z którym spokojnie można sobie poradzić w wielu rodzajach muzy. Sterownik pozwala nam na łatwe ustawienie 127 presetów, a w nich można zmieniać kanały wzmaka, preampy, reverby, podbicie solo, rodzaj kolumny, omikrofonowanie kolumny, itp.      


Ten post był edytowany przez spawel dnia: 6.06.2017 - 21:48


#10 SpiderWAW

  • SpiderWAW
    Weteran
  • Postów: 1618
  • Dołączył: 15.02.2012
  • z:cyfrowogitarowo.pl

Napisany 6.06.2017 - 21:54

W tej kasie (do 2tys. zł) dwa podłogowe procki w zasadzie wchodzą w rachubę: Boss GT-100 i POD HD500 lub jeszcze lepiej HD500X. Chyba bym szedł w kierunku HD500X z uwagi na to, że ma ciut lepsze 'wzmacniacze" niż GT-100 . Ten drugi z kolei ma więcej różnych efektów, jest nieco łatwiejszy w obsłudze ale nie będzie np.. dobrym sterownikiem midi. No i HD500X możesz  rozbudować o dedykowany wzmacniacz DT i wtedy już na 100% mało co w tej cenie może podskoczyć. Inna liga to np. Roland GR-55 i Boss GP-10. One jednak pełnię możliwości pokazują gdy do gitary dołoży się jeszcze pickup GK-3. Trzeba jednak być naprawdę sprawnym technicznie wioślarzem  by grać bez słyszalnych kiksów.   

Do GR-55 umietnosci ladnego grania to tylko do brzmien PCM/MIDI nie do emulacji gitar. Te pierwsze tez da sie okielznac, ale trzeba wiedziec czego sie chce. Trudno na pianinie grac z podciagnieciami itp. 

GP-10 to po prostu taki Variax. I suma sumarum lepszy i fajniejszy, tyle ze grata na podlodze.


Co do JTV / Standard to warto dodać, że... Nowe oprogramowanie (firmware), ktorego wymaga np. Helix wcale nie jest takie HD, jak go maluja. Wiele osob wciaz twierdzi, ze najfajnie akustki graja w FW 1.8, tak samo starty i jazzbox lepiej graly wczesniej. Warto się więc tym pobawic.



#11 slash1

  • slash1
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1492
  • Dołączył: 06.02.2012
  • z:Turza

Napisany 6.06.2017 - 22:00

Line6 wypuściło serię DT kilka lat temu. Jak wygląda wsparcie techniczne ze strony producenta? Jakieś nowe firmware, modelpack itd czy nic?

#12 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3283
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 6.06.2017 - 22:18

Była jedna duża zmiana i nic nowego od tamtej pory nie nastąpiło. Jedyne czego bym pragnął  to usuniecie szumu z topologii III, ale to ponoć awykonalne.



#13 slash1

  • slash1
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1492
  • Dołączył: 06.02.2012
  • z:Turza

Napisany 7.06.2017 - 15:30

Helix jest kompatybilny z DT?

#14 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3283
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 7.06.2017 - 15:41

Helix jest kompatybilny z DT?

Tak, Helix jest kompatybilny z DT. Ma nawet specjalny preset do obsługi wzmacniaczy DT.



#15 slash1

  • slash1
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1492
  • Dołączył: 06.02.2012
  • z:Turza

Napisany 8.06.2017 - 00:38

To może opcja DT25 + Helix LT jest bardziej na czasie?

#16 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3283
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 8.06.2017 - 21:02

To może opcja DT25 + Helix LT jest bardziej na czasie?

Jak ma się  ogrom kasy to  czemu nie? Choć prawdę mówiąc zamiast  kosmetycznej różnicy w możliwościach i za wielką różnicę w cenie, wolałbym jeszcze jakieś całkiem niezłe wiosło dorzucić ;)



#17 slash1

  • slash1
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1492
  • Dołączył: 06.02.2012
  • z:Turza

Napisany 8.06.2017 - 23:15

Idąc w stronę używek
- POD HD500x 1400zł
- DT25 kombo ~2200zł
To za niecałe 4000zł, czyli cenę Helixa LT mamy kompletny rig na scenę i do domu. Wygląda to dobrze. I sprzedając obecny rig zostaje na piwo :)
  • spawel lubi to

#18 Martini

  • Martini
    Stary wyjadacz
  • Postów: 902
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Piła

Napisany 9.06.2017 - 06:02

 

Helix jest kompatybilny z DT?

Tak, Helix jest kompatybilny z DT. Ma nawet specjalny preset do obsługi wzmacniaczy DT.

 

Nie tak do końca. Nie działa komunikacja Helixa z DT po łączu L6 Link. Ten specjalny preset działa po MIDI, ale jest mało użyteczny, a sterowanie poprzez MIDI gubi się przy wysyłaniu kilku CC jednocześnie. Może w Helixie LT coś poprawili, chociaż wydaje mi się że problem leży po stronie DT.


... owoc żywota twojego je...ZUS .

#19 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3283
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 9.06.2017 - 06:11

 

 

Helix jest kompatybilny z DT?

Tak, Helix jest kompatybilny z DT. Ma nawet specjalny preset do obsługi wzmacniaczy DT.

 

Nie tak do końca. Nie działa komunikacja Helixa z DT po łączu L6 Link. Ten specjalny preset działa po MIDI, ale jest mało użyteczny, a sterowanie poprzez MIDI gubi się przy wysyłaniu kilku CC jednocześnie. Może w Helixie LT coś poprawili, chociaż wydaje mi się że problem leży po stronie DT.

 

Ups. tego nie wiedziałem...



#20 smerfciamajda

  • smerfciamajda
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4390
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:internetu

Napisany 9.06.2017 - 10:50

Pytanie dodatkowe:

Czy ten L6 Link to tylko sterowanie DT<>POD a sygnał nadal idzie anlogowo na 4 kable czy może wszystko wali cyfrowo przez L6L?

Bo nie rozumiem :)


Mam: gitarę elektryczną podłączoną kablem do małego wzmacniacza cyfrowego. 

Nie mam: umiejętności


#21 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3283
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 9.06.2017 - 19:42

Pytanie dodatkowe:

Czy ten L6 Link to tylko sterowanie DT<>POD a sygnał nadal idzie anlogowo na 4 kable czy może wszystko wali cyfrowo przez L6L?

Bo nie rozumiem :)

Gitara  -> kabel -> POD HD500 -> Kabel na złączu L6 Link -> wzmacniacz DT25 (50) -> kabel głośnikowy ->  kolumna gitarowa. Nic więcej, żadnych innych kabli!



#22 Martini

  • Martini
    Stary wyjadacz
  • Postów: 902
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Piła

Napisany 19.08.2017 - 15:19

 

 

 

Helix jest kompatybilny z DT?

Tak, Helix jest kompatybilny z DT. Ma nawet specjalny preset do obsługi wzmacniaczy DT.

 

Nie tak do końca. Nie działa komunikacja Helixa z DT po łączu L6 Link. Ten specjalny preset działa po MIDI, ale jest mało użyteczny, a sterowanie poprzez MIDI gubi się przy wysyłaniu kilku CC jednocześnie. Może w Helixie LT coś poprawili, chociaż wydaje mi się że problem leży po stronie DT.

 

Ups. tego nie wiedziałem...

 

Poprawka ... przy użyciu porządnego kabla midi DT nie gubi się już przy kilku CC jednocześnie.

 

Spawel ... czekam z niecierpliwością na kolejną część ... jak sensownie skojarzyć PODa ze wzmacniaczem DT.

Być może cofnę się o jedną generację do PODa HD500X jak się okaże że śmiga to równie dobrze jak Helix metodą 4 kabli.


... owoc żywota twojego je...ZUS .

#23 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3283
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 19.08.2017 - 15:44

Ojej, sorki, zapomniałem o kolejnej części. Odrobię zadanie wkrótce.



#24 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3283
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 26.08.2017 - 22:01

Sorry, za post pod postem, ale zniknęła możliwość edycji tego co powyżej...

Tym razem będzie o tym jak połączyć ze sobą PODa HD500 (500x) ze wzmacniaczami z serii DT: DT50, DT25 w wersjach head i combo. Moja sztuka to head DT50 o nieco większych możliwościach konfiguracyjnych niż mniejszy brat DT25. Line6 chwali się specjalnym połączeniem Line6 link, które za pomocą jednego standardowego kabla XLR  realizuje pełne, dwukierunkowe połączenie obu urządzeń, a nawet pozwala budować zestaw z jednego procesora/sterownika i do czterech wzmacniaczy połączonych w serii. W teorii wygląda to super, bez kombinacji z plątaniną przewodów, eliminacją zawodnych łączy, itp. W praktyce jednak już tak optymistycznie nie jest. POD z dobrą końcówką mocy brzmi naprawdę nieźle, Head DT50 z dobrą paczką wręcz bardzo dobrze (i zadziwiająco uniwersalnie). Niestety te dwa urządzenia połączone razem w bonusie dodają nieprzyjemny efekt uboczny w postaci specyficznych szumów i (czasem) brumienia, i co jeszcze gorsze, wyraźnie gorszą jakością dźwięku niż oferuje sam wzmacniacz. Zatraca się w dużym stopniu lampowość brzmienia DT. Do tego konstruktorzy Line6 popełnili moim zdaniem błędy w logice posługiwania się PODem i dwukanałowymi wzmakami DT.

Od czego więc zacząć, by wykorzystać dobrodziejstwa PODa i DT, by połączone razem brzmiały tak dobrze jak brzmią oddzielnie? Po wielu próbach doszedłem do wniosku, że odpadają połączenia: na cztery kable, gitara -> POD -> input wzmacniacza, wpinanie PODa w pętlę wzmacniacza, itp. Zostajemy przy połączeniu: Gitara -> POD -> kabel XLR (line6 link) -> wzmacniacz (gniazdo Line6 link).

 

Zaczynamy konfigurację: 
1. Wzmacniacz podnosimy do wersji firmware 2.0 (do tego potrzebny jest zewnętrzny interfejs midi i dwa kable midi (przydadzą się w dalszych operacjach!),

2. ściągamy z sieci darmowy soft DT Edit  (niezbędnik - skarb, który pozwoli nam skonfigurować wzmacniacz pod nasze potrzeby bez dość trudnego dla niewprawnych w ustawianiu komend midi),

3. konfigurujemy wzmacniacz:

- w moim przypadku dla kanału A poustawiałem sobie cztery voicingi (czyli de facto cztery wzmacniacze) raczej do lżejszej muzy - w miarę dobrze brzmiące cleany i do nich te kolumny, które najładniej na moje ucho z nimi brzmią - niekoniecznie domyślne. Uwaga: głośność  poszczególnych wzmaków  jest bardzo różna - warto dobrać je tak, by przełączanie pomiędzy kanałami wzmacniacza nie urywało głowy i nie narażało na wstrząsy otoczenia)
  - podobnie zrobiłem dla kanału B, z tym że w tym przypadku "postawiłem" na brzmienia bardziej crunchowe, a nawet ciut mocniej brzmiące. Szczególnie przypadł mi do gustu voicing z JCM 800, który sam brzmi bardzo dobrze i do tego nieźle współpracuje z tym co mu dorzucimy (kostki i dodatkowe preampy) .
  - dla obu kanałów i wszystkich voicingów wyłączyłem funkcję Boost (dostępna tylko w DT50 i tylko z poziomu kompa, ponieważ wprowadza spore, wręcz zbyt mocne szumy. Przy ustawianiu parametrów warto sobie również "wyczuć" jakie brzmienie ostatecznie nam pasuje (topologia końcówki, tryb pracy końcówki: pentoda/trioda, klasa A czy AB? Warto zwrócić uwagę, że one również mogą generować dodatkowe szumy.
4 zasadniczo POD wykrywa połączenie z DT50 i automatycznie ustawia sobie parametry do optymalnej  obsługi wzmacniaczy DT, ale warto sprawdzić jak się powinno to zrobić: http://line6.com/dat...OD_HD__DT50.pdf


Teraz możemy przystąpić do budowy własnego brzmienia. Ważne jest to, że ciągniemy to co najlepsze w PODzie (dobry procesor dźwięków) i to co najlepsze we wzmacniaczu (wiarygodnie brzmiący lampiak):

 

1. Musimy się pogodzić z tym, że presety oparte na "wzmacniaczach" i "preampach" z PODa, raczej nie najlepiej współpracują ze wzmacniaczami DT. Coś jest nie jest dopracowane na poziomie fabryki i wyraźnie tracimy na jakości brzmienia i dodajemy szumy,

 

2. Chcąc mieć dobre/bardzo dobre brzmienie zestawu najlepiej byłoby w presetach w ogóle nie wstawiać symulacji wzmacniaczy z PODa i używać tylko tego co oferuje sam wzmak DT. Przy standardowej konfiguracji wzmacniacz przełącza się wówczas z automatu na kanał B, bez możliwości ingerencji w jego ustawienia z poziomu PODa i zapamiętuje ostatnio wybrany ręcznie voicing (czyli mamy pierwsze spore ograniczenie, a niestety są kolejne)

 

3. Proponuję też mały trik, który pozwoli nam uzyskać dobrze brzmiące presety, w których chcielibyśmy mieć czysto brzmiące, lub lekko crunchowe wzmaki typu Fender, Hiwatt, itp. W presecie ustawiamy dwie przegródki na wzmacniacze, z tym że na kanale A w ogóle go nie włączamy. Na kanale B w DT proponuję wybrać sobie voicing z JCM 800 i ustawić go z małym poziomem Drive, a w PODzie drugi „wzmacniacz” np. BF Double nrm, czyli symulację Fendera. Na mojej domowej kolumnie (Laney IRT 2x12) albo wyłączam zupełnie symulację paczek w PODzie, albo ustawiam zestaw 4x12 XXL V30. Tak skomponowany zestaw gra wystarczająco głośno i brzmi naprawdę nieźle pod warunkiem sensownego pustawiania gałek w DT i PODzie. Chodzi o to, by się preampy zanadto nie gryzły ze sobą. W takim ustawieniu co prawda rosną przydźwięki na singlach, ale taki ich „urok”. Jaki ma to sens warto sprawdzić ustawiając ten sam BF Double nrm, ale na kanale A. Brzmi to cieniutko, cicho i marnie.

 

4. Często buduję preset tak, że przełącznikem np. FS4 włączam i wyłączam „wzmak” w łańcuchu PODa. To mi daje dwa wzmaki w jednym presecie, dopalam je „kostkami” (czasem różnymi), co ułatwia korzystanie z różnych brzmień w jednym utworze. Można to wszystko ustawić pod jednym Switchem, co zwalnia nas z tańczenia po przełącznikach.

 

Ideałem by było, gdyby istniała możliwość sprawnego obsługiwania DT komunikatami midi z PODa. Niestety, mimo że POD HD500 jest niezłym sterownikiem midi i całkiem dzielnie radzi sobie jako sterownik np. do Fractala, to ze wzmacniaczem DT radzi sobie marnie, a właściwie jest zupełnie nieużyteczny. Wynika to z tego, że POD może wysyłać tylko jeden konfigurowalny komunikat midi w jednym czasie, a do sprawnego obsługiwania DT trzeba wysyłać kilka równocześnie (Program Change i kilka Control Change). Nie znalazłem żadnego sensownego rozwiązania i raczej po prostu nie da się go wymyślić. Można co prawda przypisać stompboxom górnego rzędu komunikaty midi, które będą zmieniać jakieś parametry wzmacniacza DT, ale jest to uciążliwe i trudno to logicznie poukładać. Dlatego szkoda sobie tym zawracać głowę.

Ponieważ wzmacniacze "zaszyte" w DT50 nawiązują do ich wzorców możliwie wiernie, to musimy się liczyć z tym, że podobnie jak pierwowzory będą się znacznie różnić między sobą głośnością, co w praktyce jest sporym ograniczeniem w zastosowaniach scenicznych. Podobnie jest z symulacjami wzmaków w Podzie. Innym niż proponowane powyżej rozwiązaniem na podbicie sygnału, bez jego „kolorowania” jest włączenie w łańcuch brzmień kompresora, ciekawie brzmi wpięty za wzmakiem, nawet na samym końcu łańcucha. Któraś z cichych symulacji z PODa, podbita kompresorem lub equalizerem, lub nawet kilkoma równocześnie (również jakąś kostką z grupy Distortion) potrafi zagadać bardzo ciekawie. Jednak (jak dla mnie) bezkonkurencyjny brzmieniowo jest pomysł opisany z pustym miejscem na wzmak A i drugim wstawionym w pozycji B. Trochę więcej roboty jest z ciężkimi brzmieniami typu high gain, ale też warto poeksperymentować tym samym sposobem.

 

Dlaczego tak trudno jest sterować wzmacniaczami DT z poziomu Poda przez własnoręcznie przypisywane komunikaty midi? Konstruktorzy wzmacniacza niemal wszelkie zmiany ustawień zrealizowali właśnie przez komunikaty midi. Logika jest taka, że wzmacniacz zapamiętuje wszystkie zmiany typu: wybór voicingu, trybu pentoda/trioda, klasy końcówki /AB, zmiana kanału A/B wprowadzone ręcznie na panelu przednim. Niestety POD uwzględnia to tylko dla jednego kanału (domyślnie A) i to przez komunikaty kablem w układzie Line6 Link i niedostępne dla użytkownika. Szkoda, bo można by było wyeliminować w znacznym stopniu niedogodności fabrycznego konceptu.

Można by się pokusić o sterowanie jednym i drugim urządzeniem zewnętrznym sterownikiem midi, który by wysyłał komunikaty Program Change do PODa i Control Change do DT, ale to by dość mocno komplikowało konfigurację sprzętu, zwiększało gabaryty całości i ograniczało wygodę sterowania – czyli Dream Rig to już raczej by nie był....

Przykładowy preset wrzuciłem na stronę Line6 w zakładce Custom Tone: https://line6.com/cu...e/tone/3184792/


  • Martini lubi to

#25 Martini

  • Martini
    Stary wyjadacz
  • Postów: 902
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Piła

Napisany 28.08.2017 - 07:29

Dzięki za kolejną część.

 

Z tego co napisałeś wnioskuję że poza możliwością spięcia PODa z DT jednym kablem pozostają wszystkie te same ograniczenia co przy współpracy DT z Helixem metodą na 4 kable. Najbardziej zależałoby mi na tym aby POD czy Helix przywoływał przy przełączaniu presetów zapisane ustawienia konfiguracji w DT ( czyli pozycje kontrolerów obu kanałów oraz parametrów pracy końcówki), a tego nie  oferuje ani POD, ani Helix. Trzeba bazować na fizycznym ustawieniu gałek w DT i ewentualnie korygować konfigurację parametrów końcówki za pomocą kontrolerów CC przez MIDI. Czyli ten  Dream Rig ma więcej ograniczeń niż można by się spodziewać.


  • spawel lubi to
... owoc żywota twojego je...ZUS .

#26 smerfciamajda

  • smerfciamajda
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4390
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:internetu

Napisany 28.08.2017 - 09:31

@Spawel, jak zwykle dobra robota, brawo Ty!

Jednak po tym co czytam mam mieszane uczucia co do zgrania całości zestawu.

W teorii powinno być tak że HD500 rozszerza możliwości DT o dodatkowe symulacje i robi za podłogę z efektami, w praktyce (jeżeli dobrze zrozumiałem) L6 nie dopracowało komunikacji i "kompatybilności" i w efekcie wychodzą kwiatki typu rożne poziomy czy degradacja brzmienia. Należy się namęczyć i napracować żeby brzmiało a i tak nie da się wszystkiego.  Dobrze rozumiem?

I teraz tak - jeśli dobrze rozumiem to:

1. Chcąc mieć pierdylion dobrze grających symulacji i do tego efekty to jednak HD500 i końcówka, lub zestawy typu Fractal, Kemper itp jednak są bardziej przyjazne i łatwiejsze w ogarnięciu.

2. W przypadku potrzeby lampowości pozostaje łatwiejszy do ogarnięcia zestaw wzmak z pętlą i podłoga lub multi. Więcej kabli ale łatwiej coś ukręcić.

 

A jak się sprawa ma z tymi problemami sterowania, konfiguracji i brzmienia jeśli nie mam ochoty korzystać z symulacji preampów z PODa tylko z samych efektów? DT sam w sobie jest dobrym wzmacniaczem i chce z niego ciągnąć brzmienie, ale nie chce klasycznego pedalboaru lub multi, ale chcę korzystać z dobrodziejstwa jednego kabla L6 Link. Czy tu jest łatwiej? Mniej kombinacji? Brak problemów z brzmieniem efektów przed preampem i w "pętli"? Czy nawet używając PODa tylko jako zbiór kostek w presecie i sterowanie kanałami DT też trzeba się napracować żeby gadało?


  • spawel lubi to

Mam: gitarę elektryczną podłączoną kablem do małego wzmacniacza cyfrowego. 

Nie mam: umiejętności


#27 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3283
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 28.08.2017 - 21:30

Martini: POD HD500 w połowie spełnia Twoje oczekiwania, ale tylko dla jednego kanału w jednym fizycznym wzmacniaczu serii DT. Po połączeniu PODa z DT przez Line6 Link dla kanału A (domyślne ustawienia i można je zmienić na kanał B), kręcąc gałami: Drive, Bass, Mid, Treble, Presence i Volume we wzmacniaczu,  "kręcisz" równocześnie tymi gałami w ustawieniach wzmaka w PODzie i oczywiście odwrotnie - tyle, że nie widzisz tego na panelu DT. Ale gdy zapiszesz w POdzie ustawienia presetu to jedno i drugie urządzenie zapamięta je. Podobnie jest z topologią końcówki i ustawieniami pentoda/trioda, i klasa A/AB. Niestety posiadając jeden, dwukanałowy wzmacniacz DT nie masz już takiej możliwości dla jego drugiego kanału. Na drugim kanale kręcisz oddzielnie ustawieniami W DT i w POdzie, i te ustawienia się na siebie nakładają - stąd proponuję delikatne obchodzenie się z ustawieniami, żeby nie zmasakrować brzmienia. 

Smerfciamajda: Fractal to inna filozofia i jednak inna liga niż POD HD a nawet Helix (też go miałem chwilowo). Podobnie Kemper vs Line6 wypadnie chyba lepiej. Szkoda, że poniekąd bardzo udany wzmacniacz jakim jest DT trochę traci swój urok po połączeniu go z PODem. Nie bardzo też rozumiem dlaczego zarówno w DT jaki w PODzie preampy wzorowane na wzmakach Fendera  są aż tak ciche w porównaniu z częścią innych dostępnych?

 

Można używać DT jako wzmacniacza i PODa jako zestawu wszelakich kostek. Wtedy po prostu nie należy ustawiać żadnych symulacji wzmacniaczy w danym presecie. Wzmacniacz DT przełączy się na kanał B i trzeba będzie sobie ręcznie kręcić jego gałami. Należy jednak mieć na uwadze, że DT będzie pamiętał ostatni wybrany przełącznikiem voicing, ustawienia pentoda/trioda, klasa A/AB. Ale już bez możliwości ustawienia topologii końcówki, Boost i innych ustawień dostępnych z poziomu aplikacji DT Edit lub przez komendy midi. Można również przełączać kanały w DT zewnętrznym switchem, ale to trochę mało.  

 

Potrafię też poustawiać tak komendy midi w PODzie, że da się trochę "pomieszać" np w topologii i innych ustawieniach DT, ale to nie będzie przejrzyste w użytkowaniu i w rezultacie niewygodne:(  Optymalny wariant to jednak coś, co zaproponowałem w przykładowym presecie, ponieważ również czyste brzmienia  dzięki temu brzmią zadowalająco. 

Dla zabawy skonfigurowałem też sobie DT z zewnętrznym, zaawansowanym sterownikiem midi i fajnie to nawet działa. Można sobie ustawić sporo presetów z przeróżnymi, dostępnymi  "wzmacniaczami" jakich DT ma w swoim "wnętrzu" aż 30! Do tego paczki, mikrofony, różne reverby. Jest więc z czego zbudować wzmacniacz pod siebie.          


  • Martini lubi to

#28 Martini

  • Martini
    Stary wyjadacz
  • Postów: 902
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Piła

Napisany 29.08.2017 - 21:39

Dzięki za wyjaśnienie. Muszę sobie wypożyczyć HD i potestować czy mi to zadziała tak jak chcę.


... owoc żywota twojego je...ZUS .

#29 Steve Vai

  • Steve Vai
    Użytkownik
  • Postów: 16
  • Dołączył: 27.08.2016

Napisany 1.09.2017 - 15:01

Mam tylko małą uwagę, jako były (krótkoterminowy) właściciel DT-25. Niestety sam z siebie wzmacniacz nie brzmiał (jak na mnie) dobrze, nawet mając na względzie że to pół cyfra / pół lampiak. Brzmienia czyste i typu crunch waliły bardzo nieprzyjemnie środkiem i górą w taki metaliczny sposób którego nie sposób było wyregulować (grałem na kilku stratocasterach). Dosyć szybko się tego pozbyłem, nie zdążyłem nawet przetestować w połączeniu z HD500, co pewnie było sporym błędem.

 

Wiem że to trochę obok tematu, ale poddaję pod zastanowienie rozważającym zakup, aby solidnie to ograli przed zakupem.



#30 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3283
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 1.09.2017 - 18:22

A zrobiłeś mu firmware do wersji 2.0? Czy bazowałeś tylko na tych voicingach z jakimi się kupuje wzmacniacz w sklepie? Jeśli tego nie zrobiłeś i nie wypróbowałeś tego co wzmacniacz oferuje (30 różnych wersji wzmaków i różne symulacje dla kolumn i reverbów), to tak naprawdę niewiele możesz o tym wzmacniaczu powiedzieć. Fakt, że mój to head, wersja 50W  i używam go z niezłymi paczkami, ale DT25 combo też kiedyś chwilę próbowałem i nie było  źle.         






0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników