Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * * * 1 Głosów

Fachowiec od gitar, szlif progów itp, zdolny śląsk- kogo polecacie a kogo odradzacie?


  • Zamknięty temat Ten temat jest zamknięty
56 odpowiedzi na ten temat

#51 yogge

  • yogge
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1070
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 1.01.2017 - 13:51

Tak jest niestety wszędzie  i nie dotyczy to tylko i wyłącznie lutników ale każdego zakładu gdzie trzeba zarobić na siebie i nikt za darmo pieniędzy za nic nie daję.

Mów za siebie, ok?



#52 cancer

  • cancer
    Spoko Gość
  • Postów: 9062
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Namysłowa

Napisany 1.01.2017 - 14:06

kupa prawda. Tak jest tylko w niepoważnych firmach.

#53 sebjus

  • sebjus
    Najlepsza Gitara 2016 roku
  • Postów: 3265
  • Dołączył: 08.01.2015
  • z:Warszawa

Napisany 1.01.2017 - 14:20

Mam bezpośredni kontakt z moimi klientami. Nie mam ani jednej wizytówki, ani jednego szyldu, ani jednej reklamy, terminy na 1,5 miesiąca, zawsze mam czas porozmawiać z każdym klientem. 

Powiem tak, to że jakaś tam sprawa (problem z autem) dla mnie to pikuś, wcale nie oznacza że dla właściciela/kierowcy to też pikuś, dla niego może to być poważny problem, wysłuchuję cierpliwie i staram się pomóc.

 

Pracuję przy autach o różnych wartościach, 2.000zł, 20.000zł 200.000zł dla mnie to ryba ile auto jest warte, cena za usługę przeważnie jest taka sama w każdym przypadku, nie interesuje mnie wartość auta, a wartość i czas mojej pracy przy nim, nie interesuje mnie czy to prezes, czy dozorca. Robię swoje najlepiej jak potrafię, biorę za to pieniądze, nikomu nie każę spadać na drzewo, nie naprawiam najpierw auta prezesowi, naprawiam ściśle wg kolejności zapisu. 

 

Tyle. No ale co tam ... i tak się nie znam  ;)

 

P.S. jak ktoś sobie sam przy aucie coś robi i trafi na "schody" to jak zadzwoni z prośbą o pomoc/poradę, to mu jej udzielam od razu i to w taki sposób żeby zrozumiał jak ma coś zrobić, jak wymaga to specjalnych narzędzi to mu pożyczam, nigdy nie objechałem kogoś że wziął się za robotę a się nie zna. 

P.S.2. Jakbym tutaj na tym forum tak nie lubił innych użytkowników to tym bardziej bym sobie je darował i wyniósł się np na jakieś forum ludzi pretensjonalnych itp. 


Ten post był edytowany przez sebjus dnia: 1.01.2017 - 14:22

  • Jenot lubi to

#54 cancer

  • cancer
    Spoko Gość
  • Postów: 9062
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Namysłowa

Napisany 1.01.2017 - 14:32

I tak pracują zawodowcy.
A to o czym pisze Bundy to pierwszy krok do bankructwa. Owszem, takich buraków nie brakuje, ale kończą wszyscy podobnie.

#55 bundy230v

  • bundy230v
    Gaduła
  • Postów: 259
  • Dołączył: 30.07.2013

Napisany 1.01.2017 - 17:09

Mam bezpośredni kontakt z moimi klientami. Nie mam ani jednej wizytówki, ani jednego szyldu, ani jednej reklamy, terminy na 1,5 miesiąca, zawsze mam czas porozmawiać z każdym klientem. 

Powiem tak, to że jakaś tam sprawa (problem z autem) dla mnie to pikuś, wcale nie oznacza że dla właściciela/kierowcy to też pikuś, dla niego może to być poważny problem, wysłuchuję cierpliwie i staram się pomóc.

 

Pracuję przy autach o różnych wartościach, 2.000zł, 20.000zł 200.000zł dla mnie to ryba ile auto jest warte, cena za usługę przeważnie jest taka sama w każdym przypadku, nie interesuje mnie wartość auta, a wartość i czas mojej pracy przy nim, nie interesuje mnie czy to prezes, czy dozorca. Robię swoje najlepiej jak potrafię, biorę za to pieniądze, nikomu nie każę spadać na drzewo, nie naprawiam najpierw auta prezesowi, naprawiam ściśle wg kolejności zapisu. 

 

Tyle. No ale co tam ... i tak się nie znam  ;)

 

P.S. jak ktoś sobie sam przy aucie coś robi i trafi na "schody" to jak zadzwoni z prośbą o pomoc/poradę, to mu jej udzielam od razu i to w taki sposób żeby zrozumiał jak ma coś zrobić, jak wymaga to specjalnych narzędzi to mu pożyczam, nigdy nie objechałem kogoś że wziął się za robotę a się nie zna. 

P.S.2. Jakbym tutaj na tym forum tak nie lubił innych użytkowników to tym bardziej bym sobie je darował i wyniósł się np na jakieś forum ludzi pretensjonalnych itp. 

 

 

A wazelinę posiadasz ?? :-) 

 

Z normalnym lutnikiem według Twojej teorii oczywiście nie porozmawiasz.? porozmawiaj i  spytaj się dlaczego gość  w zakładzie jednoosobowym często nie odbiera telefonów, dlaczego nie ma czasu na pogaduszki lub wielotygodniową korespondencje przez maila lub GG.

Dowiesz się smutnej prawdy na temat większości klientów którzy uważają się za poważnych klientów a w rzeczywistości to " MARIAN " który szuka tanio szybko i solidnie a najlepiej za darmo.

 

Wiesz dlaczego w  większości serwisów AGD RTV  do odbierania telefonów i przyjmowania  jest sekretarka  ? Po to aby nie było bezsensownych pogaduszek o niczym z klientem lub wyciąganiu informacji co może być uszkodzone.

A jak przyjdzie co do czego to za drogo, nie teraz może to naprawię gdzie indziej bo obiecali że według tych wskazówek co Pan przedstawił zrobią to o połowę taniej gdyż  serwisy autoryzowane są przepłacone i pobierają opłaty za nic.

Klient ma przynieść  lub przysłać urządzenie  zapłacić za ekspertyzę w przypadku kiedy rezygnuje z naprawy a tak jest w bardzo wielu przypadkach ( zapłacić koszt przeglądu i ekspertyzy  przed naprawą  )

Jak najmniej  pogaduszek z serwisantem, serwisant ma za zadanie wsiąść z półki,  naprawić wycenić i odnieść na półkę.

Klient ma się zdecydować od razu czy naprawiać i do jakiej kwoty lub tylko zapłacić od razu za ekspertyzę.

Wszystkie te procedury przyczyniają się do braku zawracanie dupy bezsensownymi  towarzyskimi pogaduszkami.

 

 

Widzę już Twoją cierpliwość jeżeli klient dzwoni po raz n-ty i mówi samochód znów  nie odpala. Ty powiadasz  proszę przyjechać a on atakuje Cię każdego ranka z zapytaniem dlaczego i po raz n-ty piszę historię swojego grata na emaila.

A na prośbę proszę przyjechać z samochodem do warsztatu - odpowiada nie ma czasu.

A TY  z przedstawionych informacji powinieneś  podać koszty naprawy i termin wykonania.

I tak w kółko przypomina się telefonicznie jak nie ma co robić i myśli że on jest klientem on płaci on wymaga HA HA HA :-)

 

Rozmawiać z klientem a rozmawiać z bajkopisarzami lub osobami niesłownymi,nieterminowymi , nie mających pojęcia czego chcą  i nieszanującymi twojego czasu to dwie rożne sytuacje.

 

Bzdury piszesz ! usługa za wymianę oleju w samochodzie za 2000 zł i za 200 000 zł nie będzie identyczna i  nigdy nie jest.

Wymiana rozrządu  w przechodzonym 15 letnim fiacie i w X5 również nie będzie ta sama ( oczywiście nie mówię o kosztach materiałów  tylko o usłudze za naprawę )

Terminy jakie masz (1.5 m) są kolego  z marsa dla niedzielnych kierowców którzy samochód wyprowadzają z garażu raz na miesiąc.

Termin 1.5 miesiąca :-)

W normalnym zakładzie czekam zwykle 1-2 dni  i jest uzależniony od rodzaju usterki od dostępu części w magazynie i paru innych czynników.

Jak jest konieczność to serwis naprawia natychmiast bez zbędnej zwłoki  pod warunkiem że mają na miejscu wszystkie części.

Zwykle naprawy Trwają 2h . przy poważniejszych usterkach powiedzmy kilka.

 

Może jeszcze   za darmo wypożyczasz stanowisko pracy z aparaturą pomiarową do diagnostyki samochodu i klient sam sobie naprawia lub jedzie do konkurencji z diagnozą gdyż jest taniej  a ty go całujesz w rączkę i zapraszasz na kolejną darmową usługę  :-)

 

 

Porównywanie usług lutniczych z masową naprawą samochodów to nonsens.

 

Ciekawe czy byłbyś w stanie wywiązać się z terminu i podać chociaż przybliżony termin produkując od podstaw jakikolwiek samochód

 

 

I tak pracują zawodowcy.
A to o czym pisze Bundy to pierwszy krok do bankructwa. Owszem, takich buraków nie brakuje, ale kończą wszyscy podobnie.

 

Jakoś nie widzę lutników którzy bankrutują, jedne i te same nazwiska przewijają się od lat.

Za to zakładów naprawczych samochody,  blacharstwa i elektryki  samochodowej   które  zbankrutowały jest mnóstwo.

Co prawda jest ich zdecydowanie więcej ale to się w żaden sposób na nic się nie przekłada.

Za zawodowstwo się płaci  a nie stękanie  że drogo że zbyt długo że znów nie w terminie.


 

Tak jest niestety wszędzie  i nie dotyczy to tylko i wyłącznie lutników ale każdego zakładu gdzie trzeba zarobić na siebie i nikt za darmo pieniędzy za nic nie daję.

Mów za siebie, ok?

 

 

A kto Ty jesteś że mi karzesz :-) piszę co mi się podoba gdyż mam swoje  zdanie którego nigdy nie zmieniam w przeciwieństwie do większość którzy działają w tym kraju na  zasadzie gdzie lepiej powieję tam ciągną gdzie lepiej płacą tam idą gdzie jest taniej tam biegną .

 

Szanuję  zdanie innych, szanuję czas innych  wiele spraw wykonuję  bez interesownie ale musi być spełnionych kilka warunków które w większości są niestety nie do spełnienia w dzisiejszych czasach.

Bezinteresowne udzielanie się w tym kraju kończy się jednym i tym samym - prędzej czy później zostaniesz i tak wyj........ :-) na dodatek na własne życzenie.



#56 sebjus

  • sebjus
    Najlepsza Gitara 2016 roku
  • Postów: 3265
  • Dołączył: 08.01.2015
  • z:Warszawa

Napisany 1.01.2017 - 18:29

Bundy, wiesz, akurat jestem jednoosobową firmą, tak się składa. Kontakt ze mną telefoniczny myślę że jest przynajmniej dobry, jak jestem zajęty i nie odbieram to prawie zawsze oddzwaniam, ponadto GG również działa  :)  na emaile często wysyłam kosztorysy, więc tutaj też kontakt zły nie jest.

 

Widzę że realia związane ze światem napraw samochodów znasz lepiej niż mechanicy... No ale można się tego było spodziewać, spoko. Wiesz akurat właśnie około 6 tygodni, takie mam średnie terminy. Jak wymieniam coś w samochodzi X(za 200.000zł) i to samo w samochodzie Y(za 2.000zł) i zajmuje podobną ilość czasu, to jeden i drugi właściciel płacą tyle samo, proszę czytać ze zrozumieniem, no chyba że to takie trudne.

To że klient chce czekać na wizytę u mnie te 6 tygodni, bardzo dużo dla mnie znaczy, znaczy to że mnie szanuje i ceni moją pracę, dlatego też staram się to odwzajemnić jak najlepiej potrafię, a jak wspólnie darzymy się zaufanie, to telefonów że "nie odpala" prawie nie ma, a jak się już zdaży, to przeważnie wieczorem po pracy wsiadam w auto i jadę sprawdzić dlaczego.

Tekst z wazeliną to w moim odczuciu piękny strzał w kolano! Dla mnie sprawa jest jasna, bo widzisz, dla Ciebie to wazelina, dla mnie wzajemny szacunek. Jakbyś ludzi szanował to oni szanowali by i Ciebie i Twój czas. Karma wraca. 

 

Podsumowując, bo nie ma na prawdę sensu z Tobą dyskutować, staram się traktować każdego człowieka tak, jak sam chciałbym być traktowany.

P.S. Więcej z Tobą nie dyskutuję, tutaj z szacunku tylko i wyłącznie do samego siebie i innych użytkowników tego forum.

 

Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku 2017!!!

 

Moderację przepraszam za offtop. 


  • cancer, PanG, Jenot i 1 inny lubią to

#57 independent

  • independent
    Stary wyjadacz
  • Postów: 715
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Drogi Mlecznej

Napisany 1.01.2017 - 18:37

bundy a ty w ogóle lutnikiem jesteś ? może podaj jak się nazywasz i skąd jesteś ? abyśmy nigdy nie musieli skorzystać z twoich usług


  • cancer lubi to

Wokalista poszukiwany  http://www.youtube.c...idj16LJBvaKt5Mg

 





0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników