Skocz do zawartości



Zdjęcie

Książki, czyli co czytają forumowicze?


  • Zaloguj się
1121 odpowiedzi na ten temat

#1101 Sarmata

  • Sarmata
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1036
  • Dołączył: 17.02.2016
  • z:XXX

Napisany 26.12.2016 - 23:49

Uwielbiam co piątkową rozmowę Wałkuskiego ze Strzyczkowskim o USA.


"Czy jest jeszcze na świecie honor i rozsądek? Czy już zostały na nim tylko skurwysyństwo i pogarda?"


#1102 fabber

  • fabber
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4104
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Sieradz

Napisany 26.12.2016 - 23:55

Szczególnie napady :)

Wysyłane z mojej Nokii 5110 za pomocą Tapatalk

 


#1103 Dog

  • Dog
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4266
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Czechowice-Dziedzice

Napisany 27.12.2016 - 08:35

Wałkuję prezent - "Historia brzydoty" pod redakcją Umberto Eco. 

Niby dość obszerna a oczywiście bardzo dużo reprodukcji obrazów i cytowań tekstów, toteż sama treść skraca się mocno.

 

Teoretycznie oczekiwałem po tej książce czegoś innego, ale łykam chętnie - szczególnie, że to odmiana od czytadeł.

Warto!



#1104 rocken

  • rocken
    Stary wyjadacz
  • Postów: 936
  • Dołączył: 09.03.2012
  • z:W-wa

Napisany 2.01.2017 - 10:39

W tamtym tygodniu łykłem ""Voo Voo. Dzień dobry wieczór". Wagiel, to ciekawy rozmówca, ale Piotr Metz tylko asystuje. Spodziewałem się trochę więcej po tym wydawnictwie. Dobrze, że powstaje już nowa płyta Voo Voo.  

 

Biorę się teraz za "Bóg gitary. Eric Clapton. Biografia".

 

bog-gitary-eric-clapton-biografia-b-iext


Ten post był edytowany przez rocken dnia: 2.01.2017 - 10:40


#1105 Król Julian

  • Król Julian
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3023
  • Dołączył: 17.06.2012

Napisany 2.01.2017 - 11:16

Ciekawym, jak to wypadnie w porównaniu do tego rodzimego wydawnictwa pt. Pielgrzym rocka, czy siakoś tak.

Generalnie, pretensjonalne tytuły mnie odstręczają no ale może niepotrzebnie się uprzedzam.


Dziś w aucie: Metallica "Garage, Inc Revisited"
http://www.youtube.c...machinetheband/

#1106 rocken

  • rocken
    Stary wyjadacz
  • Postów: 936
  • Dołączył: 09.03.2012
  • z:W-wa

Napisany 2.01.2017 - 11:50

Mam i czytałem "Pielgrzyma rocka" i mimo, że cenię p. Zdzisława Pająka jako dziennikarza, to książka moim zdaniem jest bardzo średnia. Na pewno nie pomaga w odbiorze kiepskie edytorskie przygotowanie.

Ja bardziej liczę, że "Bóg gitary" będzie dobrym uzupełnieniem "Autobiografii Claptona" która ukazała się również w polskim wydaniu kilka lat temu. Tytuł oryginalny "Bóg gitary", to "Motherless Child: The Definitive Biography of Eric Clapton". Dam znać jak przeczytam.


Ten post był edytowany przez rocken dnia: 2.01.2017 - 11:51


#1107 cauchy

  • cauchy
    Najlepsza Gitara 2013 roku
  • Postów: 7631
  • Dołączył: 13.06.2012
  • z:Warszawa

Napisany 2.01.2017 - 14:43

Mogliby poprzestać na "Eric Clapton. Biografia" :) z tym bogiem to trochę przegięli.. można odnieść wrażenie, że autor jest nawiedzonym fanem ;)


kupa sprzętu, zero talentu

#1108 rocken

  • rocken
    Stary wyjadacz
  • Postów: 936
  • Dołączył: 09.03.2012
  • z:W-wa

Napisany 2.01.2017 - 14:52

Mogliby poprzestać na "Eric Clapton. Biografia" :) z tym bogiem to trochę przegięli.. można odnieść wrażenie, że autor jest nawiedzonym fanem ;)

Andrzej. A takie pewne historyczne zdjęcie i jego historię z lat 60 znasz?

Bo to jest nawiązanie do konkretnej sytuacji i legendy.



#1109 cauchy

  • cauchy
    Najlepsza Gitara 2013 roku
  • Postów: 7631
  • Dołączył: 13.06.2012
  • z:Warszawa

Napisany 2.01.2017 - 15:05

hę? pewnie nie :D


kupa sprzętu, zero talentu

#1110 rocken

  • rocken
    Stary wyjadacz
  • Postów: 936
  • Dołączył: 09.03.2012
  • z:W-wa

Napisany 2.01.2017 - 15:12

clapton-is-god-original.jpg



#1111 cauchy

  • cauchy
    Najlepsza Gitara 2013 roku
  • Postów: 7631
  • Dołączył: 13.06.2012
  • z:Warszawa

Napisany 2.01.2017 - 15:15

aha :D pierwsze widzę, a nawet gdybym juz to widział, raczej nie skojarzyłbym z tytułem. Nie przepadam za nim.


kupa sprzętu, zero talentu

#1112 TTU

  • TTU
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3085
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wrocław

Napisany 2.01.2017 - 16:15

W tamtym tygodniu łykłem ""Voo Voo. Dzień dobry wieczór". Wagiel, to ciekawy rozmówca, ale Piotr Metz tylko asystuje. Spodziewałem się trochę więcej po tym wydawnictwie. Dobrze, że powstaje już nowa płyta Voo Voo.

Też jestem świeżo po lekturze i IMO to bardzo dobra książka i godna polecenia, zwłaszcza dla osób, które grają i/lub interesują się polskim rockiem. Fanem Voo Voo nigdy nie byłem i nie jestem - nie znosiłem tych "łobi jabi", nie lubiłem tego wczesnego, moim zdaniem udziwnionego i przekombinowanego Voo Voo, ale dużym szacunkiem darzę Waglewskiego. To co on ma do powiedzenia jest zawsze interesujące i często inspirujące.



#1113 rocken

  • rocken
    Stary wyjadacz
  • Postów: 936
  • Dołączył: 09.03.2012
  • z:W-wa

Napisany 2.01.2017 - 16:38

 

W tamtym tygodniu łykłem ""Voo Voo. Dzień dobry wieczór". Wagiel, to ciekawy rozmówca, ale Piotr Metz tylko asystuje. Spodziewałem się trochę więcej po tym wydawnictwie. Dobrze, że powstaje już nowa płyta Voo Voo.

Też jestem świeżo po lekturze i IMO to bardzo dobra książka i godna polecenia, zwłaszcza dla osób, które grają i/lub interesują się polskim rockiem. Fanem Voo Voo nigdy nie byłem i nie jestem - nie znosiłem tych "łobi jabi", nie lubiłem tego wczesnego, moim zdaniem udziwnionego i przekombinowanego Voo Voo, ale dużym szacunkiem darzę Waglewskiego. To co on ma do powiedzenia jest zawsze interesujące i często inspirujące.

 

No i właśnie pewnie stąd wynika, że u mnie nie ma jakiegoś wielkiego entuzjazmu, bo ja muzyką Waglewskiego interesuje się od ponad 20 lat. Większość rzeczy o których opowiada jest mi znana, a to że Wagiel dobrze gada to wiadomo nie od dziś. Trochę liczyłem, że Metz będzie bardziej przenikliwy oraz dociekliwi w kwestiach muzycznych, w kilku miejscach przywołał trochę recenzji, ale sam jakoś nie prowokuje dialogu w kwestiach muzyczno-artystycznych. I tak muzyka jest najważniejsza. Trzeba czekać na nową płytę.

 

Z tych muzycznych wydawnictw w stylu "wywiad rzeka", chyba najbardziej z tego co czytałem podobała mi się biografia Tomka Stańko "Desperado".


Ten post był edytowany przez rocken dnia: 2.01.2017 - 16:41


#1114 Hammerhead

  • Hammerhead
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4069
  • Dołączył: 04.04.2014

Napisany 3.01.2017 - 14:18

Kopyra_Piwo.jpg

 

postanowiłem się doedukować piwnie :)



#1115 Q-bak

  • Q-bak
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5439
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 5.01.2017 - 06:26

Metro 2033 - jestem na 300 stronie. Całkiem niezłe, a bardzo długo zwlekałem żeby się za to zabrać



#1116 Dog

  • Dog
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4266
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Czechowice-Dziedzice

Napisany 7.01.2017 - 10:37

No Metro ma klimat. Podobno kolejne słabsze, ale dopiero muszę się przekonać.

Na razie odpoczywam od postapo...



#1117 Sol

  • Sol
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3039
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 7.01.2017 - 11:54

Białystok. Biała siła, czarna pamięć - Marcin Kącki.

 

Dla zainteresowanych historią Polski, tą prawdziwą, nie kolorowaną.  W tym przypadku chodzi o prawdziwe oblicze mojego rodzinnego miasta, które oficjalnie uchodzi za bardzo przyjemne miejsce do życia (prawda) oraz przykład wzorowego współistnienia różnych mniejszości.  W rzeczywistości bywało różnie, ale nawet ja nie wiedziałem jak bardzo.



#1118 excubitor

  • excubitor
    Weteran
  • Postów: 1866
  • Dołączył: 04.04.2012
  • z:Lublin

Napisany 7.01.2017 - 13:11

No Metro ma klimat. Podobno kolejne słabsze, ale dopiero muszę się przekonać.

Nie podobno. 2034 to tragedia. 2035 nie próbowałem, innych z uniwersum też.


"Ja się nie znam, to się chętnie wypowiem."

#1119 Dog

  • Dog
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4266
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Czechowice-Dziedzice

Napisany 11.01.2017 - 10:52

"Biała gorączka" Jacek Hugo-Bader. 

Z takimi książkami jest pewien problem. One muszą wciągać - chyba ze względu na wywoływanie w czytelniku mieszaniny odrazy z fascynacją. A świadomość rzeczywistości nadrabia fakt, że Bader nie jest jakimś niesamowitym literatem.

 

Autor kupuje UAZ-a i rusza w Rosję. I w Moskwę, i w prowincję, w Syberię. Straszne jest picie nieodpornego na alkohol Ewenka, czy każdego innego przedstawiciela ludów syberyjskich - tak straszne, jak picie amerykańskich Indian. To nie tajga z dokumentu BBC, to zaglądnięcie wprost do prawdziwego piekła. Ale alkohol to tylko jeden z elementów. Poza nimi są narkotyki, AIDS, bieda, zacofanie, bezradność. I też ludzie, którzy walczą o swoje szanse. Zarażeni HIV, którzy starają się żyć normalnie, byli narkomani ale też ludzie odnajdujący sens, duchowość, czy po prostu wartość normalnego życia.

 

Ta książka powinna być dłuższa.


Ten post był edytowany przez Dog dnia: 11.01.2017 - 10:57


#1120 Sol

  • Sol
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3039
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 11.01.2017 - 11:02

Znam, przeczytałem w jeden wieczór.  Świetne.

 

Dzienniki kołymskie też ok, aczkolwiek najlepiej pamiętam Długi film o miłości.

 

A skoro jesteśmy już w temacie górskim, skończyłem biografię pt. Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście.  Trzyma się gatunku, ale napisana bardzo dobrze i wciąga.



#1121 Dog

  • Dog
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4266
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Czechowice-Dziedzice

Napisany 11.01.2017 - 11:29

"Dzienniki kołymskie" w minionym roku łyknąłem.

I też bardzo in plus.


Ten post był edytowany przez Dog dnia: 11.01.2017 - 11:29


#1122 Dog

  • Dog
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4266
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Czechowice-Dziedzice

Napisany 12.01.2017 - 11:11

"Opowieści starego antykwariusza" Montague Rhodes James.

Trącą myszką, trudno tu się wystraszyć, ale urok takiego pisania jest nie do przecenienia. Jak na literaturę grozy, to wyjątkowo łagodnej i zdecydowanie bardziej osadzonej w XIX, niż w XX wieku.

Ba - mam wrażenie, że te opowiadania trąciły archaicznością nawet w momencie, gdy zostały napisane - ale poczytuję to wyłącznie in plus. Jak miałbym porównywać, to bliżej temu jest do Stefana Grabińskiego, czy Algernona Blackwooda, niż Edgara Allana Poe, czy Howarda Philipa Lovecrafta. Sympatyczne ghost stories, które można zaakceptować o wiele łatwiej ze świadomością, że to twórczość sprzed naszej epoki.

Dla mnie bomba, choć na pewno wolę dawkować po trochu, niż zatopić się na całego.






0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników