Skocz do zawartości



Zdjęcie
- - - - -

Rozegrany - co to znaczy?


  • Zaloguj się
152 odpowiedzi na ten temat

#1 mixokret

  • mixokret
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1490
  • Dołączył: 27.01.2014

Napisany 16.12.2014 - 19:33

Co to znaczy że gitara albo głośnik jest rozegrany?


  • zapedced and bapedced lubi to

#2 vinta9e

  • vinta9e
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4075
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:lat 80tych

Napisany 16.12.2014 - 19:39

To znaczy, że gra cieplej niż taka/taki prosto z fabryki.
  • grzech and bapedced lubi to
Jesus Christ Superstrat

#3 maciurek

  • maciurek
    Weteran
  • Postów: 1690
  • Dołączył: 18.03.2013

Napisany 16.12.2014 - 20:17

Gitara nieużywana staje się bardziej głucha i zmniejsza się jej dlugość wybrzmiewania. Skrzypce stradivariusa są specjalnie wypożyczane aby nie straciły swoich walorów brzmieniowych. Chodzi o to żeby na nich po prostu grać.
Jak działa jamniczek?

#4 darofender

  • darofender
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4208
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Rzeszów

Napisany 16.12.2014 - 20:20

Gitara nieużywana staje się bardziej głucha i zmniejsza się jej dlugość wybrzmiewania. Skrzypce stradivariusa są specjalnie wypożyczane aby nie straciły swoich walorów brzmieniowych. Chodzi o to żeby na nich po prostu grać.

Rozumiem że obliczyłeś to "zmniejszanie długości przez nieużywanie?":D



#5 maciurek

  • maciurek
    Weteran
  • Postów: 1690
  • Dołączył: 18.03.2013

Napisany 16.12.2014 - 20:24

Można nawet kupić takie krążki drgające, które przykłada się do gitary i robią one taką robotę jak gitarzysta grający parę lat. Zmieniają one brzmienie i sustein gitary.
Jak działa jamniczek?

#6 Johness

  • Johness
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1081
  • Dołączył: 18.12.2013
  • z:północy

Napisany 16.12.2014 - 20:46

Można włożyć do futerału specjalne magnesy, które zmieniają biegunowość względem ziemi i wtedy gitara "myśli", że się przenosi z miejsca na miejsce i tym samym nie leży bez ruchu co wpływa znacząco na brzmienie i sustain. :P


Ten post był edytowany przez Johness dnia: 16.12.2014 - 21:33

  • Michmis, kenziner, grzmotoptak i 2 inni lubią to

Fender Stratocaster "Big Apple"__EFEKTY-DIY__POD HD 500__???

Gibson Les Paul "Tribute '60s"  /

Furch D20/


#7 vinta9e

  • vinta9e
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4075
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:lat 80tych

Napisany 16.12.2014 - 20:50

Ta, krążki to se można na pigmeju powiesić. Mamy tu w mieście takiego kolegę, co rozgrywa gitary jedyną słuszną metodą, czyli ręcznie.
Jesus Christ Superstrat

#8 Thereminator

  • Thereminator
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5629
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:w: y: r: o: l:

Napisany 16.12.2014 - 20:52

A jak w gitarze są korniki, to po rozegraniu drewna potrafią tańczyć rumbę.


  • Michmis lubi to

Miał raz debil z kretynem

rozkminę co się zowie,

dlaczego połowa jest, k███a, w połowie


#9 kilgore.trout

  • kilgore.trout
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5313
  • Dołączył: 06.02.2012
  • z:Kraków

Napisany 16.12.2014 - 21:01

Słyszałem że do gitary trzeba dużo mówić. Prawda to czy zabobon?
no pain, no gain

#10 manqm

  • manqm
    Gaduła
  • Postów: 209
  • Dołączył: 07.12.2013

Napisany 16.12.2014 - 21:05

Chyba szykuje się kolejny hicior... :)



#11 Kubax

  • Kubax
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1430
  • Dołączył: 30.07.2012
  • z:Kraków

Napisany 16.12.2014 - 21:12

Ja tam zawsze jak wychodzę z domu to zostawiam sprzęgającą gitarę przy włączonym wzmaku przez co drewno cały czas drga i skutkiem jest więcej smalcu w moim brzmieniu. Polecam!



#12 mixokret

  • mixokret
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1490
  • Dołączył: 27.01.2014

Napisany 16.12.2014 - 21:22

@manqm Też mi sie tak wydaje ;-)



#13 Johness

  • Johness
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1081
  • Dołączył: 18.12.2013
  • z:północy

Napisany 16.12.2014 - 21:31

Słyszałem, że niektórzy lutnicy montują w gryf elektryczny wibrator i można wtedy nie grać na gitarze a sama się rozgrywa. Tylko trochę pigmejowo wygląda. No ale efekt murowany. Podobno jeszcze inni chodzą na mecze z gitarą, wtedy też można nieźle rozegrać instrument. Możliwości jest sporo. Pewnie każdy ma jakiś sposób.


Fender Stratocaster "Big Apple"__EFEKTY-DIY__POD HD 500__???

Gibson Les Paul "Tribute '60s"  /

Furch D20/


#14 mixokret

  • mixokret
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1490
  • Dołączył: 27.01.2014

Napisany 16.12.2014 - 21:42

Próbuje zrozumieć pewne słowa "klucze".

W przypadku głosnika- rozumiem. Jest jakaś konstrukcja mechaniczna, zawieszenie, więc jak pogra, to wszystko się właściwie układa itd.itp.

W przypadku gitar z komorami rezonansowymi też jestem sobie to w stanie wyobrazić. Skrzypce też - wspomniany Stradivarius.

W przypadku gitar gdzie korpus to po prostu deska - nie rozumiem.

 

Hipotetyczna sytuacja:

Twój dziadek Rock-e-feler kupił w 1959 roku Gibsona Standarda i trzymał go w casie w szafie. Wcale na nim nie grał przez ten czas ale jako kolekcjoner zadbał o odpowiednie warunki przechowywania. Podobnie jak miłośnik cygar jak już kupuje Cohibę to nie oszczędza i kupuje odpowiedni humidor do ich przechowywwania.

Twój dziadek Rocki właśnie zadecydował zagrać pierwsze C dur ale trochę się boi pierwszego wrażenia bo gitara może nie zabrzmieć - przecież jest nie rozegrana, prawda?


Ten post był edytowany przez mixokret dnia: 16.12.2014 - 21:43

  • Michauł lubi to

#15 Segoy

  • Segoy
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3957
  • Dołączył: 26.05.2014
  • z:3city

Napisany 16.12.2014 - 21:46

prawda :)



#16 mixokret

  • mixokret
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1490
  • Dołączył: 27.01.2014

Napisany 16.12.2014 - 21:47

dziękuję o to mi chodziło :)

proszę o zamknięcie tematu :D


Ten post był edytowany przez mixokret dnia: 16.12.2014 - 21:48


#17 manqm

  • manqm
    Gaduła
  • Postów: 209
  • Dołączył: 07.12.2013

Napisany 16.12.2014 - 21:48

Wg mnie rozegrana znaczy już wyregulowana nadająca się od razu do gry


Ten post był edytowany przez manqm dnia: 16.12.2014 - 21:49


#18 Segoy

  • Segoy
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3957
  • Dołączył: 26.05.2014
  • z:3city

Napisany 16.12.2014 - 21:54

Nie no... śmiechy chichy...

Ale coś w tym jest. Nie zbadałem tego - może to jest w mojej głowie tylko, ale miałem w rękach sporo gitar nowych i używanych.

Kiedyś kupiłem strata american standard. Miał 2 lata ale widać, że to było 2 lata grania non stop. Ślady na progach, na pickguardzie, kilka obić.

Ta gitarka brzmiała zupełnie inaczej niż identyczna, która prawie nie miała śladów używania. Ten sam model, ten sam rocznik.

Czuć było różnicę.

To jest pewnie jakieś voodoo gitarowe, ale coś tam się ułada w tym całym połączeniu drewna, metalu i elektroniki i po jakimś czasie grania jakoś tak lepiej dźwięczy i rezonuje.

Tak mi się wydaje. Ale może bredzę ;)



#19 Johness

  • Johness
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1081
  • Dołączył: 18.12.2013
  • z:północy

Napisany 16.12.2014 - 22:05

Tak na poważnie. Jest to prawda. Instrument się układa, elementy się dopasowują bo drewno pracuje (reaguje na zmianę temperatury i wilgotność). Gitara, na której się gra brzmi inaczej niż identyczny instrument prosto ze sklepu. Tu nie ma z czym dyskutować bo tak jest. Większość to słyszy. Czy jest w tym troszkę voodoo - NA PEWNO!


Fender Stratocaster "Big Apple"__EFEKTY-DIY__POD HD 500__???

Gibson Les Paul "Tribute '60s"  /

Furch D20/


#20 MooH8

  • MooH8
    Nie wiem, nie znam się...
  • Postów: 1553
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:zzzzz........

Napisany 16.12.2014 - 22:10

Cóż, nie udzielam się w tematach powszechnie uznanych za voodoo, no ale pigmej - zrobię wyjątek. Na sevenstringu masz gdzies wątek o koleżce, który w tajemniczy sposób "rozgrywa gitary", sporo osób korzystało z jego usług - są zadowoleni. Gdzieś tam też chyba nawet znajdziesz próbki od Vicola i Commeliny, którzy uznali, że faktycznie zabiegi, którym poddawany instrument, wpływają pozytywnie na niektóre aspekty brzmienia. Nie wiem, nie testowałem, ale nie jestem sceptykiem w takich sprawach. Inny przykład - jakiś czas temu jedna firma wypuściła urządzenie służące do "rozgrywania gitar" - wejdź na stronę i poczytaj http://prime-vibe.com/   Jest też sporo jakiś próbek w necie. Co do moich osobistych doświadczeń, które można w sumie o kant dupy rozbić: większość starych wioseł (np. ponad 25 lat) w stanie sklepowym tzw. "closet queen", gra gorzej niż ich zmaltretowani rówieśnicy - nie jest to 100% reguła, bo gitara to instrument drewniany i bywa różnie. To raz. Dwa - mam kolegę, który kiedyś udzielał się jeszcze na starym pigmeju - od dawna tu nie pisze, bo to już stateczny koleżka, poza tym woli bazować na swoich doświadczeniach niż na opiniach z netu. Tak czy inaczej - kupił kiedyś dwa LP Standardy, które brzmiały podobnie. Były z podobnych roczników, miały takie same pickupy etc. Na jednym zagrał kilkaset koncertów, pierdyliard prób i nagrał kilka płyt. Drugi używany był głównie jako backup. Z jego relacji wynika, że po kilku ładnych latach użytkowania, różnice między wiosłami zaczęły się znacznie pogłębiać na korzyść wiosła, które było intensywnie eksploatowane. Tyle. Poczytaj, kup parę wioseł i  przekonaj się sam, ile w tym wszystkim może być prawdy.


Ten post był edytowany przez MooH8 dnia: 16.12.2014 - 22:28


#21 Segoy

  • Segoy
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3957
  • Dołączył: 26.05.2014
  • z:3city

Napisany 16.12.2014 - 22:26

[...] Dwa - jakiś czas temu[...] To raz. Dwa - mam kolegę, [...] Tyle. [...]

 

To w końcu ile?

 

:P

 

+1 do tego co napisałeś

to znaczy nie że też mam kolegę takiego, tylko że zupełnie mnie nie dziwi, że tak jest jak mówi ten twój kolega

bo tak po prostu jest :)



#22 MooH8

  • MooH8
    Nie wiem, nie znam się...
  • Postów: 1553
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:zzzzz........

Napisany 16.12.2014 - 22:29

Hahaha, faktycznie - ciężki dzień miałem i wyszedł trochę bełkot z tej matematyki :D Wyedytowałem. 


  • Myxu lubi to

#23 kryho

  • kryho
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4294
  • Dołączył: 29.01.2012

Napisany 16.12.2014 - 22:52

śmiem zauważyć, że jest też tak, że człek zżywa się z często używanym instrumentem i to może być powodem subiektywnej oceny. Najlepiej się przecież gra na instrumencie który nie ma już tajemnic.


  • Karloff, Mad220V, kilgore.trout i 1 inny lubią to

#24 Segoy

  • Segoy
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3957
  • Dołączył: 26.05.2014
  • z:3city

Napisany 16.12.2014 - 23:02

Racja kryho. Ale ja pisałem o gitarach które miałem w ręku pierwszy raz. I czułem, że było grane na jednej więcej niż na drugiej.

Ale faktem jest, że te wszystkie odczucia mogą być mocno subiektywne.



#25 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 9154
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Derry, Maine

Napisany 16.12.2014 - 23:06

 "Ale faktem jest, że te wszystkie odczucia mogą być mocno subiektywne".


  • Myxu lubi to

tuned down to: R E T A R D


#26 mixokret

  • mixokret
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1490
  • Dołączył: 27.01.2014

Napisany 16.12.2014 - 23:07

@Mooh8 Mam swoje doświadczenia, chodzi mi o wasze doświadczenia i obserwacje. I gitar tez trochę przerobiłem w swoim życiu.

 

Podzielę się swoim obserwacjami:

 

Zauważyłem że jak wiosło jest nowe, to ciężko przemóc mi się i grać na nim na 100 %. Kojarzycie taki stan?

Podświadomie za bardzo uważam na gitarkę żeby się biedactwo "nie zadrapało" ;-)

Natomiast podniszczona, naturalnie zużyta, powoduje że nie mam hamulców i po prostu gram tak jak zawsze chciałbym grać :-) i na ile umiejętności pozwalają w danej chwili.

Dlatego lubię sprzęty używane. Trudno powiedzieć czy dlatego że sprzęty są rozegrane czy nie. To raczej ja się mogę rozegrać na takim sprzęcie.

Hough!



#27 Gałek

  • Gałek
    Konto usunięte
  • Postów: 8896
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Lublin

Napisany 17.12.2014 - 00:08

A ja mam dwóch znajomych, co rozgrywali wiosła prajmvajbem i owe wiosła trafiły po chwili na allegro. Jedno straciło charakter dla danego modelu przypisany, a drugiemu urwało Big Balls czyli niskie Freq poszły sobie do lamusa.
Tego typu usługę wiem, że ma warszawski GH ale nie spotkałem jeszcze zawodowca, co by swoje patyki do komory wkładał. Tyle. Ci co grają - nie szukają. Wrap, Prime i tego typu rzeczy są wg mnie raczej elementem placebo.

#28 beetlejuice

  • beetlejuice
    Gaduła
  • Postów: 233
  • Dołączył: 10.02.2012

Napisany 17.12.2014 - 00:15

Siema
A nie jest troche tak ze grane badyle sa subiektywnie lepsze bo przez jakis tam czas ktos przy nich krecil, poprawil to co trzeba i po przykladowych x paru latach manualnie sa fajniejsze, bo lepiej ustawione , stabilniejsze itp. Do tego jeszcze kwestia tego ze dobrze rozegrane w zasadzie zawsze mamy na mysli dobre gitary , w sensie ze raczej nikt nie snuje legend o fantastycznie rozegranych defilach . No i najczesciej te najlepiej rozegrane sa po dobrych grajkach- patrz ktos wiedzial jak takie wioslo serwisowac ustawiac szlifowac itp. Bo jak manualnie wszystko wchodzi z przyjemnoscia to i brzmi lepiej bo instrument nie stawia oporu i pomaga w grze. W sumie z tego ostatniego powodu to nie wierze w "wymagajace instrumenty" w sensie ze na jakiejs tam gitarze trudno sie gra bo bla bla ale jak sie umie i jest sie gilmurem to wtedy ta mistyczna gitara spiewa... moim zdaniem smarowanie smalcem. Jezeli gitara ogranicza bo cokolwiek, to znaczy ze jest w tym konkretnym przypadku poprostu zla czyt. Zle dobrana itp.
Raczej mysle ze wibracje , fazy ksiezyca i nawet masonskie spiski to raczej kicha, ale kto wie...
Tyle moim zdaniem o gitarach. Glosniki to co innego . One sie poprostu najnormalniej mechanicznie wyrabiaja i to wplywa na dzwiek. Czy na plus czy minus to zalezy od gustu.

Pozdro.

#29 przychlast

  • przychlast
    Gaduła
  • Postów: 110
  • Dołączył: 04.10.2013

Napisany 17.12.2014 - 00:25

W gitarach może mieć wpływ "rozłożenie" skupisk wody w dechach, m.in w tym ma pomagać prime vibe.



#30 mixokret

  • mixokret
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1490
  • Dołączył: 27.01.2014

Napisany 17.12.2014 - 00:33

@przychlast: ok, przy dzisiejszym suszeniu drewna w trybie ekspresowym to może i w korpusie są "skupiska" wody ... a co jeśli gitara ma 40 lat [ załóżmy że 1974rok produkcji] i jest w stanie kolekcjonerskim  a do tego drewno użyte do jej budowy było sezonowane 10 lat. Wtedy też są "skupiska' wody?



#31 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 9154
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Derry, Maine

Napisany 17.12.2014 - 00:43

Jak ktos lubi lejace sie brzmienie, to bedzie zachwycony ta woda w desce :D


tuned down to: R E T A R D


#32 ProMaX

  • ProMaX
    Gaduła
  • Postów: 365
  • Dołączył: 17.03.2013

Napisany 17.12.2014 - 02:33

Kurcze no, ale faktycznie coś w tym jest ze gitary nie grane grają inaczej niż grane. Chyba bardziej chodzi o gryf?


Ten post był edytowany przez ProMaX dnia: 17.12.2014 - 02:33


#33 korzo

  • korzo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3875
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 17.12.2014 - 03:02

coś w tym jest. troche jak z fotelem, po kilku latach sie wyrabia i czujesz sie dobrze, tak na swoim miejscu. kup nowy...będzie dziwnie, sztywno. co do brzmienia? hmmm, nie wiadomo, co kto lubi :)


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 17.12.2014 - 03:02


#34 kilgore.trout

  • kilgore.trout
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 5313
  • Dołączył: 06.02.2012
  • z:Kraków

Napisany 17.12.2014 - 09:32

Nie no... śmiechy chichy...
Ale coś w tym jest. Nie zbadałem tego - może to jest w mojej głowie tylko, ale miałem w rękach sporo gitar nowych i używanych.
Kiedyś kupiłem strata american standard. Miał 2 lata ale widać, że to było 2 lata grania non stop. Ślady na progach, na pickguardzie, kilka obić.
Ta gitarka brzmiała zupełnie inaczej niż identyczna, która prawie nie miała śladów używania. Ten sam model, ten sam rocznik.

A struny te same?
Poza tym, nierzadko się zdarza, że dwie identyczne nówki inaczej grają.

W gitarach może mieć wpływ "rozłożenie" skupisk wody w dechach, m.in w tym ma pomagać prime vibe.

Duży wpływ mają też żyły wodne - radiesteci pomagają w pozbywaniu się problemów z tego wynikających.
 

Kurcze no, ale faktycznie coś w tym jest ze gitary nie grane grają inaczej niż grane. Chyba bardziej chodzi o gryf?

No ja zdecydowanie preferuję brzmienie gitary na której w danej chwili gram niż tej która akurat stoi na stojaku;)



A tak na poważnie, dlaczego firmy nie zatrudniają profesjonalnych rozgrywaczy gitar?

Ten post był edytowany przez kilgore.trout dnia: 17.12.2014 - 09:33

no pain, no gain

#35 Myxu

  • Myxu
  • Postów: 6811
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Warszawa

Napisany 17.12.2014 - 10:00

Zapewne w obawie przed falą samobójstw w dziale księgowości :P

Ale myślę że to tylko i wyłącznie kwestia czasu, przynajmniej w gitach z wyższej półki.

To że różnica jest, można zobaczyć na wykresach, kwestia tylko tego żebyśmy się nauczyli tę techno-lodżię wykorzystać.


No talent, no musical ability... No musical training required...

#36 mixokret

  • mixokret
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1490
  • Dołączył: 27.01.2014

Napisany 17.12.2014 - 10:20

Na jakich wykresach?



#37 hrabi0

  • hrabi0
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4189
  • Dołączył: 26.03.2012
  • z:3miasto

Napisany 17.12.2014 - 10:23

Ja może zobrazuję to poniższym gif'em:

mad-drummer-o.gif

Perkusista jest w pełni rozegrany, gitarzysta słabo.
  • grzech and grzmotoptak lubi to

#38 maciurek

  • maciurek
    Weteran
  • Postów: 1690
  • Dołączył: 18.03.2013

Napisany 17.12.2014 - 10:35

Chodzi o instrumenty, które przeleżały w futerale np.15-20 lat i drewno nie rezonowało przez ten okres czasu. Fakt, żeby wychwycić takie różnice trzeba być muzykiem, który spędza z instrumentem w ręku pół życia. To zjawisko jest bardziej słyszalne w akustycznych instrumentach wykonanych z drewna. 


Jak działa jamniczek?

#39 Myxu

  • Myxu
  • Postów: 6811
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Warszawa

Napisany 17.12.2014 - 10:41

 

Na jakich wykresach?

 

 

Na takich wykresach:

panaceum%20guitars%20test%201.png

 

A odnośnie tego że firmy nie wykorzystują takich technologi:

http://www.yamaha.co...ures/woods.html       (na dole, IRA)

Mayones i Suhr podobno też coś kombinują z tym, linków nie chce mi się szukać.


No talent, no musical ability... No musical training required...

#40 maciurek

  • maciurek
    Weteran
  • Postów: 1690
  • Dołączył: 18.03.2013

Napisany 17.12.2014 - 10:56

Jak np. ktoś gra metal na gitarze przepuszczonej przez procesory i hi gainowe wzmacniacze to pewnie to zjawisko go niedotyczy. Gitarzysta klasyczny miałby więcej do powiedzenia na ten temat.


Ze strony firmy yamaha:

 

Every players knows a guitar needs to be ‘played in’. This process of maturing and ‘opening up’ is the stresses between the different parts of the guitar being released – between wood and finish, neck and fingerboard, body and hardware. The guitar settles down and physically adapts to being played. It just sounds better when it’s played in.
Yamaha’s exclusive Initial Response Acceleration (IRA) technology releases those stresses as part of the crafting process and gives a ‘played in’, matured guitar from day one.


No ale te Japońce to się raczej nie znają i są technologicznie zacofani...


Jak działa jamniczek?

#41 mixokret

  • mixokret
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1490
  • Dołączył: 27.01.2014

Napisany 17.12.2014 - 11:01

@hrabi0

 

gitarzysta tez rozegrany- od 00:40 :)

https://www.youtube....h?v=6DVbt5W-DNc

 

polecam inne wykonania tego pałkera


@Myxu dzięki, poczytam sobie o tym



#42 TTU

  • TTU
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3625
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wrocław

Napisany 17.12.2014 - 11:21

A tak na poważnie, dlaczego firmy nie zatrudniają profesjonalnych rozgrywaczy gitar?

Firmy może i nie zatrudniają, ale w jakimś wywiadzie z Claptonem, czytałem, że dla niego ktoś rozgrywa gitary. Ale dla Erica Claptona wielu chętnie by to robiło i to nieodpłatnie ;-).



#43 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 9154
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Derry, Maine

Napisany 17.12.2014 - 11:36

Ta kwestia rozegrania to chyba tylko dla wiadomosci pierwszego wlasciciela :P

 

Inaczej do kazdej sprzedawanej gity by trzeba dorzucic plik mp3, albo gdzie tam, FLAC!, plus plytke CD jak grala na paczatku, a jak gra po rzekomym rozegraniu :D

 

e: do tego dochodzi kwestia, ze rozne lapy raczej zagraja inaczej na danym sprzecie i bardzo szybko mozna zbaraniec :P


Ten post był edytowany przez Karloff dnia: 17.12.2014 - 11:44

tuned down to: R E T A R D


#44 rockfun

  • rockfun
    Gawędziarz
  • Postów: 7053
  • Dołączył: 05.02.2012
  • z:bloku obok

Napisany 17.12.2014 - 11:49

Próbuje zrozumieć pewne słowa "klucze".

W przypadku głosnika- rozumiem. Jest jakaś konstrukcja mechaniczna, zawieszenie, więc jak pogra, to wszystko się właściwie układa itd.itp.

W przypadku gitar z komorami rezonansowymi też jestem sobie to w stanie wyobrazić. Skrzypce też - wspomniany Stradivarius.

W przypadku gitar gdzie korpus to po prostu deska - nie rozumiem.

 

Hipotetyczna sytuacja:

Twój dziadek Rock-e-feler kupił w 1959 roku Gibsona Standarda i trzymał go w casie w szafie. Wcale na nim nie grał przez ten czas ale jako kolekcjoner zadbał o odpowiednie warunki przechowywania. Podobnie jak miłośnik cygar jak już kupuje Cohibę to nie oszczędza i kupuje odpowiedni humidor do ich przechowywwania.

Twój dziadek Rocki właśnie zadecydował zagrać pierwsze C dur ale trochę się boi pierwszego wrażenia bo gitara może nie zabrzmieć - przecież jest nie rozegrana, prawda?

A jak podłączysz hi endowy zestaw to też nie zabrzmi w porównaniu do rozegranego laptopa? :D

 

Imho gitary elektryczne jak najbardziej się rozgrywają dla mnie to nie vooduuu choć też nie wykluczam że to kwestia przyzwyczajenia i opanowania instrumentu w jakimś stopniu. Jeżeli potrafisz sobie wyobrazić wpyw na stradivariusa to czemu nie miało by wpłynąć na elektryka. Przecież to też instrument.

 

Słyszałeś o czymś takim jak zmęczenie materiału? Czyli jeżeli drgania potrafią zmienić żelbet czy metal no to chyba też potrafią zadziałać na drewno?

 

Zresztą nie tylko rozgrywają się instrumenty drewniane (choć w elektrykach most też robi robotę) ale i metalowe instrumenty dęte. :o

Czyli nie tylko gitarowcy wierzą w voodooo :D


Are You ready for a good time?

 


#45 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 9154
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Derry, Maine

Napisany 17.12.2014 - 12:07

Ja tez w jakis sposob w to wierze, w granicach rozsadku oczywiscie, czyli:

 

MOJE/WASZE instrumenty, ktore sa swietnymi egzemplarzami (a dlaczego sa tak swietne, to juz bylo wyjasnione), sa swietnie rozegrane i dalej sie rozgrywaja :D


tuned down to: R E T A R D


#46 mixokret

  • mixokret
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1490
  • Dołączył: 27.01.2014

Napisany 17.12.2014 - 12:32

Dzięki za glosy w dyskusji... uważam że to ciekawy temat... słowo klucz "rozegrana/y" pojawia się często i przy różnych okazjach, jednak jak widać nie można go jednoznacznie zdefiniować.

Co do wykresu od Myxa to widzę że po rozegraniu jest trochę więcej uwypuklonych pojedyńczych częstotliwości w granicach 120 Hz, lekkie wytłumienie w granicy 1,5khz i bardziej równomierne wzmocnienie w zakresie wyższych częstotliwości około 10,5KHz  w górę.



#47 Myxu

  • Myxu
  • Postów: 6811
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Warszawa

Napisany 17.12.2014 - 12:50

Bierz pod uwagę że wykres który zarzuciłem to są pomiary wiosła poddanemu bardzo specyficznemu procesowi rozgrywania. Z tego co gościu pisze, ma za pomocą tej swojej metody wpływ na kilka parametrów wiosła, między innymi na jego EQ, nie jest tak że "rozgrywanie" wiosła zawsze będzie dawało Ci uwypuklenia w 120Hz i tłumiło 1,5 kHz - jest tak bo w tym konkretnym przypadku "rozgrywacz" chciał coś takiego osiągnąć.

 

widełotest:

Spoiler


No talent, no musical ability... No musical training required...

#48 mixokret

  • mixokret
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1490
  • Dołączył: 27.01.2014

Napisany 17.12.2014 - 13:12

Różnicę słychać gołym uchem



#49 dave

  • dave
    Gaduła
  • Postów: 80
  • Dołączył: 09.02.2013
  • z:Vault 101

Napisany 17.12.2014 - 23:13

Pan Antonio Torres mówił, że gitara klasyczna starcza na ok. 30 lat grania, jeśli nawet gryf się nie poskręca to drewno "umiera", a to jemu zawdzięczamy jak wygląda obecnie gitara klasyczna i akustyczna. Dzisiaj też można poczytać info od pro-budujących gitary klasyczne takie stwierdzenia. Więc jeśli gitara elektryczna starzeje się tak samo jak klasyczna, to mam smutne wieści  :mellow: .

 

Rozróżnić i wskazać Stradivariusa na tle nowych to też nie rurki z kremem, tak jak to tutaj piszecie. Double blind testy robią okresowo różni ludzie np. o tu:

http://blogs.discove...s/#.VJH4l3tsaPU

 

i rezulatat zawsze taki sam, nowe skrzypce są najchętniej wybierane, a poźniej szok. Co jak co, ale ja zawodowym skrzypkom ufam jeśli chodzi o słuch i jeśli mam się wzorować na czyjeś opinii w tym temacie, to właśnie na ich opinii.



#50 mixokret

  • mixokret
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1490
  • Dołączył: 27.01.2014

Napisany 17.12.2014 - 23:24

Jaja jak berety :)


Ten post był edytowany przez mixokret dnia: 17.12.2014 - 23:26





0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników