Skocz do zawartości



Zdjęcie
* * * - - 3 Głosów

Gatunek drewna a brzmienie


  • Zaloguj się
434 odpowiedzi na ten temat

#51 petersen

  • petersen
    Użytkownik
  • Postów: 36
  • Dołączył: 19.03.2014

Napisany 18.04.2014 - 19:21

i tu jest pies pogrzebany :) tania gitarka na którą trafiło się fajne drewno ,a beznadziejna cała reszta   i o to w tym wszystkim chodzi . Przy produkcji tanich gitar nikt nie przejmuje sie tym jaki będzie efekt finalny  :D

wystarczy że jest tania :)



#52 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3204
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 19.04.2014 - 13:35

Podobnie jak przy produkcji drogich gitar niewielu się przejmuje jaki będzie efekt końcowy. I dzięki temu Gibsony Gibsonom nierówne a Fendery Fenderom, użytkownicy przebierają żeby coś sensownego wybrać. Oczywiście wśród drogich wioseł łatwiej wybrać przyzwoity egezmplarz ale kiepawe jednak się trafiają.   



#53 Gałek

  • Gałek
    Konto usunięte
  • Postów: 8896
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Lublin

Napisany 19.04.2014 - 15:27

No z małą różnicą, że jednak Gib robi bardziej wyrównane brzmieniowo modele. U Fendera jest gorzej. To nie moje zdanie, a kolegów od Fendera ;)
Ja właśnie na etapie Tele i mocno ludzie mnie ostrzegają, że Fend Frndowi nie równy. A człowiek by coś trzasnął ale do Wrocka czy Poznania się nie bujnę. Dlatego nie mam pewności, że wywalając 5k będę miał dobrze brzmiącego Tele.

#54 kot_mich

  • kot_mich
    Stary wyjadacz
  • Postów: 506
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 19.04.2014 - 17:29

U Fendera masz Totolotek. Gibsony też są różne, ale za każdym razem mniej więcej wiesz, że jesteś w domu. Ostatnia rzecz jaką należy się kierować przy wyborze Fendera to miejsce produkcji i cena. Wszystkiego się można u nich spodziewać na każdym pułapie cenowym. Moim zdaniem wszelkie "ogólne teorie kupowania Fendera", to bzdury. Liczy się wyłącznie ogranie i indywidualna ocena konkretnego egzemplarza.

 

No może drobny wyjątek: to co ma jesionowy korpus jest z reguły przynajmniej przyzwoite, ale to może moje prywatne preferencje. 



#55 Mad220V

  • Mad220V
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 8142
  • Dołączył: 06.02.2012

Napisany 19.04.2014 - 18:00

Ja właśnie na etapie Tele i mocno ludzie mnie ostrzegają, że Fend Frndowi nie równy. A człowiek by coś trzasnął ale do Wrocka czy Poznania się nie bujnę. Dlatego nie mam pewności, że wywalając 5k będę miał dobrze brzmiącego Tele.

... sobie powiedziałem że nigdy już nie wdepnę w takie "zagadki".

Rok temu mną rzucało na lewo i prawo... może to, może tamto... bo to ma to i zagada dobrze... eee... hehe...

Aż w końcu zacząłem majaczyć i fendera nie kupił żem ja... przez przypadek coś innego si'Em pojawiło.

 

Ja mówię: za cztery stówy wpiąłem rozregulolowanego skutera do kucharza i bardzo fajnie to zagadało, więc... 


Ten post był edytowany przez mad220v dnia: 19.04.2014 - 18:00


#56 kaczor95

  • kaczor95
    Gaduła
  • Postów: 240
  • Dołączył: 31.05.2012

Napisany 19.04.2014 - 18:08

 

Ja właśnie na etapie Tele i mocno ludzie mnie ostrzegają, że Fend Frndowi nie równy. A człowiek by coś trzasnął ale do Wrocka czy Poznania się nie bujnę. Dlatego nie mam pewności, że wywalając 5k będę miał dobrze brzmiącego Tele.

... sobie powiedziałem że nigdy już nie wdepnę w takie "zagadki".

Rok temu mną rzucało na lewo i prawo... może to, może tamto... bo to ma to i zagada dobrze... eee... hehe...

Aż w końcu zacząłem majaczyć i fendera nie kupił żem ja... przez przypadek coś innego si'Em pojawiło.

 

Ja mówię: za cztery stówy wpiąłem rozregulolowanego skutera do kucharza i bardzo fajnie to zagadało, więc... 

 

Wniosek jest jeden - graj nie smaruj smalcem :D Mi mój stary mayones brzmi coraz lepiej i w łapie siedzi też coraz lepiej, odkąd przestałem codziennie przeglądać allegro pod wpływem GASu



#57 Mad220V

  • Mad220V
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 8142
  • Dołączył: 06.02.2012

Napisany 19.04.2014 - 18:16

... a i właśnie, o to to to...

Skutecznie si'Em z tego jakiś czas temu wyleczyłem, czuję się o wiele lepiej, nie jestem zdezorientowany i przytłoczony :lol:



#58 kot_mich

  • kot_mich
    Stary wyjadacz
  • Postów: 506
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 19.04.2014 - 18:18

Nie zmienia to faktu, że niektóre gitary są słabe i warto je sprzedać, a inne są dobre i warto je kupić. A dobry Fender to jest to! 



#59 Gałek

  • Gałek
    Konto usunięte
  • Postów: 8896
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Lublin

Napisany 19.04.2014 - 19:05

Czyli Tele Ash.

Poluję Deluxa, bo gryf mi odpowiada i fenomenalnie trzyma strój.

Gib jest. Teraz Tele.

Średnio się ogrywa na ebay.com :P



#60 kot_mich

  • kot_mich
    Stary wyjadacz
  • Postów: 506
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 19.04.2014 - 19:22

Tele każde jest dobre:P 



#61 petersen

  • petersen
    Użytkownik
  • Postów: 36
  • Dołączył: 19.03.2014

Napisany 19.04.2014 - 19:35

czyli ogólnie mówiąc dobre to co komu pasuje :) ja tam wiem że żadnej swojej starej gitary się nie pozbędę ,może trochę z sentymentu może dla tego że dla mnie mają zajefajne i niepowtarzalne   brzmienie  ,choć niekoniecznie są to markowe drogie gitary :)  każda gada inaczej i o to chyba chodzi :)

A jak w łapę nie weźmiesz i nie ograsz to możesz tak sobie gdybać tu do  ......  :)   albo jeszcze dłużej


Ten post był edytowany przez petersen dnia: 19.04.2014 - 19:36


#62 Gałek

  • Gałek
    Konto usunięte
  • Postów: 8896
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Lublin

Napisany 19.04.2014 - 19:36

http://allegro.pl/am...4143339026.html  ? :)



#63 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3204
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 19.04.2014 - 19:37

Oj, niedoróbek wśród nowych fabrycznie Gibsonów spokojnie się również można dopatrzyć. Czasem sięgam po jakieś Gibole w sklepach i bywają potwornie drętwe. Swojego Midtown Customa musiałem szybko oddać do lutnka, bo struny brzęczały na pierwszych progach. A tak w ogóle to przykład gitary, która wręcz mało ciekawie brzmi z dechy a nieźle się odzywa po podłączeniu do wzmaka. Zresztą (przy okazji) chyba w ogóle trudno mówićo ładnym brzmieniu z dechy jakiegolwiek Gibsona LP - teciężkei są często cichutkie, a te drążone z nowych serii jakoś mi przypominają brzmieniem tańsze, nie mahoniowe Epiphony.  

Z ciekawostek mam gitarę (Guild Aviator), która ma dechę z topoli, wklejany gryf i niepodłączona brzmi sucho, twardo, perkusyjnie i ma słaby sustain. Za to po podłączeniu, w szczególności na przesterach wyjątkowo pokazuje pazur. Zwykle, niemal niezależnie od ustawienia wzmaka brzmi bardzo selektywnie i sustain "magicznie" się jej wydłuża.    

 

Edit: Drugie zdanie z tej aukcji: "Powszechnie wiadomo, że aby kupić dobry egzemplarz Fendera trzeba się sporo naprzebierać." to marketingowe nadużycie. Gdyby to była prawda, to w sklepach w zasadzie nie można by było trafić na przyzwoitego Fendera, bo te na stanie to przebrane śmieci. Galek, mam nadzieję, że nie kierujesz się tak bzdurnymi opiniami.         


Ten post był edytowany przez spawel dnia: 19.04.2014 - 19:56


#64 Gałek

  • Gałek
    Konto usunięte
  • Postów: 8896
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Lublin

Napisany 19.04.2014 - 19:49

A takiego fajnego Strata właśnie znalazłem ale nie chce póki co wracać do Strata. Tele jak nic :)

No z wiosłami różnie jest.



#65 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3204
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 19.04.2014 - 20:02

Tele niby fajne, ale po krótkim czasie zawsze mi brakowało brzmień ze strata i ruchomego mostka. Jak dla mnie Telecaster to takie wiosło ciut pomiędzy stratem a LP. Wolę mieć Giba i Strata ;)



#66 Gałek

  • Gałek
    Konto usunięte
  • Postów: 8896
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Lublin

Napisany 19.04.2014 - 20:04

Mam na oku ale się mocno waham - http://www.ebay.pl/i...984.m1438.l2649



#67 spawel

  • spawel
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3204
  • Dołączył: 31.01.2012

Napisany 19.04.2014 - 20:20

Fendery Straty Plus to takie trochę dziwaki ;) Te modele mają pod płytką "wyrąbany" wielki basen na przetworniki jak w jakichś tanich kopiach. Pickupy Lace Sensor też są dość specyficzne. To takie w sumie humby w obudowie singla, tylko "wywrócone na bok". Z racji takiej konstrukcji wymagają bliższej odległosci od strun - ale brzmią nieźle. Poza tym z  tego siodełka Fender szybko zrezygnował na rzecz kulkowego (mam takie LSR - kulkowe już w drugim stracie i sprawuje się znakomicie). Za taką kasę można czasem wyrwać strata American Deluxe. Jakiś czas temu "wiśniowy" z allegro miał pięknego deluxa z jesionu bagiennego. Spróbuj z nim pogadać, gość się bardzo zna i nie wciska kitu.



#68 Mad220V

  • Mad220V
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 8142
  • Dołączył: 06.02.2012

Napisany 19.04.2014 - 20:34

Gałek, a może LP na P90 zamiast Tele ?

Ty giboniarz bardziej jesteś... klejona szyja...


Ten post był edytowany przez mad220v dnia: 19.04.2014 - 20:37


#69 Gałek

  • Gałek
    Konto usunięte
  • Postów: 8896
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Lublin

Napisany 19.04.2014 - 20:54

Nie ma twango-klangu. Must have Tele.

Tego p90 nie oszukasz. Myslałem nawet o Super Sporcie na MM90 ale to dalej nie to.

 

 

Już gadam z jednym delikwentem zza wielkiej kałuży.

Jak dobrą cenę zrobi, to klikam.

Co bedzi to bedzi.

Gib już jest.

Nie będę się starał jednym wiosłem oszukiwać że gram na innym :)

Gibol to Gibol.

Kiedyś pewnie i Strat się nawinie.



#70 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4211
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 19.04.2014 - 20:56

Myślałem jeszcze niedawno, że nie wyobrażam sobie nie mieć Giba LP i strata. I wiecznie sie motałem, biorąc do ręki strata mysląć jaki to ujowy jest LP, po czym biorąc Giba jaki to pedolski jest strat. Tak na prawdę, żadna z tych gitar nie odpowiadała mi do końca w tym co lubię grać. P90 jakoś zawsze z góry odrzucałem, przez wiele lat, może dlatego, że w sklepach i u ludzi tego było mało, jak juz coś ograłem to akurat nie było przyzwoitego pieca itd. Aż w końcu nabyłem taniego Epi Dot na p90. Umarłem . To nie efekt Wow trwa to juz 8 miesięcy. Ta gitara daje mi wszystko, czego potrzebuję, jest i pieknie na cleanie, jest drapieżnie i gruzowato na przesterach. Teraz szukam jeszcze jakiegoś prostego LP Special na P90 jako drugiego wiosła, potem LP na HB oraz strat adios. Ech, tyle lat zmarnowłem, tyle wioseł przerzuciłem :) Pi najnti!!!



#71 Mad220V

  • Mad220V
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 8142
  • Dołączył: 06.02.2012

Napisany 19.04.2014 - 22:12

Ja również jestem fanem P90.

Bardzo mi się podoba jak reagują na potencjometr volume... pani negocjowalnego afektu! wszystko mi si'Em podoba, zaczynając od looku kończąc na szumach.

Również i u mnie nie ma efektu wow bo trwa to blisko 7 miesięcy i nie zapowiada si'Em by nadeszły jakieś zmiany.

Za Severem mogę tylko powtórzyć że:  daje mi, daje mi wszystko.

Też chciałem tele, a... wyszły żółte morele.

 

Jak już to kiedyś stratokastera, bo... bo z wajchą i ma trzy single.



#72 Vladimeer

  • Vladimeer
    Weteran
  • Postów: 2863
  • Dołączył: 15.02.2013

Napisany 20.04.2014 - 12:13

klang w stracie z gryfem klonowym daje radę.

 

A tak od siebie, to deski oczywiście, ze różnie rezonują i trochę na ten temat padło.

 

Mam za to też przemyślenie takie że tremolo na sprężynach też niekoniecznie działa na niekorzyść. Ja tam we swoim stracie słyszę a sucho fajny reverb na tych sprężynach, jak ktoś spał kiedyś na materacu sprężynowym to wie o czym mówię. Niektórzy mówią zresztą, że porządne wiosło i dobry wzmak brzmi bez rewerbu i powiem, że jak podpinam giba to nie brzmi, a fendka jak najbardziej - można grać bez bez obciachu bez reverbu. O klasę lepsze wiosło (wyjaśnię że to CS vs Traditional żeby mnie fani Giba nie zjedli :) )


"Use the Fork, Luke..."

http://soundcloud.com/vlodi


#73 commelina

  • commelina
    Branża
  • Postów: 3467
  • Dołączył: 30.01.2012

Napisany 20.04.2014 - 16:19

Ja również jestem fanem P90.

Bardzo mi się podoba jak reagują na potencjometr volume... pani negocjowalnego afektu! wszystko mi si'Em podoba, zaczynając od looku kończąc na szumach.

Również i u mnie nie ma efektu wow bo trwa to blisko 7 miesięcy i nie zapowiada si'Em by nadeszły jakieś zmiany.

Za Severem mogę tylko powtórzyć że:  daje mi, daje mi wszystko.

Też chciałem tele, a... wyszły żółte morele.

 

Jak już to kiedyś stratokastera, bo... bo z wajchą i ma trzy single.

Dobry pipak, na dobrym piecu, czy nawet cyfrze, z dobrze dobranym potkiem, zawsze powinien się dobrze czyścić na volumie, samo P90 jako model, nie ma tutaj nic do rzeczy.


  • Roszp lubi to

#74 Mad220V

  • Mad220V
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 8142
  • Dołączył: 06.02.2012

Napisany 20.04.2014 - 19:51

To widocznie mój jest dobry :lol:



#75 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4211
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 21.04.2014 - 17:08

O dobrego tłustego strata trudno, a takie tylko lubię, żadnych kłujących w ucho szklanek. Ma brzmiec jak Rory Galagher, a nie jak Knopfler. A i tak w końcu grałem tylko przy gryfie. Hambakiery zaś na cleanach brzmią strasznie bezpłciowo, może w niektórych semihollow mi sie podoba troszkę. Na przesterach są za bardzo piachowate, a ja lubię gruz i  żużel. Tusza P90 jest uszyta na moją miarę, i nie mus zmieniać wiosła do innego kawałka. To lubię, min środków, max zadowolenia ;)



#76 Piotr_Soton88

  • Piotr_Soton88
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3496
  • Dołączył: 07.02.2014
  • z:Southampton

Napisany 22.04.2014 - 07:21

Tak zachwalacie p90, ze chyba juz czas wybrac sie do muzyka i ograc jakíes gitary z tymi pipakami.

Jakíe konkretne wiosla lubicie z p90? lubie single, bo dobrze naglasniaja fuzza. A jak p90 zachowywalby sie na rozkreconym plexi z fuzz facem np?

#77 sever

  • sever
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4211
  • Dołączył: 30.03.2012

Napisany 29.04.2014 - 15:20

A skąd mnie to wiedzieć? ;)

Odkąd gram na P90 to nie szukam fuzza, ich brzmienie samo w sobie jest żużlowate, na przesterze z JTM 30, czy na przesterach Carl Martin 4 w pełni mnie zadowala.

Chyba najlepiej jak dla mnie te pikapy grają w semihollow, lub w prostych, niezbyt grubych  mahoniowych deskach bez topów- LP Special, SG. No, ale za mało jeszcze tego ograłem.



#78 Piotr_Soton88

  • Piotr_Soton88
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3496
  • Dołączył: 07.02.2014
  • z:Southampton

Napisany 29.04.2014 - 17:02

W lokalnym sklepie widzialem lp jr z 1 p90 pod mostem. Ogram przy najblizszej okazji.

#79 lysy32

  • lysy32
    Weteran
  • Postów: 2302
  • Dołączył: 22.04.2012

Napisany 29.04.2014 - 18:49

Moim zdaniem głośność i skłonność do wibrowania korpusu podczas gry na sucho, to jedno, a barwa i charakter brzmienia to całkiem co innego.

 
 
Właśnie i tutaj zgadzam się w 100%. Miałem kiedyś Les Paula od J&D Brothers, nówka po 700zł chodzi a kiedyś kupiłem ją za 400zł w sklepie. Ona brzmiała tak zajefajnie bez podpięcia do wzmaka że spokojnie można by było na niej grać koncerty nagłaśniając tylko mikrofonem przyłożonym do strun, po podpięciu do wzmaka grała naprawdę tragicznie, jeden wielki pusty suchy jazgot. Grałem na niej dość często zwyczajnie na sucho bez wzmaka i dawała mi dużo radości mimo że była gitarą elektryczną. Zastanawiam się jak by brzmiała z jakimś setem SH2-SH4, pewnie zajefajnie dobrze ale kto wie ?

Pipaki mogły być problemem. Ogrywałem kiedyś VGS-a za coś w okolicy 1200-1400. Możliwe ze eruption. Sprzedawca polecił, bo fajny osprzęt zamontowany był już fabrycznie. W tej półce cenowej czołówka. Na przesterze był ogień i nawet byłem podjarany. Niestety , na klinie aż uwierzyć nie mogłem jaka była przepaść brzmienia. Suche, zimne wysokie tony i zbyt mocno podkreślony środek, bez odrobiny basu. Teraz przypomniałem sobie tą sytuacje i sadzę że przyczyna była w przetwornikach

#80 delfik

  • delfik
    Gaduła
  • Postów: 204
  • Dołączył: 11.03.2012

Napisany 29.04.2014 - 19:49

W lokalnym sklepie widzialem lp jr z 1 p90 pod mostem. Ogram przy najblizszej okazji.

mam pipaki gibsona P94 (P90 w obudowie humbuckera) w semi hollow i brzmią przepieknie na cleanach. Polecam



#81 bundy230v

  • bundy230v
    Gaduła
  • Postów: 266
  • Dołączył: 30.07.2013

Napisany 1.05.2014 - 06:46

Patrząc na to z ekonomicznego punktu widzenia, to jeżeli nowa gitara w polskim sklepie kosztuje 800 zł , to chińska lub indonezyjska fabryka sprzedaje taką gitarę hurtownikowi za +/-400 zł i w tym mieści również zysk owej fabryki.  Podstawowym problemem dla takiego producenta są niskie koszty, a nie dbałość o brzmienie. Muszą robić z tanich materiałów, szybko i przy wykorzystaniu taniego pracownika. Jeżeli już o coś się martwią poza kosztami, to na pewno nie o to, by ich wyroby brzmiały równie dobrze jak ich amerykańskie pierwowzory.

 

Oczywiście nie wyklucza to przypadków, gdy w korpusie zostaną sklejone kawałki lepszej olchy i zostaną skręcone z równie dobrym kawałkiem klonu w gryfie, ale będzie to ślepy traf losu, a nie efekt zamierzonego działania. Po prostu loteria.

 

  cena sklepowa - 800zł

  cena dla hurtowni  która jest importerem - 120 zł

  Zysk fabryki mieści się  kosztach  produkcji,  koszt  produkcji gitary (120zł) koszt  części + pracownik + koszty utrzymania firmy + zysk fabryki 5 -10zł ?

  ale na pewno nie 50 zł

 

Różnica 7 krotna tylko należy wziąć pod uwagę że hurtownia musi zainwestować ogromne pieniądze, sprowadzić towar ,zapewnić  serwis gwarancyjny, opłacić  reklamę produktu, opłacić cło itd.



#82 BBB

  • BBB
    Stary wyjadacz
  • Postów: 557
  • Dołączył: 08.02.2012
  • z:Wroc

Napisany 18.07.2014 - 11:34

Pozwolę sobie odświeżyć.
Ciekawi mnie co najbardziej decyduje o głośności tego charakterystycznego perkusyjnego pyknięcia w stratach, tele i pochodnych.

Na tym filmie słychać je głównie na fenderze:

https://www.youtube....h?v=yVitRLvTyvA



Wogóle dziwnie miękko ten Cimar brzmi ale wśród stratów które ogrywałem zdecydowanie zdarzały się bardziej zmulone.


Moje obecne wiosło też nie 'pyka' mimo że ma single i korpus z olchy; eksperymenty z akcją, napięciem sprężyn, wysokością pickupów, potkami 500k itp nie przyniosły rezultatów.



Zatem to kwestia drewna? setupu? grubości strun? pickupów, mostka?

Ten post był edytowany przez BBB dnia: 18.07.2014 - 11:35


#83 TTU

  • TTU
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3445
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wrocław

Napisany 18.07.2014 - 12:58

Moje obecne wiosło też nie 'pyka' mimo że ma single i korpus z olchy;

...
Zatem to kwestia drewna? setupu? grubości strun? pickupów, mostka?

Na pewno to również kwestia "ataku" - sposobu i siły z jaką uderzasz w struny. Również brzmienie ustawione na piecu, może tłumić i redukować to "pykanie".



#84 yanek

  • yanek
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1160
  • Dołączył: 26.03.2013
  • z:Siedlce (maz.)

Napisany 18.07.2014 - 13:29

Nie wiem czy nie bez znaczenia jest też masa korpusu (?).

@Jagmaster poniżej
Chodziło mi konkretnie o masę, czyli gęstość*objętość.

Ten post był edytowany przez yanek dnia: 18.07.2014 - 20:39


#85 Jagmaster

  • Jagmaster
    Weteran
  • Postów: 1735
  • Dołączył: 03.02.2012

Napisany 18.07.2014 - 16:42

Może nie tyle masa, co gęstość materiału.
"But how we survive, is what makes us who we are..."
 

#86 bundy230v

  • bundy230v
    Gaduła
  • Postów: 266
  • Dołączył: 30.07.2013

Napisany 19.07.2014 - 06:46

 

 zajefajnie

 

Regułka dobrze brzmiącej gitary :-)



#87 bundy230v

  • bundy230v
    Gaduła
  • Postów: 266
  • Dołączył: 30.07.2013

Napisany 19.07.2014 - 08:26

 

No i myślę, że twierdzenie iż drewno stanowi 1/10 składu ceny gitary jest wzięte z orbity.

Wyklikałem sobie Strata w Warmothu (korpus i gryf osobno), nie myśląc nad tym za bardzo. Wyszło mi wiosło za 970 dolarów. Udział poszczególnych elementów wyszedł następujący:
piechart-transparent.png

 

 

Wzajemne wyważenie  poszczególnych elementów składowych gitary ( drewno  +  osprzęt ) + jakość i dokładność wykonania gitary + marka = ostateczna cena gitary.

 

Inne historie + opowieści typu kupiłem wiosło za 400 zł  i gada zajefajnie to tylko i wyłącznie kwestia przypadku.



#88 IrekB

  • IrekB
    Weteran
  • Postów: 2577
  • Dołączył: 18.03.2014

Napisany 5.06.2015 - 12:53

Zastanawia mnie jak to jest z gitarami dobrze brzmiącymi z niskiej półki cenowej a dobrze brzmiącymi z wysokiej półki cenowej. Jest gitara powiedzmy sobie Squier Affinity nowa kosztuje 800zł i ma korpus z olchy...Teraz weźmy Fendera Standarda USA za 3,500zł nówkę i też ma korpus z olchy. Dlaczego niby korpus w Squierze jest gorszy od tego z Fendera skoro jest zrobiony z olchy ? tyle że podobno lepiej wysezonowane drewno to ok ale coś więcej na ten temat ktoś napisze ? Zdarzają się tanie gitary do tysiąca złotych które brzmią kozacko i zostawiają gitary za parę tysięcy mocno w tyle. Więc skoro w tanich gitarach nie wykorzystuje się "lepszego" drewna to jakim cudem brzmi lepiej ?

 

p.s temat miał być w dziale Gitary Elektryczne, przez przypadek napisałem go tutaj, z góry sory.

 

 

Gatunek drewna a brzmienie – taki był temat dyskusji ....., która się już dość dawno zakończyła. Wiem, mimo to dorzucę swoje 3 grosze.


 

Osobiście jestem z natury racjonalistą i sceptykiem. Mam techniczne wykształcenie i sporo praktyki. Pewnie z tego powodu ni cholery nie przemawia do mnie twierdzenie, że rodzaj drewna z jakiego zbudowany jest korpus ma jakikolwiek większy wpływ na brzmienie gitary elektrycznej podpiętej do pieca. To nie akustyk i służy do grania na sucho.


 

Owszem, ogólna budowa gitary i GRYF, to już co innego. Długość gyfu, jego przekrój, pręt naprężający, główka a właściwie jej pochylenie, odległości kluczy od siodełka, same siodełko, miejsce mocowania mostka, miejsca przetworników, rodzaj mostka, odległość przetworników od strun, ugięcie gryfu, grubość i materiał strun, stan i kształt progów, rodzaj przetworników, piec, głośnik a w szczególności umiejętności wioślarza – o TAK! Ale kształt dechy, jej waga, grubość, materiał (nie mówię tu o ekstremum typu decha ze styropianu :), kolor, ilość lakieru i tego typu sprawy? Do mnie to nie przemawia, a już jakieś gadanie o ciemnym brzmieniu w takim drewnie a jasnym w innym to jak wiara w horoskopy albo skuteczność czarów. Nie kupuję tego.


"Ze wszystkich dóbr rzadkich rozum jest dobrem najsprawiedliwiej podzielonym,
bowiem nikt nigdy nie uskarża się na brak rozumu" - M. Montaigne

#89 Vicol

  • Vicol
    Branża
  • Postów: 5656
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:kompa

Napisany 5.06.2015 - 18:38

Mam techniczne wykształcenie i sporo praktyki. Pewnie z tego powodu ni cholery nie przemawia do mnie twierdzenie, że rodzaj drewna z jakiego zbudowany jest korpus ma jakikolwiek większy wpływ na brzmienie gitary elektrycznej podpiętej do pieca. To nie akustyk i służy do grania na sucho.



taaa...  Jak to jest, że co drugi deklarujący sie jako ''ścisły technicznie wykształcony umysł'' upraszcza jak leci wszystkie założenia a potem mu wychodzi, że ''drewno nie ma wpływu''? KAŻDY przedstawia ten sam idiotyczny argument o nieistotności akustyczych właściwości gitary elektrycznej. Ale ŻODYN nie jest w stanie skojarzyć faktu, że jak jak pierdolnięta struna rozbuja do drgań deche, to jej odpowiedź ''wróci'' do struny wpływając na charakter jej dalszych drgań. A wróci dokładnie tą samą drogą oraz z drugiej strony, przez drugi punkt podparcia.

 

Ale z jednym się zgodze: po akustycznym brzmieniu elektryka ciężko stwierdzić jak zachowa sie po podłączeniu do wzmaka. Trzeba by wsłuchać sie w drgania samych strun na danej desce z pominięciem tego co emituje w powietrze sama decha i te wszystkie jebane plastiki/klapki. Dlatego łatwiej jest podłączyć gite i zwyczajnie sprawdzić czy nietęgo smaruje smalcem.


  • Sikor and aceton lubi to

#90 Deshter

  • Deshter
    Stary wyjadacz
  • Postów: 642
  • Dołączył: 17.02.2012

Napisany 5.06.2015 - 20:44

Taką różnicę w brzmieniu najlepiej słychać na dobrze nagłośnionym stadionie.

No może w sali dla 1000 słuchaczy.

Pozdrawiam



#91 IrekB

  • IrekB
    Weteran
  • Postów: 2577
  • Dołączył: 18.03.2014

Napisany 5.06.2015 - 22:26

..Ale ŻODYN nie jest w stanie skojarzyć faktu, że jak jak pierdolnięta struna rozbuja do drgań deche, to jej odpowiedź ''wróci'' do struny wpływając na charakter jej dalszych drgań. A wróci dokładnie tą samą drogą oraz z drugiej strony, przez drugi punkt podparcia.

 

 

Bo nie ma tu co kojarzyć. Korpus gitary elektrycznej nie jest elementem, "który zostaje rozbujany przez struny". Ważnymi dla rodzaju harmonicznych amplitudy drgań strun są, gryf (bo to jakby łuk, na którym naciągnięto cięciwę) i same struny. Owszem, po części także inne elementy gitary jak choćby mostek tremolo wraz ze sprężynami, które minimalnie ale jednak pełnią także rolę amortyzatorów naciągu strun i mogą na przykład wpływać na zmniejszenie długości wybrzmiewania dźwięku.


  • grzesiekgregory lubi to
"Ze wszystkich dóbr rzadkich rozum jest dobrem najsprawiedliwiej podzielonym,
bowiem nikt nigdy nie uskarża się na brak rozumu" - M. Montaigne

#92 Vladimeer

  • Vladimeer
    Weteran
  • Postów: 2863
  • Dołączył: 15.02.2013

Napisany 5.06.2015 - 23:37

Sztywność całego układu ma znaczenie ale most jest przecież w dolnej części korpusu I siłą rzeczy korpus bierze w tym udział. Ja zresztą jestem przekonany że korpus oddaje mostowi I całemu układowi. Wystarczy położyć jakąś gitę która nie jest głucha jak ryba na biodrze I pograć. Mimo że krawędź korpusu tylko ma kontakt można wyczuć wyraźnie wibracje. Mój stat napaża jak dziki. Lp mniej. To wszystko jest częścią drgającego układu I musi mieć wpływ na efekt końcowy.

"Use the Fork, Luke..."

http://soundcloud.com/vlodi


#93 Vicol

  • Vicol
    Branża
  • Postów: 5656
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:kompa

Napisany 6.06.2015 - 07:02

Korpus gitary elektrycznej nie jest elementem, "który zostaje rozbujany przez struny".

tak sobie to tłumacz...

#94 acoto

  • acoto
    Weteran
  • Postów: 2600
  • Dołączył: 05.02.2012
  • z:apyziały mongoł

Napisany 6.06.2015 - 07:05

że też średnio raz na dwa lata znajdzie się zawsze ktoś, komu trzeba udowadniać ,że ziemia nie jest płaska :(

http://www.acoto.muzzo.pl
http://www.facebook.com/acoto.music
SPRZEDAM/ZAMIENIĘ :Ibanez AXS (BKP),Vantage Avanger310(invader),Nexus Superstrat (EMG)


#95 aAngel

  • aAngel
    Weteran
  • Postów: 2970
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:harmonizowany

Napisany 6.06.2015 - 07:17

Cholerka to po co mi nakladka w PRSie skoro korpus nie gra :(


  • grzesiekgregory lubi to

REGIPS - płyta gibsonowo-kartonowa


#96 IrekB

  • IrekB
    Weteran
  • Postów: 2577
  • Dołączył: 18.03.2014

Napisany 6.06.2015 - 08:56

że też średnio raz na dwa lata znajdzie się zawsze ktoś, komu trzeba udowadniać ,że ziemia nie jest płaska :(

 

A nie jest??? o! o! o!   :D


że też średnio raz na dwa lata znajdzie się zawsze ktoś, komu trzeba udowadniać ,że ziemia nie jest płaska :(

 

A nie jest???

 

Sztywność całego układu ma znaczenie ale most jest przecież w dolnej części korpusu I siłą rzeczy korpus bierze w tym udział. Ja zresztą jestem przekonany że korpus oddaje mostowi I całemu układowi. Wystarczy położyć jakąś gitę która nie jest głucha jak ryba na biodrze I pograć. Mimo że krawędź korpusu tylko ma kontakt można wyczuć wyraźnie wibracje. Mój stat napaża jak dziki. Lp mniej. To wszystko jest częścią drgającego układu I musi mieć wpływ na efekt końcowy.

 

Nie twierdzę, że decha nie ma żadnego wpływu na brzmienie. Uważam jednak, że jej wpływ jest procentowo tak niewielki, że można go pominąć. Wpływ byłby większy i zapewne trudny do pominięcia gdybym miał do wyboru dechę albo gumę. Tu wpływ sztywności lub jej braku na drgania strun byłby czytelny. W przypadku gitary elektrycznej korpus jest jej najsztywniejszym elementem i z tego powodu ma najmniejszy wpływ na drgania strun.

 

No dobra, ponieważ chcecie mnie przekonać, do swoich racji (a ja będąc sceptykiem racjonalistą, zawsze jestem gotowy do zmiany zdania, jeśli będą na to jakieś dowody, które można poddać falsyfikacji) to powiedzcie co w korpusie gitary według was ma większy wpływ na brzmienie, rodzaj drewna czy jej kształt?


  • grzesiekgregory lubi to
"Ze wszystkich dóbr rzadkich rozum jest dobrem najsprawiedliwiej podzielonym,
bowiem nikt nigdy nie uskarża się na brak rozumu" - M. Montaigne

#97 Karloff

  • Karloff
    Usain Bolt
  • Postów: 8727
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:Derry, Maine

Napisany 6.06.2015 - 09:01

a co z wyobraznia grajacego ?? przeciez wplyw na brzmienie na ogromny, szczegolnie kiedy jest to Gibson, jeszcze w niezlym roczniku :D


  • kangoo lubi to

tuned down to: R E T A R D


#98 Mad220V

  • Mad220V
    Dużo gada, mało gra
  • Postów: 8142
  • Dołączył: 06.02.2012

Napisany 6.06.2015 - 09:04

Z moich doświadczeń wynika jasno że jedynie stojak wpływa na brzmienie.

Dla poszukiwaczy piszę tak: jeśli stojak znajduje się w połowie drogi między wzmak-gitara, wówczas brzmienie jest zrównoważone.

Stawiając stojak bliżej wzmaka brzmienie nabiera dołu, w drugą stronę (bliżej gitary) brzmienie staje się jaśniejsze.

ot, cała filozofia.

https://www.youtube....h?v=iu0UGbqmknw



#99 IrekB

  • IrekB
    Weteran
  • Postów: 2577
  • Dołączył: 18.03.2014

Napisany 6.06.2015 - 09:07

a co z wyobraznia grajacego ?? przeciez wplyw na brzmienie na ogromny, szczegolnie kiedy jest to Gibson, jeszcze w niezlym roczniku :D

 

A tu się z tobą całkowicie zgadzam! Wyobrażenie dźwięku tworzy się nam w mózgu. I jest to tylko wyobrażenie a nie rzeczywiste odwzorowanie rzeczywistości. To dokładnie tak jak z obrazem, który wydaje się nam, że widzimy. Mózg jest bardzo kreatywny w tworzeniu wyobrażenia otaczającej nas rzeczywistości. Czy to też uważanie za nieprawdę?


"Ze wszystkich dóbr rzadkich rozum jest dobrem najsprawiedliwiej podzielonym,
bowiem nikt nigdy nie uskarża się na brak rozumu" - M. Montaigne

#100 Gałek

  • Gałek
    Konto usunięte
  • Postów: 8896
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Lublin

Napisany 6.06.2015 - 09:13

a co z wyobraznia grajacego ?? przeciez wplyw na brzmienie na ogromny, szczegolnie kiedy jest to Gibson, jeszcze w niezlym roczniku :D

Ooooooo to to. No właśnie. Musisz nam opowiedzieć, bo chyba takiego nie miałeś, a zawsze masz już wyrobione zdanie na ten temat się zdaje :)
No i sprawa druga jak działa wyobraźnia grającego, a jak wyobraźnia niegrającego, bo i takimi mamy do czynienia ;)




0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników