Skocz do zawartości



Zdjęcie

Ostatnio widziane filmy


  • Zaloguj się
3494 odpowiedzi na ten temat

#3401 fabber

  • fabber
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4178
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Sieradz

Napisany 2.01.2017 - 07:51

Też mi się Wichry podobały, świetna rola Pitta!


Wysyłane z mojej Nokii 5110 za pomocą Tapatalk

 


#3402 rocken

  • rocken
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1170
  • Dołączył: 09.03.2012
  • z:W-wa

Napisany 2.01.2017 - 09:27

"Paterson" - 100% Jarmuscha w Jarmuschu. Warto zobaczyć.



#3403 Król Julian

  • Król Julian
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3169
  • Dołączył: 17.06.2012

Napisany 2.01.2017 - 10:06

"22 minuty".

Tym razem "Delta Force" po rosyjsku. Czyli typowy film akcji z bohaterskimi rosyjskimi komandosami w tle.

Piraci somalijscy porywają ruski statek. Nie wiedzą jeszcze że popełnili błąd :D

Statek zostaje odbity w akcji trwającej tytułowe 22 minuty.

Niestety, po akcji resztki piratów muszą zostać uwolnione gdyż prawo nie przewiduje żadnych przepisów na wypadek takich akcji.

Zawzięty rusek jednak nie może się z tym pogodzić i konstruuje bombkę którą wkłada do bańki z wodą pitną, którą to bańkę biorą piraci na drogę, kiedy ich wypuszczają.

Oczywiście jest fajnie do momentu kiedy jeden z piratów zaczyna czuć pragnienie. Potem wielkie bum.

Najzabawniejsze jest epitafium w scenie końcowej:

- panie kapitanie, łódź piratów zniknęła z radarów!"

Kapitan, w zadumie: "cóż... zdarza się..."

Wot, rosyjski humor :D


Dziś w aucie: Metallica "Garage, Inc Revisited"
http://www.youtube.c...machinetheband/

#3404 Mad220V

  • Mad220V
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 7886
  • Dołączył: 06.02.2012

Napisany 7.01.2017 - 18:44

"Mroczne Widmo" i "Atak Klonów"  nie podejrzewałem się o takie gwiezdne zaburzenia  :D  Dzisiaj dreptam do kina na "Łotr 1"

Jestem wciągnięty :lol: , później kolejne części, chronologicznie.



#3405 cauchy

  • cauchy
    Najlepsza Gitara 2013 roku
  • Postów: 8045
  • Dołączył: 13.06.2012
  • z:Warszawa

Napisany 7.01.2017 - 18:57

eeejjj zobacz jeszcze Zemstę Szitów przed Łotrem, żeby było Episodycznie :) 


kupa sprzętu, zero talentu

#3406 Mad220V

  • Mad220V
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 7886
  • Dołączył: 06.02.2012

Napisany 7.01.2017 - 23:51

Co się zobaczyło już się nie odwidzi jak mawiają stare indianki 

Wybiegłem troszku w przyszłość żeby się mniej bać podczas oglądania :D 



#3407 smerfciamajda

  • smerfciamajda
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3583
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:internetu

Napisany 11.01.2017 - 13:23

Wczoraj obejrzałem "Sausage party"

Komentarz może być tylko jeden -O pani negocjowalnego afektu, ja smaruję smalcem! :D


Mam: gitarę elektryczną podłączoną kablem do małego wzmacniacza cyfrowego. 

Nie mam: umiejętności


#3408 Mayo

  • Mayo
    Weteran
  • Postów: 1628
  • Dołączył: 06.08.2012
  • z:okolice Olsztyna

Napisany 15.01.2017 - 12:07

Panowie... polecam z głębi mego serca film ''Wichry namiętności''. Moim zdaniem najlepsza rola Brada Pitta w karierze.Jest Przepięknym mężczyzną (no homo) w tym filmie. Film jest z 94roku, takich filmów już się nie robi. Wspaniała fabuła , WSPANIAŁA muzyka. Także rola Antony Hopkinsa jest niesamowita. Płacze jak bóbr nie ważne,ile razy obejrzę ,to arcydzieło. Film można bez problemów obejrzeć na CDA .

 

Film polecam wszystkim wielbicielom starszego kina. Rekomendacja by Punkbuster. Quality approved ;*

 

Musze ten film zakupić na płytce bez kitu...

 

Edit.Polecam też ''Rzekę życia'' z 92roku ,też jako protagonistę wybrano Brada Pitta. Gorąco polecam ! Napiszcie co sądzicie o tych filmach :)

 

 

Dzięki za "Wichry". Szukałem wczoraj czegoś do obejrzenia z Żonką. Żonie bardzo się podobał.



#3409 SSSLASH???

  • SSSLASH???
    Gaduła
  • Postów: 276
  • Dołączył: 16.02.2012

Napisany 15.01.2017 - 18:00

Hell or high water - wielbię Jeffa Brydżysa

i Dod Eat Dog-bo tak samo wielbię Willema Dafoe (no moze nie tak bardzo)

Ostatnio trudno o dobre filmy,bo wiekszosć,to gówna  w stylu superbohaterów i mad maxów



#3410 GameBoy

  • GameBoy
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1221
  • Dołączył: 04.02.2012

Napisany 15.01.2017 - 18:08

 

Ostatnio trudno o dobre filmy,bo wiekszosć,to gówna  w stylu superbohaterów i mad maxów

Nieładnie tak szkalować jeden z najlepszych filmów ostatniej dekady. :(



#3411 SSSLASH???

  • SSSLASH???
    Gaduła
  • Postów: 276
  • Dołączył: 16.02.2012

Napisany 15.01.2017 - 18:12

Dla mnie film to scenariusz i gra aktorów+ wizualizacje,a nie badziew komputerowy bez sensu

No jak boga kocham mad maxa obejrzałem,tylko dlatego ze wszedzie byłm hypeowany ,a i tak wytrzymałem chyba z 18 minut


Ten post był edytowany przez SSSLASH??? dnia: 15.01.2017 - 18:12


#3412 GameBoy

  • GameBoy
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1221
  • Dołączył: 04.02.2012

Napisany 15.01.2017 - 18:22

Ale przecież Mad Max to właśnie antyteza badziewia komputerowego, większość akcji która dzieje się na ekranie to prawdziwie jeżdżące prawdziwe auta, które prawdziwie się ze sobą zderzają, przewracają i wybuchają. To jest powrót do starej dobrej kaskaderki i praktycznych efektów.

 

Oczywiście CGI też było użyte, ale tylko jako przyprawa do głównego dania.

 

Polecam chociaż pobieżnie przejrzeć:

 

Dodaj do tego wrzucenie widza od razu w sam środek akcji i co najważniejsze - świata (w czasach gdy każda postać czy uniwersum musi mieć origin story i tonę niepotrzebnej ekspozycji jest to wręcz nie do pomyślenia) i masz arcydzieło kina akcji.



#3413 rocken

  • rocken
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1170
  • Dołączył: 09.03.2012
  • z:W-wa

Napisany 16.01.2017 - 09:33

"Powidoki" - Moim zdaniem jeden z najlepszych filmów Wajdy. Po tym co w ostatnich latach opowiadał, gdzie się pokazywał i co kręcił, nie spodziewałem się, że spod jego ręki może wyjść taki film. Chyba najbardziej antykomunistyczny film w jego dorobku.


Ten post był edytowany przez rocken dnia: 16.01.2017 - 09:35


#3414 Król Julian

  • Król Julian
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3169
  • Dołączył: 17.06.2012

Napisany 26.01.2017 - 14:13

"Wieczny klaun"

Stonowane poczucie humoru w połączeniu ze swobodą seksualną, czyli komedia po duńsku. W epizodycznej roli Jamie Lannister.

W tym kraju każdy puka się z każdym :D


Dziś w aucie: Metallica "Garage, Inc Revisited"
http://www.youtube.c...machinetheband/

#3415 cauchy

  • cauchy
    Najlepsza Gitara 2013 roku
  • Postów: 8045
  • Dołączył: 13.06.2012
  • z:Warszawa

Napisany 26.01.2017 - 15:44

myślałem, że Jamie to jakaś fajna laska :D

jakiś czas temu był w Danii w jakimś mieście taki case że w parku wydzielono miejsce do uciech zakochanych, żeby nie deprawowali dzieci po zmroku na ogólnodostępnych ławeczkach :D


kupa sprzętu, zero talentu

#3416 cauchy

  • cauchy
    Najlepsza Gitara 2013 roku
  • Postów: 8045
  • Dołączył: 13.06.2012
  • z:Warszawa

Napisany 29.01.2017 - 00:58

Siedmiu wspaniałych 2016 - zapowiadało się fajnie, ale dupy nie urwało. Główny zarzut to bezbarwność charakterów i brak motywacji w działaniu. Wezcie 7 Samurajow albo 7 Wspanialych original, podzielcie charyzme ich aktorow przez dwa i macie wersje 2016. Do obejrzenia i zapomnienia. Na plus brak komputerowych efektow, a przynajmniej nie rzucaly sie w oczy.
kupa sprzętu, zero talentu

#3417 cauchy

  • cauchy
    Najlepsza Gitara 2013 roku
  • Postów: 8045
  • Dołączył: 13.06.2012
  • z:Warszawa

Napisany 9.02.2017 - 09:27

Lalaland - znajoma mnie wyciągnęła trochę na wariata, pierwsza godzina myślałem że usnę. Potem dopiero jest trochę przebieg wydarzeń. Ale ogólnie to film o dążeniu do realizacji marzeń i kłodach jakie marzycielom rzuca dzisiejszy świat. Plus dylemat czy podążać za marzeniami czy być z kochaną osobą... no taka bajeczka współczesna. Żeby to było oskarowe dzieło to bym nie powiedział, natomiast ciekawostka niżej :D

http://aszdziennik.p...-lez-wzruszenia

 

PS. a, jak ktoś lubi Whiplash to niech spoko idzie, jest w pigmej jazzu, tylko z punktu widzenia klawiszowca. Film zresztą tych samych twórców. Za rok pewnie będzie o jazzie od strony trębacza :)


kupa sprzętu, zero talentu

#3418 rocken

  • rocken
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1170
  • Dołączył: 09.03.2012
  • z:W-wa

Napisany 9.02.2017 - 09:39

Byłem kilka tygodni temu na "La La Land", dobrze się ogląda ale też nie miałem odczucia, że to jakiś wybitny lub nawet ważny film. Ale też nie jestem fanem musicali, a ten film po za tym co napisał Cauchy, to taki hołd i odwołania do klasyki tego gatunku.

W "La La Land" najbardziej podoba mi się wątek jazzu i podejście do niego i historii tej muzyki, który jest zbieżny z moim punktem widzenia.

"Whiplash" bardziej mi się podobał.


Ten post był edytowany przez rocken dnia: 9.02.2017 - 09:40


#3419 grzech

  • grzech
    Weteran
  • Postów: 1789
  • Dołączył: 06.04.2012
  • z:Białystok

Napisany 9.02.2017 - 10:47

Ja lubię musicale, więc "La La Land" mi się podobał :) Ale również nie uważam, że to jakieś arcydzieło warte Oscara ;)

 

Natomiast w zeszłym i w tym miesiącu największe wrażenie zrobiły na mnie:

 

"Paterson" - film o pięknie spokojnego i prostego życia. Bardzo osobiście go odebrałem, więc może nie będę zbyt obiektywny, ale dla mnie ten film to naprawdę arcydzieło i manifest mojego pokolenia, które już nie chce uczestniczyć w wyścigu szczurów, a chce oddać się życiu, swoim pasjom i uczuciom ;)

 

"Manchester by the Sea" - film o facecie, który musiał zaopiekować się swoim bratankiem po śmierci jego ojca. Początkowo sprawia wrażenie zwykłego buca, ale później gdy poznajemy jego historię... Diametralnie zmienia się stosunek do głównej postaci. Świetny film, chociaż mocno gorzki.

 

 

Oprócz tego udało mi się obejrzeć "Sztukę kochania". Sam film jest zrobiony bardzo dobrze (oprócz scen seksu, które wg mnie wyglądają jakby zrobił je twórca reklam Penigry czy innego PermenKinga. Brakowało tylko pomrukiwań facetów i byłby świetny materiał do bawarskiego porno xD), natomiast pod względem przekazywanych wartości to zdecydowanie nie był film dla mnie ;)


Zapraszam, chwalę się gratami, od czasu do czasu coś gram: https://www.instagram.com/polish_guitar_freak/

Soundcloud: https://soundcloud.com/grzesiek-czes-awiak


#3420 rocken

  • rocken
    Stary wyjadacz
  • Postów: 1170
  • Dołączył: 09.03.2012
  • z:W-wa

Napisany 9.02.2017 - 11:30

"Paterson" jest świetny. Lubię Jarmusha.

"Powidoki" też polecam.



#3421 Quatroo

  • Quatroo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 9137
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Cieszyn

Napisany 9.02.2017 - 11:32

Birdman

 

Czytałem recki w necie, dla mnie wciąż nowość - bo czas leci nie ubłagalnie szybko, już mamy 2017, a film z 2014! Pamiętam jak by wczoraj jeszcze wszędzie reklamowali ten film. Mniejsza o to, w końcu zabrałem się za obejrzenie i film super, troszkę dołujący, dziwny. Na plus dialogi, świetna gra Keatona i przede wszystkim Nortona, który moim skromnym zdaniem skradł całe show :) Bardzo fajnie zagrała też Emma Stone, a wyróżnienie przyznałbym Riseborough, która szczególnie mocno podobała mi się w "Oblivion", a tutaj ją zobaczyłem z całkiem innej strony, takiej można by powiedzieć ludzkiej strony. Niby w filmie nie dzieje się nic porywającego, ale akcja idzie do przodu. Dopiero w połowie filmie domyśliłem się zakończenia, jednak i tak nie trafiłem z jego finałem :) Finał okazał się jeszcze fajniejszy i pasował do całości :) Generalnie jeden z lepszych jaki ostatnio oglądałem :)

 

Batman: Mroczny Rycerz

 

pani negocjowalnego afektu, to jest jeden z trzech filmów, do których podchodziłem kilka razy. Raz dotrwałem do 40 minuty, potem troszkę ponad godzinę, a ostatnio przed końcem zostawiłem i obejrzałem koniec po kilku dniach. I to wszystko z przelotami od 2008 roku! Super fabuła, bardzo fajny Batman, kreacja Ledgera jako Jokera - wiadomo to już legenda. Ale jak dla mnie świetnie też zagrali Eckhart i Oldman - mistrz nad mistrzami. Ale ja jednak cały czas uważam, że Batmanów Burtona nikt nie przebije :) Dla mnie pierwszy i drugi Batman, to po prostu arcydzieła, które moim zdaniem najbardziej oddają klimat komiksów i posiadają w sobie dużo nostalgii, bajery, humoru i tragikomicznych zwrotów akcji.


Today is Fender and Gibson way...

https://soundcloud.com/seveneight78


#3422 Kolumbijczyk

  • Kolumbijczyk
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3052
  • Dołączył: 03.02.2012
  • z:wierzak

Napisany 9.02.2017 - 11:53

właśnie muszę zużyć ten la la land bo nie rozumiem fenomenu 14 nominacji :o

Nie tak sobie życie wyobrażałem, miała być sielanka.

 

 


#3423 Sol

  • Sol
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3478
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 9.02.2017 - 12:01

Miałem podobnie przy Titaniku, także ten, nihil novi.

#3424 cauchy

  • cauchy
    Najlepsza Gitara 2013 roku
  • Postów: 8045
  • Dołączył: 13.06.2012
  • z:Warszawa

Napisany 9.02.2017 - 12:10

Oldman w roli Gordona strasznie ciapowaty i nieporadny. Mi się nie podobał. Gordon to był facet z mega żelaznymi jajami, glina, szeryf i komisarz z krwi i kości. Eckhart super zagrał. 

 

Ja bym bardzo chciał dostać Batmana w konwencji SinCity albo trailerów do gier WB. To byłby niezły rozpiedziel. Ale to marzenie ściętej głowy.. 


kupa sprzętu, zero talentu

#3425 Sol

  • Sol
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3478
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 9.02.2017 - 12:16

Nom dla mnie Batman skończył się na Kill'em all, w sensie na jedynce Burtona.  To był jeden z niewielu filmów, po którym nie chciało się wychodzić z kina.



#3426 Król Julian

  • Król Julian
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3169
  • Dołączył: 17.06.2012

Napisany 9.02.2017 - 12:41

Carandiru

Brazylijska opowieść o życiu w jednym z najcięższych więzień w San Paulo.

Opowiedziane z punktu widzenia tamtejszego lekarza. Kończy się buntem więźniów krwawo spacyfikowanym przez policję.

Oparte na faktach (według wspomnień tegoż lekarza).

Mocne, charakterne, ciekawe kino.


Dziś w aucie: Metallica "Garage, Inc Revisited"
http://www.youtube.c...machinetheband/

#3427 Kwik

  • Kwik
    Ghost of a Navigator!
  • Postów: 9284
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Czerwińska

Napisany 9.02.2017 - 15:22

Batman to Keaton i pigmej :) Bale zrobił bardzo dobrą postać i tutaj nie ma co się przyczepić, też go lubię.

Ale Keaton to mistrz... Kilka dni temu oglądałem właśnie Batmana z 89. Ten gościu nawet jak się uśmiechał to tak paskudnie, że strach się bać :) 

 

No i nie ma co się oszukiwać, filmy Burtona a Nolana to zupełnie inne kino także uważam, że ciężko je porównać jako całość. 

 


Dla mnie pierwszy i drugi Batman, to po prostu arcydzieła, które moim zdaniem najbardziej oddają klimat komiksów i posiadają w sobie dużo nostalgii, bajery, humoru i tragikomicznych zwrotów akcji.
A słyszałeś, że Burton miał już w głowie część trzecią tylko WB go zastopowało bo już Batman 2 był bardzo mroczny i bali się reakcji ludzi po trzeciej części. Bo przy Batman Powraca ze względu na kategorię wiekową kasa na koncie się nie zgadzała. Macdonaldy i inne nie sprzedały tyle zabawek z Gackiem ile było w planach.

Jestem wredny i zmęczony. Jem drut kolczasty i sikam napalmem.

#3428 Quatroo

  • Quatroo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 9137
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Cieszyn

Napisany 9.02.2017 - 17:52

Czytałem o tym już nie jeden raz no i z jednej strony smutne, a z drugiej wiadomo - wytwórnia sponsoruje to chce zarobić. Potem właśnie mamy pełno niedoszłych produkcji, albo takie, które pierwotnie miały wyglądać inaczej. Jeden raz się to przyjmuje, a innym razem nie.

 

Dla mnie Gacek to tylko dwa filmy Burtona :)


Today is Fender and Gibson way...

https://soundcloud.com/seveneight78


#3429 korzo

  • korzo
    Weteran
  • Postów: 2862
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 9.02.2017 - 18:04

no to podsunęliście plan na wieczór. odświeżam jedynie słuszne gacki ;)

#3430 cauchy

  • cauchy
    Najlepsza Gitara 2013 roku
  • Postów: 8045
  • Dołączył: 13.06.2012
  • z:Warszawa

Napisany 11.02.2017 - 00:59

Wall street 1987 - ok, ale bez szału, trudny do zrozumienia dla kogoś spoza świata finansów/giełdy

Wall street 2010 - znakomity, wow, genialny Douglas i Thanos.. ee.. znaczy Brolin :)


kupa sprzętu, zero talentu

#3431 cauchy

  • cauchy
    Najlepsza Gitara 2013 roku
  • Postów: 8045
  • Dołączył: 13.06.2012
  • z:Warszawa

Napisany 15.02.2017 - 22:03

Kryptonim UNCLE - super, bardzo fajny, sprawnie zrobiony dowcipny film szpiegowski. Przednia zabawa. Co innego niż Bond a tym bardziej Mission Imposible. 


kupa sprzętu, zero talentu

#3432 Kolumbijczyk

  • Kolumbijczyk
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3052
  • Dołączył: 03.02.2012
  • z:wierzak

Napisany 16.02.2017 - 00:41

No Guy Richie potrafi. To jeszcze przekręt i porachunki proszę sobie zobaczyć. Choć to nieco inne filmy.

Nie tak sobie życie wyobrażałem, miała być sielanka.

 

 


#3433 Król Julian

  • Król Julian
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3169
  • Dołączył: 17.06.2012

Napisany 16.02.2017 - 15:05

Mary is Happy, Mary is Happy.  Tajski film, złożony z tweeterowych epizodów które splatają się w luźną fabułę.

Trochę śmieszne, trochę głupkowate.


Dziś w aucie: Metallica "Garage, Inc Revisited"
http://www.youtube.c...machinetheband/

#3434 Quatroo

  • Quatroo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 9137
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Cieszyn

Napisany 16.02.2017 - 16:24

Wall street 1987 - ok, ale bez szału, trudny do zrozumienia dla kogoś spoza świata finansów/giełdy

Wall street 2010 - znakomity, wow, genialny Douglas i Thanos.. ee.. znaczy Brolin :)

 

Oba są zajebiste, ale pierwszy z 87 roku, z Sheenem jako wisienka na torcie, to prawdziwa uczta dla kinomana. Nie zgodzę się, że film jest trudny w odbiorze dla ludzi spoza świata finansów/giełdy. Nie znam się na tym, a film doskonale połapałem :) Jak dla mnie, życiówka zarówno Sheena jak i Douglasa :)

 

OBECNOŚĆ 2

 

Po pierwszej części, która wymiatała z niecierpliwością czekałem na dwójkę. Nie dawno obejrzałem i wolałbym jak najszybciej zapomnieć o tej szmirze. Widać, że producenci podłapali, że można na kontynuacji wyciągnąć masę szmalu i skupili się tylko na wyciągnięciu kasy. Ten film to porażka w każdej postaci, kompletnie nie umywa się do pierwszej części. Mam za złe, że to coś nazwali Obecność 2.


Today is Fender and Gibson way...

https://soundcloud.com/seveneight78


#3435 korzo

  • korzo
    Weteran
  • Postów: 2862
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 16.02.2017 - 16:36

bez przesady. dużo gorsza niż jedynka ale zła nie jest. postać i obecność tej zakonnicy (valak), motyw z obrazem na prawde mnie drygnęła. gdybym oglądał sam w domu w nocy to bym sie obsrał. świetnie zrobili motyw tego demona. ten dziadek jako łącznik też niezły.
wall street musze sobie przypomnieć. nawet ze względu na usa 80s bo lubie :P dopiero potem dwójke obczaje.
wczoraj walnąłem sobie pokój 1408 - tak o. niezłe ale czegoś brakowało
jimi hendrix tak tworzy sie geniusz - łeee tam, ot kolejny wycinek do filmu. ale kolo zagrał heńka świetnie.

#3436 Quatroo

  • Quatroo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 9137
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Cieszyn

Napisany 16.02.2017 - 16:49

No jedynie motyw zakonnicy był świetny, reszta totalna szmira, oczywiście to moja subiektywna opinia i wiem, że są ludzie, którym się ten film mocno podoba.

 

Pokój 1408 to chyba jeden z lepszych filmów grozy jaki powstał. Są dwa zakończenia :) krążą w necie. Pierwsze nie spodobało się publiczności na przedpremierowym pokazie i reżyser zrobił jeszcze drugie. Jak dla mnie oba zakończenia są mistrzowskie, chociaż to drugie zdecydowanie lepsze :)


Ten post był edytowany przez Quatroo dnia: 16.02.2017 - 16:49

Today is Fender and Gibson way...

https://soundcloud.com/seveneight78


#3437 korzo

  • korzo
    Weteran
  • Postów: 2862
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 16.02.2017 - 16:57

dla mnie ok ale bez podniety. dawaj te zakończenia bo ja widziałem te z dyktafonem jak jego córka sie nagrała a żona była w szoku.

#3438 Quatroo

  • Quatroo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 9137
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Cieszyn

Napisany 16.02.2017 - 17:04

Spoiler

Today is Fender and Gibson way...

https://soundcloud.com/seveneight78


#3439 korzo

  • korzo
    Weteran
  • Postów: 2862
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 16.02.2017 - 17:14

czyli taka jakby wizja wiecznego cierpienia, piekła :D

#3440 Quatroo

  • Quatroo
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 9137
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Cieszyn

Napisany 16.02.2017 - 17:18

Dokładnie :D W sumie, to opinie co do obu zakończeń są mega dyskusyjne. Na forach burzą się między sobą o to, które zakończenie lepsze :) Mi się podobają oba, chociaż to drugie, czyli właśnie to, które widziałeś zrobiło na mnie lepsze wrażenie. Ten film w ogóle ma zajebistą ścieżkę dźwiękową, super zdjęcia, mega klimat. Idealny film na chłodne i ponure wieczory :)


Today is Fender and Gibson way...

https://soundcloud.com/seveneight78


#3441 korzo

  • korzo
    Weteran
  • Postów: 2862
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 16.02.2017 - 17:26

jest dobry ale coś nie do końca mi pyknęło. może za bardzo sie nakręciłem. poza tym niemal wszystko kinga na ekranie wypada dyskusyjnie. jakby nie było film oczywiście bdb. daje 7 czaszek :)

#3442 Kolumbijczyk

  • Kolumbijczyk
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3052
  • Dołączył: 03.02.2012
  • z:wierzak

Napisany 16.02.2017 - 17:48

Panowie co myślicie o Bronsonie? Widzieliście? Ja się strasznie nudziłem. Gdyby nie Hardy to bym z tych nudów umarł.

Nie tak sobie życie wyobrażałem, miała być sielanka.

 

 


#3443 cauchy

  • cauchy
    Najlepsza Gitara 2013 roku
  • Postów: 8045
  • Dołączył: 13.06.2012
  • z:Warszawa

Napisany 16.02.2017 - 23:45

Mówisz o Charlesie Bronsonie i np. Życzenie Śmierci albo 7 wspaniałych? Polecam :)
kupa sprzętu, zero talentu

#3444 Kolumbijczyk

  • Kolumbijczyk
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3052
  • Dołączył: 03.02.2012
  • z:wierzak

Napisany 17.02.2017 - 00:09

Mówię o filmie Bronson z Tomem Hardym o najsłynniejszym więźniu w Anglii. Który za rozbój na poczcie siedzi w pace do dziś od 30 lat, a 90% tego czasu w izolatce, ot taki świr. historia ma potencjał, ale moim zdaniem film mocno średni.

Nie tak sobie życie wyobrażałem, miała być sielanka.

 

 


#3445 Dog

  • Dog
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4493
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Czechowice-Dziedzice

Napisany 24.02.2017 - 14:17

Byłem wczoraj na "Milczeniu".

Pewnie to jest jeden z tych filmów, których odbiór jest warunkowany podejściem do religii a katolicyzmu w szczególności. 

Dlatego też starałem się patrzeć na film raczej po kątem konfliktów religii i systemów w ogóle bez szczególnego zwracania uwagi na to, jakie to religie.

Nie da się ukryć, że jest to kawał filmowego dzieła skierowany raczej do widza szczególnego, niż nie masowego. Film po prostu jest dobry, choć rozwlekły.

Tak, wiem - od razu pojawiają się komentarze, że chrześcijaństwo też mordowało, że podboje, że kolonializm itd. Tutaj daleko istotniejsze od tego, kto był kim wydaje mi się pokazanie siły ducha i tego, jak ona może być łamana, albo nieugięta, niż licytacja, kto więcej, kto gorszy...

Co prawda nie do końca dowierzałem, że tak wielu Japończyków z wieku XVII, z czasów edyktu o izolacji mówiło po angielsku. Także dziwne wydawało mi się to, jak część aktorów grała "po japońsku" a część "po amerykańsku, czy europejsku" - do wyboru. 

 

Taka tematyka pojawiła się kiedyś w filmie "Shogun's Sadism" - ale to "zwykły" splatter film, czy jak kto woli gore i poza faktem prześladowania japońskich chrześcijan nie ma z filmem pana Scorsese wiele wspólnego.  Aż dziwne, że w dzisiejszych czasach "Milczenie" powstało.

 

To, co jest najciekawsze, to tłumaczenie czym chrześcijaństwo jest dla Japończyków i dlaczego w Japonii nie przyjęło się.

Absolutnie nie znajduję w filmie gloryfikacji chrześcijaństwa, ani buddyzmu. Tutaj lupa przygląda się ludziom i mechanizmom ich myślenia a nie prawdziwości, czy nieprawdziwości tego, co wyznają. Zderzenie religii nie rozstrzyga niczego na korzyść którejkolwiek z nich a tylko wykazuje ich ewentualną skuteczność wśród ludzi o różnych mentalnościach i dziedziczonej kulturze.


Ten post był edytowany przez Dog dnia: 24.02.2017 - 14:31


#3446 korzo

  • korzo
    Weteran
  • Postów: 2862
  • Dołączył: 30.01.2014

Napisany 24.02.2017 - 15:05

dobra @Dog. podsunąłeś mi tego szoguna na warsztat :D


Ten post był edytowany przez korzo dnia: 24.02.2017 - 15:06


#3447 Dog

  • Dog
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 4493
  • Dołączył: 29.01.2012
  • z:Czechowice-Dziedzice

Napisany 24.02.2017 - 15:24

No widzisz - jak sam wybierałem filmy, to oglądałem "Shogun's sadism" - teraz wybrała żona i poszliśmy  na "Milczenie"...

Dopiero przy kasie się dowiedziałem na co idę, bo było mi obojętne.

Tak to już jest na starość...



#3448 Kolumbijczyk

  • Kolumbijczyk
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3052
  • Dołączył: 03.02.2012
  • z:wierzak

Napisany 24.02.2017 - 15:40

A ja byłem, na Johnie Wicku 2. O ile pierwsza część miała beznadziejną fabułę i była po prostu kinem totalnie popcornowym, ale ze świetnie zrealizowanymi scenami walki i dobrze zbudowaną postacią Johna, taka klasa B w pełnej krasie. "Dwójka" ma fabułę [sic!] i to całkiem zgrabną, bardzo lubię Keanu i postać Wicka, jest trochę humoru jest trochę fajnego mrocznego klimatu,jak na przykład w pewnej scenie

Spoiler
, zalatuje Fincherem na moje oko, ale tym nowszym jak np. w "Gone Girl". Ale nie oszukujmy się jest to nadal popcornowe kino, dalej części się bardzo spodoba inni zrugają film. Ja się dobrze bawiłem były ze 2-3 sceny, które mi się dłużyły. W Wicku podoba mi się ta świeżość w scenach walki jednak czuć, że robią to z Chińczykami. 

Muza świetnie dobrana, tak samo jak w jedynce. 


Nie tak sobie życie wyobrażałem, miała być sielanka.

 

 


#3449 Sol

  • Sol
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3478
  • Dołączył: 30.01.2012
  • z:Wwa

Napisany 24.02.2017 - 16:47

A ja byłem na Lego Batman i uśmiałem się jak głupi.  Pierwsza naprawdę dobra animacja od czasów Wielkiej Szóstki.



#3450 smerfciamajda

  • smerfciamajda
    Wirtuoz klawiatury
  • Postów: 3583
  • Dołączył: 31.01.2012
  • z:internetu

Napisany 24.02.2017 - 16:48

"John Wick 2" widziałem we wtorek. Obie części fajne, z fajnym klimatem dla kina typu "zabili go i uciekł". W dwójce miałem wrażenie, że oglądam jakąś grę komputerową. Koleś zabijał jak w amoku jak by to była rozgrywka na punkty hehe :)

Dorze się ogląda jako kino odmóżdżające przy piwie i popcornie. Zabolało mnie tylko jak dostał kulkę w marynarce "kuloodpornej", po klacie, po plecach i jak się ta marynarką zasłaniał (...taaa) i nic mu nie było. Jak w grze :) Z tym to grubo przesadzili. Ale klimat kolesia o reputacji killera killerów - bardzo fajny.

No i trochę mnie rozbawił Morfeusz, mogli wziąć kogoś innego do tej roli. Nie żeby źle zagrał, ale Neo i Morfeusz w jednym filmie - to drażni bo już gdzieś było.

 

W środę widziałem "Sztukę kochania", więc tak:

1. Bardzo fajny i ciekawy film o relacjach i przede wszystkim o wpływie swoich decyzji na otoczenie - jak cierpią inni z tego powodu. Można też zobaczyć do czego zdolna jest miłość, jak potrafi być piękna ale i okrutna.

2. Powinna to być obowiązkowa pozycja dla kobiet świeżo po ślubie a nawet przed - można by uniknąć wielu problemów w późniejszym wspólnym życiu. I nie mam tu na myśli seksu jako takiego tylko właśnie relacje, oczekiwania itp.

3. Nie jest to film na który trzeba iśc do kina, można obejrzeć na TV w domu

4. Scena ruchania na traktorze extra - mój sąsiad ma traktor :)


Mam: gitarę elektryczną podłączoną kablem do małego wzmacniacza cyfrowego. 

Nie mam: umiejętności





0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników