Parker Nitefly - wszystko, co chcielibyście wiedzieć, ale wstydzilibyście się zapytać...

Ken Parker zaczął konstruować pierwsze gitary na początku lat 90-tych. Nie da się ukryć, że od początku zdawał mu się przyświecać jeden cel - tworzyć instrumenty oryginalne, uniwersalne, a przy tym solidne. Tym razem przyjrzymy się najbardziej popularnemu modelowi firmy. Mowa oczywiście o serii Nitefly.

Dodaj obrazek

Wygląd

Dla jednych piękny i oryginalny, dla innych szkaradny - tak w jednym zdaniu można opisać wygląd Nitefly'a. Mimo dość wyraźnych nawiązań do stratocastera (pickguard, układ pickupów, bolt on) , rzuca się w oczy przede wszystkim ostry kształt cutawayów i górnej części korpusu oraz rachityczna, ale za to dość awangardowa główka. Niezależnie od gustów, chyba każdy kto miał Nitefly'a w rękach przyznajednak, że kształ korpusu jest bardzo ergonomiczny, a cały instrument, mimo nieco niestandardowych proporcji, dobrze wyważony.

Dodaj obrazek

Historia modelu Nitefly

Nitefly produkowany jest od połowy lat 90-tych do chwili obecnej. Na przestrzeni kilkunastu lat zmieniała się trochę specyfikacja i oznaczenia poszczególnych wariantów w obrębie modelu. Od początku produkcji do chwili obecnej niezmienne pozostały nastepujące elementy: klucze Sperzel, progi ze stali nierdzewnej, podstrunnica karbonowo-kompozytowa oraz pickupy Dimarzio. Początkowo instrumenty wyposażone były w klonowy korpus i lipowy gryf z charakterystyczną karbonową podstrunnicą, następnie pojawiły się wersja mahoniowa oraz wersje z jesionu bagiennego. Poniżej krótka charakterystyka różnic między poszczególnymi wersjami oraz okresy produkcji:

NFV1 (serie 1 i 2 produkowana była od listopada 1996 do lutego 1998)

Klonowy korpus, lipowy gryf z kompozytową podstrunnicą, most Fishmanna wyposażony w pasywny układ piezo, układ SSS (Dimarzio Custom)

NFV2
j.w z wyjątkiem : układ HSS, wersje kolorach czarny i sunburst dostępne z czarną płytką

NFV3 ( serie 3 i 4 produkowane były od 1998 do końca 1999)
j.w z wyjątkiem: most Fishmann z aktywną elektroniką + dodatkowy switch mono/stereo, z tyłu dodatkowe miejsce na baterię 9V, konfiguracja pickupów: SSS;

NFV4
most fishmann z aktywną elektroniką + dodatkowy switch mono/stereo, z tyłu dodatkowe miejsce na baterię 9V, konfiguracja pickupów: HSS;

Wersje 5-8 (produkowane od kwietnia 1998 do grudnia 1999)

Zmiany: cieńszy korpus, inne parametry pickupów, korpusy z jesionu lub mahoniu;

NFV5
korpus z jesionu, gryf z mahoniu; aktywna elektronika piezo + most Fishmann, układ pickupów SSS; switch mono/stereo;

NFV6
korpus z jesionu, gryf z mahoniu, aktywna elektronika piezo + most Fishmann, układ pickupów HSS, switch mono/stereo;

NFV7
korpus i gryf z mahoniu, aktywna elektronika piezo + most Fishmann, układ pickupów SSS, switch mono/stereo;

NFV8
korpus i gryf z mahoniu , aktywna elektronika piezo + most Fishmann, układ pickupów HH, switch mono/stereo;

NFV SA (wersje SA, M i Standard produkowane są od 1999 do chwili obecnej, klika istotnych zmian wprowadzono w 2001)
korpus jesion, gryf mahoń, aktywna elektronika piezo (od 2001 wyposażona w Fishman Power Chip, układ wykrywający jack mono/stereo)
most Fishmann (od 2001 most z siodełkami bez kulek) układ HSS, od 2001 roku gałki chromowane;

NFV M
Korpus i gryf mahoń, aktywna elektronika piezo (od 2001 wyposażona w Fishman Power Chip, układ wykrywający jack mono/stereo)
most Fishmann (od 2001 most z siodełkami bez kulek) , układ pickupów HH;

NFV SA Standard
korpus jesion, gryf mahoń, brak piezo, układ HSS

Dodaj obrazek

Brzmienie, wady i zalety poszczególnych wersji

Menzura, konstrukcja oraz rodzaje użytego drewna (nie licząc oczywiście modelu M), nasuwają dość oczywiste skojarzenia ze stratocasterem. I w sumie jest to dobry trop. Charakter brzmienia jest podobny, aczkolwiek Nitefly trochę odbiega od popularnego wzorca. Główną różnicą jest fakt, że parkery brzmią jednak sporo ciemniej. Odpowiedzialna za zaistniałą sytuację jest elektronika Dimarzio, która na pewno nie wszystkim przypadnie do gustu - brzmi dość matowo, bez blasku. Brakuje jej niestety stratocasterowego dzwonka i ataku. Na plus zaliczyć można stosunkowo niewielką ilość szumów.
Analizując składniki brzmienia, nie należy zapomnieć o znaczeniu kompozytowej podstrunnicy, która nadaje brzmieniu specyficzny atak i powoduje, że Nitelfy brzmi selektywnie aczkolwiek dość „twardo”. Zastosowanie progów ze stali nierdzewnej wprowadza natomiast dość charakterystyczny metaliczny smaczek w górnej części pasma.

Dodaj obrazek

Przetestowanie klikunastu egzemplarzy modelu NItefly utwierdziło mnie w przekonaniu, że instrumenty te brzmią naprawdę "równo". Różnice między poszczególnymi egzemplarzami oczywiście są zauważalne, ale nie polegają one głównie na subtelnych różnicach w barwie, aniżeli dramatycznych różnicach intonacji czy sustainie. Nie trafiłem na instrumenty zupełnie"głuche". Wszystkie z testowanych egzemplarzy charakteryzowały się dobrym wybrzmiewaniem we wszystkich pozycjach przy zachowaniu selektywności oraz klarowności we wszystkich częściach pasma.
Jeśli chodzi o układy piezo, różnice między poszczególnymi wersjami nieco się uwypuklają. We wczesnych, pasywnych wersjach przede wszystkim rzuca się w uszy
różnica poziomu sygnału między układem magnetyczny, a piezoelektrycznym. Nie jest ona znacząca i biorąc pod uwagę oddzielną regulację głośności oraz dość specyficzne działanie (o którym za chwilę), niekoniecznie będzie przeszkadzać grającemu, szczególnie, jeżeli instrument będzie używany na scenie lub podłączony do dwóch wzmacniaczy. Problem pojawia się natomiast, gdy do dyspozycji mamy tylko jeden wzmacniacz. Wczesne wersje z pasywnym piezo, wymagają niestety kabla Y (stereo + 2x mono) i nie mają możliwości mieszania sygnału z pickupów magnetycznych i piezo w mono. Mało tego - podłączenie zwykłym kablem mono umożliwia korzystanie jedynie z przystawek magnetycznych. Przełączanie się między dwoma układami, wymaga niestety małej zabawy z kablami.
Jeśli chodzi o samo brzmienie pasywnego piezo, należy podkreślić, że mimo lekkich niedoborów w dolnym zakresie pasma jest ono bardzo przyzwoite. Klasycznie przy tego rodzaju układach, brzmi to trochę płasko, aczkolwiek nie należy zapominać, że w owych czasach Parker sugerował dokupienie do serii 1 i 2 specjalnego preampu Fishmanna o nazwie NiteMix. Preamp ten niwelował wszelkie niedogodności związane z mieszaniem sygnału magnetycznego z piezo oraz zawierał dodatkowe funkcje EQ i level dla układu piezo. Trzeba podkreślić, że w przypadku używania scenicznego, wystarczy nam DIBox i wszelkie niedostatki zauważalne przy domowym użytkowaniu idą od razu w niepamięć.
Późniejsze wersje Nitefly (od NFV3 w górę) wyposażone w aktywny układ piezo są zdecydowanie bardziej "user friendly". Do korzystania z obydwu zestawów elektroniki wystarczy jeden kabel mono (dodany przycisk mono/stereo), poza tym można się bezproblemowo między nimi przełączać używając trójpozycyjnego przełącznika. W modelach wyprodukowanych po 2001 roku, układ poprawiono dodając system Power Chip, wykrywający czy włożony jack, jest mono czy stereo. Brzmienie aktywnego układu powinno spodobać się każdemu wielbicielowi gitar akustycznych. Pełne, okrągłe, bardzo dynamiczne. Moim zdaniem jeden z lepszych układów tego typu jaki można kupić.


Dodaj obrazek


Użytkowanie

Parker Nitefly, mimo iż nie jest instrumentem z najwyższej serii, dedykowany jest do bardzo wymagających i aktywnych muzyków. Blokowane klucze oraz kompozytowa podstrunnica, która znacznie usztywnia gryf powodują, że instrument praktycznie nie reaguje na zmiany temperatury czy wilgotność. Rewelacyjnie wypada szczególnie w warunkach koncertowych. Należy zwrócić uwagę, że sztywny gryf wymaga dość ostrożnej regulacji - nakrętka stawia dość silny opór i łatwo o zerwanie gwintu lub uszkodzenie pręta napinającego. Jednym z największych atutów serii NItefly jest most, którego konstrukcja umożliwia znakomitą regulację menzury, jego wysokości, a przede wszystkim zakresu ruchu. Za pośrednictwem otworu zamieszczonego na spodzie korpusu, możemy bowiem bardzo łatwo go zablokować, ustawić by ruszał się w tylko do dołu, czy też wykorzystać opcję ruchomą w górę i w dół. Rewelacyjne i proste w użyciu rozwiązanie.
Mówiąc o konstrukcji i użytych materiałach nie sposób pominąć dość oryginalnego rozwiązania, jakim jest zastosowanie progów ze stali nierdzewnej. Nawet w kilkunastoletnich instrumentach noszących wizualne ślady intensywnego użytkowania, nie wykazują one praktycznie żadnego zużycia. Rzadko, bo rzadko trafiają się jednak egzemplarze kwalifikujące się do szlifu. Instrumentów wykazujących duże zużycie progów nie spotkałem, ale biorąc pod uwagę nietypową konstrukcję gryfu - radziłbym się ich wystrzegać.


Wady i typowe usterki

Kupując używanego Nitefly'a należy przede wszystkim zwrócić uwagę na kondycje pręta napinającego oraz dokładnie przetestować układ piezo. Ostatnia uwaga dotyczy przede wszystkim instrumentów wyprodukowanych przed rokiem 2001. Stosowane do tego momentu mosty, wyposażone były bowiem w siodełka z kulkami utrzymującymi strunę we właściwej pozycji. Pod wpływem użytkowania kulki miały niekiedy tendencję do obluzowywania, a często i wypadania. Częstym objawem nieprawidłowego funkcjonowania piezo są wyraźne różnice w poziomach sygnału poszczególnych strun. Da się to naprawić, aczkolwiek wymaga to niestety ingerencji lutnika. Po roku 2001 siodełka są w pełni odlewane i nie posiadają kulek. Z przyczyn opisanych w poprzednim akapicie, polecam również zwrócić szczególną uwagę na kondycję progów.


Podsumowanie

Parker Nitefly to - jakby to powiedzieli Anglicy - typowy "koń roboczy". Instrument niezwykle uniwersalny, znakomicie wykonany, przystosowany do pracy w najcięższych warunkach. Duże możliwość konfiguracji mostu,
świetny układ piezo oraz znakomita stabilność stroju to z pewnością jego największe atuty. Minus za elektronikę Dimarzio, która nie wszystkim przypadnie do gustu, osobiście do mankamentów zaliczyłbym również, niejaki brak własnego charakteru i zbyt duże nawiązanie do stratocastera, ale w sumie... czy to jest zły wzorzec?

Zdjęcia i tekst
MH8