O PRSach prefactory słów kilka...

Kiedy Paul Reed Smith zabrał swoją pierwszą seryjną gitarę na NAMM Show w 1985 roku, prawdopodobnie nie spodziewał się, że osiągnie aż takie powodzenie. Nie myślę tu oczywiście o sukcesie czysto komercyjnym – Paul nie spodziewał się, że jego gitary staną się legendą.
Pierwszym zaprezentowanym instrumentem był Custom 24. W ciągu roku firma Paula wykonała ich około czterystu. Dziś, po prawie 30 latach, wyprodukowanych zostało łącznie ponad 170 tysięcy egzemplarzy modeli set-neck (rodzina obejmująca wszystkie gitary z wklejanym gryfem, których trzon stanowi wspomniany Custom 24). Z czasem powstawały nowe modele i serie: Standard, Classic Electric czy EG, doszły też serie wyższe: Signature Series, Artist, Santana.
Dodaj obrazek

Obecnie, osoba zainteresowana kupnem PRSa ma do wyboru całe mnóstwo instrumentów używanych, oraz bez liku nowych modeli. Jak chyba w przypadku każdej znanej firmy gitary z określonych okresów produkcji są bardziej pożądane niż inne. W przypadku PRSów jes to oczywiście słynna era “prefactory”. Przyjrzyjmy się nieco lepiej tym instrumentom.
Powszechnie przyjęło się stwierdzenie, że era “prefactory” obejmuje instrumenty wyprodukowane od 1985 do 1995 roku.Wielokrotnie spotkać się można z informacją, że w tym okresie instrumenty te były produkowane ręcznie. Na dobrą sprawę,przyjęte powszechnie ramy czasowe oraz w/w teza o ręcznym wytwarzaniu tych gitar nie są do końca prawdziwe. Żeby wszystko było zgodne z prawdą, era prefactory powinna obejmować instrumenty wyprodukowane przez PRSa w okresie 1975-1985, kiedy to działał praktycznie sam i nie było mowy o seryjnej produkcji. Niemniej jednak - zgodnie z ogólnie przyjętą nomenklaturą zostańmy przy mniej “hardkorowej" wersji wydarzeń. Niech będzie, że era ta obejmuje lata 1985-1995, czyli od początku seryjnej produkcji do momentu przeniesienia firmy z Victoria czołem w smalec w Annapolis do nowej fabryki w Stevensville ,gdzie instrumenty były praktycznie w całości wykonywane za pomocą obrabiarek CNC. Oczywiście nie znaczy to, że wcześniej nie używano maszyn. Po prostu wcześniejsze metody podukcyjne nie były na tyle dokładne i wymagały większego zaangażowania ludzkich rąk.

Dodaj obrazek

Mamy już jakiś punkt zaczepienia - przed 1995 produkcja na mniejszą skalę i większy udział czynnika ludzkiego, po 1995 - CNC. Jak wspomniałem wcześniej, w ciągu pierwszego roku produkcji firma wypuściła rynek ok. 400 instrumentów set neck. Koło 1990 roku było to już ok 2500 sztuk rocznie, w 95 - 5000, obecnie produkowane jest koło 15 tys rocznie. Niekiedy można spotkać się ze swterdzeniem, że do tego roku instrumenty były lepiej sprawdzane i wykonane, niż w okresie późniejszym. Czy istotnie tak było?

Dodaj obrazek


W jednym z wywiadów, Paul Reed Smith, został zapytany o to, jak wpłynęło przeniesienie firmy, na jakość produkowanych instrumentów. Odpowiedział, że jakość uległa znacznej poprawie. Kłamał? Nie sądzę - wystarczy porównać większą ilość starych i nowych PRSów. W jednym z moich starych CE24, szpara między gryfem a ścianką kieszeni wynosiła jakieś 1 mm z każdej strony (sic!), we wczesnych Customach markery z ptaków mają dość przypadkowe kształty, drobnych niedoróbek można na upartego trochę znaleźć. W nowe na pewno wykonane są dużo bardziej dokładnie i starannie, więc wygląda na to, że Paul mówił prawdę.
Zupełnie inaczej niż w przypadku jakości wykonania przedstawia się natomiast kwestia użytych materiałów. Pod tym względem PRSy prefactory wypadają, jak na mój gust, znacznie lepiej. Jeśli chodzi o drewno, trudno tu dyskutować o jego jakości bez odpowiednich analiz tegoż surowca. Pewne jest natomiast, że w niektórych przypadkach używano po prostu lepszych gatunków drewna, np. podstrunnice w modelach Custom do 1991 roku włącznie, wykonane były z cenionego brazylijskiego palisandru, potem zastąpiono go indyjskim.


Dodaj obrazek

Podobnie wyglądała kwestia markerów - do 1991 roku wykonane były prawdziwego abalonu, potem przez ok 2 lata z macicy perłowej, następnie używany był już tylko “abalone veneer”, czyli krótko mówiąc zwykły plastyk. Oczywiście ktoś zaraz wytknie mi jednostronność argumentu o degradacji jakości drewna, zwracając uwagę na model CE. Tutaj jednak sprawa jest bardziej skomplikowana. CE od początku produkcji, czyli od roku 1989, produkowane były w dwóch wersjach najpierw z olchy, potem oferta została rozszerzona o wersję olchową z klonowym topem. Zdaniem wielu, te właśnie modele to jedne z najlepszych instrumentów zrobionych przez Paula. W 1995 korpusy CE przestały być produkowane z olchy na korzyść nieco bardziej prestiżowego mahoniu - w ten sposób, teoretycznie podniosło to trochę rangę serii, ale z drugiej strony, okazało się niestety strzałem w kolano. O ile, olchowe CE grały rewelacyjnie, a przy tym bardzo charakterystycznie, mahoniowe stały się po prostu niespecjalnie udanym substytutem Customa. Popularność CE z okresu prefactory jest w tym momencie na tyle duża, że PRS koło 2007 roku wprowadził do swej oferty ponownie model CE alder, niemniej jednak seria ta nie spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem ze strony klientów i po krótkim czasie została wycofana z produkcji.



Dodaj obrazek


Drewno to niestety nie wszystko - bardzo istotnym atutem PRSów prefactory były mosty firmy MilCom. Pierwsze z nich tzw. original Milcom, które spotkać można w modelach produkowanych do 1993 roku, były zrobione z jednego kawałka metalu. Później zostały one zastąpione przez mosty skręcane z dwóch części. Trudno dokładnie stwierdzić, kiedy to nastąpiło - spotykałem gitary z tych samych roczników z obydwoma wersjami. O ile nie zauważyłem jakiejś druzgoczącej różnicy między tymi dwoma modelami mostów, to różnica między MilComem, a innymi mostami jest już bardzo duża. Przekonałem się o tym na własnej skórze instalując w CE24 most L.R. Baggs dedykowany do stratów (konstrukcja ta sama, nawet rozstaw śrub się zgadza). Lżejszy niemal o połowę Baggs, spowodował taką degradację dźwięku, że został wymontowany jeszcze szybciej niż tam się znalazł. Mosty MilCom obrosły legendą do tego stopnia, że niektórzy próbowali zbić na tym majątek - nieżyjący już ED Roman, znany w amerykańskim środkowsku lutnik i właściciel jednego z największych sklepów z instrumentami, sprzedawał mosty Milcoma po 500 USD za sztukę.


Dodaj obrazek


Jedną z najbardziej rozpoznawalnych cech PRSów prefactory, jest small heel, czyli “małe kopyto”. Błednym jest stwierdzenie, że wszystkie PRSy ze starej fabryki były w takowy zaopatrzone. Duży heel pojawił się na dobrą sprawę w 1991 roku w wysokich modelach, by w 1993 wkroczyć do seryjnej produkcji w modelu Custom 22. Wprowadzono go, żeby poprawić intonację instrumentów w wysokich pozycjach. Niestety, wielu gitarzystom to rozwiązanie nie przypadło do gustu - jeśli ktoś lubi wycieczki powyżej 15stego progu, faktycznie wygodniejszym rozwiązaniem są stare wersje wyposażone w “small heel".
Idąc tropem dalszych zmian wprowadzonych przez firmę, nie należy zapomnieć o pickupach. Do 1991 roku modele Custom 24 wyposażone były w pickupy Standard Treble i Standard Bass. Mimo iż bardzo lubię późniejszy, kultowy już set - HFS i Vintage Bass, muszę przyznać, że stare pickupy w wielu aspektach były lepsze. Przede wszystkim były bardziej klarowne i dużo lepiej się splitowały. W połączeniu z Rotary Switchem, który pozwalał na uzyskiwanie połączeń typu single w fazie/ przeciwfazie oraz z obecnym do 1991 roku tzw. sweet switchem, można było uzyskać naprawdę szeroką paletę barw. Klarowność i twang jaki dało się w tych ustawieniach uzyskać była naprawdę zaskakująco podobna do wzorców Fendera.
Po przetestowaniu znacznej ilości tak egzemplarzy "pre" jak i "post" 1995, uważam, że w legendzie o modelach prefactory coś jest. Świetne CE24, które po 1995 zupełnie straciło swój blask, zdecydowanie więcej "grających" Customów pochodziło również sprzed 1995 roku. Nie znaczy to oczywiście, że wszystkie PRSy wyprodukowane w nowej fabryce, nie brzmiały - zdarzały się naprawdę niesamowite instrumenty. Mimo wszystko, jestem zdania, że kupując starego PRSa, ma się większe szanse na trafienie dobrze brzmiącego egzemplarza .Oprócz tego, będzie on oczywiście lepszą lokatą kapitału.

Foty: MH8 oprócz: nr 2 - thegearpage; nr 5 - Gałek

Kliknij tutaj aby zobaczyć artykuł